Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Basia jest ciągle w szpitalu, pod tlenem. Jest bardzo słaba, zupełnie bez sił, ale - żeby tylko nie zapeszyć - na ten moment Jej stan jest stabilny. Tak bardzo się cieszy z tych wszystkich dobrych rzeczy jakie się ostatnio zadziały - z wyjazdu Rewy, wyzdrowienia Toli i Stefci, z tego że szczeniaki u Jaagi rosną i są zdrowe. A jak mocno ucieszyła się z wyjazdu Miśka z Zamościa .... Basia bardzo dziękuje wszystkim za pamięć, a przede wszystkim za pomoc, za to wszystko co dzieje się tutaj podczas Jej nieobecności. Mam nadzieję, że niedługo będzie mogła coś sama napisać.
  2. Obiecałam Pikusi prezent na gwiazdkę, tylko nie wiem czego panience potrzeba ?
  3. Ja wierzę, mój Dżeki 12 kg, jeszcze niedawno przepędzał od miski 24 kilogramową Tosię a ona bez mrugnięcia okiem ustępowała, choć wcale nie jest zalęknioną czy nieśmiałą sunią, po prostu Dżekunio ma wielką osobowość i ogromne ego :-))
  4. A może zamówić już teraz, pod koniec roku może być różnie z dostawami, co Ty na to?
  5. Moim zdaniem to zły pomysł i taka zmiana na pewno nie byłaby korzystna pod żadnym względem ani dla Gai, ani dla szczeniąt. Po pierwsze same warunki bytowania bez porównania gorsze, nie mówiąc już o dyskomforcie psychicznym spowodowanym przenosinami w nowe miejsce. Uważam, że psiaki powinny zostać u Ciebie, i myślę że Basia też by tego chciała. Nie myślałam że Gaja aż tak mocno Cię ugryzła ....
  6. No nie widać :-)) Werwa jest, energia jest, cieszą takie wieści. Zaglądałam na wątek czekając na sygnał że hepatic się kończy, a tu cisza .... Czako ostatnio ma mniejszy apetyt, czy ktoś mnie wyprzedził z kupnem karmy ?
  7. Jak nasz chłopak się miewa ? Potrzeba mu czegoś ?
  8. Jak się trzymasz ? Domyślam się, że wciąż ciężko, ale napisz coś czasem, lżej na duszy kiedy człowiek podzieli się smutkiem i tęsknotą...
  9. Codziennie kontaktuję się z Basią, nie pisałam, bo liczyłam że będę mogła przekazać lepsze wieści o Jej stanie zdrowia, ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać. Kontakt z Basią jest utrudniony, tylko pisemny i nie jest w stanie pisać za dużo, dziś mi jeszcze nic nie odpisała. Basia na pewno nie będzie w stanie w najbliższym czasie opiekować się wątkiem, nie ma na razie żadnej poprawy. Bardzo martwi się sunią i szczeniakami, tym że nie może praktycznie niczego dla nich zrobić. Czy możemy prosić o pomoc ?
  10. Przyszłam pożegnać Sarunię .... Zawsze jest za wcześnie, ale dobrze że choć przez ostatnie lata zaznała domowego ciepła, miłości i opieki. Śpij spokojnie maleńka.
  11. Jak dobrze czytać takie wieści, Kubunio chce jeszcze pożyć, nie podda się łatwo. Mina dziarska, pyszczek w misce - nie wygląda by chciał się żegnać :-)) Jeszcze trochę Cię pozalewa
  12. Niestety, wiemy co masz na myśli :-((
  13. Wierzyć się nie chce że to możliwe, że da się tak po prostu omijać - przez cztery dni - żywą istotę, która cierpi .... A jednak się da. Cztery dni biedak cierpiał, a jak już ktoś się nad nim zlitował, to jakiś ekspert od złamań bez rtg go uśpił .... No płakać się chce ....
  14. Nawet nie dał biedakowi szansy .... Leżał w tak odludnym miejscu, czy tacy ludzie bez serca ?
  15. Ale smutne wieści, tyle psiaków choruje.... Oby Sarcia jeszcze dostała trochę dobrego czasu, oby jeszcze mogła poleżeć z Agusią na wspólnym posłanku....
  16. Bardzo smutne wieści, ale może leczenie pomoże i Kubuś dostanie jeszcze choć trochę dobrego czasu .....
  17. Ja też zostaję z Rewą, należy się suni lepsze życie. Po smutnym pyszczku i spojrzeniu widać, że za wiele dobrego to jej w życiu nie spotkało ....
  18. Zawsze ich brakuje, wszystkich które odeszły, niezależnie ile czasu upłynie....
  19. Ja jestem za, to szczególnie delikatny piesio. Nieraz patrząc na zdjęcia Lemonka myślałam o tym, że trudno będzie mu odnaleźć się w nowym miejscu, pozostanie w DT to dobra decyzja.
  20. Ten lek sildenafil, to skuteczny lek, bierze go mój Dżekuś na obniżenie ciśnienia płucnego też przy chorobie serca - przestał się dusić, ma lepszą wydolność wysiłkową. Mam nadzieję. że Agusi też pomoże :-))
  21. To samo sobie pomyślałam patrząc na to zdjęcie
  22. Gdy dzieje się coś złego, wieczory zawsze są najgorsze. W ciągu dnia człowiek w pracy, potem zawsze coś do zrobienia, telefony, sprawy do załatwienia, głowa wciąż czymś zajęta, a wieczorem, w ciszy myśli zaczynają krążyć i wracają wspomnienia które tak kochamy, a które tak nas bolą....... Trzymaj się, kiedyś przestanie boleć, tęsknota nie zniknie, ale ból tak, i na wspomnienie Olenka uśmiechniesz się.
  23. Wieczny głodomór, lubię takie pieski - kocha jeść, czyli zdrowy :-)) Bardzo się cieszę się że Tuptula w formie i zadowolony z życia. Mam nadzieję, że jeszcze długo tak pozostanie.
×
×
  • Create New...