limonka80
Members-
Posts
4501 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by limonka80
-
Moje - jak to nazwałaś - "pretensje" na pewno nie były skierowane do Pani Marty. Wiem że robi tam więcej niż się da, i że robi to kosztem swojego zdrowia, czasu, nie wspominajś o finansach. Mieszkam w innej części Polski i pewnie nie do końca rozumiem tamtejsze realia, ale mimo to nie zgodzę się, że pozostawienie na tydzień psa ze złamaniem bez środków przeciwbólowych jest czymś do przyjęcia. Tyśka, ja nie roztrząsam, chyba wiesz, że to nie mój styl, tylko aż się we mnie zagototowało na myśl że ten pies leży ze złamaną łąpą i cierpi. Wiem, nie on jeden, ale myślałam, że skoro został zauważony to to cierpienie skończy się szybciej. I może właśnie chodzi o to. że gminy się przyzwyczaiły do tego że są wyręczane i nic nie muszą. Odpowiada im ten stan rzeczy i same z siebie nic nie zmienią. Ale te gminy funcjonują w większej strukturze - nad nimi są powiaty, nad powiatami urzędy marszałkowskie województwa. Być może liczne maile opisujące sytuację i nie wypełnianie przez gminę zadań w kwestii pomocy zwierzętom trafiły by w końcu na urzędnika wyższej instancji który by sie tym zainteresował. A nie ma większej motywacji do działania dla urzędów niższego szczebla niż perspektywa kontroli. I jeszcze raz chciałam podkreślić - nie do Pani Marty był skierowany mój poprzedni post.
-
Miałam dziś koszmarny dzień, ale na pocieszenie dużo dobrego dzieje się u suni. Tak się cieszę, że może jednak zaświeci dla niej słońce i zamiast tego smutnego,pyszczka zobaczymy psi uśmiech.... Często oglądamy zdjęcia ze schroniska, jest nam żal jakiegoś psiaka, myślimy o nim, ale czas mija, a kiedy podczas kolejnej wizyty Toli w schronisku okazuje się, że już go nie ma, jest nam tak ciężko i smutno, ale już za późno, już nie cofniemy czasu ..... Tak było z Pręguskiem, Misiem, owczarkiem z guzem i setkami innych odejścia których nawet nikt nie zauważył.... Nie pozwólmy by tak stało się z tą smutną sunią, by podzieliła los tych, które nie doczekały. Czy ktoś jeszcze mógłby dołączyć do drużyny suni i dołożyć się do kosztów utrzymania? Tak mało już brakuje by wyrwała się z tego miejsca, by poczuła trawę pod łapkami... Bardzo prosimy ...
-
Bardzo Ci dziękuję, sunia bardzo potrzebuje życzliwych ludzi
-
Dziękuję Aga Położę się koło Ciebie, bo też ostatnio leżę i kwiczę, choć niezbyt radośnie :-// Bardzo Ci dziękuję , sunia nawet troszeczkę do Suvi podobna, tylko chyba bardziej otwarta na człowieka, z taką nadzieją patrzy w jego stronę.....
-
Bardzo, bardzo Wam dziękuję, może jest nadzieja dla suni.
-
Np przecież ona tak prosi ....
-
Nikogo nie wzruszyło smutne spojrzenie suni, ani to, że być może niewiele jej czasu zostało, i okaże się, że podczas kolejnej wizyty już jej nie będzie przy siatce.... Naprawdę nikt nie znajdzie dla suni choć kilku złotych ? Żeby mogła choć trochę godnie pożyć, zaznać trochę dobrego życia, mam przeczucie że ona nie ma wiele czasu ....
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Przelałam parę złotych dla Tuptusia na konto skarbnika Aldrumki. -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Moli, a ile Tuptuś potrzebuje na już ? Obiecałam że wspomogę Tuptusia, ale czekam na wypłatę .... Zgodziłaś się być BDT, ale to nie znaczy przecież, że całe koszty mają spaść na Ciebie. -
Ależ ma smutne spojrzenie .... Może udałoby się nazbierać na godną resztę życia dla suńki ? Jaaga napisała że mogłaby do nich przyjechać, to dla suni szansa, bo ten nienaturalnie duży brzuch raczej oznaką zdrowia nie jest ..... Dałabym suni 50 zł/mc, może ktoś jeszcze znajdzie dla biduli grosik ?
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Na razie żyje sobie i może nie jest to super życie, ale tylko takie mu już zostało, a skoro coś jeszcze go interesuje i sprawia mu radość to czemu mu to odbierać. Myślę że kiedy ten moment przyjdzie, będziesz wiedziała że to już .... -
Myślałam raczej o piesku który jest na miejscu w Krakowie, bo napoczęta fiolka musi być szybko zużyta, z tego co kojarzę mówiła moja wetka że max kilka godzin. Poza tym Dżekunio dostał 2 tygodnie temu więc jest zabezpieczony. Może ktoś zna pieska z bólem któremu librela by się przydała, nie musi być z dogo ... Oczywiście nieodpłatnie, żeby było jasne.
-
Też nie mogę uwierzyć, że pies ponad tydzień cierpi praktycznie bez pomocy. Rozumiem że to bardzo ciężki teren, ale stan tego psa też jest ciężki. Przecież on niewyobrażalnie cierpi. Opis prześwietlenia nie wróży najlepiej, ... złamanie kości piszczelowej z zaburzenie osi kończyny z dalszym odłamem odwiedzionym bocznie, wyczuwalna krepitacja i niestabilność odłamów, duża przebudowa w okolicy złamania" to było parę dni temu, a łapa wciąż bez unieruchomienia .... Pies jest na najlepszej drodze do utraty łapy. O bólu nie wspomnę....
-
Ja myślę że nie ma co czekać, tylko wziąć tę 15 póki jest. O ile pamiętam, to 20mg wychodziło 260 zł na jedno podanie, 15 o 100 zł drożej, to sporo ale myślę że warto. Tak jak pisałam, pokryję różnicę, a za miesiąc może pojawi się w hurtowniach 20 mg. A może mamy w okolicy jakiegoś małego staruszka któremu librela by się przydała, a nie ma pieniędzy ? Żeby tej reszty z drugiej fiolki nie marnować...
-
Szybko znalazł dom, a tak by pewnie wciąż siedział w schronie ....
-
To się cieszę. Flapi myj łapki :-)) A tak w ogóle to cudna ta Flapi, mordka taka biała od zawsze, czy sunia posiwiała ?