Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
erko, jakby był jakiś transport to chociaż tego najmniejszego od p. Izy prześlijcie do mnie, jak da się złapać. Są tam gdzie Lori z dzieckiem była? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Radek']Jak Oskar znosi te mrozy?[/QUOTE] Siedzi w domu, a spacery jak zwykle ogranicza do minimum. Za to po założeniu obroży już tak się nie drapie, a po zwiększeniu dawki sterydu ładniej chodzi. Tylko nie wytrzymuje z sikaniem. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Savahna, mam telefony tylko o kocięta. Sama mam dwie roczne tri i dla wszystkich są za stare. Dałabyś radę ogłosić kiedyś znowu Fila? Aniu, był jeden wybitnie głupi telefon. Facet chciał Fila do domu pod las, bez ogrodzenia, żeby sobie latał luzem, bo poprzednia onkę mysliwi w lesie zastrzelili. Gdybyś dała radę zrobić bazarek na niego to byłoby super, bo mam już Fila jako kolejnego psa na swoim utrzymaniu. Kilka kotów i psów sie nazbierało, a koszty utrzymania coraz większe. Na bazarek powysyłałabym Ci tez zdjęcia fantów z wysyłka ode mnie. Niestety, robienie i prowadzenie bazarku jakoś mi nie wychodzi. Ostatnio zrobiłam dla Fila na porządne szelki i nie nazbierałam nawet pełnej kwoty za nie. Najbardziej Fil i Chow potrzebują porządnej obrozy przeciwpchelnej, bo Oskar załapał towarzystwo, a są razem. Niestety jeden Kiltix kosztuje 60 zł, więc razem wychodzi 120 zł. Za to wystarcza na cały sezon, a wcierki na duże psy w sumie kosztują znacznie więcej. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzięki na odzew w sprawie małego psiaka. Odpowiedziałam na PW. Szczeniaczków olkuskich bardzo żal. Niestety nie mam jak pomóc, bo mam swoje małe jeszcze nieszczepione, a te z byłego schronu są. Erko, a jak tam z pieknotkami puchatkami z działki? Mają już domy? Co z ich mamą, ona jest bezdomna, czy czyjaś? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Koleżanka szuka małego psiaka dla rodziny z dzieckiem z chorobą kości. Ze względu na stan zdrowia dziecka to musi być naprawdę mały piesek, żeby nie uszkodził dziecku nóg, gdyby wskakiwał na kolana. Gdyby w schronisku czy gdzieś pojawilo się takie malutkie stworzenie, to prosiłabym o wiadomość. Dałabym tam moją mopsiczkę do adopcji, ale mopsy jednak wyrastają ciężkie, a myslę, że tu chodzi o psiaka do ok. 5 kg. Oczywiście piesek nie musi być w typie jakiejś rasy, byle był malutki. no i mysle, że szczeniaka też nie ma co oferowac, bo nigdy nie wiadomo, czy jednak nie wyrośnie. -
Gosiu, a moze z jej pieniędzy zrobiłabyś jej płatne 3 ogłoszenia w Jarmarku? To tygodnik kupowany głównie w okolicach Bielska-B. i Cieszyna, gdzie większość ludzi mieszka w domach. normalnie mama jeździła do centrum dawac ogłoszenie na 1 bezpłatną emisje, ale trzeba kupić numer tygodnika, wyciąc kupon i zawieźć do biura ogłoszeniowego. W ten mróz na pewno mama nie pojedzie, a koszt 3 emisji wynosi ok. 15zł, więc mysle, że wygodniej dać takie ogłoszenie przez internet. Skoro internetowe ogłoszenia nie przynoszą żadnego odzewu, to może warto spróbować? Ogłoszenie obejmuje 15 słów. Dałabym coś w stylu: Oddam suczkę kundelka, młodą, małą, wysterylizowaną, zaszczepioną do domu z ogrodem. Czujna, łagodna, domowa i nr tel. Jesli wszystkie ogłoszenia są na moją mame, to jest kiepsko, bo kompletnie nikt nie zadzwonił.
-
No niestety, myślę, że ze smyczą nikt sobie nie poradzi. Mamie prawie wyrwała się z szelek i to zaraz pod schodami. Dostaje szał na smyczy. Kręci się w kółko i jednocześnie ją stara się przegryźć. Gdyby w mieście uciekła, to nie ma szans na jej złapanie. Wielu ludzi lekceważy nasze zalecenia. Lola puszczona luzem na osiedlu nigdy nie dałaby się złapać i skończyłaby pod kołami. Myslę, że w jej przypadku dom z podwórzem tylko chodzi w grę. Ona trzyma się człowieka i od swojego domu nie odejdzie. Dla niej dom to najważniejsze miejsce. Mysle, że mieszkania w bloku nie ma co ryzykować, bo nawet biorąc pod uwagę jak zmieniła się po ekspresowym zwrocie z adopcji, to dla niej duże niekorzystne przeżycie. Są psy, które mogę proponować do adopcji "na próbę', ale dla Loli to za duża trauma. Mieszkając w domu z ogrodem obszczekałaby obcych, a plusem jest, że nie jest agresywna. Można więc ją zareklamowac, jako czujnego psa. Kiedyś sporo ludzi dzwonilo o małego psa, który przypilnowałby też obejścia, ale raczej zawsze miałam łóżkowce.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Dziewczyny, u mnie nadal jest niesprzedana kurtka którą podarowała JOMA - na tymczasy u Jaagi. Oto link: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210128-NOWA-kurtka-ze-skóry-na-operację-DUNI-licytacja-i-KT-do-11-lipca[/URL] Jest chyba sporo warta, może ktoś się skusi? Może wystawicie na Allegro? Jakby co - kontakt na PW lub telefoniczny. Telefon w podpisie.[/QUOTE] Teraz chyba jest dobra pora na wystawienie takiej kurtki, bo wiosną już nie będzie chętnych. Wystawi ktoś ją? Byłoby np na długi Oskara. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Chyba już przegonił. Pcheł w ogóle nie znalazłysmy w przychodni, ale ponoc jedna mogła tak go uczulić. Dostał wiecej sterydu i przestał się ciągle drapać. Za to zaczął więcej pic i nie wytrzymał w nocy z sikaniem. Cała jego kołdra do prania. Na dodatek teraz muszę kupić takie obroże Chow i Filowi, bo nic nie da odpchlenie jednego, jak bywają razem. Musze zrobic bazarek na nich, bo koszt dwóch obrozy to 120 zł. Emilio, dziekuję bardzo. Pieniądze już dotarły. Dzięki temu dług Oskara powiększył się o 100, a nie 270 zł. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ']Ja też dramatycznie potrzebuję nivalinu na dokończenie leczenia paraliżu u Dropsa i Gucia, nivalin jest tylko w ludzkich aptekach a raczej był, narazie nie ma w żadnych hurtowniach a ponieważ u nas jest jak jest spróbuje sie dowiedzieć u producenta dlaczego w kraju naszym tego nie ma/ jeśli producent działa i istnieje pojedziemy na wycieczkę, nie?? Macie szczeniaki w niebezpieczeństwie?[/QUOTE] P. Tereso, w Tychach mam odłozone na wszelki wypadek 3 ampułki Nivaliny (5 mg), bo ewab już na razie ma. Jesli ma Pani ma mozliwość odebrać, to wystarczy powołac się na mnie . Tel. do przychodni (32) 2186111. Koszt ok. 30-40 zł (do sprawdzenia wg faktury). Jedna ampułka jest na dwa podania na średniego psa. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/846/dsc00002tk.jpg/][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/1350/dsc00002tk.jpg[/IMG][/URL] Aniu, sprawdź ulotkę enrobiofloxu, bo ja ostatnio musiałam zamówić całe opakowanie enrofloksacyny, a na ulotce jest napisane, że tabletki mozna podawać po otwarciu tylko przez 28 dni, a kazdą pozostałość tabletki po dzieleniu dawki też nalezy wyrzucić. Za całość zapłaciłam 70 zł, a wiekszość wyrzuciłam. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Pieknie dziękuję. Erka sie ucieszy, bo już myslałysmy, że z ogólnego konta AFN trzeba bedzie zapłacić. Czyli wystarczy tylko zwykły rachunek, który mam do wstawienia? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Aniu, nie wiem. Może ktoś bardziej sie orientuje. Dzis Oskar był u lekarza, bo zaczął się bardzo drapać, sypie włosem i ma dwa wyłysienia. Miał robione badania krwi. Okazało się, że świąd spowodowany jest alergią na płchy. Musiał gdzieś jakąś załapac, bo miał po sezonie zdjętą obrożę. Podobno u psów z autoimmunoagresją taka reakcja jest typowa. Dostał Kiltixa i czekamy, czy przestanie się drapać. Wyłysienie może być spowodowane lekami, bo ma zanik mieszków włosowych i idealnie gładką, jasna skórę. Wyniki z krwi w jego normie. Wysokie leukocyty, ale przy ranach to normalne. Za obrożę, wizytę i badania zapłaciłam 170 zł. Jutro wstawię rachunek, bo fakturę mam odebrać nastepnym razem. Emilia wcześniej proponowała, ze zapłaci za badanie, ale całkiem z erka zapomniałysmy o tym i faktura będzie na AFN. Emilio, dalej zasady nie zmieniły się i potrzebna jest faktura do zapłacenia przelewem? ---------------- Emilio, może zamiast tego badania krwi dałabyś radę opłacić przelewem szczepienie i odrobaczenie Oskara? To koszt 70 zł za wirusówki + wściekliznę i 30 zł za tabletki na 45 kg. Też zapłaciłam gotówka, ale najwyżej odliczy mi doktor przy nastepnej wizycie. Dług chociaż zmniejszyłby się, a niestety profilaktyke trzeba było zrobić. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
ewab, wysłałam Ci Nivalinę i inne leki. W Tychach w lecznicy mają do odstąpienia 3 ampułki wystarczające na 6 iniekcji dla średniego psa. Koszt ok 30-40 zł. Jeśli mam zarezerwować, to daj znać, bo to ostatnie zapasy. Nie wzięłam, bo nie wiedziałam, czy odpłatne chcesz. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wilczarz jest piękny. Czy ktoś mógłby zrobić i przesłać mi na maila ([email protected]) jego nieduże ogłoszenie z jednym zdjęciem i kasteczkami do odrywania, takie do powieszenia lecznicach? Nie potrafię sama takiego zrobic, a porozwieszałabym u nas. Osobiście jestem zablokowana Chow. Pies kłopotliwy, bo ciągle pijący i sikający, do tego nastoletni, spory i całkiem niekontaktowy. Nie reaguje na nic, robi wszystko po swojemu. Człowieka zauważa tylko wtedy, kiedy trzyma miske w ręce. Oczywiście do momentu, aż miske postawi przed nią. Ewab, zapytaj lekarza, ile tej nivaliny potrzeba. Czasem lekarze zalecają 5 zastrzyków, a w innych przypadkach 30. Jesli więcej, to chyba nie ma sensu przesyłac kilku, bo i tak nie pomogą. Dziś Oskar jedzie do lekarza, to podpytam, czy tam, u neurologa nie mają do odstąpienia. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ewab, mam jeszcze Nivalnę. Zapytam lekarza, czy nie bede potrzebowała dla mojej Syrenki. Jak cos, to moge podesłać. Dużo potrzebujecie tych zastrzyków? Nawet nie wiedziałam, że jest niedostępny tak ważny lek. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='wegielkowa']Koń, kilkunastoletni Mohikanin pod wierzch, kiedyś nawet skakał. Moja przyjaciółka zostaje na zawsze w Londynie i chce oddać w dobre ręce Mośka, koniecznie z innymi zwierzętami, bo przyzwyczajony do towarzystwa. Obecnie jest w Toruniu w klubie-pensjonacie, pod opieką mojej kuzynki, która na nim jeździ. Jaago, a ja myślałam, że wilczarze w wersji mikro preferujesz:razz:[/QUOTE] Dobrze, ze koń chociaż jest bezpieczny. W domu preferuję wersję mikro, ale podobaja mi się też takie olbrzymy. -
Z Lolą niestety jest gorzej. Odkad Szpilka pojechała, a Lola wróciła ekspresowo z adopcji, to zmieniła się i to nie na lepsze. Coraz bardziej dziczy. Biega stale po legowiskach. Dotąd całkiem cicha, zaczęła na wszystko ujadac jak szalona. jak mam wejść do mamy, to najpierw muszę wysłuchac 5 min. totalnego jej jazgotu, żeby móc wypowiedzieć słowo. Do tego pojawił się problem z czystością. Wczesniej załatwiała sie w domu w jedno miejsce. Po powrocie zaczęła sikac na łóżko, a potem do psich legowisk. Moja mama jest na granicy załamania nerwowego, bo całymi dniami pierze i suszy psie poduszki. niestety, jesli nie znajdzie się żaden dom z ogrodzeniem dla Loli, to jak zrobi się ciepło, bedzie musiała wrócic chyba pod szpital. Dalej praktycznie nie wychodzi z domu. Nawet nie zbliza sie do drzwi z przdpokoju. próby wyprowadzania jej na smyczy i w szelkach kończa się najcześciej tym, że kręcąc się w kółko i próbując rozgryźć smycz, ze strachu robi kupę. Jak po czyms takim się wyglada, to możecie sobie wyobrazić. Kupa jest rozbryźnięta na odległośc kilku metrów. Dla niej jedyną szansa jest wychodzenie luzem w domu, który jest ogrodzony. Ona trzymałaby się domu, byle nie była prowadzona na smyczy. W szelkach jest bez przerwy odkad przyjechała i nie są dla niej źródłem stresu. przypięcie smyczy zmienia całkowicie sytuację. Luzem nie mozemy jej puścić, bo u nas przed domem teren jest nieogrodzony, a wkoło drogi.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='wegielkowa']Kto jest najpoważniejszy w adopcji koni? Szukam dobrego domku dla fajnego wałaszka.[/QUOTE] witam po tygodniowej przerwie. Moje dziecko jest zainteresowane tymczasowaniem konia. Były dwie kozy, wiec uważa, że i konia się da. Na powaznie, to chyba w okolicach Bielska B. Dorothy zajmuje się konikami. Bywałam na wątkach, ale to spora odległośc. Może jednak coś bliżej doradzi. Gdyby nie brak lokum dla konia, to oczywiście pewnie już też miałabym. Moja kuzynka ma stado, ale kuców. Dużego maja jednego staruszka na dożywocie. To chyba jednak koń normalnych rozmiarów? Jak bedzie zdjęcie wilczarza mixa, to poproszę. mam ogromną słabość do takich psów. Wzięłam kiedyś takiego cielaczka sparaliżowanego po wypadku ze schroniska. Leczyłam, trzymałam w pampersach, ale zaraził się w schronie parwo i mimo surowicy umarł. To było 15 lat temu, ale sentyment pozostał. Owieczko, nie ma kocurków tricolor, albo źle sprawdziłaś płeć, albo coś z kolorami pomieszałaś. Tylko kotki są tak umaszczone. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, napisz w tytule cokolwiek bez włóczęgi. Nie potrafię wymyślić nic specjalnego. Sprawdziłam wątek i rzeczywiście jeszcze jest mój wpis o wpłacie od J-ulia (01.08.)- 30 zł. To więc ma u mnie. Dopiszesz na pierwszej stronie? Dzięki że prześledziłaś wątek. Nie lubię zbierać pieniędzy na swoje konto. Dobrze, ze od razu na wątku zapisywałam każdą wpłatę. -
Kudłaty Lino już szczęsliwy we wspaniałym domu stałym :)
Jaaga replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Tak samo robił sznaucerek, o którym pisałam. Udawało mi się znienacka po jednym filcu wycinać. Nie było mowy o kąpieli czy normalnym strzyżeniu. Jak miałam cos przy nim zrobić, np. posmarować mu rany to zlewałam się potem. Normalnie wesolutki, merdający ogonkiem. W nowym domu nie zmienił sie, ale ludzie nie bali się go, bo poprzedni pies był taki sam. To już była spora różnica. Praca ze szkoleniowcem przyda się Lino bardzo, ale zwróćcie na jedną rzecz uwagę. Mianowicie, pies który ładnie pracuje ze specjalistą, niekoniecznie tak samo bedzie słuchał w domu. Jak mówi nasza znajoma behawiorystka, w trakcie spotkań bardziej szkoli się właściciela, niż psa. Jesli ktoś nie ma podejścia, to ten super wyszkolony pies i tak go nie bedzie słuchał. U nas tak bywa. Na zajęciach idealne, a mnie i tak mają w nosie. -
Kudłaty Lino już szczęsliwy we wspaniałym domu stałym :)
Jaaga replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Jednak jeśli ktoś chciał psa przede wszystkim łagodnego, to chyba nie ma co wymyslać z brakiem gości i innymi okolicznościami. Łagodny, uległy i towarzyski z natury pies i tak nie bedzie gryzł. Wystraszony, szybciej ucieknie do innego pomieszczenia. Tam bywa małe dziecko i jest starsza osoba. Tez w takiej sytuacji nie chciałabym psa, którego muszę się bać. Niestety, tak czasem zdarza się w przypadku adopcji ze schroniska. Inaczej zachowuje się pies w takim skupisku innych zwierząt, a inaczej w domowych warunkach. To nie pierwszy przypadek, że schroniskowemu grzecznisiowi wyrosły różki w domu. Miałam na DT sznaucerka, który na nas też reagował zębami, jak mu się cos nie podobało. Znalazł dom u miłośników rasy, którzy znali sznupkowe charakterki i im to nie przeszkadzało. Osobiście byłam z jego adopcji przeszczęśliwa, bo po prostu bałam się go i za żadne skarby świata nie chciałabym na stałe psa z takim charakterem. W przypadku Lina chyba najlepiej, jakby zobaczył go behawiorysta. Jesli nowi opiekunowie boją się go i nie podejmą się zostawić go, to może warto ogłaszać dalej Lina i poprosić o przechowanie go do czasu znalezienia nowego domu. Później mozna przecież zaproponować innego psa, sprawdzonego w DT z dziećmi i starszymi osobami. Wiele łagodnych psów czeka na taki dom.