Jaaga
Members-
Posts
19188 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
-
U nas kosci odpadają, bo robi się jatka. Więcej pilnowania i stresu dla nas, niż korzyści. Z kolei nie można dac jednym, a innym nie, musza dostać wszystkie. Kupuje na Hubun duze opakowania uszu czy ścięgien, ale duże to załatwiają ekspresowo. Mamy w pobliżu dwa sklepy, to zagladnę. Warto mieć w domu taka sprawdzona i trwała zabawkę dla niszczycieli. Mela nie bawi się niczym, zreszta nie ma się co dziwić, bo skąd miałaby się nauczyć ale wszystkie emocje rozładowuje z psami. Kiedy nie ma człowieka w polu widzenia bryka aż miło. Nawet śpi z Andżelą. Tylko ludzie wywołują panikę. Sabince tez przydałoby się wybiegać, rozladowac energię, przestrzeń, bo klatka w kącie i gryzienie czegoś nie zaspokoją jej psich potrzeb. Ona się w tym chyba zamyka w sobie i trwa w takiej swojej bezpiecznej niszy. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo ani jeden z naszych dzikich psów tak się nie zachowywał.
-
Rozglądnę się u nas, bo tez kupiłabym Greyowi. Nie nadążam z kocami, poszewkami, kołderkami. Czekam z utęsknieniem na wyższe temperatury. Linda rormalnie jest grzeczna, ale wybucha kazde legowisko, jakie jest z tej pociętej gąbki, ktore załatwiła Sabinka. Jakby wiedziała id razu, co jest w środku Mela na szczęście nigdy niczego nie naruszyła, ale też szaleje jak szczeniak na dworze głównie z Kajem. Zaczepia inne psy, zacheca do zabawy. Do domu wraca rozładowana i wybawiona. Sabinka nie ma tej możliwości.
-
Widzialam na fb, ze piszą osoby, które chcą szczeniaczce dac dom. Mam nadzieję, że to przemyślane decyzje i coś z tego wyniknie.
-
Wyrazy współczucia Marto. Nie chcialam dzwonić. Trzymaj się, już wiecej nie mogłaś zrobić.
-
Mogę go dac na grupę pinczerów do adopcji, skad dam znalazla Lonia, tylko czyj kontakt i gdzie museliby po pieska jechać. To takie minimum. Najwyzrj napiszę, ze kilkuletni.
-
Kotu rodziców podajcie kilkakrotnie co miesiac wcierke, ktora zlikwiduje ostatnie stadium larwalne. Larwy sa w całym ciele, tylko dorosłe osobniki w przewodzie pokarmowym. No i kot pewnie wychodzavy. Jesli jaja sa w środowisku, to będzie się stale zarażać. Nie ma takiego problemu przy kotach niewychodzacych, kuwetkowych. Dziecku badac trzeba by krew na każdego pasozyta osobno, bo niestety badanie jest na konkretny. Jesli zbadasz na gliste psią, to ludzka czy kocia nie wyjdą. Każde badanie to koszt min. 50 zł. W kupie to chyba wychodzi jakieś totalne zarobaczenie. Zwykle badanie krwi i poziom eozynofilii wskazać, czy są jakieś pasożyty i czy warto robić więcej badań.
-
Trzeba było od razu usunąć, bo do krwi rozlizywał. Dostal baterię antybiotyków od jutra do podawania, za 3 dni zmiana opatrunku. Ma zalecenie ograniczenia ruchu i dostal kołnierz, żeby nie rozlizywał dalej. Siedzi teraz w klatce i jest bardzo niezadowolony, co chwile jojczy. Wieczorem dam mu od Lindy Cimalgex, żeby go nie bolało. Nie wiem, jak go utrzymać w ograniczeniu ruchu, bo on ciągle chodzi, a tu rana w kiepskim miejscu, musi się zrosnąć . Zabieg, kołnierz i zapas antybiotyków kosztował 130 zl, bo wzięłam na siebie. Później wstawie paragon, Andrzej go ma. Do tego dwa kursy do Pawlowic to 20 zł. Czy ktoś mógłby na olx czy Vinted wystawić do sprzedania nieużywane ubranka dla psów z zooplusa? Mialam je na bazarku, ale większość na dogo się nie sprzedała. Sa nowe, tylko bez papierowych metek. Podeslalabym link do bazarku, gdzie są zdjecia i opisy. Możnaby zysk z ich sprzedaży przeznaczyć na opłacenie dzisiejszej wizyty. Ja juz nie dam rady podjąć się kolejnej rzeczy.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Na bazarku zakupiłam Lindzie buciki na scierane łapki, rozmiar akurat pasuje Z przesyłką 15 zł. Odliczyłam z wpłat na moje konto w rozliczeniu na pierwszej stronie. -
My się odrobaczony profilaktycznie Zentelem. W końcu na bieżąco przyjeżdżają psy z różnymi problemami. Badan kału nie bardzo ma sens robić, bo i tak moze nic nie wyjść. Badałam krew u nas na giardia, czysto. Jednak z tego, co czytalam psy i koty maja inne typy, niż te u ludzi. Ponoc gorsza od psiej jest glista kocia, chodzi o larwy lokujące się np w mózgu, oku itp. Dzieci kiedy byly male, to badałam. Cale życie z psami, ale nigdy nic od nich nie załapały. starsza córka zlapala za to glistę ludzka z piaskownicy w parku. Wyszlo dopiero w badaniu z krwi. Czyli czasem ludzie są większym zagrożeniem, złapania robale niż zwierzęta
-
Dziekuje za pomysły. W domu mam wszystko pod psy opanowane, moge doradzić rodzaj folii w płynie, fugi basenowej czy dobra farbę, ale wybiegi na zewnątrz to dalej temat do przepracowania. Dzis biorę się jeszcze za usuwanie i oczyszczanie słomy z budy i wybiegu Babucia. Okazalo się, że nasza świnia jest uczulona na słomę i ma okropne oczy po niej. Muszę wszystko uprzątnąc. Dam jej dywan na podłogę budy i na to kołdrę. Wszystko przygotowane tylko brak motywacji, żeby wyjść na to zimno. Nie miala baba kłopotu...
-
-
No właśnie nie wiem jakby ją zamocować, bo jest w kawałkach. I wiatry teraz bywają ogromne, szczególnie u nas od gór zawiewa. Dzięki za informację. Mąż nie jest typem majsterkowicza , wiec kupimy siatkę i rozciągniemy nad budą.
-
Wyslalam Marcie Alicji rozliczenie za zeszly miesiac. Karma jest z Tozu jak pisałam, 320 zl hotelowanie i 50 zl szczepienie p wściekliznie na sedalinie, 15 zl odrobaczenie (1,5 tabl.) Razem 385 zl. Podanie sedalinu to byl dobry pomysł. Byla lekko zdezorientowana i wyciszona. Wystarczyło ją owinąć kocem i zaszczepić. Poprzednio "na żywo" przy wirusowe było strasznie dla nas i dla niej.
-
Dzieki wszystkim za rady. Chyba wlasnie damy siatkę lub rozglądnę się za pleksi falowaną. Tylko ją tez jakoś trzeba łączyć. Nie ma jak zrobić jakiejś konstrukcji, a mi chodzi tylko o to, żeby psa nie kusiło z dachu sforsować ogrodzenia. Zagroda jest pod drzewami, wiec jest ocieniona.