Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Co do sprawy suczki, to myślę że Marta z Jarkiem i tak robią maksimum tego, co są w stanie. Miałam do czynienia z niejedną organizacją i Zea jest jedyną, której w pełni ufam. Do efektywnej pomocy najczęściej potrzebna jest współpraca. W podobnej sytuacji była nasza Zoja. Dzika, agresywna i w zaawansowanej ciąży. Pani Kamila z mężem załatwili od organizacj pożyczenie klatki łapki, poprosili kobietę z pobliskiego gospodarstwa, żeby zgodziła się, że u niej ją będą wabić na jedzenie. Koczowali tam wiele godzin, nakarmili przy okazji kiełbasą wszystkie wiejskie burki, ale udało się Zoję złapać I do nas w nocy przywieźć. Teraz Zoja to przylepa do swoich ludzi. Jeśli nie ma nikogo, kto zająłby się oswajaniem i złapaniem psa, nie ma miejsca dla niego, to też myślę, że zgłoszenie do gminy i odłowienie przez schronisko, które ma sprzęt i doświadczenie, jest lepszą opcją niż nic nie robienie. Na zdjęciu nie widać siusiaka, więc to może być suczka i może być w ciąży. Gdyby tak było, to po sterylce zawsze można ją zabrać, a w międzyczasie szukać jej miejsca. Często rozmawiam z Tolą i wiem, jaką czuje bezradność i żal, kiedy stara się pomóc jakiemuś zwierzakowi, a nie ma gdzie go wziąć i jak pomóc. Ile godzin wisi wtedy na telefonie, żeby cos zalatwic. Musimy Ją wspierać i dodawać sił, bo w regionie jest ogrom potrzeb i mało ludzi do pomocy. Każdy ma swoje możliwości i granice wytrzymałości. Sytuacja jest coraz trudniejsza i musimy się cieszyć z tego, co udaje się ogarnąć i zrobić.
  2. Balbinka na porannym spacerze. Kiedy domaga się głaskania, to przewraca się na ziemię i macha równocześnie obiema przednimi łapkami. Nie da się jej wtedy odmówić Jest bardzo skoczna. Wczoraj wystraszyła mnie w ogrodzie. Zobaczyłam, że ktoś na mnie patrzy z okna na piętrze, a byłam sama. To Balbina po fotelu wspięła się na parapet i z firanką na glowie, wyglądająca bardzo maryjkowo, obserwowała co robię. Popoludniu ściągnęła jakoś częściowo z szafki worek RC Yorkshire terrier i napoczęła. Tak się najadla, że nie tknęła swojego jedzenia.
  3. Często, kiedy stoi. Chodzi normalnie. w końcu to i tak cud, że tak sprawnie chodzi. Nawet wetka, kiedy była u nas ostatnio się dziwiła, że jest sprawny i wyszedł z takiego stanu, w jakim był na początku. Oby było tak jak najdłużej, bo w końcu to bardzo duży pies i aparat ruchu jest obciążony, a jego wiek z książeczki - aktualnie 9 lat, to bardziej pobożne życzenie
  4. Też tak pomyślałam, że może tu zrobimy im wspólne ogłoszenia, choć Mela nadawalaby się tylko do domu z ogrodem i szczelnym ogrodzeniem. Nie ma mowy o założeniu smyczy. Musi chodzić luzem, choc z Arturem jest bardziej wyluzowana i odważna. Może ktoś z dobrym sercem się nad nimi zlituje. Szanse marne, ale nigdy nie wiadomo. Artur jest genialny. Oczywiście błyskawicznie reaguje na imię za każdym razem i nauczył się aportować piłeczkę. Ostatnio dostaliśmy od Poker taką, która robi furorę wśród psów. Nie wiem w czym tkwi jej tajemnica, ale psy ją uwielbiają. Artur nie chce wracać do domu, kiedy ją aportuje.
  5. Dziękuję. Mam syrop z borowką i osobno glukozaminę. Na razie na tym pozostanę chyba, aż zrobimy zęby, bo nie wiem ile to wyjdzie. Ostatnio Amely wysikała wszystkie kryształki i pęcherz być czysty, teraz znowu cały w kryształkach, ale nic z moczem nie idzie. To trudny pies i raczej kapsułki czy tabletki nie da się podać. Dotąd rozgniatalismy tabletki i podawali strzykawka po wymieszaniu z wodą.
  6. Chciałam potwierdzić, że Brit M dotarl. od ZEA. Worek wystarczy Szymkowi na marzec i kwiecień Dziękuję w imieniu chłopaka.
  7. Ślicznie dziękuję, wpłata jest juz na koncie. lece potwierdzać
  8. Z pieniędzy Barytona na koncie ZEa zakupiłam dziś dla niego karmę Alpha Spirit 12 kg za 168,30 zł i na zwyrodnienia kręgosłupa i stawów Arthrosterol MB - 150 zł. Karme ostatnio kupowąłam mu z tych zbiórkowych środków w czerwcu zeszłego roku, a Arthrosterol podaję od Lindy. Pora więc była zrobić mu zakupy. Jak dotrą faktury, to przeslę ja na fundacyjne konto i prosze tu o potwierdzenie. Razem będzie do zwrotu 318,30 zł.
  9. Wątpię, jest stary jak świat, wrzaskliwy i teraz jeszcze doszły problemy z kręgosłupem. Dziękuję, najwyżej zobaczymy jak będzie po miesiącu podawaniu preparatu.
  10. Zapytam tutaj, bo więcej osób zagląda. Czy ktos stosował na drogi moczowe Urinoloxan? Jest w korzystnej, ale i tak wysokiej cenie, bardzo przydałby się Amely. po operacji została resztka pieniędzy, którą trzymam na konieczny zabieg czyszczenia i usuwania zębów. Musze więc rozsadnie podejść i jesli kupić, to cos sprawdzonego i skutecznego. Cały pęcherz ma wypełniony kryształami :( https://allegro.pl/oferta/vebiot-urinoloxan-dog-60-tab-drogi-moczowe-8900443487?reco_id=2c697200-be5c-11ed-ad89-ba3559ada4ac&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951
  11. Dziś kupiłam dla Krecika Arthrosterol, koszt 150 zł i niestety Krecik jest na minusie
  12. Kurcze, jedyny odzew i zupełnie nietrafiony. Chyba, że koty niewychodzace i oddzieliłaby cześć domu dla nich, gdyby jej bardzo zależało na Zewie. Szczury pewnie i tak większość czasu są w klatce.
  13. Wszystko dobrze, leczymy lamblie. Apetyt nadal spory. Kupiliśmy jej, tak jak Arturowi Aniprazol na 3 dni pełnego odrobaczenia. Tolu, pamiętasz o jej książeczce? Ponawiam prośbę o adres Szafirki, żebym wydała jej świadectwo szczepienia Natki. Dziś chyba w końcu przyjdzie karma dla niej, bo mam SMS o kurierze.
  14. Tola, wstaw proszę też info o fakturach z przychodni już rozliczonych, chyba że przeoczyłam. Były dwie, pierwszą Wyście opłacali jako fundacja, druga już z tych zebranych pieniędzy 150 zł i jutro będzie trzecia za wczorajsze badania. Też do opłacenia ze zbiórki. Czekamy aż przytyje i usuwamy guzy.
  15. Mela teraz jest pierwsza do wychodzenia i czeka na Artura :) To niesamowite, nie widzieli sie ponad rok.
  16. Dziś powinna dojść, bo przyszedł SMS od kuriera. Wstawiam fotke Szymona, bo się też załapał dziś
×
×
  • Create New...