Jaaga
Members-
Posts
19271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Tak jak napisałam Gastro Intestinal. O, muszę sprawdzić w wynikach, czy miała też badaną. Pamiętam, że wyniki krwi były dobre jak na lamblie. Nie bardzo mam jak, bo raczej teraz nie gotuję psom. Moje są na owadziej suchej, puszkach i puszkach vege. Jak widzą gary, to jest kwik i wszystkim musze szykować. wtedy warzywa, owoce, jajeczka, siemię, oleje, suplementy Chodzi mi o wybór gotowej karmy. Zawsze dotąd na Intestinalu najlepiej psy dochodziły do siebie, a z nią wstyd wyjść między ludzi.
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Jaaga replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Taka smutna wiadomość U nas Koda właśnie pojechała na RTG sprawdzić, czy nie ma przerzutów na płucach. Wiolhelm, przytulam mocno -
Wstawiłaś zdjęcia dwóch psów. Pierwszy to przyjaciel Wiktora, a drugi choć do niego podobny, ma stojące uszka i białe łapki.
-
Zrobiłam Greyowi post pomocowy na FB z kontem fundacji. Na weekend chciałabym zbiórkę aktywować. Udostepniłam post na 31 grupach pomocowych. Takie posty są o tyle lepsze, że nie zostają usuwane z grup pomocowych, jak typowe zbiórki, bo są postami także szukającymi domu, czyli ogólnie pomocy dla psa. Będę bardzo wdzieczna, jesli poudostepniacie Greya także u siebie.
-
Te psy są śliczne. Czarny z białą "obrożą" jest rewelacyjny.
-
Jak jaśniejszy brat Dylana. Identyczny prawie, musi cierpiec przez tą otwarta ranę na ogonie. Oby martwica się nie wdała
-
Nie jest w gorszym stanie niż były Linda, Baryton, Amely, Drugi czy kot Lukrecjusz o ktorym tu pisałam. Wszystkie żyją i wszystkim udało się pomóc. Nie mogłabym własnym psom pomagać, na ile się da, a tymczasowi odmówić tego. Nie ma zgruchotanej głowy. Jest uderzony. Chociaż szczerze mówiąc, przy tamtych psach także znalazły się osoby sugerujące eutanazję. Grey ma zdrowe ciało, nie jest stary, cieszy się, ma apetyt. Jak zabić takiego psa ?
-
Grey jest teraz na lindowym Cimalgexie i dziś jest bardzo fajny. Pierwszy raz wyszedł na cały ogród z psami. Zostawiłam mu otwartą furtke i na spokojnie wszystko sobie obwąchal i obsikał. Wyszedł i potem sam wrócił. Niestety Linda go goni na swoim wózku i oszczekuje, a on boi sie turkotu jej kółek. Jak ona wróci do domu, to jego wypuszczę spokojnie na ogród. Bardzo cieszę się że tu jesteście, bo byłam bardzo załamana i zrezygnowana po neurologicznej wizycie. Razem łatwiej wszystko przejść.
-
Dokładnie tak byłoby najlepiej. W poniedziałek będę dzwonić, ale zakładam że każde z badań kosztuje ponad 1000 zł. Muszę umówić mojego maltanczyka na tomografię i wtedy najlepiej byłoby na miejscu pokazać lekarzowi zdjęcia Greya do oceny. Tomografia jest w Chorzowie. Martwi mnie jeszcze to, że do każdego z badań czy zabiegu Grey musi być usypiany. Nie wiem z jaką częstotliwością możemy to robić. Normalnie zaleca się miesieczne odstępy. Pokaże jeszcze zdjęcia naszej p. Lucynie. Byłoby idealnie, gdyby ona dala radę usunąć pocisk. Jednak myślę, że to też zależy od umiejscowienia. Jeśli nie da rady, to trzeba chirurga. Na szczęście to nie przy kręgosłupie, bo przecież 2,5 r. temu takie usunięcie u Barytona kosztowało niespełna 5000 zł. To nie jest śrut z wiatrówki. To jest duże. Takie duże miały ukraińskie Linda i Baryton. Tylko tamte są ostre z jednej strony. Tu może być taki sam pocisk, ale zniekształcony, kiedy przechodził przez kości.
-
Dzięki.
-
Ślicznie dziękuję. Oczywiście, że chcemy diagnozować, żeby usunąć pocisk i dobrać leczenie. Mamy kota, którego zabraliśmy spod schroniska uderzonego w głowę w wypadku komunikacyjnym. Miał 7 tyg, był tydzień w śpiączce. Dr Olender go uratowała. Lekami zlikwidowała mu krwiaki w mózgu. Zostały blizny, przez co czasem dostaje ataki padaczki, ale jest tylko na cbd i poza tym to normalny kot, który ma już 11 lat, a żaden inny lekarz wtedy nie dawał mu szansy.
-
Asiu, czy skoro te psy dziś jadą, to transport 04.03 aktualny? Pytam, bo tego dnia też jest transport z Ukrainy, musimy odebrać w Katowicach naszego Roberto, więc potrzebuje to jakoś rozplanować.