limonka80
Members-
Posts
4534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by limonka80
-
Wpłata nie mogła jeszcze dojść, wpłaciłam wczoraj późnym wieczorem, pewnie będzie na koncie dopiero w poniedziałek. Nie byłoby lepiej dla Amelki żeby leczył ją jeden weterynarz? Mam jeszcze parę złotych zarezerwowanych dla Burego, w razie pilnej potrzeby mogę je przelać dla małej. Przepraszam że tak się wtrącam, ale bardzo mi żal Amelki, tyle przeszła i wciąż mimo starań i opieki nie może dziewczyna jakoś porządnie stanąć na łapkach...
-
Przepraszam że tak drążę, ale czy coś mi się pomyliło i on wcale nie był brany pod uwagę do wyjazdu, czy coś poszło nie tak i plany się zmieniły?
-
Nie wiem dlaczego, ale byłam przekonana że on też wyjeżdza. Szukałam jego wątku bo też chciałam go wesprzeć finansowo - to on ogrzewał Burego który jedzie do Jaagi, no i wygląda na takiego dobrego psa... Szkoda ...
-
Chciałam zapytac o tego pieska który ogrzewa Burego, on nie jedzie? Kilka razy była o nim wzmianka i myślałam że on też się uratuje, ale cisza o biedaku... Zostaje w schronisku?
-
Tak, byliśmy z Dżekusiem i u onkologa i u naszej pani doktor, właścicielki kliniki w której leczymy go od początku. Robiliśmy badania krwi, prześwietlenie płuc, usg jamy brzusznej i serca. Narkoza nie jest największym problemem, raczej dochodzenie do siebie organizmu po operacji - trzeba by wyciąć znaczną część mięśnia piersiowego tam jest zakotwiczony jeden guzek oraz usunąć fragmenty żeber - drugi guzek który jest umiejscowiony głęboko w przestrzeni międzyżebrowej. Obydwoje weterynarze odradzają, twierdząc że jest szansa iż ten rodzaj guza spowolni tempo wzrostu - nie pamiętam ,a jestem w pracy - ale chyba była to mastocytoma - a inwazyjność operacji bardziej zaszkodzi tak leciwemu psu. Na odporność bierze Fitmin Purity WIEK i ODPORNOŚĆ oraz Immunodol ; na stawy Arthro Collagen i Arthro Dol Czarci pazur. Tydzień temu skończył GeriatiVet który brał przez ostatnie pół roku. Do jedzenia (gotuję dla niego brązowy ryż pół na pół z białym + wołowina lub indyk lub piersi z kaczki + warzywa) dodaję mu olej z wiesiołka zamiennie z olejem z czarnuszki. Od biopsji bierze Neoplasmoxan. Myślę że więcej się nie da :-) Mój mąż mówi że Dżek będzie żył 104 lata :-) Ten guzek teraz wycinamy tylko dlatego, że upośledza mu widzenie - rosnąc zamyka powiekę. Raczej jest niegroźny, po prostu niefortunne miejsce, przeszkadza. Twoje psiaki - cudne, ale bym wyprzytulała... Nie ogarniam wstawiania na dogo zdjęć, więc mojego nie zamieszczę, ale uwierz - to najpiękniejszy pies świata. Co do Kubusia - tak jak obiecałam, wesprę go na pewno, musi chłopak stanąć w końcu pewnie na łapach, całe życie przed nim :-)
-
U nas tak samo, łyka te pastylki jak ludzie tic-taki :-) ale widać że dają efekty. To całkiem dziarski staruszek, mordka siwa ale nie drepcze, tylko biega, jeszcze i ptaki pogoni a jak się cieszy że odlatują... sapie potem kilka minut, ale radość życia jest. Niestety jednak bez operacji się nie obejdzie - ten ostatni guzek, nad okiem rośnie szybko i trzeba usunąć, bo naciska na powiekę i zaczyna zasłaniać oko. Na szczęście jest miękki i ruchomy, wetka mówi że to raczej tłuszczak. Biopsji nie będziemy robić, od razu wycinamy bo pogarsza psiakowi komfort patrzenia. Pozostałych dwóch zakotwiczonych nie ruszamy. O Kubusiu pamiętam, na pewno dołożę się do operacji jednej i drugiej łapki, tylko po wypłacie, bo bardzo mnie ostatnio poniosło na dogo... Tyle jest tych biedaków że człowiek traci głowę i płynność finansową ... Myślę że to tylko kwestia czasu jak mąż wystąpi o rozdzielność majątkową :-)
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Rozumiem że 300 zł to za mało by kupić dobrą budę, jeśli znajdzie się taka do 500 zł to dopłacę różnicę. Najwyżej mąż wystąpi o rozdzielność majątkową :-) Tak bardzo mi żal tego psa i tego że nie mógł dziś wyjechać... -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wielka szkoda... tak liczyłam że się uda biedaka jutro wyciągnąć. Jestem w pracy, ale wciąż zaglądam w nadziei na dobre wieści... Szkoda. Żeby tylko dotrwał. -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jeśli transport większego psa jak Bury więcej kosztuje, to dołożę ile trzeba żeby tylko jutro wyjechał. To byłoby okropne gdyby odszedł kilka dni przed nadejściem pomocy. -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Na prywatne, jakoś wolę tak wpłacać, bo wydaje mi się że pieniądze szybciej pod ręką w razie pilnej potrzeby... -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Na budę już ma - wpłaciłam przed chwilą :-) -
Tak, zaraz zrobię przelew. Może jak pierwsze pieniądze będą na koncie, to przyciągną kolejne wpłaty :-)
-
Nie wiedziałam że potrzeba aż tyle - mam na myśli kojec. Myślałam że potrzebna buda, transport, karma no i w razie potrzeby leczenie, na to zawsze by się zebrało, kojec to znaczny wydatek. Mogę zasponsorować budę dla biedaka i dokładać na karmę, ale to niewiele da, pozostanie spory brak. Nie wiem... Bardzo mi go żal, ale rozumiem że zabranie psa to odpowiedzialność i trzeba mierzyć siły na zamiary. Ten kojec najgorszy....
-
Uda się. Zasługuje na lepsze życie, wszystkie te psiaki zasługują ale ten już ledwo trzyma się na łapach, to dla niego ostatni moment. Przelicze zaskórniaki i coś jeszcze dołożę :-) Damy radę.
-
To ten sam pies o którym pomyślałam że ten drugi, jaśniejszy chce go ogrzać, dołożę 100 zł dla biedaka.
-
Tak, ta bezsilność jest straszna, ale to że wyjedzie choć jeden pies to duże pocieszenie, kiedy ogląda się potem zdjęcia z DS - bezcenne :-)
-
Jeszcze raz się przyjrzałam i pomyślałam, że może ten psiak szuka bliskości, ale też chce ogrzać tego drugiego który wygląda na starszego i ledwo stoi na łapach...
-
Ależ to rozdzierający serce widok, tak bardzo biedak szuka bliskości....
-
Bardzo dziękujemy, mam nadzieję że tak bedzie. Większośc życia miał podłą, dopiero od pięciu lat jest z nami i nadrabia stracony czas :-) Dziękuję, dobrze wiedzieć że tak uważasz, bo choć podjęliśmy decyzję że nie operujemy, to momentami pojawia się niepokój, wątpliwość że może to zła decyzja, że nie walczymy o niego, pozbawiamy go szansy... W takich momentach dobrze jest wiedzieć że ktoś patrzący obiektywnie uważa tak samo.