Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Byłoby super. Mitzi to idealna towarzyszka dla starszej Pani. Tylko musiałabyś Ciocię uprzedzić, że Mitzi uwielbia spacery.
  2. Czuje sie nie najlepiej przez cieczkę. Chodzi ciągle z podkulonym ogonem, sporo krwawi. Przeważnie leży na poduszce i zajęta jest, nazwijmy to intymną toaletą ;). Jedynie na spacery idzie z animuszem. W jedzeniu coraz bardziej wybredna. Dziś nawet mięso z ryżem było niezjadliwe :eviltong:.
  3. Chciałam zapytac, czy terierka Teri, która jest u mojej mamy jest gdzies ogłaszana? jest po sterylce już dosyć długo, wszystko zagojone. Gdyby dom się znalazł, to może jechać w każdej chwili. Szuka spokojnych dorosłych ludzi. Może mieszkać z innymi zwierzętami, niekonfliktowa w stosunku do psów i kotów. Ze względu na lękliwość nie powinna trafić do domu z dziećmi. Płoszy się przy gwałtownym, głosnym zachowaniu. Pies cichy, czysty, spokojny. Idealna do mieszkania, chodzi na smyczy. Tel. na moja mamę (32) 3533128.
  4. Dzięki, Justyna. Jednak nie pomyliło mi się.
  5. Ślicznie dziękuję, tyle pieniędzy :multi:. Ja na wątku Nika pisałam, ze nie wiem ile, a konto mogę podac, jednak chyba jusstyna85 wtedy podawała. Może ktoś, kto wie coś o tym bazarku poda Halbinie kwote do zapłaty. Konto podam.
  6. [quote name='GoskaGoska']proszé wyslac mi nr konta do wplat[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Przeslę już konto. Zbieram na swoje, bo moja mama nie ma dostępu do internetu i dostaje rozliczenie raz w miesiącu.
  7. Jesli zostały powiadomione służby, to pewnie tak sie stanie :-(.
  8. W pierwszym poście jest rozliczenie i stan konta Wafelka. Na marzec brakuje sporo. Wafelek jest super psem. Dziś, jak wracałam ze spaceru z Mitzi i Jagim, to spotkał nas na schodach i obszczekał z takim zacięciem, że aż nasza Jaśnie Pani Złośnica Mitzi była zaskoczona. Wafelek zaczął bronić swojego domu. Ten prawdziwy przydałby się już w końcu.
  9. [quote name='Monika z Katowic']O tak - jest w hoteliku:) Moja pomyłka w ... nazewnictwie:)[/QUOTE] No właśnie, hoteliki wystawiają faktury do rozliczenia, ale też więcej kosztują. Zaczyna robić się optymistycznie :cool3:.
  10. Zosia chyba miała być w hoteliku?
  11. Eneda, napisz, czy jeśli pieniądze będą zebrane na Stowarzyszenie, to możecie opłacić DT? Chyba tylko da sie rozliczyć faktury, więc musiałby być hotel, a ceny wtedy są o wiele wyższe. Może na razie zbierac same deklaracje, do czasu, aż dziewczyny z Kielc się wypowiedzą.
  12. Eneda, dodaj może w tytule, że potrzebne deklaracje, choćby kilkuzłotowe i w pierwszym poście zapisuj. Jak się ruszy, to może inni sie dołożą. Czy możesz potwierdzić, czy rzeczywiście jest suczka w tej trójce?
  13. To nie marne pieniądze, tylko sporo. Dziesięć takich deklaracji jest w stanie zapewnić psu powrót do normalnego życia i adopcję.
  14. Pies od Mitzi może przyjechac do kojca, ale chyba nawet go juz tam nie ma, a i tak nie daje do siebie na razie podejść. Na domowy tymczas mogłabym wziąć jedynie sukę za 200 zł, chyba, że malutka jak Mitzi, to 150 zł miesięcznie. Tylko, że to są starsze psy, więc stałe deklaracje byłyby konieczne, bo z bazarków nie utrzyma sie ich na pewno, do tego koszty weta. Trzech pewnie nikt razem nie weźmie, może pomagać im pojedynczo i jakos dałoby sie po kolei je wyciągać? Na razie do kojca nie chcę brac psów, bo trzeba wtedy chodzić z nimi osobno na 3 spacery dziennie, sprzątać i chodzić karmić. Ja już czasowo nie wyrabiam, a mąż zastrajkował. W domu nie ma tego problemu, bo wszystko na miejscu. Jak Mitzi skończy sie cieczka, to wtedy nawet mógłby być pies, gdyby żaden inny tymczas sie nie znalazł do tego czasu. Może jakos je nazwać dla potrzeb rozpoznania i zbierać deklaracje? Bez tego nie ma szans raczej na umieszczenie ich gdziekolwiek, a jakby miały jakieś fundusze, to i o miejsce bedzie łatwiej. Wydaje mi sie, ze ten bury spod stodoły jest w najgorszej sytuacji, bo nie ma żadnego schronienia, no i piwnicznik też poza kontrolą.
  15. Dodi, jesteś niesamowita. Przydałabyś się dziewczynom na miejscu z takim zacięciem. Miałby kto upierdliwy po urzędach latac i pisać :evil_lol:. Pomyśł z przedstawieniem ekonomicznych aspektów sprawy wydaje mi sie dobry. Szybciej ludzim żal będzie ich przepuszczonych podatków, niż zwierząt. Ciągle o tych biedakach myślę, ale mam pomieszczenie dla psów jeszcze w rozsypce. Własnie jest zerwana podłoga i trzeba dopiero wylewać nową. Roboty mnóstwo, a pieniędzy już niekoniecznie ;). W domu też nie da rady, bo Mitzi z cieczką, a nawet gdyby, to mogę tylko płatny tymczas zaoferować :roll:.
  16. [quote name='wojtuś']o pięknej Kruszynce prosze mówic tylko ładnie;-) albo Dama, albo Księżniczka. Pozdrowienia ;-)[/QUOTE] Dama i to jeszcze jak zmanierowana.
  17. Bez zmian, tylko coraz bardziej przyzwyczaja sie do mojej mamy. Widocznie tamta Pani wybrała drugą sunię.
  18. Szkoda, choćbym bardzo chciała pomóc, to do Mitzi z cieczką nie mogę wziąć psa.
  19. Dlatego własnie w Kielcach jest taka tragedia. Każdego psa z drogi czy interwencji trzeba pilnie gdzieś umieścić, bo nie ma normalnego schroniska. W innym mieście dałoby sie psy do schronu i na spokojnie szukało im domu.
  20. Chyba lepiej od razu uśpić psa, niż skazać go na powolne konanie w tym schronie :shake:. Do tego, ile ceregieli było z wydostaniem stamtąd Belli :roll:. Pewnie i tak od razu złapałyby jakąś wirusówkę, to przecież starsze, osłabione i zagłodzone psy. Czy to są wszystko chłopaki?
  21. Mitzi jest trochę zdezorientowana cieczką. Ciągle siedzi i się wylizuje, a krwi sporo. Nie chce, żeby ją dotykać od żeber w dół. Po głowie, za uszami wolno, ale dalej niekoniecznie. Nawet szczerzy ząbki i powarkuje. Oczywiście tylko jesli wybieramy się na spacery, to jest miód. Na widok smyczy poskakuje radosnie i popiskuje, machając ogonkiem. To pies z charakterem. Wie, czego chce i jak to osiągnąć. Myśle, ze trzeba szukac jej domu bez małych dzieci, bo dziecko może nie odczytac jej nastojów. Moje dzieci lubi, tylko że one jej nie męczą, bo mają pełno psów wkoło, a przy jednym psie może byc inaczej. Idealna dla starszej osoby, która ma czas na ciągłe trzymanie jej na kolankach i spacery. Jej fochy kojarzą mi się z małą Mi z Muminków :evil_lol:.
  22. Te małe to najwieksze zadziory. Mój maltańczyk Lorek ma 1,7 kg, yorki Tomiś i Koda po 1,6 kg, a przy cieczkach dochodzi do takich spięć, że musze kogutki rozdzielać. Wszystko oczywiście przy akompaniamencie piskliwych, jazgotliwych głosików. Starszej osobie moga rzeczywiście puszczać nerwy. Jak bedzie zdjęcie, to wyslę do przychodni, może znajdzie się jakis dom dla niego.
  23. Ewab, może jeszcze ktoś zadzwoni. Całe szczęście, że już dzis do nie nie dotarły, bo co zrobiłabym z dwoma takimi szczylkami. Po co ludzie się umawiaja, skoro nie są zdecydowani?
  24. Jak ratować, skoro nikt nie chce wesprzeć psów finansowo i nie ma nimi żadnego zainteresowania :shake:? Dziewczyny mają prawie co dzień podobne zgłoszenia. Raczej nikt nie weźmie razem 3 starszych psów, które ze sobą nie kontaktowały się, są niezsocjalizowane, niesterylizowane i mogą wymagać leczenia. Na utrzymanie i leczenie potrzebne są pieniądze, wiec gdzie i za co je zabrać? Może, gdyby to był inny rejon kraju, to byłby wiekszy odzew, ale wszyscy już przywykli do tragedii w Kielcach :-(.
  25. Na dziś miałam umówione dwie panie na szczeniaki Koni. Niestety, żadna z nich nawet nie zadzwoniła. Czyli chyba z obu domów nici, chyba że jeszcze sie odezwą.
×
×
  • Create New...