Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Dziekuję. Nie mam czasu teraz zaglądać często na dogo, więc jestem wdzieczna za pomoc. Wszystkie moje tymczasy maja mnóstwo ogłoszeń, a o żadnego nie ma ani jednego zapytania. Nie wiem, co się dzieje. Zrobiłam kilka ogłoszen kieleckiej kotce Zuzi i mają po nią dziś przyjechać ludzie. Zuzia jest u nas od lipca i strasznie trudno mi sie z nią rozstawać, ale trzeba. Skoro jestem zapsiona, to odkocić się chociaż trzeba.
-
Agat i Sonia w domach stałych- trzymamy kciuki!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Nie mam czasu rzeczywiście często zaglądać. Moje maluchy sa całkiem samodzielne i pół dnia spędzam na ich karmieniu i sprzątaniu po nich. Do tego Sara, staruszka tymczasowiczka, która została u nas, ma bardzo silną mocznicę i wysikuje całe białko. Nie je diety, więc dziesięć razy dziennie lecę podtykac jej pod nos chociaż kawałeczek. Lezy plackiem w łózku i nie wiem, czy z tego uda się ją wyciągnąć. Dziewczyny, na którą łape kulał Agat? Dziś wyszedł z budy i kuleje na przednią lewą. Nie wiem, czy z zimna odnowiło się to, co miał u was, czy zaklinował ją gdzieś w czasie skakania. Gdybym miała kojec bez dachu, to on juz uciekłby na 100%. Aniu, miałas rację, że on wspina sie po ogrodzeniach. Mają w kojcu dwie budy i skacze po nich jak koza. Jedna jest z płaskim dachem, ale on skacze tez na tą ze spadzistym. Nawet Sonię nakłonił na wlezienie na dach. Poczekam do jutra, bo może to nic poważnego. Dałam mu Metacam w zawiesinie. Dziewczyny, czy wszystkie ogłoszenia są na mnie? Jesli tak, to nie miałam ani jednego telefonu. Chyba nie mają szans na wspólny dom. Jak Agat był na smyczy, to Sonia bardzo ładnie bawiła się z Opieńkiem. Jest więc szansa na to, że udałoby się ja od Agata uniezależnić, ale najlepiej, jakby trafiła do domu, gdzie już jest pies. Nie toleruje suk. Bez psów pełza, przy psie podnosi się i szaleje, jakby nic. Chciałam zrobić zdjęcia Oskarowi, bo zrobił się z niegu grubasek i na pewno wszyscy ucieszą sie na jego wątku, widząc go w takim stanie. Przy okazji zrobię też Soni i Agatowi. Mam prosbę. skoro zwykłe internetowe ogłoszenia nie skutkują, to czy ktos mógłby zrobić małe plakaciki z jednym zdjęciem, krótkim tekstem i karteczkami z telefonem do odrywania? Jesli tak, to prosiłabym o takie na maila: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Niestety, sama nie potrafię zrobić, a mogę zawieszac w lecznicach. Stąd prośba o mały rozmiar, bo na tablicach jest zazwyczaj mało miejsca. Mam nadzieję, że jednak szybko znajdą domy, bo to pierwsze psy, które mam zimą na dworze. O północy Andrzej szedł im jeszcze nalać ciepłej wody. spać przez nie nie mogę. Szkoda, ze nie moga być luzem w ogrodzie, bo chociaz rozgrzewałyby się bieganiem, a tak są tylko wypuszczane. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, gubię się już w tych wątkach, bo wszystkie wygladaja podobnie i na wszystkich sa załatwiane sprawy związane ze schroniskiem. Może z tego usunać posty o wolontariacie schroniskowym i przenieść je na wątek schroniskowy? Ten ogólny kielecki już nie funkcjonuje normalnie i tez trzeba sie przedzierac przez rzeczy nie zwiazane z tematem. Do tej pory dotyczył psów bezdomnych "wolnych" i może takim pozostanie? Trzeba by uporządkować wątki. Najważniejsze są teraz dwa psy bez schronienia, a tu tylko Erka o nich pisze. Erko, kiedy mały musi opuścic DT? -
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zrobiłam jej alegratke wyrózniona o 3 punkty jako sznaucerowi mix, bo miałam po mojej suczce dopiero podbite. Na owi zaraz spróbuję zrobić. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam, że otrzymałam 60 zł od Shani. Dziś za Oskara zapłaciłam 30 zł, wiec Erko zaznacz w rozliczeniu, że mam na niego u siebie 30 zł. Rachunek wstawię po nastepnej wizycie, bo Andrzej został prawie wypchniety za drzwi, taki zator zrobił z naszymi psami, a uspione już koty czekały na zabiegi. Oskar nie miał robionych badań krwi, bo steryd zafałszowałby wynik. Był normalnie badany i ogladany. Jest juz znacznie lepiej, rany goją się. na wargach całkiem zagojone, noga lepsza. Lek na autoimmunoagresję może dostawać nawet całe zycie. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Wiamomosci będą później. Właśnie jest w Tychach na badaniach kontrolnych. -
Anilka: [URL="http://img825.imageshack.us/i/dsc08365.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/9674/dsc08365.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img256.imageshack.us/i/dsc083670.jpg/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/5099/dsc083670.jpg[/IMG][/URL] Lara, a nie chciałabys mopsa? Musiałam odebrać psa i szukam kogos odpowiedniego, kto jeszcze nie mieszka daleko.
-
Opieniek wrócił z ds bardzo chory, nie udało się go uratować:(
Jaaga replied to erka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziekuję za ogłoszenia. Oby przyniosły efekt, bo wczoraj wieczorem przymroziło, no i wziełam Muszke z Opieńkiem do domu. Oczywiście znowu do dzieci do pokoju. Mają tam już trzy psy i yorkę z małymi. pilnie muszę któremuś znaleźć dom, bo za niedługo bedę musiała psy na półkach chyba układać. Opieniek z Muszką okupują łóżko. Anilka obrażona musi zadowolić się legowiskiem. -
Moja mama ma na jego leczenie od jkp jeszcze 130 zł. APSA pisała, ze miał miec jakiegos sponsora na operację. Psa w takim stanie nie mozna zostawiac w nieskończoność. mama czeka na jakies informacje, a tu nic nie jest ustalone.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Bardzo przypomina mi Fuksika. ma więcej białego, ale taki sam szpiczasty nos i okulary, jak u pandy. -
Też chciałabym wiedzieć. Miał jechac tydzien temu do Warszawy i dalej bezsensownie siedzi u mojej mamy i czeka nie wiadomo na co. APSA, zdecydujcie się, co z nim w końcu robić. Trzeba operowac albo uśpić. Ma wysoki mocznik, wieczorami płacze, wymiotuje. Nie mozna go tak zostawic, a z mamą nikt sie nie kontaktuje.
-
[quote name='Linssi']odezwala sie do mnie na FB dziewczyna z Katowic, ktora proponuje zbiorke rzeczy tam na miejscu, a w zwiazku z tym, ze przyjezdza do Kielc raz w tygodniu, to chce jakos pomoc. ma sie skontaktowac z tamtejszym TOZem w celu uzgodnienia mozliwosci wspolpracy przy zbiorce.[/QUOTE] Moze weź jej namiary, transport dla psów może się zawsze bardzo przydać, gdyby dała rade. Z jakim TOZem chce się kontaktowac w Katowicach? Tu działa Fundacja SOS, jest jakiś TOZ? Jedyny o jakim wiem jest "cudowny" w schronie w Mysłowicach, który zna każdy dogomaniak, niestety od tej najgorszej strony.
-
[quote name='Rudzia-Bianca']No fajna jest ta malutka, jak się dogaduje z innymi psami i czy sama zostawiona w domu nie lamentuje ? Pani która niedawno brała od nas sunię , myśli nad drugim psiakiem do towarzystwa dla niej - sunia ma 3 miesciące i boi się wszystkiego, zostawania sama w domu, płacze lamentuje no i Państwo zastanawiają się czy drugi pies już starszy nie bojący się byłby dla niej dobrym lekarstwem a przy okazji pomogliby następnej bidzie . Przy czym na razie to tylko gdybanie, ale jakby się zdecydowali żebym wiedziała coś o suni to im Anilkę zaproponuję .[/QUOTE] Najpierw nie bardzo, bo trafiła na mopsy. Mopsy muszą każdego poznać i okazać radość całym ciałem, sapiąc i charczać przy tym. Została więc przywalona nimi, tak bardzo chciały sie przywitać. Z czasem jest lepiej, ale ona bardzo mocno przywiazuje się do człowieka i jednak jest zazdrosna. Szczeniaczkom nic nie robi, ale moją maltankę w łóżku ugryzła, bo połozyła się bliżej mnie, niz ona. Na yorkę, matke małych warczy. Wiadomo, że krzywdy nie zrobi, ale wycofany szczeniak mógłby się wystraszyć. Zdecydowanie woli cżłowieka od innych zwierząt. Musi byc cały czas blisko i nawet jak jest w innym pomieszczeniu to popiskuje żałosnie. Na spacerze tak samo. Chodzi bez smyczy, bo i tak praktycznie depcze mi po stopach, a po pięciu minutach ma dość dla niej bezsensownego łażenia po zimnie. Za to Tola przeniosła się do legowiska w kuchni i coraz mniej sobie robi z yorków. Ze spacerami tragedia. Załatwia się w domu, albo w zagródce, jesli mamie uda się ją tam donieść. Lęk jej powoli przechodzi i staje się odwazniejsza, więc przy przypinaniu smyczy próbuje odgryzać się. Kłapaniem demosntruje, że cos się jej nie podoba. Nie wiem, jak będzie z jej adopcją :shake:. Może była łapana na pętlę, że ma taki uraz? Erko, z włosami Anilka była śmieszna, ale nie mogę miec całej pościeli z powbijanymi szorstkimi kłaczkami. Juz i tak mam koty do wyczesywania, a jestem chora, jak psia sierść zbiera mi się w pralce. Co prawda mam całe stado psów w domu, ale żaden z nich nie linieje :evil_lol:.Po ostrzyżeniu wyczesałam jeszcze trzy szczotki podszerstka.
-
[quote name='eve-w']ania z poznania super! brakuje tu na dogo prawdziwych wolnotariuszy, bo jak to ewatonieja napisala ostatnimi czasy mamy, ale tych, co za darmo nic nie zrobia :([/QUOTE] Nie bądźcie niesprawiedliwe. Nie każdego stać na to, zeby utrzymywac i leczyć ileś dodatkowych psów. Ja np. na własnym utrzymaniu mogłabym mieć 1-2 psy i tyle wczesniej tymczasowałam. Teraz, kiedy moge liczyć na pokrycie kosztów jedzenia i weta, mamy ich razem z mamą 10 . Jest róznica? Co stałoby się z nimi? Co byłoby np. z Albinka, której leczenie wyniosło kilka tysięcy złotych i od roku nie potrafi znaleźć domu? Zarzekam się, ze już żadnego nie wezmę, a tu znowu pojawia się pies, którego nikt nie chce i nie ma wyjcia, trzeba dac mu schronienie. Inną kwestią sa hoteliki za duze pieniądze, ale to sprawa tych osób, które podejmują się zbierania pieniędzy, czy utrzymywania tam psów. Ich pieniadze - ich sprawa.
-
Szczeniak dwumiesięczny. Ona jest trochę większa od yorka. Po ostrzyżeniu optycznie zmniejszyła się. Teraz na oko moze ważyć z 5 kg, przedtem wielkości dodawały jej sterczące wszędzie włosy.
-
Tola nie jest w ciązy, więc płód nie może być. Gdyby coś zostało, to nie czułaby się dobrze, już dawno dostałaby toksemii. U moich suk wystarczy, że zostanie strzępek łozyska i trzeba jechac na płukankę. Przeważnie nie czyści sie. Od wczoraj nic znowu nie leci. Ma szalony apetyt, w domu coraz śmielsza, ale wystarczy byle ruch i znika u siebie. Wyjścia bez zmian :shake:. Ostrzygłam Anilkę, bo nie jestem przyzwyczajona do psiej sierści. Poszły jej długie, szorstkie włosy, ma teraz mięciutki podszerstek i wygląda tak: [URL="http://img140.imageshack.us/i/dsc08305p.jpg/"][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9716/dsc08305p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img201.imageshack.us/i/dsc08301t.jpg/"][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/8623/dsc08301t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img222.imageshack.us/i/dsc083060.jpg/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5192/dsc083060.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img819.imageshack.us/i/dsc082970.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/2457/dsc082970.jpg[/IMG][/URL]
-
Agat i Sonia w domach stałych- trzymamy kciuki!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
U nich w porządku. Dzwonił pan o Agata, miał się naradzić w domu, ale nie oddzwonił, więc się nie zdecydowali. Oprócz tego jednego telefonu to kompletna cisza. Nikt więcej nie dzwonił. Dziewczyny, róbcie ogłoszenia co tydzień na Cafeanimal, może akurat dostałyby się do Metra? To dla nich ogromna szansa. Z Metra jest zawsze mnóstwo telefonów. -
[quote name='Jasza']Mam chętną panią na psa. Znajoma-znajomej-znajomej. Nic pewnego, ale jakby co - polecę Anilkę.[/QUOTE] Byłoby świetnie. Anilka jest naprawdę super sunią. Zachowuje czystość, pięknie chodzi na smyczy, jest radosna i ciągle jej ogon chodzi na widok ludzi. Ma apetyt, je suchą karme, więc nie trzeba wymyslac z gotowaniem. Pies-ideał.
-
Wolę tylko telefony, bo chcę z ludźmi porozmawiać. Mailowo to moge sobie wysyłac tam i z powrotem informacje i 20 razy,a w końcu z tego nic nie wyniknie. Cioteczki, zaglądnijcie na serwisy. Juz większość tytułow jest łzawa, a co dopiero treści. naprawde jeszcze rok, dwa lata temu odwoływanie się do sumienia ludzi cos dawało. jest naprawde mnóstwo ludzi, którzy chcą mieć zwykłego, zdrowego, normalnego psa i niekoniecznie są to gorsze domy. Jak myslicie, czemu popularnoscia ciesza sie psy w typie rasy bez papierów? Bo dla ludzi pochodzą z hodowli, są zdrowe zadbane, bez przeszłości rzutujacej na przyszłość. Oczywiście rzeczywistośc często ich rozczarowuje, ale to już inna sprawa. Allegro jej sama zrobię.
-
[quote name='Shania']Jaaga tylko trzeba by było dodać coś, co przyciągnie... Może na koniec...Historii tej suni nikt nie chciałby przezyć na własnej skórze.Psinka do domu tymczasowego przyjechała z miejsca, w którym nieodłącznym elementem jej życia był strach, ból i głód.Pomimo tego , wydaje się, że sunia nie przestała całkiem ufac człowiekowi. Może malutka czeka własnie na Ciebie???Szukamy osoby, która pokarze Anilce czym jest miłość, ciepło , która biorąc ją do swojego domu, zabierze ją równiez do swojego serducha. Zaadoptuj....blebleble[/QUOTE] W przypadku młodego, adopcyjnie atrakcyjnego psa nie ma co brać na litość i wyciągać przeszłości. Zazwyczaj ludzie chcą psa zdrowego, bez problemów, a po takim opisie moga zastanawiać się, co dzieje sie z jej psychiką i bac sie konsekwencji. Tak były do tej pory ogłaszane Muszka i Opieniek i zero odzewu. Nikogo nie wzruszyły, nie było nawet jednego telefonu. Co innego staruszki czy psy chore, tu trzeba wstrząsnac ludzkimi sercami, bo to szczególne adopcje. Anilka jest psem całkowicie adopcyjnym i powinna szybko znaleźć dom.
-
suczka była prawie dwa tygodnie w innym DT i czekam na odpowiedź Enedy, czy jakos ja nazwali, bo chyba musieli ją wołać. Minia nazwała ja Anilka. Nie mam jej jak zrobic zdjęć, bo ona tylko wspina sie po nogach i nie ulezy czy nie ustoi spokojnie. Może jutro sie uspokoi. Tekst tak na szybko: Domu na całe zycie szuka młodziutka, mała suczka o wyjatkowym umaszczeniu. Ma ok. 1 roku, waży 6-7 kg. Jest zdrowa, posiada książeczke zdrowia, jest odrobaczona i wysterylizowana. Suczka ma miłe, wesołe, pogodne usposobienie. Jest bardzo towarzyska, żywiołowa, lubi dzieci. Nie jest konfliktowa w stosunku do innych zwierząt, nie szczekliwa. Aktualnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na odpowiedzialnych ludzi, którzy otoczą ją opieką na całe życie. Suczka zostanie oddana do adopcji po podpisaniu umowy adopcyjnej. Kontakt: (32) 3533135, 660124623.
-
Czy ktos mógłby ta nowa suczke szybciutko ogłosić :modla:? na razie ze zdjęciami, jakie są. Sunia bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem. Cały czas zabiega o uwage, a przy tylu psach nie da sie tego wykonać. Jest juz wesoła, cały czas merda ogonkiem. Lubi dzieci. Wazy ok 6-7 kg. Kontakt (32) 3533135, 660124623.