Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ma się dobrze, więc biedakiem nie jest. Raczej teraz "królem lwem". Dziś nawet pogryzł Muszkę, jak broniła przed nim swojej miski. Potem patrzył na mnie przepraszająco. Żądza jedzenia go zaślepia. Za to ma nawet swojego fana. Wczoraj trafił do nas jamnikowaty Reksio, który upatrzyl sobie Oskara i wręcz ogłupial na jego punkcie. Stale kręci mu się pod brzuchem, piszczy za nim, stale mu towarzyszy. Oskar cierpliwie znosi taka adoracje.
  2. Jesli razem, to tyle płacilam ostatnio, ale może na razie ta wściekliznę sobie darować? I tak nie chodzi bez smyczy, nikogo też nie ugryzie. Duże psy wolę szczepić ze względu na sąsiada. Wirusówka ma byc dla jego bezpieczeństwa.
  3. Ustalony przyjazd psa był z Adą. Nadprogramowy był Reksio, bo miał czekac tylko na transport do Krakowa, ale DT zrezygnował z niego. I tak dobrze się skończyło, bo bałam się, że zamarznie maluch w budzie, a zgrał się z psami w domu.
  4. Ja już go odrobaczam, więc nie ma problemu. Pozostało tylko szczepienie. Boje się mieć niezaszczepione psy, bo to duże ryzyko.
  5. Moja suczka w tym roku miała zerwane więzadło, jak źle skoczyła z łóżka. to bardzo boli. Pojechaliśmy do Tychów do dr. Olender, obadała łapkę, zrobiła przeswietlenie, stwierdziła zerwanie i skierowała do chirurga na zabieg. Operacja kosztowała chyba 400 zł. Łapka musi być usztywniona, trzeba pilnowac opatrunku. Te 10 dni jest kłopotliwe, bo pies powinien być w kołnierzu, musi dostawać antybiotyki i środki przeciwbólowe. Teraz normalnie chodzi, nic jej nie boli, a ma prawie 14 lat i zabieg był przez to bardziej ryzykowny. Warto zdiagnozować, czy to zerwanie czy naderwanie więzadla i operować, żeby Noemi nie cierpiała. Tylko moja sunia podkurczała łapke, aż do zaniku miesni, a Noemi ją ma na zdjęciu wyciągniętą. Może też dałoby się ją skonsultować u dr Olender (neurologa)w Tychach, czy nie ma jakiegoś nerwu uszkodzonego. Nasza Albinka ze zerwanym nerwem tez tak luźno trzyma nogę.
  6. [quote name='Klaudus__'][I]Ani ja , ani Budrysek nie miałyśmy nr.tel Jaagi. Dlatego dzwoniła i uzgadniała to Ada. Wszystko było wcześniej ustalone. Nie zawiozłybyśmy psa,którego ktoś absolutnie nie chciał... Nie jesteśmy nieodpowiedzialne...[/I][/QUOTE] Ja już na poprzedniej stronie wytłumaczyłam. Mnie jest obojetne, jaki pies przyjechał, bo każdy zasługuje na pomoc. Nie było tamtego, to bierze się następnego i tak szkoda, że wszystkich nie można zabrac. Nawet wolałam dziewczynę, bo z dorosłym samcem mogły być tu konflikty.
  7. Zgłosiłam ją. Czy któraś z Was wpłaca tam skladki? jestem deklarowiczką, ale to już któraś w tym roku zgłoszona przeze mnie sunia. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniaków-było-mniej)-NOWE-Konto[/URL]-!!!
  8. Ja jej jeszcze w pysio nie zaglądałam, żeby nie stresować. Sunia dalej taka przylepna i kontaktowa. Grzecznie spała w budzie, bez powodu nie wychodzi, nie wisi na ogrodzeniu i nie wyje. jest bezglosna, radosna i miła. Mam tylko nadzieję, że uda mi się wyadoptować szybko Opieńka lub Muszkę, to wzięłabym ją do domu. Agat i Sonia świetnie sobie radzą, bo długo były bezdomne i maja siebie, ale ona lgnie do człowieka. Zgłosiłyście ją na wątek sterylkowy?
  9. Niezły dzikusek z niego, nie ma co. Zazwyczaj, żeby nie wysłuchiwać w domu, to zabieram psy do dziecinnego pokoju. Reksio jednak musiał zwiedzić wszystko i w konsekwencji spał z moim Andrzejem w łózku, bo wybrał sobie sypialnię. Z psami się zaprzyjaźnił. Szalał wieczorem z mopsami i jedną szczeniorką yorka. Dziś na spacerze poznał Oskara i ogłupiał na jego punkcie. Nie miał czasu na sikanie, bo musiał za nim iść, a jak smycz nie pozwalala dalej to piszczał niecierpliwie. Cały czas plątał mu się pod brzuchem, teraz siedzą razem. Oskar nie jest zachwycony takim uwielbieniem, ale jest cierpliwy, więc pozwala na poufałości. Tylko przydałaby się kastracja, bo próbuje włazić na suczki nie patrząc, ze nie mają cieczki. No i dalej zdarzy mu się podsikać coś w domu. Po kastracji powinien tego nie robić. Czy zaznaczacie wymóg kastracji w przyszłości? Wczoraj dałam mu pierszą dawkę Aniprazolu, na razie robali nie było. W poniedziałek trzeba go zaszczepić, bo mieszkam w poblizu schroniska, więc jest ryzyko, a on jest młodziutki.
  10. [quote name='irenaka']Jaaga, czy ja dobrze rozumiem, że dostałaś psa, którego nie miałaś dostać?:shake: Gdzie to sunia trafiła? Porszę o informację o niej, spróbuję pomóc ogłoszeniowo. Potrzebuję zdjęcia, krótkie info o zachowaniu w domu. Mail : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Nie, tamten który miał przyjechać, został wcześniej adoptowany, dlatego przyjechała sunia na jego miejsce. Dodatkowo przyjechał Reksio, który miał mieć tymczas gdzie indziej. Gosiara, Reksio to na pewno nie ten piesek. Tamten miał złotą brew i inną budowę. Reksio to łaciaty prawie jamnik. Długi i na krótkich nóżkach.
  11. Na wątku onka napisałam, że podacie konto do wpłat na sunię.
  12. Bardzo dziekuję. Dziewczyny na pewno wyslą konto.
  13. Jesli do mnie, to (32) 3533135, 660124623. Wolałabym jednak, żeby ktoś z koordynujących sprawą Reksia dał kontakt na siebie, bo jeszcze trochę a pogubię się w tych ogłoszeniach. Zuzce dałam swoje dane, bo nie wiedziałam, co podac.
  14. Popieram. Pewnie to jest sposób, skoro na nich spoczywa odpowiedzialność za bezdomne zwierzęta. Jak dobrze, że zajęła się nimi p. Kazia.
  15. I tak musiałabym go zabrac, bo sąsiedzi dostaliby szał od jego zawodzenia :evil_lol:. Wyslałam już fotki Zuzce2, kontakt dałam na siebie. Z kim sie mam kontaktowac, gdyby był ktoś chętny? Zuzka działa ekspresowo, to chłopak bedzie szybciutko ogłoszony. Tylko zrobi mu ktoś allegro? No i może tytul przydąłby się już inny?
  16. Właśnie o to mi chodziło. Co innego tymczas w budzie, a co innego całe życie. Sunia delikatna, nadaje się wyłącznie do domu. Ja to jakoś w ogóle nie widze psów w budach na reszte zycia. U nas nawet onek Oskar, który przyszedł się z Wami przywitać, siedzi w domu. Cale życie spędził w budzie, a teraz z wyboru siusiu, kupka i do domu. Zresztą dziś też szybko się zmył ze spaceru :evil_lol:.
  17. Wiem, ze chłopaka nie było, tylko tyle macie tych watków, że na razie w nich mało się orientuję. Sama rano zaproponowałam, że gdyby go nie było w punkcie, to niech przyjedzie jakis inny. Za Reksia nie przeklnę, nie martw się. Moze akurat znajdzie sie szybciutko stały dom dla niego. Zuzka2 zaproponowała zrobić Anilce ogłoszenia. Tak sobie pomyślalam, że może dac ich wspólne zdjęcia i razem ich ogłosić? Są podobnej wielkości, w podobnym wieku i wspólne zdjęcie moze przyciągnąć uwagę. Tylko wtedy kontakt musi być na mnie, więc prosiłabym o telefon do osoby decydującej o adopcji Reksia i czy opcja transportu wchodzi w grę?
  18. Już się najadł. Bardzo duzo pije, chyba brakowało mu wody na mrozie.
  19. Może dziewczyny jej zrobiły po drodze jakies zdjęcia? Poszła sobie spać do budy. jest cicha i spokojna. Zgłosi ją ktos na wątek sterylkowy? Ja tam póxniej zaglądnę. Nie wiem, jak wygląda na dzien dzisiejszy sytuacja z koleją na zabiegi.
  20. [quote name='monika083']Reksio przez kilka dni blakal sie po zasniezonych ulicach w poszukiwaniu jedzenia i cieplego kacika do spania .. Postanowilismy go ratowac ,bo moglby nie przezyc nadchodzacych mrozow. W tej chwili jest juz bezpieczny ,przebywa w domu tymczasowym ,gdzie ma cieplo i pelna miske ,jednak nadal nie ma wlasnego domu. To mlodziutki i wesoly psiak ,dogaduje sie z innymi psami. Jeszcze troszke popiskuje zostajac sam w domu,jednak mozna nad tym popracowac.Reksiu szuka dobrego domku , lubi dzieci,jest malym pieskiem ,nie wymaga wiele ..Pokochaj Reksia . *warunkiem adopcji jst podpisanie umowy adopcyjnej ,oraz wity przedadopcyjna, *nie wydamy pa na lancuch, kontakt w sprawie adopcji : ....[/QUOTE] Popiskuje, dobre sobie :eviltong:. Napiszcie w tytule moze jamnik mix, bo on sylwetkę ma całkiem jamniczą, tylko kolory niespotykane. Mozna go tez wstawić na wątek jamniczy, moze komus wpadnie w oko takie cudo. Reksio na początku zadowolił sie legowiskiem, ale jak zobaczył Anilkę na łózku, to już wie, do czego służy. Dla niego dodatkowo jest punktem obserwacyjnym. czy ktos potrafi cos zrobić z jego czerwonymi oczami na zdjęciach? Teraz patrzę, że wszystkie tak powychodziły :roll:. [URL="http://img205.imageshack.us/i/dsc08573l.jpg/"][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/497/dsc08573l.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img256.imageshack.us/i/dsc08582p0.jpg/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/2708/dsc08582p0.jpg[/IMG][/URL]
  21. Javeno, ja też. Miał do mnie trafić onek chłopak, a przyjechała sunia i Reksio. W pozostałych wątkach gubię się zupełnie.
  22. Zdjęcia zrobię jej jutro. Na razie jest bardzo delikatna i wrazliwa. szybko sie przywiązuje i koniecznie powinna mieszkac w domu, nie w budzie. Może nazwiemy ją Neska, bo Belle to tradycyjnie już u nas bernardynki. Ma piękne marmurkowe futerko. Bardzo mi żal, że nie mam dla niej miejsca w domu.
  23. Sunia juz jest u mnie. Przyjechala zamiast Bariego. Bardzo delikatna i wrażliwa dziewczyna. Pisałam juz na ogólnym. Moniko, napisz moze w pierwszym poście, że jej utrzymanie wyniesie 250 zł, moze łatwiej bedzie nazbierać. Na wątku chłopaka zapytałam, czy osoby deklarujece mu pomoc przeniosłyby ja na nią. Oby się zlitowali tez nad sunią i jej pomogli. Przyjechał z nią Reksoi, który ma jechać na DT do krakowa, ale dopiero za ok. tydzień. Czy Reksio ma swój wątek, bo mam jego domowe zdjęcia do ogłoszeń? Superowy chłopak.
×
×
  • Create New...