Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Erka, dopytaj sie o ten wiek, bo zęby naprawdę bardzo ma zniszczone. Kłów chyba połowa, z resztą lepiej. Nie wiem, czy młody pies byłby w stanie pościerać aż tak zęby, a nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd z określeniem wieku, żeby potem nie było zwrotu z adopcji. GoskaGoska, bardzo dziękuję za pieniądze na utrzymanie Soni. Na razie Sonia na przemian je i śpi.
  2. Wolałabym na konto GoskaGoska, zeby wpłaciła mi później całość. Do mnie trafiają wpłaty na psy u mojej mamy i nie chciałabym się w tym wszystkim pogubić.
  3. Doczytałam tekst o Twoim Tacie i jego trosce o sen Czarnego. Uśmiałam sie z tego.
  4. Wczoraj moja mama zobaczyła Czarnego na zdjęciach i nie chciała uwierzyć, że tak fajny pies nie potrafi znaleźć domu. Ma tak sympatyczny wygląd, ze ktoś go musi wypatrzyć.
  5. [quote name='bonsai_88']Jaaga a ja tak przy okazji chciałam sie spytać, czy skoro Albinka chodzi to bucik wam jeszcze potrzebny? Bo jak nie to bym odebrała. jeszcze może mi sie przydać ;)[/QUOTE] Nie, miała go zakładany na spacery, ale już śnieg topnieje, więc nie bedzie kaleczyć nogi. Czy masz jakoś możliwość odebrać go, czy przesłać? Albinka chodzi, ale jeszcze od czasu do czasu zdarzy sie jej zaszurać tą nogą. Czy Albinka ma aktualne ogłoszenia, bo o nią kompletnie nikt już nie dzwoni, a mogłaby dziewczyna za tydzień śmiało iść do adopcji.
  6. Też bardzo cieszę się z takiej adopcji.
  7. Myślę, ze tak. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko, zwłaszcza, ze na 110 zł jest akceptacja wpłacających. Pieniądze Jagiego tez szybko podzieliłam na Mitzi i Teri.
  8. Basiu1968, ten owczarek nie miał się źle. Przez cały czas miał dobrą opiekę i niczego złego nie zaznał, więc w nowym miejscu raczej nie zmieniłby się. Ze względu na agresję, do mnie nie mógłby przyjechać. Skąd wziąć pieniądze na hotelik ze szkoleniem i co później zrobić z takim psem? Sonia jest cudownym psiakiem, a na jej utrzymanie dalej nie ma pieniędzy. Wcale nie dziwię się Erce, że nie chce pilotować sprawy tego psa. Erko, dowiedz się więc o Boczka i Mikę, mam pomysł na wątek. Wieści o Soni, na jej wątku. Zapraszam.
  9. Jasne, ze zadzwonię. Te zabiegi z akcji robione są przeważnie w soboty, więc lepiej zaklepac termin. Dziś chciałabym ją odrobaczyć, a pojutrze zaszczepić, potem po 2 tyg. wysterylizować. Lepiej w tej kolejności, bo po zabiegu na szczepienia trzeba by dłużej czekać. Dalej wiec upierdliwię proszę o wsparcie dla naszego cielaczka.
  10. Pięknie dziękuję za wsparcie dla Soni. Basiu1968, sterylizację postaramy się zrobić w ramach akcji za pół ceny, ale na już trzeba Sonię odrobaczyć i zaszczepić. Czy z przekazanych przez Ciebie pieniędzy możemy to zrobić? Isiak, takie deklaracje są sporo warte i bardzo się z Twojej cieszę. Jeszcze raz dziękuję. Sonia jest cudowną przytulanką. Całą noc nie wydała głosu. Zachowuje czystość w domu, jest niekłopotliwa. jedynym mankamentem są jej oznaki radości, czyli machanie ogonem. Zmiata nim wszystko wkoło. Rano ładnie załatwiła się na spacerze, chodzi na smyczy. Potem chciałam dać ją do kojca na dzień, ale zaczęła tak płakać za mną, że zabrałam ją z powrotem do domu. Sonia jest ogromnym psem. Najmniejsza w niej jest głowa i to jedyne podobieństwo do dobermana. Ma niskie, niesamowicie masywne nogi i bardzo długi tułów. Wszystko w niej jest duże i ciężkie. Tylko Sonia nie jest chyba już najmłodsza. Jej zęby są pościerane co najmniej o 1/3, bardzo żółte i w dziwne brązowe plamki, ale to nie taki tradycyjny kamień, coś jakby uszkodzone szkliwo. Podobne ma nasza 12-letnia Sara. Soni trzeba szukać domu, gdzie mogłaby mieszkać z ludźmi. Nie nadaje się do pilnowania. Kocha wszystkich i nie ma w niej cienia agresji. Rozdaje wkoło mokre całusy :loveu:. Lubi dzieci, koty też, tylko bardzo stara się je polizać, co nie każdemu może się spodobać. Dziś miała spotkanie w drzwiach z naszą kotką Sonią i była bardzo zaskoczona, czemu ktoś może jej nie lubić. Nie wiedziała, że Sonia prawie całego świata nie lubi :diabloti:. Poza tym Sonia z racji swojej masy, może mieć w przyszłości problemy ze stawami, gdyby dalej mieszkała w budzie. Szkoda takiego pieszczocha na podwórze.
  11. Zostałam powiadomiona o maluchach, ale nie mogę pomóc. Własnie mam stado własnych, nieszczepionych jeszcze, a wczoraj przyjechała do nas 40 kg suczka. Zainteresowanie małymi zawsze mam tak duże, ze powinny w kilka dni znaleźć domki.
  12. [quote name='Ingrid44']Cioteczko rozglaszajacie Akcje ARKI bo przeciez walczymy z bezdomnoscia zwierzat. Duzo ludzi (Nie z Dogomanii) jak sie dowie napewno chetnie skorzysta . :)[/QUOTE] U nas co roku jest ta akcja i wielu mieszkańców Śląska z niej korzysta. Informacje są umieszczane w gabinetach duzo wcześniej. Akcja jest na tyle popularna, że trudno umówić się na terminy, bo wszystkie pozajmowane.
  13. Sonia już jest w domu. Nie miałam sumienia zostawić jej na noc w kojcu. Jest bardzo masywna i ma gigantyczny apetyt. Z jednej strony cieszę się, bo nie muszę wymyslać z jedzeniem i karmić z ręki, jak przy Mitzi czy Jagim, ale z drugiej strony, bede musiała pilnowac jej wagi. Drapała do drzwi, żeby wyjść, ale przestała. No i dobrze pilnuje, co słychać.
  14. Erko, skoro rozmawiałysmy o Oskarku i nie on, to może załóż wątek Mice i Boczkowi, żeby mogły przyjechać? Dwa wątki dziś odpadły do pilotowania, więc tym biedakom z łańcucha może uda nam sie wreszcie pomóc.
  15. Jakoś nie działa mi edycja, ale na wątek ogólny mozna wejść z banerka Erki "psy z Kielc proszą o pomoc".
  16. Chyba nie trzeba czekać, a tytuł widzę, że już zmieniony. Dzwonił już jego Pan, że wszystko w porządku. Jagi jest podobno super psem. Biegał po ogródku, przychodzi na zawołanie. Pan nawet pytał, o której go karmić i czy suchą karmę moczyć czy podawac na sucho. Jak ja sie cieszę z takich domów.
  17. Wiem nawet, która znana mi lecznica bierze udział w akcji, ale całkiem o tym zapomniałam. Co roku wszystkim wkoło trąbie o akcji marcowej, a sama zapomniałam. Pewnie Mitzi też się załapie.
  18. [quote name='divia_gg']Juz zapisuje. I to jako wplacone juz, no nie?[/QUOTE] Tak, dorobiła się wreszcie swojej koperty :evil_lol:.
  19. Dziekuję za wstawienie Soni i jej wątku. Tak myślałam, ze nie bedziesz miała nic przeciwko wpłaceniu wafelkowych pieniędzy na Sonię. Chyba nikt nie będzie zły, że całe 147, 80 zł przekażę na zabieg Soni?
  20. Trochę rozwiałam bardziej tajemnicę na wątku wafelkowym.
  21. Dzięki pośrednictwu fundacji dziś po Wafelka przyjechali sami z Niemiec jego nowi opiekunowie. Wafelek pojechał do super domu :multi::multi::multi:. Szczerze mówiąc, nie liczyłam się z tym, że ktoś jest w stanie poświęcić trzy dni, żeby przejechać po staruszka tak daleką drogę. Jednak Wafelek jest szczęściarzem. Musi się jeszcze nauczyć rozumieć po niemiecku, bo jego nowi Państwo nie znają ani słowa po polsku. Na koncie Wafelka na przyszły miesiąc pozostało 147, 80 zł. Czy osoby, które podarowały mu te pieniądze, zgadzają się przekazać je na potrzeby Soni, która dziś do nas przyjechała, a której brakuje sporo pieniędzy na utrzymanie? Chciałam zapytać, czy osoby, które wpłacały stałe deklaracje na wafelka nie chciałyby przekazać ich właśnie na kielecką Sonię :roll::oops:? Nie wchodzi mi tu link do jej wątku, może ktoś wstawi.
  22. Na koncie Jagiego nazbierało się 244 zł. Z tych pieniędzy 44 zł przekażę mamie na szczepienie Teri, a 200 zł na potrzeby Mitzi.
  23. Po Jagim zostało 244 zł. Z tych pieniędzy 200 zł zostawię dla Mitzi, bo i tak przez cieczkę będzie musiała u nas dłużej zostać chociaż o 2 tyg., a do tego potrzebuje sterylki. Divia_gg, dopisz to, proszę w rozliczeniach.
  24. Również dziekuje. Nie wiem, co będzie z Teri, bo to okropny straszek. Na mój widok podskakuje, jak widzi Minię, to dostaje głupawki ze strachu. Im starszy człowiek, tym Teri jest spokojniejsza. Najlepiej czuje sie w domu, jak nie musi niczego i nikogo nowego oglądać.
×
×
  • Create New...