Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nadal nie dostałam odpowiedzi, choć późnym wieczorem jeszcze smsowałam. spróbuję ok 10.00 zadzwonić. Chyba jednak nie ma w tej sytuacji za bardzo co liczyć na tę opcję, bo jutro już transport. Może ktoś go jednak weźmie gdzieś pod opiekę? Bez odważniejszego brata zdziczeje w przytulisku Ja juz nie mam innych pomysłów.
  2. Dziękuje, juz uzupełniam i na FB wstawię wpłaty, ktore stamtad Grey otrzymał.
  3. Pisałam, ze zadzwoniłam i ma rozmawiac z córką odnosnie tego czy w ogóle mają miejsce i kosztów. Jak coś się dowiem, to dam znać. Prosiłam o informację dziś, bo jak cos, to trzeba organizować jego wyjazd w sobotę razem z bratem, więc czasu nie ma za wiele.
  4. Ślicznie Nadziejko dziękuje i potwierdzam, że pieniądze sa na koncie. Juz zaznaczam na pierwszej.
  5. Z prośbą o co, bo nie zrozumiałam? Musze dostać na maila RTG z Tychów, a na razie czekam. O to i dzwoniłam i pisałam. Mam tylko swoje zdjecia zrobione telefonem z ekranu monitora w przychodni. Myslę, że i tak musiałabym miec wynik i opis z tomografii, zeby pytać w Czechach o koszty. Grey nie może jeszcze byc usypiany do kolejnego badania.
  6. To sa hodowczynie, maja dostatek swoich psów. One maja psy, które biorą na handling. Niektóre są u nich do uzyskania tytułów. Jesli juz, to jest możliwy platny pobyt. Ja tez jak daję do nich moje psy przed i na wystawy, to płacę.
  7. Zadzwoniłam, ma zapytać córkę czy dadzą radę go wziąć i da mi znać. Myślę, że Zea pewnie też zgodziłaby się kupić mu na początek jedzenie, jak jego bratu. Tylko chyba zbyt ryzykowne wieźć psa przez pół Polski bez opcji opieki po nauce chodzenia na smyczy. Musiałby mieć zapewnionego opiekuna i jakieś miejsce.
  8. Żal mi tego drugiego niesamowicie. Moje znajome hodowczynie i handlerki mieszkające prawie po sasiedzku potrafią nauczyć chodzenia na smyczy chyba każdego psa. Zreszta mlodsza z nich, corka prowadzi kursy handlingu w ZKwP. Mogłabym podpytać o możliwość wzięcia psa na czas nauki, tylko co dalej? I faktury za pobyt u nich też nie byłoby. Ja po opanowaniu chodzenia i tak nie dałabym rady go wziąć. Mogę popytać o cenę pobytu, ale pies musiałby mieć jakąś opcje kiedy opanuje chodzenie.
  9. Konsultacja nawet mailowa teraz kosztuje kilkaset zlotych praktycznie wszedzie. Ryzyko ropnia czy krwiaka nie dotyczą nosa. Odnoszą się do tego, co znajduje się pod czaszką po drugiej stronie głowy i co mamy sprawdzić MRI. Niestety pocisk też tak sobie nie wleciał, bo uszkodził nerwy. Dlatego nastąpił już zanik mięśni na calej połowie głowy od szyi po nos. Może mu jeszcze doskwierać właśnie to, co dzieje się dzieje z mózgiem, a czego nie można zobaczyć, bo MRI nie można wykonać z powodu pocisku. Oko dalej jest wytrzeszczone, a jak mówi dr Olender miejsca pod czaszką jest określoną ilość i więcej się nie zmiesci i jeśli coś tam jeszcze jest, to po prostu uciska na resztę. Nie dostałam jeszcze zdjęć RTG mailem, o co prosiłam. Niestety, ale każda konsultacja czy prośbą trwa i czasem wymaga kilku przypomnień, a żeby tego dokonać, to trzeba spędzić trochę czasu na telefonie, żeby dodzwonić się i porozmawiać z lekarzem.l
  10. Dziś rozmawiałam z wetką, która miałaby operować Greya i wysłalam jej zdjecia. Niestety bez tomografii i dokladnego okreslenia lokalizacji nie da się jednak nic zrobić. Ogólnie najlepiej byłoby pocisk zostawić i nie ruszać. Jest w kości nosa, trzeba będzie kości piłować, żeby tam się dostać; bardzo ukrwione okolice, może dostać krwotoku. Może dałoby się zrobić endoskopowo w Czechach u dr Novaka, ale wiadomo że tam każda operacja to kwestia kilku dobrych tysięcy. Niestety moje maniakalne wręcz udostępnienia na grupach pomocowych przyniosły zerowy efekt. Wpłaciły 4 znajome osoby - w sumie 225 zl. Jeszcze nigdy nie czułam się tak bezradna, jak przy nim...
  11. Chciałam tutaj podziękować Poker za ogromny karton z rzeczami dla psiaków, który wczoraj od Niej dostaliśmy Wszystko się akurat przyda, bo przy Greyu nie tylko skończyły się zapasy, ale i muszę "polować" w lumpeksach na koce, poszewki i kołderki.
  12. Najtaniej teraz wychodzi Brit. Może być senior. Dzięki
  13. Rozliczenie Szymka za luty 380 zł w tym 317,37 zł opieka I 62,63 zł zwrot za karmę Brit M
  14. Rozliczenie Weny za luty 450 zł w tym faktura na Zea 150 zł. 300 zł, z tego opieka 174,85 zł I karma Brit Light 125,15 zł.
  15. Rozliczenie Luny za luty: 400 zł faktura za hotelowanie i zwrot 83,50 zł za karmę Brit Adult M.
  16. Rozliczenie Kody za luty:27x14 zł-378 zł+ 15 zł za paliwo na wczorajszy wyjazd na RTG. Razem faktura wyniesie więc 393 zł.
  17. Rozliczenie za luty: do wplaty 250 zl w tym 126 zł opieka i 123,99 zł karma. Omyłkowo kupiłam dla młodych nie adult, ale wszystko i tak smakowało.
  18. Wstawiam rozliczenie za luty - 320 zł. Karma jeszcze z TOZ-u. Tyśko, możesz mi na priv wysłać nr tel. Do Marty Alicji, bo mam nowy telefon i nie zapisały mi się numery na karcie. Chciałam Jej wysłać paragon
  19. Rozliczenie za luty: razem 405,75 zł. W tym: 28x13 zł-364 zł plus 41,75 zł karma za pół miesiąca, bo pierwsza połowa była z poprzedniego worka.
  20. Rozliczenie Zewa za luty razem 556,46 zł w tym 400 zł pobyt i 256,46 zł Josera Festival. Pisałam, że udało mi się kupić ja w niższej cenie, wiec na fakturze drugi worek jest dla Zewa na marzec.
  21. Rozliczenie Wiktora za luty: Całość do wplaty 530,38 zł, w tym 28 x 14 zl=392 zł i Brit senior 125, 91 zł + 12,47 zł wyróżnienie olx na miesiąc
  22. Na razie wstrzymamy się ze zmianami do badania trzustki. Tym bardziej, ze kiedy dałam jej makaron, to kupa była luźniejsza.
  23. Sprawdziłam wyniki, wszystkie psy maja zbadaną trzustke i tarczycę, tylko nie zbadali Kodzie. Niestety, przez to ze brak tych parametrów, znowu bedzie trzeba z nią jechac i pobrać krew. Jedynym plusem jest to , że sprawdzimy jak wygladają pozostałe parametry po leczeniu robali i pierwotniaków.
×
×
  • Create New...