Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19323
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziś powinna dojść, bo przyszedł SMS od kuriera. Wstawiam fotke Szymona, bo się też załapał dziś
  2. Dziś Andrzej omyłkowo wypuścił duże psy, zanim wyszedł Artur. Wypuścił go więc też, a ja zostałam, żeby pilnować kupy i ją zebrać. Jakie było moje zdziwienie, kiedy Mela go obwachala i wpadła w jakąś radosną głupawkę. Artur nie chciał wrócić ze mną do domu. Już godzinę są w ogrodzie z Melą i się cały czas sobą zajmują. To wręcz wydawałoby się niemożliwe, że poznali się po roku, a jednak. Przyjechali z tego samego hotelu, gdzie byli dość długo. Aż tak radośnie to Mela nie bawi się nawet z Kajem.
  3. To już musisz pytać na wątku Agata. Z tego co pamiętam na początku były zdjecia z innymi psami, więc pewnie włascicielka hotelu odrobaczyła je, tym bardziej że to były większe psy, więc już przy zarobaczeniu koszty tabletek są naprawdę spore. Ostatnio za profilaktycznie podany jednorazowy Drontal dla Ciapciaka zapłaciłam 60 zł. Teraz koszt Aniprazolu dla Artura to 3 dnix3 tabl x 2 serie, wiec 180 zł. To samo miałam napisać. Też pewniej czuję się spacerując na wsi, niż kiedy mieszkałam w mieście. Dlatego nie weszłabym ze swoim na miejskie wybiegi dla psów. To coś jak parkowe piaskownice dla dzieci
  4. Bez względu na szczeniaki nie chciałaby mieć środowiska z robalami i zarażać inne psy. Moje szczeniaki nie wychodzą, ich matki w czasie odchowu nie mają dostępu do miejsc, gdzie chodzą duże psy. Inaczej zresztą nie miałoby sensu badanie i testowanie każdego szczeniaka praktycznie po kilka razy. Środki do dezynfekcji stosuję cały czas, piorę psie rzeczy z dodatkiem Domestosu czy Virkonu. Teraz po prostu zwiększyłam stosowane środki ostrożności. Tak samo badam każdą nową kurę i poddaje kwarantannie. Potem też podaję profilaktycznie srodki na nicienie czy kokcydie, bo przylatuja wroble i gołębie. Nawet szczury mają badany kał i świnia. Po prostu brzydzą mnie robale. Nie zjadłabym kupnego jajka, bo wiem że każdy zakupiony ptak miał min. jeden endopasożyt, nie mówiąc o tym, co między piórami. Zresztą psy są w domu, śpię z moimi małymi, więc nie wyobrażam sobie życia w robalach.
  5. Wet wystawił fakture i w sumie jest 400 zł, bo doliczył jeszcze USG pecherza. Faktura poszła od razu do ZEA.
  6. Musze Ci przyznać rację. Z drugiej strony na pocieszenie, wszystkie to psy, które gdyby nie Ty, to nie wyszłyby nigdy ze schroniska. Na dokładkę teraz, kiedy wróciła, to od razu rzuciła się na Zewa. Zew uciekł po tym do budy i boi się wyjść. Andrzej zamknął ją do kojca, niech ochłonie. Dostałam fakturę za odrobaczenie, badanie RTG, badanie kału, test na lamblie - 150 zł. To już bedzie do opłacenia ze zbiórki. Za dzisiejsze pełne badanie krwi na razie faktura nie poszła, bo czekamy na wyniki, czy nie trzeba będzie wprowadzić jakiegoś leku.
  7. Chciałam jeszcze rozliczyć wydatki poza fundacyjne, z pieniędzy zebranych na moim koncie z bazarków. 40 zł kosztował Sedalin, paragon, żeby się nie zgubił, schowałam tak skutecznie, że na razie go szukam jak znajdę, to wstawię. 40 zł paliwo do Tychów i 10 zł połowa tubki masci Ubrolexin, którą wzięłam do Tychów, zeby dr Olender wyczyściła mu uszy i ją założyła. Niestety, Osurnia jest teraz tak droga, że w ramach oszczędności jechałam ze swoja maścią. Tym sposobem zaoszczędziłam 110 zł. Powiedziała, że wczesniej podana Osurnia zadziałała, bo była jeszcze wydzielina do usunięcia, ale nie ma już stanu zapalnego i raczej nie trzeba bedzie powtarzać już podawania leku.
  8. Ty to potrafisz namieszać w głowie. Dziś rano razem z kupą usunęłam wierzchnią warstwę ziemi na wszelki wypadek. Przyjechał Andrzej ze szkoły i mówi, że kiedy byłam z Arturem na spacerze, to mogłam usunąć ziemię razem z kupą. Zaskoczyłam go, że usunęłam. Do tego pranie w większej ilości domestosu, a mycie podłogi w pokoju w najsilniejszym środku do dezynfekcji. Chyba musze Cię zablokować, żebyś nie siała spustoszenia w mojej psychice
  9. Andrzej od godziny koczuje w kolejce pod przychodnią i ponoć zapowiada się jeszcze na długo. Zadzwoniłam na moment i poczułam się jak w środku schroniska. Koda jazgotem postawiła na nogi całą przychodnię i wszystkich pacjentów. Mało mi ucho nie odpadło.
  10. Wczoraj wieczorem było koszmarnie. Amely budziła się i nie potrafiła zlokalizować powodu bólu. Kręciła się, miotała, przewracała, gryzła swoje tylne łapki, bo nie kojarzyła, że są jej i to nie one powoduja ból. Tak było do pierwszej w nocy, cały dom postawiła na nogach, ciągle psy szczekały przez jej histeryczne wrzaski. Wyścielilam pół pokoju drybedami na które dałam antystresowe legowiska, na resztę dalam poszwy z kołder, żeby nie położyła się na gołych płytkach. Dziś rano zastałam to wszystko totalnie umazane rozdeptaną i rozdrobnioną kupą. Ręce mi opadły, bo mam tego 4 pralki prania Po jednym psie. Ja już nawet nocą piorę , bo w dzień nie wyrabiam.
  11. Dzięki za radę, będę jej w niej moczyć jedzenie. Wodę z ziemniaków jeśli bez soli, to daje do kwiatków, a zwykłą zalewam jedzenie świni.
  12. Jutro jedzie na badania, to ją zważymy. Mam na dziś jeszcze tylko intestinal i musimy wiedzieć, czy kupić zwykła czy potrzebna dieta. Niestety, tyle psów wymaga zabiegów,wizyt i badań, że mąż nie nadąża z nimi jeździć. Przydaby się jakis wolontariusz w okolicy, kogo można byłoby poprosić o pomoc np w jeżdżeniu do weta.
  13. Nadziejko, już napisałam, tylko coś mi szwankuje tel. i pierwsze weszło samo zdjęcie, bez tekstu.
  14. Amely dzisiaj przeszła mastektomię. Koszt operacji 350 zł. Miała też robione usg pęcherza i znowu jest wypełniony cały kryształkami. Nie powinna jeść suchej karmy. Mam podać antybiotyk w tabletkach; spróbuję choć wątpię czy mi się uda coś przemycić. I zęby pilnie do zrobienia
  15. Tak właśnie mówiła wetka. Na szczęście robi kupy na spacerach przy nas i od razu sprzątamy. Jedyny raz miałam psa z wlosogłowka 26 lat temu. Artur był dość dawno odrobaczany i jednorazową dawką, a wcześniej miał 1,5 roczna przerwę w odrobaczeniu. Już któryś raz przekonuje się, że dokładne badania kału po przyjeździe są bardzo ważne. Niby nic się nie dzieje, a jednak często coś wychodzi. Gdyby tego nie wykryć, to rozniesie się po środowisku. Ludzie nie badają często, a czytam czy słyszę że zmieniają karmy, wymyslają alergie, weci dają antybiotyki, żeby zatrzymać biegunkę. Odrobaczanie w ślepo też niewiele daje. Artur miałby dalej pasożyta, gdyby dziś dostał tylko jedną dawkę
  16. Zadzwoniła p.doktor, że wyszły w kale wlosogłówki. Musimy go odrobaczyć Aniprazolem 3 dni pod rząd I powtórka za 2 tyg. Dałam znać, do stowarzyszenia, bo maja w tym hotelu jeszcze jednego psa, żeby zadzwonili i powiedzieli właścicielowi.
  17. Balbinka jest przekochana. Tylko również 1przydałaby się jej kapiel I pielęgnacja. Pozazdrościła Arturowi, że mu robiłam zdjecia I też zapozowała, ale od spodu
×
×
  • Create New...