Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Widzę, ze nie tylko my dostalismy zdjęcia i filmik razem z wiadomościami o Wafelku.
  2. O Teri jeszcze ani jedna osoba nie pytała się. Bardzo przywiązała się do Albinki. Przeważnie śpią razem w jedny legowisku. Jak połozy sie jedna, to zaraz wciska się druga obok.
  3. Nie miały kontaktu. Sonia jest zbyt duża, żeby ryzykować. Zresztą suka z cieczką Soni na pewno nie przypadłaby do gustu.
  4. Magnesiątko, nie spieszy się. Na razie i tak ma cieczkę, potem bedzie sterylizowana, więc na lepiej jak spotkamy sie po tym wszystkim, zeby ewentualnie Twoja Ciocia mogła ją od razu zabrać. Mitzi i tak nie jest ogłaszana. Gdyby nie spodobała się Twojej Cioci, to wtedy zrobimy ogłoszenia. Mysle, że dom i tak szybko znalazłby się. Divia_gg, jutro juz na pewno wyslę Ci zdjęcia. Dzis mam kolejny porąbany dzień i chyba wieczorem odetchnę dopiero. Wczoraj Mitzi najadła się jak jeszcze nigdy. Wrócił z adopcji Niko i bała się chyba, ze jej wszystko wyje. Niko bardzo polubił Mitzi. Początkowo bez wzajemności, ale później raczyła go zaakceptować. Pewnie dlatego, że ma teraz wkoło kogo krążyć i warczeć. Śmiesznie to wygląda, bo Niko ma 71 cm w kłębie, a ona go sobie ustawiła. Mitzi nie lubi małych psów, ale od średnich już owszem. Razem chodzą na spacery i ogólnie mają na siebie dobry wpływ.
  5. Tego nie doczytałam. Przeczytała tylko, żeby nie suszyć suszarką. Groszek od razu, po 3 dniach zaczął porastać włosem. Co prawda, nie we wszystkich miejscach, ale jednak. Basia1968, u nas jakoś łatwiej o adopcje, szczególnie małych psów. Cieszę sie, że udało się mu znaleźć dom.
  6. Tak, jak Erka napisała z kotką Milusią była cały czas. Najpierw chciała ją polizać, trochę postraszyć sapaniem, ale Milka sie nie boi, więc odpuściła sobie i ją lekceważyła później. Nie atakuje wszystkiego, co nie ucieka. Kot nie wychodzący, przyzwyczajony do duzych psów mógłby być. Moja Sonia tylko ją ofukała i osyczała i duża Sonia była w takim szoku, że poszła dalej. Szkolenie pewnie przydałoby się, jak prawie każdemu psu na DT, tylko że kosztuje kilkaset złotych.
  7. Justyna, nie wiem właśnie. Dlatego chcę dać mu czas u nas na otrząśnięcie się. Nie mam pojęcia, jak przeprowadzić kolejną adopcję. Niko już odstraszał swoim zachowaniem, ale co może być teraz, to nie chcę sobie wyobrażać. Przede wszystkim musi to być gdzieś blisko. Wczoraj zastanawiałam się, że może nie był aż tak źle traktowany, tylko tak tęsknił i przez to tak ogłupiał? Czy to mozliwe? Tamten pan wypytał sie o jedzenie, o przyzwyczajenia, a Niko wrócił znowu chudy i wygięty. Nie chce mi się wierzyć, żeby nie dostawał jeść, choćby przy 4 dzieci powinien sporo wysępić. U mnie miał focha z jedzeniem, jak zresztą prawie każdy, a wczoraj rzucił się na jedzenie z apetytem, jakiego jeszcze u niego nie widziałam. Nawet Mitzi tak się przestraszyła, że nic dla niej nie zostanie, że najadła się za cały tydzień.
  8. Halbina, twój żółto-czarny podpis powala. Mam lepsze wieści dotyczące Nikusia. Niko odblokował się. Głównie w tym pomogła Mitzi z cieczką. Potem wspólny z Sarą i łatką spacer i prawie wszystkie psie smuteczki odeszły. Jest bardziej spłoszony i jakis tak nienaturalnie posłuszny, ale już nie pełza i nie patrzy tępo.
  9. Nowe wiadomości odnośnie Soni. Widać, ze przebywała z agresywnym psem, bo nie potrafi się bawić i nawiązywać kontaktów z innymi psami. Puszczona, prowokuje wszystkie psy i próbuje je zdominować. Z Sarą się jej nie udało, mimo że staruszka i prawie o połowę mniejsza, ale przezyła 9 lat w schronie i wie, jak walczyć o swoje. Natomiast Niko od razu poddał sie jej. To ją sprowokowało i rzuciła mu sie do szyi. Nie wiem, jakim cudem przezyła z nią ta młoda, trzecia sunia. Erka powiedziała, żeby spróbowac dać Nika do niej, do towarzystwa. Niestety, nie jestem pewna, czy nie zagryzłaby go, gdyby zostali całkiem sami, więc ta opcja odpada. Sonia jest idealna w stosunku do ludzi, w tym równiez do dzieci. Cały czas przebywała z kotką, która jej sie nie bała i wszystko było w porządku. Natomiast generalnie w stosunku do wszystkich zwierząt próbuje je sprowokowac do ucieczki i wtedy atakuje. jeśli się to nie udaje, to odpuszcza. Ma silny instynkt polowania na drób. Bałam sie, ze sforsuje ogrodzenie i wparuje do sąsiada, bo tak ogłupiała na widok ptactwa. Potrzebny więc bedzie dom bez innych zwierząt lub z psem, który jej nie da się zdominować. Na spacerach miła, kontaktowa, jest bardzo wylewna w stosunku do ludzi. Wczoraj próbowała mi się w domu władować na kolana, niestety nie udało się, bo ważę tylko trochę mniej od niej i zabrakło miejsca :evil_lol:. Nie widać, żeby tęskniła. Ma również apetyt, wiec wszystko jest w porządku.
  10. Ja Groszkowi włączałam na maxa grzejnik w łazience i zostawiłam go w cieple do wysuszenia. Po pół godzinie był suchutki w sposób naturalny.
  11. Ale super :multi:. Bardzo dziękuję. Sonia niestety musiała dziś przenieść się do pomieszczenia w ogrodzie, bo z nieudanej adopcji w kiepskim stanie psychicznym wrócił onek Niko :shake:.
  12. Andziu, nie otwiera się podany link. Też wydaje mi się, że to temu panu zależał na psie, ale żona nie bardzo chciała. Tego pana znowu nie ma podobno w domu, więc pewnie nawet nie wie, ze Niko już oddany. Na szczęście dzięki cieczce Mitzi stan Nika polepsza sie z godziny na godzinę. Obdarzył ją wielkim uczuciem, niestety, bez wzajemności.
  13. Andziu, nie otwiera się podany link. Też wydaje mi się, że to temu panu zależał na psie, ale żona nie bardzo chciała. Tego pana znowu nie ma podobno w domu, więc pewnie nawet nie wie, ze Niko już oddany. Na szczęście dzięki cieczce Mitzi stan Nika polepsza sie z godziny na godzinę. Obdarzył ją wielkim uczuciem, niestety, bez wzajemności.
  14. Tak, Niko jest w fatalnym stanie jesli chodzi o psychikę. Do tego jest też szczuplejszy, a na szyi od obroży ma gołą skórę. Widocznie musieli go tak ciągnąć, że wszystkie włosy wytarł do gołego. Andrzej powiedział,że fatalnie reagował na ta kobietę, ale jak teraz podjechał klient odebrac psa ze strzyżenia, to Niko merdał ogonem z radości na widok samochodu, więc chyba tęskni za tamtymi dziećmi. Chłopczyk, który wtedy po niego przyjechał był bardzo miły i delikatny, więc pewnie to jego Niko wypatrywał. Adopcja na dzień dzisiejszy nie ma sensu. Niko łatwo nie zaufa następnym ludziom i musi dojść do siebie. Wszystko, co udało nam się z nim wypracować, to przepadło. Mam nadzieję, że jako młody pies prędko zapomni i znowu będzie naszym Nikusiem. Nie wiem, czy był źle traktowany, czy po prostu tak zareagował na innych ludzi i zmianę domu. Tym bardziej wszystko jest dziwne, że przecież dzwoniłam do tych ludzi, żeby dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja i usłyszałam, że wszystko w porządku. Mysle, ze ze dwa tygodnie trzeba mu dać na otrząśnięcie się. Marzę o takim domu dla niego, jak trafił się Wafelkowi.
  15. Niko też wtedy właśnie zaczął linieć, ale uprzedziłam o tym i prosiłam, żeby wyczesywali. Przecież było 4 dzieci do opieki. Dziś muszę Sonię wyczesać, bo ona też zmienia włos, tylko zbiera jej się w matrwe zbite kłębki, które nie spadają. Erko, wiesz już, czy Mika jest nadal u tej kobiety? W sytuacji, kiedy Niko wrócił, ona nadal może przyjechać, ale Boczka, niestety nie dam rady wziąć.
  16. Dziś niestety Niko wraca. Właśnie Andrzej po niego jedzie. Potrzebna jest zmiana tytułu. Już zdążyłam pieniądze, jakie przeszły po Groszku na Nika, wydać na szczepienie kieleckiej kotki Milusi. Rachunek przeslę Erce do wstawienia tu, bo mi nie działa edycja i nie mogę wstawiać tu zdjęć.
  17. Tak myślałam. Co tam mogę podać ? Zastanawiam się tylko, po co komuś owczarek niemiecki, jeśli sobie nie radzi z tyloma dziećmi? Mogli sobie sprawić malutkiego psa. Do tego właśnie Niko zaczął sezonowo linieć. Już jedna onka wróciła do mnie w czasie linienia.
  18. Podobno Wafelek popiskiwał za mamą pierwszej nocy, ale ogólnie jest wszystko w porządku i się zaaklimatyzował w nowej rodzinie.
  19. Właśnie Andrzej pojechał po niego. Wczoraj wieczorem dostałam telefon, że go nie przywiozą i mam sobie po niego przyjechać. Od razu rano wysłałam Andrzeja, bo bałam się, żeby go po prostu nie wyrzucili. Dom wydawał się taki fajny. Tylko, ze najbardziej Nika chciał pan, a jego nie ma po kilka dni w domu i Niko praktycznie był na głowie jego żony. Teraz znowu jest w delegacji i...dziecko dostało wysypki, a lekarz kazał pozbyć sie psa.
  20. Divia, jak dam radę, to zrobię. Teraz mam zawrót głowy. Ociepliło sie i wszyscy psy chcą strzyc, przy szczeniętach ledwo wyrabiam. Nie zmieniła sie zbytnio, oprócz braku filców za uszami. Jest dalej chuda, bo je tylko z ręki i też nie zawsze, do tego wyłącznie mięso. Była chyba uczona jeść resztki domowe, bo najchętniej jadłaby kiełbasę, szynkę, mięso z obiadu. U nas psy tego nie jedzą i stąd fochy. Jeszcze teraz Andrzej musiał jechać odebrać Nika z nieudanej adopcji.
  21. No, chyba że na metalowym ogrodzeniu zęby ćwiczyła. Kły nie są ukruszone, tylko idealnie gładko starte, poza tym wszystkie zęby są żółte w brązowe ciapki, ale tradycyjnego kamienia odkładającego się u góry zębów prawie nie ma. Tak młody pies powinien mieć raczej białe zęby, tylko moje stare Sara i Wolf mają żółte.
  22. Erko, może ktoś jeździ na trasie Katowice- Kielce, zeby mozna było sunię tu na zabieg dac, a po kilku dnaich najwyżej odtransportować do p. Ani? Albo może w Krakowie ktoś zgodziłby się przechować ją dwie doby po zabiegu. Linssi stale jeździ, a ceny naprawdę są atrakcyjne. Główkuje jak się da, zeby jak najwięcej wyciąć za mniejszą cenę.
  23. Asiu, ja mam kielecką kotkę niewidzącą na jedno oko i to chyba zniechęca do adopcji, bo poza tym jest zwierzęciem idealnym. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, po testach Felv, FIP, FIV, niewychodząca, łagodna. Wielu zniechęcają defekty, ale czasem znajdzie się ktoś, komu to bardzo nie przeszkadza i docenia cechy charakteru. Co do ruchu w adopcjach, przez ten cały czas, odkąd Jagi był u mnie, były o niego w sumie 2 telefony i ten drugi właśnie był szczęśliwy. Ja wolę pisać o wadach, bo potem i tak rezygnują. Zawsze możesz napisać, że nie jest stary, tylko na skutek urazu stracił zęby, to może kogoś chwyci za serce. Ruch jest w adopcjach dzięki przekochanym forumowiczom, którzy ogłaszają naszych tymczasowiczów, gdzie tylko sie da, za co przy okazji dziękuję.
  24. Erka, dopytaj sie o ten wiek, bo zęby naprawdę bardzo ma zniszczone. Kłów chyba połowa, z resztą lepiej. Nie wiem, czy młody pies byłby w stanie pościerać aż tak zęby, a nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd z określeniem wieku, żeby potem nie było zwrotu z adopcji. GoskaGoska, bardzo dziękuję za pieniądze na utrzymanie Soni. Na razie Sonia na przemian je i śpi.
×
×
  • Create New...