Jaaga
Members-
Posts
19194 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Arik w domu stałym w starachowicach. Dziękuje za pomoc Adze!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Zuzka2, u nas jest własnie tak, że jak w schronie "wybucha" parwo, to wstrzymują przyjmowanie nowych szczeniąt. Jak dla mnie to normalne, bo dlaczego ryzykowac życie kolejnych. Jesli ktoś widział jak cierpią i umieraja psy chore na parwo, to chyba zrozumie. Ja osobiście tez niepotrzebnie nie narażałabym psa na ryzyko. Zresztą wydaje mi się, że pies z parwo powinien trafić do szpitaliku, a nie do hotelu. Surowica działa w psie, a to co przyniesie na sobie, na długich włosach, to druga sprawa. To oczywiście moje osobiste zdanie. -
W ostatnich "Faktach i Mitach" jest artykuł odnośnie tego tematu. Są bardzo drastyczne zdjęcia. Dla mnie nic nie jest w stanie usprawiedliwić takiego bestialstwa.
-
Ancyk, ja też zaczynam obawiać się, bo na początku było, że starszy i łagodny, a tu teraz kłapie zębami i nie daje do siebie podejść, a samo złapanie go stało się powaznym problemem. Ja absolutnie nie mam doświadczenia z agresywnie zachowującymi sie psami, bo sie ich po prostu boję. Co zrobię z psem, który nie da przypiąć sobie smyczy? Myslałam, że to misiek typu Oskara. Muszę przecież wyprowadzać go na spacery na smyczy kilka razy dziennie, jechać do weta, wykastrować, zaszczepić. Absolutnie nie poradzę sobie z psem, który nawet ze strachu będzie próbował gryźć. Nam wszystkie psy wchodza na głowę, bo wyczuwaja, ze sobie mogą pozwolić.
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Oskar nie pojechał na badanie, bo nie dałabym rady jednak go zabrać. Zreszta prosto z Tychów trzeba było jechac do Myslenic na operację. jak będzie wiekszy luz, to go zabiorę. Emilio, dziękuję. Faktura na fundację i mam nie płacić? Tez wydaje mi sie, że po prostu jest coraz starszy i to sa już zmiany związane z wiekiem. U nas jest już półtora roku, a dla starego psa to sporo. Linssi, a ten środek jest bezpieczny dla jego wątroby? Musiałabym spytać p. doktor, czy go może ze swoimi innymi lekami brac. Wczoraj moje córki wpadły na wspanialy pomysł. Wyczesały Oskara, ale w... łóżku. Myślałam, że szczotka potrzebna do czesania włosów kucyków pony, a później zobaczyłam całe łóżko w oskarowej sierści. za to Oskar zadowolony, zadbany i piekny ;). Savahna, napisałam Ci PW. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Santa to to maleństwo, które do mnie wczoraj dotarło? jesli tak, to wszystko w porządku. Dom ma świetny i sama też była bardzo grzeczna. Z transporterka władowała się wprost na ręce. Grzeczna i spokojna. Relację z nowego domu już dostałam i przekazałam. Rad również udzieliłam i na pytania odpowiedziałam. -
Musi mieć w sobie to coś, że go uwielbiają. Sylwetką Szpila bardzo przypomina własnie jamnika i uszy zaczęły też jej troche odstawać. Roszpunka, żartować sobie można, ale to byłby nie pierwszy "zminiaturyzowany" pies w typie rasy, są tu bernardyny miniaturki, mini labradory. O amstaffy naprawdę tak kretyńscy ludzie dzwonią, że najgorsze co można, to potwierdzić choc trochę jej podobieństwo. Rzeczywiście nie miałam wczoraj ani kszty poczucia humoru, bo musieliśmy dać usunąć oko dwumiesiecznej suni rasy, gdzie dorosłym podaje się narkozę tylko w napradę wyjątkowych sytuacjach.
-
To nie metoda, bo o amstaffy prawie same debile dzwonią, więc sobnie darujcie. Jak myslicie, co stanie się ze szczeniakiem z którego wyrosnie 8-9 kg pies, a miał być mixem amstaffa? Ona jest identyczna, jak Lola, tylko uszy ma inaczej osadzone. O Loli nikt nie powie, że to amstaffka, bo ma latawce wkoło głowy.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ja mogę wziąć kociaki, jesli TZ Ani dowiózłby je jutro. Takiego beżowego w czarne pręgi kiedyś miałam, ale Emil był tak piękny, że mi go skradziono. Tylko one wygladają na starsze, niż 3 mies. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Emilio, jak możesz :diabloti:? Nie sika, jesli zaliczamy 2-3 spacery w ciągu nocy :eviltong:. Tylko przez to jestem chyba trzeci tydzień chora i nie potrafi się wyleczyć. Nawet tran od dzieci z desperacji zaczęłam podpijać. Oskar trochę starzeje się. Zauważyłam, że ma większe trudności ze wstawaniem i chodzeniem po schodach. Jest stale w cieple, tylko wychodzi na spacery. za to dalej bezbłędnie potrafi kraść jedzenie z talerzy i kocich misek. Tak pomyślałam, że może zrobić mu kontrolne badanie wątrobowych parametrów? Dziś Andrzej jedzie do Tychów ze szczeniakiem. -
Mama bardzo czekała. Może coś się stało i zapomniał zadzwonić? Gdyby dziś się odezwał, to zaraz napiszę tu. Niestety, z doświadczenia wiem, że najczęściej jednak jest inaczej. Ostatnio na 5 umówionych rodzin o kociaki, przyjechała tylko jedna. Na resztę mama czekała cały dzień jak idiotka nie ruszając się z domu. Nikt nawet nie odwołał przyjazdu. Nie wiem po co ci ludzie sami się umawiają, jesli nie są zdecydowani. Bardzo proszę o kolejne ogłoszenia dla Szpilki. mama chciała z kieleckiego schroniska wziąć dwa maluchy, ale w tej sytuacji nie może, bo Szpila siedzi nadal. Wczoraj był znajomy z yorką na kryciu i zachwycał się Lolą, jaka grzeczna i ułozona. Szpila oczywiście od razu żywo zainteresowała się ubrankiem i papilotami suczki. Była zawiedziona, że nie mogła ich choc trochę poszarpać i naruszyć.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Z łapami róznie bywa. Mam szczeniaka, który ma problem z chodzeniem. Myślałam, że to z niedotlenienia przy porodzie albo coś z biodrami, bo bardzo ciężko się rodziła. Po wizycie u neurologa okazało się, że to przepuklina rdzeniowo-móżdźkowa i wodogłowie, a ucisk powoduje takie trudności z chodzeniem. Nawet coś takiego do głowy nie przyszłoby mi. -
Jeszcze jedna sprawa. Albinka jest ogłaszana jako kilkuletnia suczka, ale ona ma dokumenty medyczne z których wynika, że ma 10 lat. Pani z Mikołowa, która z niej zrezygnowała, od razu po zapoznaiu się z dokumentacją, zwróciła mamie na to uwagę. Lekarze ocenili ja zgodnie na ok. 8 lat, ale ponad 2 lata temu. Pani zrezygnowała chyba własnie po tym, kiedy okazała się starsza, niż podawane jest w ogłoszeniach. Każda nastepna osoba, która bedzie miała wgląd do papierów Albinki też pewnie zareaguje podobnie.
-
Odnośnie zdjęc, nie zapominajcie że mama ma sporo psów i raczej domowe zdjęcia odpadają, bo na każdym bedzie uwieczniony co najmniej jeden ciekawski york czy kot. Potem bedą dzwonić, tak jak u mnie, zamiast o opisywanego psa, to o yorki do adopcji. kto widział zdjęcie Szpili, to wie o czym piszę. Albinka jest trudna do zdjęć, bo ucieknie na swoje legowisko i rozpłaszczy się na nim. mnie zawsze udawało się zrobic po jednym zdjęciu z zaskoczenia. Chyba jednak lepiej poczekac na ładna pogode i jakies spacerowe fotki zrobić.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Andzia69, dwa zdrowe, zaszczepione szczeniaczki możesz przysłać mojej mamie (najlepiej takie, które nie zawitały do schroniska). Mówiłam erce, że pan od brzydalka chciałby jak naszybciej po malucha przyjechać i zgodził się zabrac ze sobą jakies inne, gdyby była potrzeba. Tam w domu jest małe dziecko, więc szczeniaczek miałby stale opiekę. Myslę, że nie ma po co zwlekać. Skad o tej porze roku tyle szczeniąt? Ogłaszajcie szybciutko maluszki może tez na Śląsk, to ludzie mogliby sobie odbierać od nas. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jesli Toscę chcecie przez Katowice odbierać, to moge jej zrobić legowisko w łazience i może u mnie przenocować. Wtedy na spokojnie możecie ją nastepnego dnia odebrać. Maluszek kremowo-biały cudny. Dobrze, że go moja Minia nie widzi, bo to do mnie musiałby kurierem jechać :evil_lol:. Żal sunieczki od p. Ani. Te małe niesmyczowe mają się najgorzej, bo nikt takich nie chce. Tak jak Loli u mamy. Mama podejmuje próby wyprowadzania jej, ale to istne rodeo i strach, że wysmyknie się z szelek i obroży. Po 30 sekundach jest odwrót do domu. Pies, jak kot niewychodzący lub wynoszony na spacer na rekach. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Fil spedził pierwszą noc w domu i nie był zbyt zadowolony. Teraz poszedł do kojca. jednak bedę go uczyć mieszkania w domu, bo przecież nie ogłaszam go jako kojcowego psa. Już jest tak zimno, że żal mi go i Chow zostawić w budach. Fil był bardzo zdenerwowany nieznana sytuacją, bez przerwy krecił się i wiercił. Chow jeszcze gorzej, bo cała noc drapała w drzwi. Jak tu jednak zostawic w budzie 18-letniego chorego psa? Ze zdjeciami mam problem, bo dopadła nas grypa i ledwo żyjemy. Ludzie zainteresowani szczeniakami ciągle prosza o kolejne zdjęcia, a ja mam uczucie, ze zaraz zemdleję. Zrobię wiec za kilka dni. -
Arik w domu stałym w starachowicach. Dziękuje za pomoc Adze!
Jaaga replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Aniu, to pies czy suka? Jesli suka, to zrób jakies zdjęcie jaśniejsze, bo mam mail do Pana zainteresowanego "miniaturą wilczura". Koniecznie musi być suka, bo jest samiec w domu. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Aniu, skoro Pani sama nic nie skarżyła się, to pewnie jest w porządku. Nie wydzwaniaj ciągle z pytaniami, bo ludzi wystraszysz. Wszyscy wiedzą, że jakby cos się działo czy mieli jakies pytania, to mają dzwonić. Saba miała jedzenie zostawiane, bo tak doradził lekarz. Mogła mieć nawyk jedzenia w samotności po czasie bezdomności. Mówił, ze może tak miec, jesli ktoś ją bił za jedzenie, np. żeby nie przyzwyczaić jej do miejsca. przy nas rzeczywiście nic nie jadła. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Andzia69, wczoraj mama nie była na wizycie, bo Andrzej nie miał jej kiedy zawieźć. Dzis też ciężko z czasem, ale zadzwoni i umówi się. Erko, wysłałaś temu panu z Myślenic tel do mamy? W ogłoszeniach Szpilka jest opisana, jako rozkoszna i do bloku. Może lepiej to zmienic, bo rozkoszna, nakolankowa to na pewno nie jest. Do tego lepszy byłby dom z ogrodem, bo mimo wieku, ma takie same zachowania jak mama. Dziczy i płoszy się. Wątpię, czy miasto i blok będa dobrym miejscem dla niej. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Jakos nie jestem zwolennikiem tej diety. JOMA tak karmiła swoje psy i jak przyjechały na strzyżenie, to jeden miał już zapalenie jelit. Skończyło się na leczeniu i diecie Intestinal. Inna znajoma przeszła na takie karmienie surowizną i sobie chwaliła, ale miała drób dostarczany z ekologicznego chowu. Dieta dosyć kłopotliwa, przynajmniej w miastach, gdzie trudno o nie zlewane chemia czy gazowane mięso surowe. Prawie każde, oprócz tatara musi byc poddane obróbce termicznej przed spożyciem. Mysle, że Sabie przejdzie, jak hormony sie uspokoją. -
On pewnie po prostu nie zna innego, lepszego życia. Oskar też żył 4 lata w budzie w firmie, gdzie tylko erka go karmiła, a nikt nawet nie pogłaskał. Nie dał się zawieźć do lekarza, dokładnie nawet obejrzeć ran, ganiał za sukami, aż miał wypadek i zgruchotana nogę. Teraz śpi w sypialni, do budy nie zaglądnie za żadne skarby świata, a jak jest burza, to lezy w łózku i trzęsie się. Na spacery wychodzi i zaraz śmiga do domu. latem, jak zostawiałam go w dzień w ogrodzie, to był bardzo nieszczęśliwy i uznał, że to krzywda. Z własnych doświadczeń moge powiedzieć, że prawie każdy pies przyzwyczai się szybko do dobrego życia. Każdego samca szybko kastrujemy i kończą się wyprawy. Psy przyjeżdżają z lasów, bud, łańcuchów i w domu zachowują się idealnie.
-
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Chyba nie została sama z kotami, bo mówiłam Pani, że na czas pracy ma oddzielać je. Aniu, a co z jedzeniem? Tego najbardziej się obawiałam oprócz kotów. W ostatnich dniach kupiłam jej karme RC wysokoenergetyczną, gdyby miała problem z jedzeniem, to może też pani jej to dodawałaby do jedzenia gotowanego. Moze jednak mając konkurencję w postaci 4 kotów, chętniej je. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Savahno, całusy od Fila za ogłaszanie :buzi:. Dzis Andrzej wracał z przedszkola drugą furtka i nie zauważył, że główną zostawiłam otwartą dla Oskara, który nie marudził na spacerze. Puscił Fila i Fil oczywiście zauwazył. Uciekł, Andrzej za nim, ja za Andrzejem. na szczęście Fil bez problemu dał się Andrzejowi złapać. Chyba już całkowicie się zadomowił u nas. Pojutrze zabieram go do domu. Zrobię wtedy nowe zdjęcia, to beda na Kraków. -
Suczka Saba na płatnym dt u Jaagi. Już w swoim domku:) Dziękujemy
Jaaga replied to aagataa8's topic in Już w nowym domu
Saba pojechała do domu. Trzymajcie kciuki za koty i za jedzenie. Aniu, przedzwonisz jutro do Pani, jak przebiega aklimatyzacja? Umowę adopcyjną spisałam na Ciebie. Jesli będziesz mieć dyżur, to ja zadzwonię, zakładając oczywiście, że Pani sama nie odezwie się.