Jaaga
Members-
Posts
19323 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Z lambliami też biorą Jutro Balbinka jedzie do weta na test kontrolny giardia i zmienić ksiażeczkę zdrowia, bo wpisy zrobione zostaly w omyłkowo podmienionej książeczce Natki. Jak widać na zdjęciach Balbina zebrala sie ekspresowo i żebra już nie zarysowują się, siersc nie jest matowa. Jeszcze wystają dwa kręgi, ale w takim tempie do adopcji też pewnie nie będą widoczne.
-
Jak cos się dzieje, to szczeka, a bez powodu to nie. Nawet hak wygląda przez okno, to w ciszy. Blok nie jest problemem, o ile to nie jest któreś piętro bez windy. Jest nieproporcjonalnie ciężka do swoich rozmiarów, nie chce chodzić za chętnie po schodach, a budowę ciala ma jamnikową, więc nowy dom musi być przygotowany na dźwiganie lub windę.
-
Jutro spróbuję zadzwonić do dr Olender, może poleci jeszcze gdzieś tomografię, ale wiem z doświadczenia, że nigdzie jesli nie znają fundacji i z nia nie współpracują, to nie wystawiają faktur przelewowych. Za TK Barytona tez musieliśmy płacić gotówką i za operację Barytona u dr Wrzoska także, a kwota była przecież znacznie większa.
-
Dziekuję, zaraz zaznaczam w rozliczeniach. Niestety, rana jest na całej długości ciała, zaczęła się miejscami paprać przez to, że Amely cały czas leży na niej. stale wchodzi do miski z wodą, mimo ze ma płaską, bardzo ciężką ceramiczną i rozlewa wszystko, a potem się w tym kładzie. Do tego ma luźną kupę. Raz na jakiś jakiś czas dostaje taką, pomarańczową, z dużą ilością żółci, jakby miała jej zastoje i potem puszczało. Od początku ma z tym problemy. Dziś ma zmieniony antybiotyk. Do tego dostaje lek na wypłukanie kryształków polecony przez Murkę. W dzien mam ją pod kontrolą, ale w nocy jest sama i jak rano wchodzę do pokoju, to wszystko leży pozwijane pod ścianami i meblami, płytki toną w rozmazanym moczu i kale, a w tym wszystkim leży Amely.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wstawiam faktury na ZEA, Tolu prosze o potwierdzenie, kiedy zostaną opłacone, żebym zaznaczyła w rozliczeniach. ZEA.pdf -
-
Tyśko, chyba powinnaś zmienić tytuł na Artur pies niezwykły Artur to naprawdę psi ideał i to niesamowite, jaki on jest inteligentny i jak potrafi się w tym wieku ekspresowo dostosowywać do zmian i korzystać z nowych doświadczeń. Szkoda mi tylko tych straconych dla niego 3,5 lat, bo wtedy ze swoimi atutami miał szanse na błyskawiczną adopcję, a teraz jednak może być trudno przez wiek. Wczoraj naszła mnie właśnie taką refleksja, że w przypadku tego psa, to te jego całe 8-letnie życie zostało zmarnowane. Gdyby miał inny start i los, to uszcześliwialby jakąś rodzinę, a ona jego, byłby doskonałym dogoterapeutą czy w jakikolwiek inny sposób wykorzystałby swój potencjał i nastawienie do ludzi. To pies dla ludzi z depresją; jego entuzjazm i radość życia dałyby kopa każdemu. I pokazują, że nawet jeśli życie jest ch...we, to może być dobrze i trzeba się cieszyć ze wszystkiego. I że tak się da, czego sam Artur jest przykładem.
-
Myslisz?Nie wiem, bo go widzę cały czas. Jedzenie leży w miskach aż wszystkie się najedzą. Zresztą to on pilnuje misek Może przez to wygląda, że teraz wyczesałam z niego mnóstwo sierści i jest prawie gładkowłosy? Nie mam pojęcia, mogę zabrać go na badanie krwi na wszelki wypadek. Apetyt mu dopisuje, ale wiek swój już ma i zawsze coś może zaszwankować.
-
Mam jeszcze zewnętrzne zdjęcia, ale nie potrafię ich obrobić. Komputer mi ich nie ładuje, chyba problem z zasięgiem. Balbinka poza naszym terenem jest zestresowana, widać że chce wracać, cały czas wisi na Andrzeju, bo on jest dla niej oparciem. Praktycznie wchodzi na niego. Dobrze byłoby zrobić od razu wiecej ogłoszeń, zeby szybko znalazła dom, bo poznać, ze potrzebuje człowieka do pokochania. U nas w ogrodzie jest wyluzowana, szaleje, wszędzie pierwsza, całkiem inaczej, niż na zewnątrz.
-
Na pierwszym zdjęciu widać, z takiej elastycznej, miększej przezroczystej jakby gumy we wzorki. Mamy cały ogród porozrzucanych zabawek i piłek. Każdą szybko tracą zainteresowanie. Tą Zoja uwielbia i stale nosi w zębach, tak jak Artur. Wykradają ją sobie wzajemnie. Zoja kładzie ją sobie nocą na swój fotel, żeby mieć pod kontrolą
-
Właśnie to robi Amely, mamla, pluje i z kwikiem ucieka. Wczoraj aż poszlam Andrzeja zapytać, co on tyle robi, bo tak długo przemycał Amely pół tabletki w całym posiłku. Teraz pojechał po polecony przez Murkę Rowatinex. Zobaczymy, jak pójdzie podawanie.