Jaaga
Members-
Posts
19288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Jaaga replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jenny19']Możesz wysłać do mnie [email][email protected][/email], będę dzisiaj ogłaszać naszego Idola to od razu zrobię pakiet i suni.[/QUOTE] Dziekuję. Już wysłałam maila. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Jaaga replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Prosiłam już na wątku sosnowieckich staruszków, ale może szybcie tu się uda. Chodzi mi o ogłoszenia dla suczki, która wczoraj zabrałam ze schroniska. Gdyby ktos mógł jej szybciutko zrobić pakiet ogłoszeń, to bedę bardzo wdzięczna. U mnie ma tylko Tablicę.pl Na maila wyslę fotki i tekst. Sunia reaguje zębami na inne psy, a u mnie ich całkiem sporo. Szkoda, żeby wróciła do schroniska, wiec stąd moja prośba o szybkie ogłaszanie. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wegielkowa, nie widziałam Twojego wpisu, bo miałam grypę w odmianie żołądkowej i leżałam plackiem. Jednak do Czech często jeździmy, więc jak coś, to zakupy moge Ci zrobić. Napiszę Ci wtedy PW. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Gdyby ktos cos potrzebował z Czech, Słowacji lub Węgier (choć tu gorzej językiem) to proszę o info, bo Andrzej jedzie jutro. Ostatnio np. sporo leków ludzie kupują w Czechach. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Savahno, czy dałabyś radę ogłosić moje tricolorki? Niestety, nie ma żadnego odzewu o nie. Robię im Tablice i Alegratkę -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko, to jest własnie z Fila. Bazarek trwał, jak Fil pojechał, wiec zaproponowalam, żeby na Oskara przeszło, a że Chow jeszcze bedzie mieć pieniądze drugiego bazarku, to Oskar ma 100 zł. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erko, Ania 102 z bazarku na Oskara i Chow wpłaciła na moje konto 115 zł. Myślę, e dla Oskara mozna preznaczyć 100 zł, a 15 zł na Chow, bo ona ma drugi bazarek z moich fantów. Nie wiedziała, że Ty go rozliczasz. Napisz więc, czy przesłac Ci te pieniądze, czy mam to zostawić na przyszły miesiąc? Aniu, ślicznie dziękuję za bazarek dla moich staruszków. Radku, dziękuję za stałą pomoc. Oskar ogólnie czuje się dobrze, tylko odnowiła mu się rana na łapie między palcami. Nie wiem, jednak czy to z powodu zmiany diety, czy efekt aktualnej pogody. Przed domem wszystko pływało, a w ogrodzie Oskar zapada się w namoczona trawę, jak chodzi. Nie trudno więc o bakterie, które dostają się z błotem między palce. Karmę rybną je mniej chętnie, niż Hepatic, ale jednak jest ogromna róznica w cenie, więc wolę mu dodawać mieso lub puszke do suchego. Nigdzie w hurtowniach nie ma Abacilu, który w rozcieńczeniu fajnie dezynfekuje rany. Rozglądnę się, czy przez internet nie mozna jeszcze gdzieś go dostać. Jak patrzę na Oskara, to marzy i się jego wykapanie. Jednak raczej to nie będzie wykonalne w naszej wannie, czyli musimy czekac aż do lata. Z ledwością dalismy radę wykąpać Ginę i Chow. Z panikarzem tej wielkości nie poradzilibysmy sobie. Tym bardziej bałabym się z jego gwoździowaną noga. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']Ja w wolnej chwili policzę pieniążki jakie zostały po Psotce. Jaaga co z nimi zrobić? Przeznaczyć na tomaszowskie bidy, czy na jakieś u Ciebie? [/QUOTE] Oczywiście, przeznacz na tomaszowskie psy. -
Fil tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka na zawsze
Jaaga replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Ocelot, zmienisz tytuł? Zapomniałam tu napisac, że wszystko u Fila nadal w porządku. Tylko jedzenie jest problemem, bo już zupełnie suchego nie chce, nawet wymieszanego z puszką. Panstwo muszą mu więc gotować mieso. Szybko sobie urabia rodzinę. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Postaram się dziś. Miałam na kroplówce siostrzyczkę Twojej Minii. Co dzień wizyty u lekarza. Do tego mam takie malusie z cesarki i znowu brakuje mi doby. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wszędzie to samo. Brak adopcji, a psów przybywa. -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Nie drapie się tak. Najlepiej jednak nie czuje się, bo jest wilgotno i znowu moknie mu łapa przy tej śniegowej brei. Zmniejszyłam mu dawkę sterydu, bo nie szło z tym żyć. Oskar się męczył i my też. Nie trzymał moczu, sikał pod siebie i wszystko przeszło, jak daję mniej. Pewnie zarobię opiernicz przy następnej wizycie, jednak trzeba z czymś takim pobyć, zeby wiedzieć, jak to klopotliwe przy tak dużym psie. Od razu uspokoił się i nie jest tak nerwowy. Zamówiłam mu zwykła karmę zamiast drogiej diety. Zobaczymy, jak bedzie po jednym worku. Kupiłam Boscha rybę z ziemniakami, to nie powinien uczulić się. Przez tydzień jadł inną karmę z rybą od moich psów i było ok. ale tamta ma mniejsze granulki i gorzej się mu jadło. Erko, karma kosztowała 109 zł. Fakturę przeslę Ci pocztą. Jeszcze wyslę mailem rachunki za leki, tylko paragon za Essentiale Andrzej ma i musze poczekać, az wróci do domu. -
Niestety, radość była przedwczesna. Pan z ok. Oświęcimia zadzwonił do mamy, że był u weterynarza pytać i on mu powiedział, że 8 kg pies jest duży :stupid:. Powiedział mamie, że szkoda jej drogi, bo on szuka małego psa do domu. Czyli teraz chyba Lole trzeba by ogłaszac jako psa do kojca, skoro do domu jest za duża :diabloti:. Pani z Ustronia też się nie odezwała, więc zrezygnowała po rozmowie z mężem. Chyba więc Lolę czeka dalsze ogłaszanie.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Proszę jaką dyskusję wywołałam swoja niewinną uwagą. Ja tak z przyzwyczajenia socjologicznie do tego podeszłam, bo mnie zaintrygowało, dlaczego tak dennych telefonów nie mam odnośnie kotów. -
Odezwała się jeszcze jedna pani z Ustronia i ona sama przyjechałaby. Mama czeka więc na jej decyzję i na razie dziś Lola nigdzie nie jedzie. Mama woli, żeby ludzie sami przyjechali, bo jesli nie spodoba się, to może być problem z pokryciem koszów paliwa. Tak miałam w przypadku Soni z cushingiem, że pani prosiła o dowóz, a potem powiedziała, że nie ma pieniędzy. Z adopcji zrezygnowała po dwóch dniach i Andrzej musiał po Sonie jechać drugi raz.
-
[quote name='divia_gg']Aha, a jak bedzie wszystko ok, to zostaje Lola, tak? O rety rety niech beda ostrozni, choc przeciez doskonale to wiecie:D Kciukam ciagle i mysle o gadzince nieprzerwanie;)[/QUOTE] Tak, zostałaby, dlatego własnie moja mama jedzie. Mysle, że samo zawiezienie to nic, bo na pewno się spodoba. Najwieksze kciuki przydadzą się później. Jednak ludzie mieli wcześniej przez kilkanascie lat trudnego psa ze schroniska, więc mam nadzieję, że sobie z lolą poradzą. Byle nie załatwiała się im do łóżka.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Niestety, podejrzewam że głupie maile nie są od dzieci, bo do mamy dzwonią dorosłe osoby, które ledwo są w stanie się wysłowić i ich pytania brzmią tak, jak te z cytowanej wiadomości. Mama ma dośc po tych telefonach. Ciekawostką jest, że przy kocich adopcjach nie spotkałyśmy się z tymś takim. Ciekawe, czemu debile chcą psy, a kotów już nie? Odnosnie ogłoszen, to może róbcie je też na Kraków. Pan z ok. Oświęcimia, który chce Lolę rozmawiał z mama, że własnie najpierw szukał na Kraków. Psów tam ogłaszanych jest mnóstwo, ale bez sterylizacji, a jemu zależało na małej wyciętej suczce. potem zaglądnął na Katowice i znalazł Lolę. Pan od Fila też miał znacznie bliżej do Krakowa, ale widocznie nie było żadnego wykastrowanego, łagodnego psa, więc jechał tu 4 godz.