Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='andzia69']Ja bym sunię dołączyła do Jagiego i nazwałabym ją Jagusia;)[/QUOTE] Andzia69, jak wtedy rodzina miałaby na mnie mówić :evil_lol:? Trochę głupio, żebyśmy miały tak samo na imię. Mysle, ze wczesniejsza propozycja -Terri bedzi w sam raz. Czy terierka ma ogłoszenia? Ona w gruncie rzeczy byłaby gotowa do adopcji za kilka dni, a wiadomo że dom nie znajdzie się błyskawicznie. Erko, Albinka miała bardzo dawno podawane leki, chodzi na spacery bez szczepienia, a my mieszkamy pod schroniskiem. Myslę, ze ryzyko załapania chorób jest spore. Już jest w dobrej kondycji. Terierka tez może byc szczepiona, skoro minęło 2 tyg. od zabiegu.
  2. Dołączę się do apelu. Wafelek odmlodniał. jest w super kondycji. Jeszcze pewnie kilka dobrych lat życia przed nim, a potrafi pokochac, jak nikt. Już nawet jego wada, czyli wieczny głód i żaebractwo, zanikła. Otrzymałam wpłate na Wafelka od Ajuli 10 zł. Bardzo prosze o wsparcie, bo nie ma pieniędzy na opłatę DT na następny miesiąc.
  3. Biedna. Takie onkowate sa chyba najbardziej nieufne, a później w domu najukochańsze. Odnosnie adopcji w okolice Kielc. Zadzwoniła Pani do mojej mamy w sprawie adopcji kocurka. Chciała kota, który nie interesowałby się wyjściem, mimo niezabezpieczonego domu. Do tego mieszkają przy drodze i juz iles kotów im przejechało. Pani chciała, żeby mama jej kota przesłała :crazyeye:(bo inni przesyłają).Moja mama powiedziała, że nie po to trzyma kota u siebie pół roku, wyciągnęła go z panleukopenii, szczepiła i kastrowała, żeby teraz zginął pod kołami. Mama generalnie sie nie cyrtoli, i powiedziała, żeby Pani rozglądnęła sie wokół, bo u Was jest mnóstwo bezdomnych zwierząt, którym mozna pomóc. Pani była szczerze zdziwiona i powiedziała, że dotąd nie zauważyła żadnego. Co Wy na to? Skąd jesteście w stanie wytrzasnąć tyle zwierząt, jeśli nie ma problemu bezdomności :mad:? Pani chyba pracuje w UM i jest odpowiedzialna za kasę na sterylki, bo uzasadnienie takie samo :diabloti:.
  4. [quote name='GoskaGoska']a ta terierka co jest u Jaagi ma osobny wątek?[/QUOTE] Ma wątek. To był wątek Fuksika i jej. Niestety, nie działa mi wyszukiwanie i nie potrafie go wstawić.
  5. Erko, mysle ze jakoś sobie poradzę. Przeciez moje tez mają cieczki i nie zawsze są kryte. Jest to utrudnienie, ale chyba nie ma co małej robić wody z mózgu i dawać ją gdzieś na czas cieczki. Już i tak ma dość doświadczeń. Tylko cieszyłam się, że własnie kończą sie w domu cieczki. Moi chłopcy są zdecydowanie za mali na amory z Mitzi, tylko jeden przekracza 2 kg wagi ;), a Wolf i Jagi są wykastrowani. Mnie nikt w cieczce nie zrobi sterylki. W ciąży owszem, ale nie w cieczce. Najszybciej po dwóch tyg. od zakończenia cieczki. W cieczce szczepić tez nie wolno. Ewentualnie mozna to tak zorganizować, żeby zaraz po cieczce zaszczepić i po tych 2 tyg. wysterylizować. Odnośnie dyskusji o rachunku z lecznicy. Również wklejam zawsze rachunek wypisany na recepcie z pieczątkami. Tylko, jesli ma płacić fundacja, to biorę fakturę. Szczerze mówiąc, jestem szczęśliwa, że Mitzi jest u mnie za określone pieniądze, bo tego pamietania o rachunkach i ich wstawiania najbardziej nie lubię :eviltong:. Przeważnie przypominałam sobie o nich, po wyjsciu z gabinetu :evil_lol:. Oczywiście za sterylkę moge wziąć fakturę, jesli zajdzie taka potrzeba.
  6. Widzę, ze jeszcze Divia_gg nie podzieliła się wiadomością. Mitzi wczoraj dostała cieczkę. Miałam nadzieje, ze udałoby sie ją przerwać i zrobić zabieg, niestety koszt jest tak duzy, że nie ma to sensu. Sytuacja wygląda wiec tak, że teraz będą 3 tyg. cieczki, potem trzeba odczekać 2 tyg. do zabiegu i tydzień po byłaby gotowa do adopcji. Nie wiem, jak wytrzymamy z tą cieczką, ale Divia pocieszyła mnie, że lepiej u nas niż na parkingu, i to chyba racja. Zdjęć nie wysłałam, bo szkam wywalonego koło na psa, który na razie jest w takiej panice, że nie da się złapać.
  7. Super zdjęcia. Jak miło widzieć Bellę zadowoloną.
  8. [quote name='mag.da']Nie wiem czy widziałyście dziewczyny ten bazarek z tranem i rybkami dla psów. Może ktoś chce sobie zamówić: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179696-Ryby-suszone-i-olej-rybi-tran-dla-starych-chorych-gA-odnych-suk-i-klaczy-do-17-02[/url][/QUOTE] Ja już zamówiłam. Ciekawe tylko, czy psom bedzie smakowało jedzenie o "morskim" smaku.
  9. Niko nie będzie sam w domu, bo to rodzina wielodzietna i podono ciągle ktos jest w domu. Ma swój ogród, więc się na pewno wybiega. Podobno jest grzeczny.
  10. Też nie myśle, żeby była w ciąży.
  11. Kciuki pomogły, Niko zaaklimatyzował się i zostaje. Justyna, teraz spokojnie możesz zmienić tytuł.
  12. Nie rozbestwiam :oops:, ale intryguje mnie to, że najpierw te wszystkie psy błakają się, jedzą byle co, a potem w dwa dni mnie urabiają. Chyba wyczuwaja, że mozna mi wejść na głowę. Moje dzieci zresztą robią to samo :evil_lol:. Musiałabym przejść jakiś kurs asertywności .
  13. Divia_gg, Ty to jesteś niecierpliwa :evil_lol:. Czy zdjęcia bedę mogła wysłać Ci mailem, żebys wstawiła? Mitzi ma się dobrze. Jest trochę nerwowym psiakiem, ale widać, że musiała się miec kiedys nieźle. Może zmarł jej własciciel i rodzina wyrzuciła? Musze układać jej kołdrę na podłodze, bo legowisko jest złe. Wczoraj dałam RC z puszką, bo nie gotowałam. Pasztet dokładnie wylizała, suche podziubała i zostawiła. Zachowuje czystość w domu, ładnie chodzi na smyczy. Gniotły ją szelki, wiec załozyłam obróżkę. Na widok smyczy podskakuje radośnie. Lubi wieksze psy, małych sie boi. Szelki są mi niepotrzebne, proszę więc o adres, komu je odesłać.
  14. Dobre namiary. Pani własnie rozmawiała z mamą. Fajnie, jakby sie zdecydowała na Albinkę, ale ma jeszcze jedną suczkę biedulkę na oku. Zobaczymy, którą wybierze. Nasza Albinka to aniołek i nie ma wad, wiec może akurat.
  15. Tel. podany do mnie czy do mojej mamy? Na razie nikt nie dzwonił. Tel do mojej mamy: (32) 3533128. Albinka ma ok. 4 lat. Nie ma na pewno mniej, ma dosyć pościerane zęby. Nie ma co obnizać wieku, bo potem ludzie moga ją zwrócić, jak im lekarz poda inny wiek.
  16. Chyba każdy zapsiony dom ma problemy z przyjęciem samców. Relacje zazwyczaj są nieciekawe.
  17. Jednego nikt nie chce, a co dopiero dwa. Mama mówi, ze sunia jest jeszcze w stresie i tęskni za p. Anią. Chyba za długo tam była. Przeciez to jej pierwsze schronienie po tułaczce, więc nic dziwnego, ze tak sie przyzwyczaiła. Jest miła, łagodna, ale spięta. Erko, daj znac, kiedy była sterylizowana. Potrzeba tez pieniędzy na jej odrobaczenie i szczepienie. Albinka również musi być zaszczepiona, to mozna byłoby pojechac z nimi naraz do lekarza.
  18. Ewab, co Wy zrobicie z takim staruszkiem? Gdyby miał wątek, to mógłby pewnie liczyć na pomoc, ale skąd wziąć dla niego później dom? Wzięlam taką 11-letnią Sarę i u nas została, bo kompletnie nikt nie chciał tak starego psa. Jesli piesek jest jeszcze mały, to ma szanse, ale duzy raczej nie.
  19. Nie wiem, jak wytrzymała tam tyle czasu, bo dzis na spacerze po 5 min. nóżki podnosiła na przemian z zimna. Do domu ciągnie ekspresowo i prosto do mieszkania. Łańcuszek nie wytarł jej włosa, po prostu był metalowy i przy ogromnych mrozach, jakie przezyła odmroził jej dodatkowo skórę na szyi. Divia, prześlę Ci konto, ale jesli możesz, to za tymczasowanie wpłać mi całą kwotę na raz, bo się pogubię w tych wpłatach. Sterylkę poproszę "na kredyt" i też wpłacę całość, jak sie nazbiera. Mitzi zmanierowana jest troszkę w kwestii zywienia. Dałam jej RC starter zmieszany z kocim pasztetem. Za tym zabijaja się wszystkie moje psy, a ona nawet tego nie tknęła. Podałam więc jej później wołowinę z marchewką i ryżem i to przypasowało. Czyli je tylko gotowane posiłki. Jagi też ma tak samo. Suche z miesem musze podawać mu z ręki, bo sam nie zje. Gotowane zresztą je tylko z talerza, bo z miski nie pasuje mu.
  20. Pierwsze wieści z nowego domu. Pani dzwoniła, bo Niko boi sie wejść do kuchni. Zaproponowałam karmienie w przedpokoju. Upatrzył sobie łóżko i tam śpi. ma przygotowany fotel. Powiedziałam, zeby przeprowadzić go na fotel, bo z łóżka poźniej nie bedzie chciał zrezygnowac, a ponad 30 kg psiątko w łózku to zadna przyjemność. Nikuś wie, jak sobie życie uprzyjemnić. Dzieci i Pani nie boi się, tylko Pana. Andrzeja bał się tez kilka dni, więc to normalne i zdziwiłabym sie, gdyby było inaczej.
  21. No tak, ale nie ma co gdybać. Najwazniejsza teraz jest sterylka Mitzi. Myslałam, ze bedą pieniądze po Groszku do dołożenia, ale kielecka kotka Milusia wróciła z adopcji. Oczywiście nie została tam zaszczepiona, wiec muszę mieć pieniądze na szczepionkę. Jesli coś zostanie, to dołozę.
  22. Nie zmieniaj, poczekajmy te dwa dni.
  23. Justyna, przecież wszystkie nieadopcyjne muszą przez nas przejść :evil_lol:. Im szybciej, tym lepiej. Jeszcze nawet nie wiadomo, czy to na pewno jest pies. Jezeli suczka, to znowu może byc problem z ciążą. Tylko, jak złapać strachulca? Niko pojechał dziś do domu :razz:. Stąd ta propozycja.
  24. Ewo, nie ma sprawy. Jak stopnieja sniegi i nadejdzie wiosna, to mam nadzieje, ze uda sie złapac i przywieźć jego mamę.
  25. Ja też sie cieszę. Ciągle śledzę wątek, co słychac u mini husky ;).
×
×
  • Create New...