Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Brązowa sunia dziś wygląda znacznie gorzej, niż na wczorajszych zdjęciach, co mnie martwi. Ona nie potrafi otworzyć oczu. Patrzy przez takie pół zamknięte powieki i cały czas trzęsie się. Wczoraj wyglądała o niebo lepiej.
  2. Oskar postarzał się, najbardziej dotknęło to ostatnio jego oczu. Teraz chyba już bardzo słabo widzi. Wieczorem lubi sobie posiedzieć na schodach i nasłuchiwać, co się przed domem dzieje, ale już nie schodzi, bo zdarzyło mu się spaść. Jak do spania wchodzi na górę, to muszę świecić wszystkie światła, bo w takim średnim świetle schodów nie sforsuje. Hepato force już nie ma, bo dawkowanie jest spore przy jego wadze. Z karmą byłoby super, bo z bazarku na worek nie starczy. Nie mówiąc o szczepieniach. Nie wiem też, co z pchłami i kleszczami. Mam dla reszty dużych psów obróżki z Beaphara, ale przy jego wątrobie podobno tylko Kiltix wchodzi w grę, a to pioruńsko drogie.
  3. Ta zagłodzona jest większa, czarna mniejsza, wielkości moich mopsów. Wiem, że nieduże, tylko poopisywałam znajomym jako całkiem małe. Poszłam do mamy i "moja" mnie tak oszczekała, że nie miałam nawet odwagi podejść. Mama powiedziała, że mam ją nie stresować i pomacać, jak pójdą na spacer. Dałam dla nich karmę juniorową, bo są tak zabiedzone, że chyba trzeba czegoś bardziej odżywczego.
  4. Link wystarczy do tego wątku. Raczej nikt nie będzie im zakładać osobnego, bo psów stale przybywa, a potem nikt i tak na te kolejne wątki nie wchodzi. Tak jest z wątkiem Oskara czy Albinki. ja tu teraz często bywam tylko z powodu bazarku oskarowego, a normalnie nie mam czasu, więc potem mnożyły by się tylko pytania, co słychać u suczek, a nie miałby kto na nie odpowiadać.
  5. Sunie są razem u mojej mamy. Czarna jest w zdecydowanie lepszym stanie. Za to ma dość nieciekawy charakter. Klapie zębami i bez przerwy szczeka. Nie wiem, jak to będzie dalej, bo wszystkie psy mamy jej odpowiadają. Tą właśnie sobie wybrałam:oops:, a moje psy nie są tak tolerancyjne, jak mamy. Brązowa sunia to tragedia :shake: Tak zachudzona, ze się słania. Do tego chyba nie była dobrze traktowana nawet jak na tamtejsze warunki, bo jak się tylko do niej zbliża, to wpada w mega popłoch. Ucieka na oślep. No i nie są tak małe, jak myślalam po zdjęciach. Dla mnie na zdjęciach były rozmiarowo takie ratlerkowato-chiłkowate, a one po odkarmieniu będą mieć po ok. 8 kg, czyli małe, a nie mini. Puściłam wszędzie wici, że takie maleństwa przyjadą, teraz muszę je trochę w opisie powiększyć ;). Brązowa ma 1,5 roku, a wygląda na ok. 5-6 lat. Druga ma 2 lata. nie chcę myśleć, ile maluszków tam musiało z głodu umrzeć, skoro się w koło rozmnażały i to w tak krótkim czasie. Na razie byłyby w stanie zjeść karmę razem z miskami, ale trzeba im dozować jedzenie ze względu na ich stan. Czarną później pójdę sprawdzić, czy nie jest w ciąży, bo żebra ma widoczne, ale dalej nie jest taka chuda. W gruncie rzeczy można ją wysterylizować, bo o zabiegu tej drugiej, to w takim stanie nie ma mowy. Psy powinny wszystkie zostać zabrane od tej osoby.
  6. Po telefonie erki, zmiana planów. Ze względu na kryzysową sytuację, mają przyjechać dwie małe sunie.
  7. Przyjeżdża dziś suczka do nas? Jesli tak, to napiszcie mi, czy jest jakaś szansa np. na bazarek na sterylkę. Dla niedawnej tymczasowiczki mamy udało mi się zrobić zabieg za 80 zł.
  8. Jeśli można wybrać, to poproszę tą: [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5587/67685254.jpg[/IMG] W takich kolorach jeszcze chihuahua nie mam :evil_lol:. Mam białą z czarnymi kropeczkami i biało-kremową, to będzie nowy wariant kolorystyczny.
  9. Malizny ogłaszajcie jako chihuahua mix, szczególnie piesek jak chi długowłosy. Oczywiście moja Minia chciałaby już jednego. Macie tester atrakcyjności psów.
  10. Mama też piękna. To gdzie one są, jak hycel nie zabrał ich?
  11. Mam dziczkę w domu, która też ma takie same wyłysienia spowodowane wylizywaniem i wydrapywaniem się. Niby lepiej, a tu kolejne pojawiają się. Żyła sobie 1,5 roku na strychu piękna i owłosiona. Niestety, zimą rozchorowała się, więc z zapaleniem płuc dała się złapać i zabralam ją do domu. W domu psy i inne koty. Skóra zdrowa, dla mnie to ewidentnie na tle nerwowym. Niestety, z płucami nie jest najlepiej, jeszcze trzeba ją zbadać, ale jesli tylko będzie możliwość, to ją wypuszczę z powrotem na strych. Myślę, że Mela ma tak samo.
  12. Dopiero teraz tu zaglądnęłam. Koty jesli uda Ci się złapac, to zawieź do sosnowieckiego schroniska na sterylizację i kastrację. Wejdź na FB na stronę sosnowieckiego schroniska, może wolontariusze pomogą je zlapać, skoro wyjeźdżasz. Lepiej teraz, niż jak małe już się urodzą. W schronisku chyba są teraz tylko dwa koty. Dziczki dobrze po zabiegu wypuścić w miejscu, skąd zostaly zabrane. Jednak jesli nie ma takiej możliwości ze względu na ryzyko, że zostaną zabite, to stado dziczków jest tez dokarmiane pod schroniskiem. Ja sama wzięlam dwa takie dzikuski stamtąd do siebie. W schronisku dziala stowarzyszenie Nadzieja na Dom. Mogłas zgłosić koniecznośc interwencji nawet np. SM, jesli wymaga tego sytuacja. Nie wiem, jak z klatką łapką. Jesli chcesz, to podam Ci na PW tel. do osoby zajmującej się kotami.
  13. Zapraszam serdecznie na bazarek. Potrzeby są ogromne.
  14. Podbijajcie prosze i reklamujcie bazarek dla Oskara. Oprócz karmy potrzebuje szczepień na wirusówki, wściekliznę i odrobaczenia. O zabezpieczeniu przed inwazją kleszczy nawet nie wspomnę.
  15. Dzięki. Już zaraz prześlę.
  16. Napisałam na wątku Oskara, ale tu więcej ludzi zagląda. Oskar wkrótce będzie potrzebował diety RC. Mogę zamówić fanty z RC, ale ktoś musiałby poprowadzić bazarek i zająć się jego rozliczeniem, ja moge porozsyłać rzeczy. Da ktoś radę? Oskar jest teraz w kiepskiej kondycji, na zwykłej karmie na pewno będzie jeszcze gorzej czuł się. Moznaby zrobić tak, że dostępne w sklepiku gadżety RC wystawić na bazarek i zamówić później te, którymi ludzie byliby zainteresowani. Dostawa trwa ok. tygodnia. Gdyby ktoś mógł pomóc bazarkowo, to proszę o pw, bo rzadko tu zaglądam.
  17. Oskarowi za ok. tydzień niestety potrzebna będzie nowa karma wątrobowa. Hills zdecydowanie mu nie służył. Oskar bardzo na niej przytył, mimo mniejszych dawek i jest pokryty wątrobowym łupieżem, tak, że zamiast czarny, jest szary. Do tego bardzo pogorszyły mu się łapy, dostaje więc duże dawki azatriopryny na autoimmunoagresję. W ulotce przeczytałam, że ona obciąża z kolei wątrobę. Nigdy tak źle nie wyglądał jak jadł Hepatic Royal Canin. Łapę zalewam mu olejkiem pichtowym, bo na niego jeszcze najlepiej działa. Na RC śmigał zgrabny, a teraz sunie ociężały. Sierści nie wymienia sam, bo wszystko jest zlepione łupieżem i wydzieliną produkowanymi w nadmiarze przy chorej wątrobie. Zimową sierść skubię mu po prostu palcami, a Oskar ucieka już na sam mój widok. Ma dość mojego babrania w ranach i usuwania sierści. Niestety, ja finansowo też nie mam jak pomóc Oskarowi, bo na jeden lek Rezy, który musi dostawać do końca życia wydaję 150 zł miesięcznie. Nie licząc 5 miesięcy diagnozowania, badań, różnych wizyt u róznych lekarzy. No i żywienia 30 kg psa samym mięsem, bo cieszymy się, jeśli cokolwiek zje po półgodzinie siłowania się z nią, a jada tylko mięso i to nigdy dwa dni tego samego rodzaju. Oprócz nich i starej Chow wzięłam jeszcze ze schroniska na DT dziadka Fryza z chorym sercem. Jak ktoś go adoptuje, to będzie cud, bo po co komuś stary, niedowidzący i niedosłyszący pies, który z serca kaszle i trzeba go odwadniać. Jest jeszcze 13-letni Wolf. Przedwczoraj odeszła moja 16-letnia yorka, ukochana Cilka. Trzy inne moje staruszki też są w coraz gorszej kondycji. Za duzo starości do ogarnięcia. Mogę zamówić ze sklepiku RC gadżety psie na bazarek, tylko ktoś musialby go zorganizować i zająć się rozliczaniem. Mogę fanty powysyłać. Najwyżej napiszę na kieleckim wątku ogólnym. Może szybciej ktoś się znajdzie.
  18. Witam, Pimpek nie nadaje się do budy absolutnie. Mamie było go żal, ze chodzi tylko na smyczy i poprosila mnie o pomoc, żeby na próbę puścić go na spacer luzem w ogrodzie. Pimpek miał w nosie wolność i przestrzeń ogrodu. Skupił się tylko na tym, żeby sforsować furtkę i uciec do domu. On chyba już przeszedł tyle, ze sam chce być psem domowym ze spacerami na smyczy. Próbowałysmy go odciągac od bramy, ale uparcie wracał i aż trzasł się cały, tak nie chciał w ogrodzie zostać. Zimą spacery sam sobie dozował i ekspresowo wracal do domu. Do tego jest bardzo przywiązany do mojej mamy. Za innymi ludźmi nie przepada. To pies typowo jednego człowieka, za to ceniący towarzystwo innych psów. Samotność w ogrodowej budzie byłaby dla niego najgorszą opcją.
  19. Wczoraj mama musiała jechać znowu z Pimpkiem, bo gruczoł się ponownie otworzył i wylała się ropa z krwią. Dalej dostaje antybiotyk. Nogę trzeba prześwietlic, bo zauważyłam na spacerze, że jak ją podnosi, to ona mu drży, wiec chyba jednak coś tam jest nie tak.
  20. Zaglądam z zaproszenia na bazarek. U nas od 2,5 roku jest staruszek Oskar z autoimmunoagresją. Owczarkowate kundelki często na to cierpią. Atakowane są narządy wewnętrzne (najczęściej wątroba) i/lub skóra. Może u niej krew? Rozmawiałam z lekarzami i właścicielami takich psiaków. Psy żyją tyle, ile wytrzymują właściciele. Oskar dostaje leki i jakoś się trzyma. Raz lepiej, raz gorzej. Najważniejsze, żeby sztucznie nie podnosić odporności. Trzymam kciuki za Kryśkę. Niestety, finansowo nie mam jak pomóc, bo wzięłam kolejnego staruszka do siebie.
  21. [quote name='andzia69']Jaaga...ja nie wiem, jak ci to wychodzi - sprawdzilam dawkowanie przy 40 kg masy ciała: royal - 480 g [URL]http://www.filemon.waw.pl/apteka/index.php?p220,royal-canin-hepatic-dog-12-kg[/URL] hills - 370-510 g - czyli wg mnie porównywalnie...a nawet mniej hillsa patrząc na dolną granicę możliwej dawki [URL]http://www.krakvet.pl/hills-canine-12kg-p-1282.html[/URL] Jeśli wam nie pasuje to nie ma sprawy - wystawię na bazarek, bo z takim przeznaczeniem one były podarowane[/QUOTE] Oskar waży co najmniej 45 kg. Dawkowanie jest podane na opakowaniu i tym się sugeruję. Nie pisze tego, że mi nie pasuje, tylko myslałam, że zostały kupione, a wtedy bardziej opłacałoby się RC kupować, bo jest mniejsze dawkowanie, a obie diety pakowane są po 12 kg. na oko nawet ta karma wygląda lepiej, niż RC, choć Oskara trudno na nią przestawić, bo 2,5 roku jest tylko na RC.
  22. Potrzebuje kogos na wizytę przedadopcyjna we Włoszczowej. Czy ktos da radę mi pomóc? Dotarła karma dla Oskara. Przeczytałam dawkowanie wg wagi i na niego dziennie wychodzi ok. 65-70 dkg. To bardzo dużo, bo te dwa worki przy karmieniu wyłącznie tym, wystarczyłyby tylko na miesiąc z okładem. RC wychodzi 0,5 kg na dzień.
  23. [quote name='rita60']Ja wyczytałam,ze to woj.świętokrzyskie:roll: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Włoszczowa[/URL][/QUOTE] Nie wiem, jak sprawdzałam. W takim razie juz pisze do dziewczyn z Kielc.
  24. [quote name='andzia69']Karma - 2 worki Hillsa Hepatica 2 x 12 kg pojechały dzisiaj do Jaagi dla Oskara.[/QUOTE] Super, dzięki wielkie. Oskar już dostaje Hepato force od mojej Rezy, bo trzeba to specjalnie zamawiać. Dajcie mi znać na PW na kogo wziąć fakturę za to. Nie wiem, czy to możliwe tak szybko, ale łapa już wygląda o wiele lepiej, rana przysycha, a kupa mimo, że dostaje normalnego RC nie jest luźna. Co do szczeniaków, to tez nie wiem, co się z tymi ludźmi dzieje, bo małe wcale nie znajduja domów. Mam ślicznego Pikusia. Poszedł do adopcji i po kilku dniach wrócil, bo dziecko się go bało. Kilka dni temu wyadoptowałam szczeniorkę, która siedzi już u mnie połtora miesiąca. Pani miła, nie pracująca, troje naprawdę fajnych dzieciaków i jak się na drugi dzień okazało...mąż pijący, agresywny po alkoholu. Na szczęście udało się bez problemów Wiki odebrać, bo wystraszyli się interencji schroniska z policją. Wiki najpierw miała nie widzieć na jedno oko, na drugi dzień slyszeć na jedno ucho i w ogóle chyba jest chora na głowę, bo trzęsie się, podskakuje i ma opóźnione reakcje, jak jej "pan" klaskał koło ucha. Współczuję tylko biednym dzieciom, bo pies już wrócił i szczęśliwy, a one muszą to znosić do dorosłości.
×
×
  • Create New...