Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziś wyadoptowałam mopsiczkę Ele, którą kupiłam w zeszłym roku na Słowacji i kotkę Mrówkę. Mam smutny dzień, bo upierdliwej Mrówy mi bardzo brakuje. Niestety, zostały piękne tri, których nikt nie chce adoptowac, bo nie są kontaktowe, co daje 7 kotów. Z adopcji Loli a to cieszyłabym się niezmiernie.
  2. Na razie wstrzymajcie się z ogłoszeniami. Jest chętna rodzina, ale trzeba zawieźć Lole za Oświęcim. Poprosiłam Andrzeja, żeby z mamą jechał. Dom z ogrodem i sadem. Trzymajcie kciuki, żeby to było to.
  3. Tak mi przyszło do głowy, kiedy po pytaniu dzwoniących, okazało się, że nikt nie przeczytał całego ogłoszenia.
  4. Lusia pewnie bardzo spodobałaby się im, ale kolezanka nie będzie chciała ryzykować, bo małe sa zaczepne. Jesli ona musi być alfa, to tam na pewno nie podporządkują się i mogłoby dojść do nieszczęścia. Chyba jednak bezpieczniej będzie, jesli sprawią sobie szczenię lub podrostka. Tej drugiej suni bardzo mi szkoda. Myslałam, ze już dawno ma dom. Była, jak Fil przyjechał do nas. Jej nie chcieliby, bo ona nie przypomina ich czarno-złotej suni.
  5. Fil u siebie i wszystko dobrze. Za to u Loli echo z ogłoszeń. Wczoraj tylko zadzwonił jakiś typ w stylu tych, co dzwonią do erki. Nie potrafił ponoć sklecić zdania, w tle jeszcze podpowiadała mu żona, co ma wydukać. mama zapytała, czy mieszka w ogrodzonym domu, to oczywiście nie, nie doczytali tego w ogloszeniu. Z tych, co dzwonili, to nikt ogłoszenia nie przeczytał w całości. Dziewczyny, może jednak nie rozpisywać się tak w treści? jak ludzie preglądaja po kilkadziesiąt ogłoszeń na raz, to potem chyba tylko patrzą na zdjęcie, miasto i kontakt, resztę przelecą wzrokiem. Tekst Loli jest jednak rozbudowany i pewnie ludziom nie chce się doczytać końca. Może tą część ze szpitalem odpuścić? Zawsze na końcu piszę, że pies przebywa aktualnie w domu tymczasowym w Katowicach. Poznał czym jest bezdomność, więc proszę o przemyślaną decyzję. Na początek dałabym informację o sterylizacji i szczepieniach, bo to zaleta i przyciągnie uwagę, skłaniając do przeczytnia reszty. Zdrowie, łagodność, nieniszczenie przedmiotów to jej kolejne atuty.
  6. Już mam pierwsze wieści. Wszystko jest w porządku. Fil już był razem z psem rodziców na dłuzszym spacerze nad rzeką. Z kotami w domu zgadza się i wszystko jest dobrze. Ocelot, podeślij mi fotki i dane jakiejś psiolubnej oneczki. To bardzo dobry dom, tyle że pies mieszkałby w budzie.
  7. Super, bo jednak ludzie już więcej nie odezwali się. Adopcja Fila chyba zmotywowała Savahnę do ogłaszania zasiedziałych psów:evil_lol: .
  8. [quote name='savahna'][B]Bardzo się cieszę.[/B]:multi::multi::multi: Naczekało się psisko. Jaaga pewnie ich uczuliłaś,żeby miał zawsze obrożę z adresówką?:roll: Jak bedziesz mogła zapytac na jakim serwisie go zobaczyli i co spowodowało,że się zdecydowałi byłoby super.Takie info się przydaje. Ja wydawałam niedawno kota i też nie zapytałam gdzie go zobaczyli.;);) Erka tez zapomina....;);)Chyba nikt w takiej chwili nie mysli trzeżwo... I nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie.:p[/QUOTE] Fil ma swoją odblaskową obrożę z odblaskowa adresówką. Tylko dane mają zmienić. Na Fila zdecydowali się ze względu na jego podobny do wilczaka wygląd i łagodny charakter. Trzy razy sobie myślałam, żeby nie zapomnieć zapytac o serwis ogłoszeniowy, ale z nerwów zapomniałam.
  9. Tak, Fil pojechał. Bardzo sympatyczni ludzie. Fil zachowywał się bardzo ładnie. Od razu poszli na wspólny spacer. Przyjechali z smyczą Flexi, więc Fil będzie miał trochę wiecej wolności na smyczy. Mam nadzieję, że nie ucieknie. Tylko tego panicznie się boję. O resztę jestem spokojna. Pan dziwił się, że jakim cudem taki piekny i miły pies, tak długo nie znalazł domu. Savana, tak samo jak Gina. Tylko ją wzięłam od "hodowcy", a Carmenkę ogłaszają wolontariuszki. Jakoś każdy rasowy pies, którego tam wykupiłam miał po kilku włascicieli w rodowodzie. Przechodziły z rąk do rąk, jak towar, a nie zwierzę. Savahno, zapomniałam zapytac, z jakiego ogloszenia Fila wypatrzyli. jesli nie zapomnę, to zapytam, kiedy bedę z nimi rozmawiać. Bardzo dziękuję Ci za ogłoszenia.
  10. Oj, czekamy. Patrzcie, jaką Carmenkę wypatrzyłam. [url]http://www.bazos.sk/obr/3/279/13515279.jpg[/url] [url]http://www.bazos.sk/obr/2/279/13515279.jpg[/url]
  11. Erko, jesli Fil zostanie adoptowany to chyba nawet Chow zacznę ogłaszać.
  12. W ostatnich dniach naogladałam się tyle bezdomności na stronach slowackich, że mam dość. Prawie wszystko to psy rasowe. Gdyby były domy, to jest do oddania np ok. 40 labradorów w róznym wieku (przez włascicieli) . Obawiam sie, że i u nas bedzie tak niedługo. Zwykłe burki są bez szans, jesli można sobie wziac rasowca lub kupić przykładowo chihuahua za równowartość 100 zł. Po tym wszystkim normalny dom jest dla mnie cenny.
  13. Ja też. Juz dałam Andrzeja do telefonu, zeby zaopiniował, a juto jeszcze zaangażuję mamę. Opinia Andrzeja równiez pozytywna. Pan miał dzis nawet wątpliwości, czy w ogóle Fila adoptowac, bo na zdjęciu jest z dzieckiem i moze dla niego krzywda bedzie rozłąka. powiedziałam, że jesteśmy tylko DT i jesli oni sie na adopcję nie zdecydują, to i tak dalej będzie szukał nowego domu.
  14. Ocelot, wiem. Gdyby ludzie byli stąd, to byłoby łatwiej, a to tak daleko i to jeszcze nie moje ulubione strony. Pan wydaje się miły i rozsądny, przecież zawsze moge odmówić. Pan chciał przesłac zdjęcia domu, ale powiedziałam, żeby lepiej po adopcji posyłał jakieś. Do tego wie, że bedzie póxniej wizyta. Nie miałabm serca gonić ludzi dwa razy w taką trasę, bo to w sumie ok. 7-8 godz. drogi. Teraz rzadko kto chce w ogóle przyjechac po psa, kazdy pyta czy z dowozem. Szkoda stracić dom, jeśli wkoło tyle bezdomności. Mysle, ze dla Fila to ogromna szansa.
  15. Ocelot, wiem. Gdyby ludzie byli stąd, to byłoby łatwiej, a to tak daleko i to jeszcze nie moje ulubione strony. Pan wydaje się miły i rozsądny, przecież zawsze moge odmówić. Pan chciał przesłac zdjęcia domu, ale powiedziałam, żeby lepiej po adopcji posyłał jakieś. Do tego wie, że bedzie póxniej wizyta. Nie miałabm serca gonić ludzi dwa razy w taką trasę, bo to w sumie ok. 7-8 godz. drogi. Teraz rzadko kto chce w ogóle przyjechac po psa, kazdy pyta czy z dowozem. Szkoda stracić dom, jeśli wkoło tyle bezdomności. Mysle, ze dla Fila to ogromna szansa.
  16. A jest w stanie udowodnic, że to jej pies? Chyba musi miec książeczkę zdrowia ze szczepieniami i w świetle nowej ustawy Łatka, jako luzem biegający pies, powinna być zachipowana, żeby mozna ją zidentyfikować ?
  17. Pan zadzwonił i jutro przyjeżdżają. Czy ktoś zna kogoś z okolic Dębicy, kogo mozna ewentualnie prosić o wizytę poadopcyjną? Jednoczesnie bardzo się boję i cieszę.
  18. Łatka nie dość, że piękna, to taka mądra. Oby z domem jej się udało.
  19. [quote name='divia_gg']No wlasnie kwestia jacy ludzie, bo jak w porzadku to wiadomo ze krzywda Loli sie nie stanie;) A kiedy cos moze byc juz wiadomo?[/QUOTE] Jak się namyślą, to maja sie odezwać. karma doszła, dziekuję w imieniu loli.
  20. Mam nadzieję, że może jedna spróbują. Napierw trzeba by ją zostawić tylko w domu, potem na rekach oprowadzić wkoło domu, na działkę. Musi poznac otoczenie na wszeki wypadek. Skoro pan ponoć taki sympatyczny, to pomyslałam o Albince, ale niestety mieszkają na drugim pietrze.
  21. [quote name='wegielkowa'] No właśnie do czego są podobne Maryśki, jaago?[/QUOTE] Niestety, nie znam się na wiekszych rasach. Jednak jesli chcesz wiedziec, to zapraszam do licytacji super encyklopedii psów z tego bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/223408-Gad%C5%BCety-RC-pojemnik-na-karm%C4%99-adresatki-koc-torba-i-inne-na-Fila-i-Chow-do-28.02[/url]. Z tym ogromnym dziełem w przyszłości na pewno każdego psa przypasujesz pod jakaś rasę. Przy okazji zapraszam wszystkich choć do podnoszenia.
  22. Dziś dzwonił ponoć miły pan, ale do mieszkania, a działka po drugiej stronie drogi. Ma porozmawiać z żoną i jak cos przyjechać ją zobaczyć. Tylko boję się, ze jak ją puściłby na działce, to chciałaby uciec do domu, a wtedy musiałaby pokonać jezdnię. Tel chyba dobry, skoro pan zadzwonił: 32/3533128. To był jedyny telefon.
  23. Elizo, mam czarną koteczke, ale 8-mies. Wysterylizowana, zaszczepiona, niewychodząca, mega kontaktowa, czasem aż do przesady. Wady: posila się tym, czym ludzie i w dodatku z tych samych talerzy, kradnie co da się przenieść w zębach. Jakby ktoś był zainteresowany to podeślij mój tel. 32/3533135. Mam też przepiękne dwie tricolorki. Roczne, zaszczepione, wysterylizowane, niewychodzące. Do adopcji razem. Mariankom za niedługo kanapy do zdjęć braknie. Na pierwszych były malutkie, a teraz już sporo urosły. Jakim cudem nikt nie chce takich pięknot?
  24. Zadzwonili Państwo o Fila. Telefon brzmiał rozsądnie. Wstępnie umówili się na piątek. Mam nadzieję, że przyjadą i wreszcie Filowi uda się znaleźć odpowiedni dom. Chcą przyjechać aż z Dębicy. Na razie nie cieszę się bardzo, bo na wczoraj umówiła się osoba po moje dwie kotki tri i nawet nie przyjechała.
×
×
  • Create New...