Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Bardzo dziękuję. Jesli bedziesz coś wiedziec, to daj proszę znać. Oby wytrzymał dotąd tam.
-
Dziękuję za wyrazy współczucia. Sara to była moja największa psia miłośc. Smierć Teddiego boli, bo siedział zamknięty w kojcu w schronisku mysłowickim bez wychodzenia 9 lat. U nas był tylko rok. Miał tam opinie agresywnego i złosliwego, pracownicy go nie lubili, dlatego nigdy nie został wypuszczany przez te lata. To niesprawiedliwe, tyle się nacierpiał i tak krótko cieszył wolnością. Całkiem mu wysiadły nerki, zwracał wszystko, co jadł czy pił, nie produkowały sie krwinki, białko nie wchłaniało. Nie miał szans, choć i tak próbowaliśmy go ratować. Dwa dni przed nim umarła moja 15-letnia kotka, tez na mocznicę. Z tym, że ona dwa lata już chorowała. Po prostu wysiadłam i powiedziała, że już żadnego nie chcę. Widzę, że nie tylko u mnie ta zima takie żniwo zebrała, wspólczuję Wam również :( Ten psiak jednak jest bardzo biedny. taka kupka zrudziałego nieszczęścia. Gdyby jednak ktoś pokojarzył płec, to bede wdzięczna za wiadomość.
-
W grudniu odeszła moja Sara, kilka dni temu Teddy. Zarzekałam się, że już żadnego nie chcę, ale zobaczyłam go rano i siedzi mi w głowie. W moim przypadku w grę wchodziłaby tylko sunia. Udostępniłam chociaz oba psiaki.
-
Dziekuję za pocieszenie. Może ktoś kojarzy psiaka, jakiej jest płci? Nie wiem, czy schronisko mi odpisze. Wygląda na średniaka.
-
-
Dziekuję bardzo, wygłupiłam się ;) Ostatnio wstawiałam dawno temu zdjecia na dogo, kiedy nie było obcji, wybierz plik. Chodzi mi o tego czarnego, na drugim planie.
-
Na fb schroniska w Zamościu wypatrzyłam na zdjeciu psiaka, który po prostu wrył mi się od razu w mózg. Napisałam tam pytanie o płeć. Jak tu wstawić zdjecie, bo może Wy kojarzycie?
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Też zaglądam z nadzieją, a tu cisza. -
Fred jest imponujący. pamiętam jego zdjecia, jak wyglądał najpierw. Super metamorfoza i nawet nie tylko z wyglądu, ale on teraz po prostu kwitnie.
-
Biedne psiaki. Moja Sara była od takiego pijaczka. I tak bardzo go kochała i tęskniła, kiedy zmał. Trafiła wtedy do schroniska z matka, którą tam uspili. To była dla niej druga tragedia, bo były bardzo żżyte z sobą. One pewnie też są spokrewnione, bo podobne i pewnie tak samo są ze sobą związane. Ten długowłosy jest piękny, w typie szpica. Czy jest gdzies na FB, mogłabym go udostepnic na szpice w potrzebie?
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Oj, to trzymam kciuki, żeby w koncu się udało, skoro zainteresowanie chłopakiem jest. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Niech sobie kupi szczeniaka z pseudo, to bedzie miec z szopy czy piwnicy, zamiast z łancucha. Uwielbiam tych wszechwiedzących. ostatnio jednemu panu nie pasowała moja umowa, zaproponował, że mi przeredaguje. Ludziom już w głowach się całkiem przewraca. Zaraz lecę na reklamowany bazarek na Teo. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
A nie da się tych dzwoniących urobić na innego z psów? Pewnie np. Hana się nadaje do towarzystwa, a lepszy mniej urodziwy, ale sprawdzony i łagodny pies do takiego drobiazgu. Ci od małych psów mogą dzwonić z moich ogloszeń, bo widzą moje yorki i maltańczyki i pewnie myślą, ze on jest u mnie i przyzwyczajony. Przecież zaraz po dodaniu miałam pytanie od osoby z maltusiem. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dokładnie to samo odnosze wrażenie. Jedynie czytają i przyswajają tytuł oraz patrzą na zdjecie. Mam to z moimi szczeniakami. W ogłoszeniu wielkimi literami napisane, że kontakt wyłacznie telefoniczny, a ludzie stale piszą wiadomości. Napisane, że nie sprzedaję do hodowli, to i tak dzwonią i chcą do rozrodu. Po prostu nie doczytują nawet cześci tekstu, pytaja o to, co jest w ogłoszeniu podane. Społeczeństwo wtórnych analfabetów nam sie tworzy. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Mialam się pyac, czy ktoś odpowiedni sie odezwał, ale widze że nie. Teo u mnie na olx ogłoszony w owczarkach miał już po dobie kilkaset wyświetleń. -
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Znalazłam wątek, jutro też go ogłoszę na siebie. Tolu, gdy bedą nowe zdjecia, to także poproszę. Poczatkowo zastanawiałam się, dlaczego tak cudny pies nie ma domu, ale teraz czytam, że ma specjalne wymagania. Ja mam takiego Ciapciaka, 2 lata, 45 kg. Jak się nudził, to leżał w ogrodzie i wykopywał gryzonie z nor. Potrafił to robić godzinami. Generalnie w pracy "na węch" jest doskonały. Ogród wyglądał pierwszego lata z nim jak po bombardowaniu. Musi miec wszystko pod kontrola, czymś się zajmować, jak wyczuje sarny czy zające, to otwiera drzwi i wybiega, jak chłopaki są w ogrodzie, to goni niestrudzenie wzdłóż ogrodzenia kazdego rowerzystę. Kiedy się nudzi, to szuka po ogrodzie kurzych jajek i je zjada w całości. Tyle nerwów, co mnie kosztował, to mało kto wie. Teraz jest już lepiej. oczywiście przyjechał tylko na DT, ale za obcymi nie przepadał, był chowany samopas w stadzie dorastajacego rodzeństwa na podwórzu, gdzie musiał się sam wyzywić, więc potrafił złapac kazdego ptaka i go spokojnie konsumować, bał się smyczy i samotności. Nosilismy go na rekach czasem jeszcze jak wazył ok 30 kg, kiedy wpadał w panikę. Nazwijmy go mało adopcyjnym. Trudno oczekiwac od ludzi, że bedą chcieli "słodziaka", który odgryzie głowy wszystkim okolicznym gołąbkom i szpaczkom, do tego zrobi im wykopki w ogrodzie, zębami powyrywa mniejsze drzewka lub połamie resztę zadkiem w czasie szaleństw, wyje sam w domu. Zgrał się z resztą psów, choć przyznam, że odkąd jest, to jesteśmy trochę umeczeni. Teraz już nawet nauczył się życia z kotami, kurami i gesiami. Moga być razem i nie reaguje. Mam nadzieję, że Teo trafi w końcu na dobry dom, ale pewnie lepiej, jakby miał swój teren, gdzie może się wybiegac i wyszalec, jesli tak jak mój Ciapciak stale musi miec cos do roboty. Mojemu same spacery na smyczy na pewno nie wystarczyłyby, chyba że na resztę czasu miałby bez przerwy kogoś do towarzystwa i zajęcia. -
Wyróznione już. Ludzie są wzrokowcami i bardzo ważne jest to pierwsze zdjęcie. Dobrze, żeby było w mocnych kolorach, miało jakiś kolorowy element przykuwający uwagę np obroza. Najlepiej jak jest zblizenie na psa lub pies z dorosłym lub dzieckiem. Generalnie zdjęcia mają ogromne znaczenie w ogłoszeniu. Bardzo dobrze też sprawdzają się najkrótsze nawet filmiki. Podpowiedziała mi to kolezanka i rzeczywiście sprawdza się. Można zrobić telefonem na spacerze, jak się bawi lub jak się zachowuje w domu i wstawić w tekście info, że mozna wysłac osobie zainteresowanej. Gdybyście miały do ogłoszenia psa w typie rasy, to jest jeszcze jeden sposób. Wiadomo, ze najwięcej zainteresowanych bedzie przeglądało ogłoszenia dotyczące sprzedaży danej rasy, więc tam szanse wzrosną. Ja daję ogłoszenia jako hodowla. Tak zrobiłam z sunią z chorzowskiego schroniska, że podałam swoje dane, ja wstawiłam w rasę i tylko w tekście zaznaczyłam, ze piesek jest ze schroniska, ogłaszany grzecznościowo. Ogłoszenie zostało zatwierdzone i chyba jedynie ktoś złośliwy mógłby je zgłosić. Wyświetleń było bardzo szybko multum, wiec wieksza szansa. Inaczej teraz chyba nie da się wstawić psa w rasę, bez podawania organizacji, gdzie zrzeszony jest hodowca. Przynajmniej mnie nie wyszło. Jak coś, to służę pomocą.
-
Wrózniłam Hanę: ttps://www.olx.pl/oferta/hana-idealna-sunia-czeka-na-swoj-wymarzony-domek-CID103-IDq3JcD.html i Teo https://www.olx.pl/oferta/teo-w-typie-bialego-owczarka-szwajcarskiego-czeka-na-dom-CID103-IDnMbKG.html . Natomiast to trzecie ogłoszenie to też Hana, mam również wyróznić? Jesli ktos nie stosuje wyszukiwania wg województw, to bedą się oba powtarzały. I wazna uwaga do tego ogłoszenia z punktu widzenia osoby oglądającej, zamieniłabym zdecydowanie pierwsze zdjecie, gdzie jest z odwróconą głową i jedyne co widac, to siwy pyszczek. Ma w tekscie takie cudne zdjęcie, jak z wysuniętym języczkiem przytula się do pani . Dla mnie idealne na pierwsze, bo przyciąga uwage i pokazuje jaki z niej słodziak. Jesli tez mam wyróżnić drugi raz Hane, to prosze o potwierdzenie. Jesli nie, to inny link.
-
Podajcie linki do Waszych trzech niewyróznionych ogłoszen zamojszczaków na olx, to wyróżnię na miesiąc.
-
Postaram się na dniach pojechać tam i poproszę w takim razie o kilka worków. Czasem są gotowe, czasem trzeba poczekac na skompletowanie. Tylko tam nie są same koce, ale też poszwy, małe kocyki czy kołderki. Za to tanio. Odezwę się na priv, jak bedę je miec lub coś wiedzieć.
-
To nie ma sensu kupować, jak psy i tak nie skorzystają. Dlatego pytałam, bo byłam juz świadkiem kiedyś w schronisku, jak pracownik pieknymi kocami z darów palił w piecu co. Łatwiej było spalić, niż rozścielać u psów. Jesli ktos potrzebuje takie rzeczy, to mogę kupic. Problem jest tylko w tym, zeby był jakiś transport z Katowic, bo ja jestem bez samochodu, a to pakowane jest w duże worki. Jesli możecie, to podpytajcie u tych szczeniąt i dajcie znać.
-
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Was i dla psiaczków! Chciałam zapytać, czy w schronisku przydadzą się koce i inne rzeczy na legowiska? Mam mozliwość zakupienia z hurtowni uzywanej odzieży dużych worów kocy, poszew, kołderek (nie z pierza). Znajoma pani szykuje mi takie pod kątem psów. Jeśli macie transport do schroniska ze Śląska, to mogę zamówić. Przyszło mi to do głowy, bo skoro tymczasujecie tu swoje psy, to pewnie ktoś jeździ.
-
O taką przyjacielską, przytulaśną sunię mi chodzi. Moja Sara była moim nieodłącznym cieniem. Wazyła trochę ponad 20 kg. Zmarła 06.12 na przerzut nowotworu do serca. Moje małe są jak dzieci, pozostałe adopciaki nie są tak kontaktowe, to psy po przejściach, dwójka dzika, brakuje mi przyjaciólki. Boję się, że żaden inny pies mi Sary nie zastąpi, ale tak nieśmiało rozglądam się. Sara była podobna do tej buraski, tylko miała stojące uszy.
-
O te mi chodzi.