Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by limonka80

  1. Czytając o pachnących gatkach Pikusi parsknęłam kawą w monitor Koleżanka zza biurka dziwnie spojrzała..... Pikusia nie wie nawet jak jej się pofarciło, a może właśnie wie i dlatego ciągle taka roześmiana......
  2. Ja się muszę wypisać z tej dogomanii, bo bankructwo niechybne mnie czeka. Miałam zmniejszyć ilość deklaracji, bo już ich ilość nieco mnie przerasta, ale Olafek się pojawił.... Dla niego jeszcze 40 zł/mc wyskrobię.
  3. Fajnie że szatan, łobuzuje, znaczy żyć się chce :-))
  4. Pamiętam to zdjęcie na którym Quatro opiera łepek na grzbiecie Boryska, moja teoria była taka, że Quatro chciał ogrzać Borysa :-)) Ktoś napisał że to raczej była oznaka dominacji, ale ja wolę nasze teorie... :-))
  5. Ale piękne miejsce.... Zulcia pewnie spędziła tam wiele szczęśliwych chwil, może jeszcze nabierze choć trochę więcej sił żeby nacieszyć się ciepłem i trawą.... jeszcze choć trochę.... Bardzo Wam tego życzę.
  6. Ale piękne miejsce.... Zulcia pewnie spędziła tam wiele szczęśliwych chwil, może jeszcze nabierze choć trochę więcej sił żeby nacieszyć się ciepłem i trawą.... jeszcze choć trochę.... Bardzo Wam tego życzę.
  7. To tak jak mój głodomór Dżekosław :-))
  8. A ja myślę że raczej by zostały :-)) co z tego że muszą się dzielić Twoją miłością, tyle jej jest do podziału, że jeszcze by się drugie tyle piesków by załapało i pokrzywdzone by nie były :-))
  9. Przed chwilą wpłaciłam dla Amelki 100 zł, wiem że na wszystkie badania za mało ale chociaż na któreś z nich.... Pod koniec miesiąca jeszcze dla suni wpłacę. Napisz proszę ile miesięcznie kosztowałyby dla Amelki puszki które powinna jeść. Będę dla niej wpłacać co miesiąc ( jeśli są różne rodzaje to wybierz takie, żeby oprócz tego że dla niej zdrowe, to żeby jej też smakowały, mogą być droższe) :-))
  10. Ja też, miło się czyta, powodzi się chłopakowi :-))
  11. Bardzo się cieszę z takich wieści. Podoba mi się określenie " Pani Jaśminkowa" ale najbardziej podoba mi się to co pani napisała na końcu: :-))
  12. Takie piękne, ufne psie oczy.... Los jest taki niesprawiedliwy. Ona początkowo miala przyjechać z naszymi suniami, tylko się rozkaszlała,prawda ? Tak mało zabrako żeby jej się udało... Ale żal...
  13. Bardzo dziękuję :-)) To dobre wieści, oby tak dalej. Kubuś świetnie wygląda na filmiku, trochę inaczej stawia łapę, ale idzie sobie twardziel jak gdyby nigdy nic....
  14. Nasz Dżekunio od około trzech tygodni ciut lepiej. Ustabilizował się, nie ma "skoków" w jego zachowaniu od skrajnej nadpobudliwości do letargu kilkakrotnie w ciągu jednego popołudnia, jak to miało miejcse w marcu. Wciąż nie wiemy co bylo przyczyną omdleń, ale po prostu cieszę się że ustały. Wetka przypuszcza że mogły być spowodowane właśnie tą skrajną monentami ekscytacją ( Dżeki ma chore serce). Bierze canergy i ma zmienione leki na serce i na razie (odpukać) jest dobrze. Co do guzków to po wyciętym nad okiem ani śladu, na piersi nie rośnie, ten w przestrzeni międzyżebrowej - moim zdaniem - nieznacznie urósł , ale mój mąż uważa że nie, wetka że też nie, czyli jest 2:1 że nie :-)) Dżeki bierze neoplasmoxan może faktycznie pomaga. Dżekunio dużo odpoczywa, śpi, ale jest wesoły, chce się bawić z innymi psami, tylko siły już nie te, rozpędzi się a potem sapie i sapie..... ogólnie umysłowo prawie wrócił wcześniejszy Dżeki - wesoły, towarzyski przytulas i łobuz, a wcześniej było tak że był jakiś odcięty, nieobecny, patrzył jakby nie poznawał, wolał siedziec tam gdzie nas nie było. Teraz też myli wejścia do klatki schodowej, w windzie chce koniecznie wyjść ścianą w której nie ma drzwi, czasem się zawiesi, czasem w środku głaskania nagle ziewnie i prawie w momencie zasypia (a chrapie jak stary chłop:-)) itp. ale znów patrzy w oczy tym swoim łobuzerskim spojrzeniem jak mój Dżekuś a nie jak obcy pies który mnie nie poznaje, i choć wiem że to nie jest na zawsze, ale jest teraz, i jestem szczęśliwa. Pamiętam jak ostatnio pisałaś że Twoje psiaki w porządku, mam nadzieję że dalej tak jest. Nam też nadzieję że łapka Kuby dobrze się goi, wiem trzeba czekać ale człowiek chciałby już... :-))
  15. Ares docenia sen w bezpiecznym i ciepłym miejscu, dlatego tyle śpi, jeszcze się nie nacieszył... Nie martw się chłopaku, nikt ci tego nie odbierze :-))
  16. Jaką on ma zadziwioną minę i okrągłe ze zdziwienia oczy, - gdzie mnie zabrałaś ? jakie to fajne miejsce ten las, nigdy nikt mnie wcześniej nie zabrał na spacer ....
  17. Nie wiem nawet czy nie ważniejsze - czasem spacerując z moim Dżekim widzę rasowe pieski w markowych ubrankach i obrożach, ale takie...bez życia i radości, bo idą z kimś, ale tak jakby same - opiekun/ka albo rozmawia przez telefon, albo się w niego bez przerwy wpatruje a na psa nie zwraca najmniejszej uwagi. Te psy takie .... biedne. Nie to co roześmiana Pikusia ze szczęściem wypisanym na pyszczku :-)) Pieniądze są bardzo ważne żeby zapewnić psiakowi - zwłaszcza choremu - potrzebne warunki i opiekę jakiej potrzebuje, ale te pieniądze na niewiele się zdadzą jeśli nie ma się serca dla psa, do ponoszenia trudów codziennej opieki nad nim. Pieniądze się znajdą, serca się nie kupi - Pikusia mała szczęściara :-))
  18. Jaką Dunio ma miłą, poczciwą mordkę.... wcześniejsze zdjęcia nie oddawały jego uroku, a jaki śmiały, już by chciał na kolana :-)) Ależ się cieszę że jest już w domu....
  19. Wydatki pewnie będą, ale jest nas tu całkiem sporo którym dobro staruszków leży na sercu, nie martwmy się na zapas, jakoś sobie poradzimy :-))
×
×
  • Create New...