Jaaga
Members-
Posts
19288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='divia_gg']Kastracja jest w planach na pewno. Jak sie ma go na oku to nie ma zadnego problemu, choc probuje. Podchodzi do muru, chwile sie zastanawia i odwraca czy ktos patrzy. No pomysle, co zrobic. Bo u mnie ogolnie psiaki luzem chodza, wiec i tak bym chciala w jego przypadku.[/QUOTE] Tak samo, Fil tylko kombinuje, żeby zniknąć z widoku, inaczej jest grzeczny. Dla nas to też utrudnienie, bo gdyby normalnie trzymał się domu, to zostałby na zawsze. Jednak od lipca nie ma zmiany, a kastrowany był dawno w schronisku. Głupio mieć ogromny ogród,a z psem chodzic na spacery na smyczy :roll:. z Chow mamy to samo i nie da sie biegać w przeciwne strony jednoczesnie :shake:. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Divio, witaj w klubie. Fil jest taki sam. Wystarczy spuscic go z oka, a już znajduje sposób i ucieka. Jak udało mu się wymsknąc, to trzeba go było szukać, bo nie trzymał się domu, tylko zwiedzał okolicę. Na spacerze kiedys wystartował do niego mały, głupi psiak. Próbowałam odgonic go, ale oczywiście był chojrak. Dobrze, że Fila udało mi się z niego zdjąć za smycz. Oczywiście Fil jest wykastrowany, w domu miły, nic nie robi sobie nawet z upierdliwych szczeniaków. Nie wiem, czy jest jakis sposób, bo my po prostu wyprowadzamy go teraz tylko na smyczy. Za to Wolf przestał uciekać 6 mies. po kastracji. Raz udało mu się uciec, jak burza przewrociła częśc ogrodzenia, a mysmy przyjechali własnie do Katowic. Zniknął ze swoją Sarą, straciłam nadzieje, że sami wrócą, a nigdzie na nich nie trafilismy. Jednak po nocy wrócili i od tego czasu przestał uciekac. Może twojemu psu też pomogłaby kastracja? Chyba jednak dla bezpieczeństwa przydałby mu sie kojec na czas, kiedy jest sam. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Chyba jednak trzeba gdzieś jechać z Oskarem i zbadać mu też mocz. Najgorsze jest to, że zasikuje się. Niestety musi mieć już legowisko w łazience, bo fizycznie nie jestem w stanie tego ogarnąć. W nocy sika nie tylko na podłogę, ale i pod siebie na swoje legowisko. Po lekach jego mocz cuchnie niesamowicie, a ja po prostu nie nadążam z praniem i suszeniem jego legowisk. Nie widziałam, jak miał drybed, bo jest grafitowy i puszysty. Teraz ma kołdry złozone w jasnych poszewkach. Po każdej nocy wszystko jest do natychmiastowego prania. No i już kupę również w nocy zdarza mu się często robić w domu. Jeśli na badaniu moczu nic nie wyjdzie, to trzeba mu będzie zakładac na noc pampersy. Chyba domyslacie się, ile wysikuje. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko doślę Ci rachunki za jego stałe leki. Oczywiście wszystkie znacznie podrożały. Niestety, Oskar ma łyse zmiany. Nie są to rany, ale wyłysienia ze zgrubieniami na skóre. Na pewno nie jest to alergia na pchły, poza tym jest na dużej dawce sterydu. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, czy dziś do mamy przyjedzie szczeniorka od p. Izy? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Tatuaż można potwierdzić tylko w rodzimym oddziale, gdzie był robiony przeglad miotu. jakim cudem Kraków nie ma dokumentacji? Znaleziony York z mojej hodowli (9 letni) trafił do mnie od razu, bo pani, która go znalazła dostała do mnie telefon zoddziału związku, gdzie od razu po numerze psa i hodowcę odnaleźli. Niestety, nie trafiłam do własciciela, ale żadna strata, bo był zaniedbany. Za to dzięki wetkom znalazł zaprzyjaźniony z lecznicą super dom. Jesli sunia jest z guzami, to pewnie dom też był nieciekawy i myslę, że nie ma wiekszego sensu szukać. Wątpię też, czy hodowca zabrałby do siebie starego, chorego psa. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziekuję. Może akurat mu sie poszczęści? -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Nie, bo ciężkie. Mam rzeczy z RC. Nawet firmowe składane krzesło mam, do tego ciężkie książki. Gdyby ktoś jechał na tej trasie, to chętnie podrzuciłabym, ale paczką nie bardzo, bo koszt duży. Myslałam, że po prostu zaznaczyłabyś, że od nr ... wysyłka z Katowic i wszystko razem byłoby na jednym bazarku. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewab']Jaaga dziękuję bardzo za leki. Wszystko przekazałam do schroniska. Niuniek niestety przeszedł za TM(*):(, ale leki na pewno się nie zmarnują.[/QUOTE] Ewo, pamiętaj że gdyby był jakis transport, to mam jeszcze leki do przekazania. Mam też do oddania konia na biegunach. Może jakiejś rodzinie z dziecmi przydałby się? Moje córki musiały mieć po jednym dla każdej, żeby się nie pobiły. Pobawiły się parę razy i konie stoją. Na bazarek za kłopotliwe, bo tylko transport własny wchodzi w grę. Jesli komuś się przyda, to proszę pamiętać przy okazji transportu. Savahno, gratuluję cierpliwości i dociekliwości. Jak mi gumtree wywala ogłoszenie, to próbuję ze dwa razy poprawić podejrzany tekst i z bluzgami rezygnuję. Nie cierpię tam dawać ogłoszeń, więc tym bardziej podziwiam samozaparcie. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Dzięki Aniu. Jak będziesz planować, to daj znac, mailem prześlę zdjęcia. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Z bazarku ciuszkowego, który zrobiłam na szelki dla Fila nazbierało się 42 zł. Pieniądze wpłynęly na konto. Kupującym dziękuję. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
No więc nie martw się karmą i nie ma sprawy. Poradzę sobie, tylko też fajnie jest, jeśli uda się trochę odciążyć domowy budżet bazarkiem, bo Chow jest ponad 30 kg psem, Wolf ma 12 lat i zaczyna niedomagać, na koty idzie mnóstwo kasy, a nikt dorosłych nie chce. Utrzymanie miesięczne kota z kosztem żwirku jest takie, jak wyżywienie średniego psa. Ogłoszenia robię wyróżnione, żeby był efekt. Jak moge, to sobie radzę, ale to i tak kilkaset złotych miesięcznie. Najbardziej pomagają ogłoszenia, więc bardzo dziękuję Savahnie za pomoc. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, po Mani zostało ok. 5 kg suchej karmy. Przecież nawet u mnie nie była. Po Psotce zjadł, jak już dawno pisałam. Kilka puszek na długo nie starczy. Fil zjada michę jedzenia dziennie. Nie chcę od Was karmy, bo wiem, że macie w schronie dług. Próbuję więc sama zabezpieczyć Fila. Ostatni Brit chyba nieprzypadkowo był w promocji, bo najwyczajniej w świecie śmierdział zjełczałym tłuszczem. To, że Fil jest wzięty ze schronu, nie znaczy, że ma dostawać zjełczałą sucha karmę, a nie to, co inne psy. Z praktycznej strony nawet to jest niewykonalne, bo musiałabym stać nad nimi i pilnować jak jedzą. Dawałam ją z kurczakiem z ryżem. Zimą co dzień psom gotuję i mieszam to z suchym, więc o puszki też nie prosiłam. Nie piszę o karmie. Bardziej przydałyby mu się ogłoszenia, ale mam nadzieje, że savahna będzie miała czas mu zrobić. Fil nie jest już zapuszczonym schroniskowcem, tylko domowym, zadbanym psem. Chodzi na spacery na smyczy, biegamy z nim w jego nowych szelkach, zna już całe otoczenie. Szkoda tylko, że nikt nie zauważył tak dobrego psa i nie dał mu domu. Gdyby Fil nie uciekał na zwiedzanie bliższej i dalszej okolicy i nie potrzebne byłyby spacery na smyczy, to nawet nie szukałabym mu domu, ale kolenje spacery w ciągu dnia są jednak kłopotliwe, a nie ma mowy, żeby Fila samego móc zostawić w ogrodzie. Jesli Ania ma mozliwość zrobić bazarek i wystawić też moje rzeczy, to chyba dobrze. Ważne, że jest co wystawic, bo na niektóre psy nie ma nawet fantów na bazarki. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, popatrz kiedy miał kupioną karmę, bo o ile pamiętam na początku grudnia. On naprawdę nie zje samej karmy tej jakości. Nie będę przecież sypać mu Brita do miski, kiedy inne obok jedzą mięso z ryżem, z dobrą suchą karmą. Jest karmiony tak jak moje psy, bo nie da się inaczej. Oczywiście, że miał worek karmy po Psotce, którą przecież latem jadł. On jest u nas od lipca. Gdyby miał taka karmę cały czas, to nie byłoby problemu, ale Brita nie je. To nie schronisko, że sypne mu byle co do kojca i będzie musiał zjeść, żeby przeżyć. Jest w domu i normalnie je z innymi psami. Jest więc już na moim utrzymaniu. Przecież nie proszę Cię o jedzenie dla niego. Ania zaproponowała zrobienie bazarku i chcę dać sama fanty. Najpierw chcę mu nazbierac na obrożę. Szelki już ma. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
erko, jakby był jakiś transport to chociaż tego najmniejszego od p. Izy prześlijcie do mnie, jak da się złapać. Są tam gdzie Lori z dzieckiem była? -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Radek']Jak Oskar znosi te mrozy?[/QUOTE] Siedzi w domu, a spacery jak zwykle ogranicza do minimum. Za to po założeniu obroży już tak się nie drapie, a po zwiększeniu dawki sterydu ładniej chodzi. Tylko nie wytrzymuje z sikaniem. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Savahna, mam telefony tylko o kocięta. Sama mam dwie roczne tri i dla wszystkich są za stare. Dałabyś radę ogłosić kiedyś znowu Fila? Aniu, był jeden wybitnie głupi telefon. Facet chciał Fila do domu pod las, bez ogrodzenia, żeby sobie latał luzem, bo poprzednia onkę mysliwi w lesie zastrzelili. Gdybyś dała radę zrobić bazarek na niego to byłoby super, bo mam już Fila jako kolejnego psa na swoim utrzymaniu. Kilka kotów i psów sie nazbierało, a koszty utrzymania coraz większe. Na bazarek powysyłałabym Ci tez zdjęcia fantów z wysyłka ode mnie. Niestety, robienie i prowadzenie bazarku jakoś mi nie wychodzi. Ostatnio zrobiłam dla Fila na porządne szelki i nie nazbierałam nawet pełnej kwoty za nie. Najbardziej Fil i Chow potrzebują porządnej obrozy przeciwpchelnej, bo Oskar załapał towarzystwo, a są razem. Niestety jeden Kiltix kosztuje 60 zł, więc razem wychodzi 120 zł. Za to wystarcza na cały sezon, a wcierki na duże psy w sumie kosztują znacznie więcej. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzięki na odzew w sprawie małego psiaka. Odpowiedziałam na PW. Szczeniaczków olkuskich bardzo żal. Niestety nie mam jak pomóc, bo mam swoje małe jeszcze nieszczepione, a te z byłego schronu są. Erko, a jak tam z pieknotkami puchatkami z działki? Mają już domy? Co z ich mamą, ona jest bezdomna, czy czyjaś? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Koleżanka szuka małego psiaka dla rodziny z dzieckiem z chorobą kości. Ze względu na stan zdrowia dziecka to musi być naprawdę mały piesek, żeby nie uszkodził dziecku nóg, gdyby wskakiwał na kolana. Gdyby w schronisku czy gdzieś pojawilo się takie malutkie stworzenie, to prosiłabym o wiadomość. Dałabym tam moją mopsiczkę do adopcji, ale mopsy jednak wyrastają ciężkie, a myslę, że tu chodzi o psiaka do ok. 5 kg. Oczywiście piesek nie musi być w typie jakiejś rasy, byle był malutki. no i mysle, że szczeniaka też nie ma co oferowac, bo nigdy nie wiadomo, czy jednak nie wyrośnie. -
Gosiu, a moze z jej pieniędzy zrobiłabyś jej płatne 3 ogłoszenia w Jarmarku? To tygodnik kupowany głównie w okolicach Bielska-B. i Cieszyna, gdzie większość ludzi mieszka w domach. normalnie mama jeździła do centrum dawac ogłoszenie na 1 bezpłatną emisje, ale trzeba kupić numer tygodnika, wyciąc kupon i zawieźć do biura ogłoszeniowego. W ten mróz na pewno mama nie pojedzie, a koszt 3 emisji wynosi ok. 15zł, więc mysle, że wygodniej dać takie ogłoszenie przez internet. Skoro internetowe ogłoszenia nie przynoszą żadnego odzewu, to może warto spróbować? Ogłoszenie obejmuje 15 słów. Dałabym coś w stylu: Oddam suczkę kundelka, młodą, małą, wysterylizowaną, zaszczepioną do domu z ogrodem. Czujna, łagodna, domowa i nr tel. Jesli wszystkie ogłoszenia są na moją mame, to jest kiepsko, bo kompletnie nikt nie zadzwonił.
-
No niestety, myślę, że ze smyczą nikt sobie nie poradzi. Mamie prawie wyrwała się z szelek i to zaraz pod schodami. Dostaje szał na smyczy. Kręci się w kółko i jednocześnie ją stara się przegryźć. Gdyby w mieście uciekła, to nie ma szans na jej złapanie. Wielu ludzi lekceważy nasze zalecenia. Lola puszczona luzem na osiedlu nigdy nie dałaby się złapać i skończyłaby pod kołami. Myslę, że w jej przypadku dom z podwórzem tylko chodzi w grę. Ona trzyma się człowieka i od swojego domu nie odejdzie. Dla niej dom to najważniejsze miejsce. Mysle, że mieszkania w bloku nie ma co ryzykować, bo nawet biorąc pod uwagę jak zmieniła się po ekspresowym zwrocie z adopcji, to dla niej duże niekorzystne przeżycie. Są psy, które mogę proponować do adopcji "na próbę', ale dla Loli to za duża trauma. Mieszkając w domu z ogrodem obszczekałaby obcych, a plusem jest, że nie jest agresywna. Można więc ją zareklamowac, jako czujnego psa. Kiedyś sporo ludzi dzwonilo o małego psa, który przypilnowałby też obejścia, ale raczej zawsze miałam łóżkowce.