Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. A ja się dziwiłam, że Olly nie chce jesć suchej karmy i surowego mięsa. Tylko za puszkami i wegetarianskim Lukullusem się trzesie. Do tego świąd, drapanie i wygryzanie sa pewnie efektem podawania pszenicy. Zastanawiałam sie, co go tak uczuliło, skoro w jego pozlepianej i cuchnącej siersci żadna pchła nie uchowałaby się. To pewnie rakcja na zboże.
  2. Pozdrowienia od Ollika. Jest niesamowicie grzecznym psem, nauczył się już załatwiac na spacerach, jeszcze nigdy nie zaszczekał, jest wiecznie zadowolony i pogodny. Miałam trochę problem z jedzeniem, bo nie chce suchej karmy ani surowego mięsa, więc moczę mu suche i podaję z puszką. Dostaje już suplementy na włos, bo jeszcze świąd się utrzymuje. Dzis mnie zaskoczył, z apetytem zjadł całą porcję wegerariańskiego Lukullusa. Choc jedna rzecz mu napradę smakuje ;)
  3. Gdyby nikt go nie chciał, to oczywiście u nas zostanie. Jednak mysle, że skoro młody, to kogoś zauroczy swoim charakterem i nietypowa urodą, a do nas trafi staruszek, który bedzie miał mniejsze szanse od niego na dom.
  4. Ksiązeczka jest załozona z kodem z chipu. Od razu zauwazylam, że coś za silny i zywiołowy na staruszka. Zaglądnęłam mu w zęby, a tam idealne ząbki jak perełki. Wtedy zerknęłam w książeczkę i rzeczywiście, urodzony i przyjety w 2013 roku. Na pewno jest długo w schronisku, bo Tola go kojarzyła od dawna. Chłopak idealny, z moja młodszą córką tak się przywitał radośnie, że od razu ją ujął. Do lekarza pojadę za kilka dni, teraz dostaje trzydniowe odrobaczenie. Myslałam, żeby dziś jechac, ale tak cuchnął, ze zadecydowałam jednak najpierw o pielegnacji. Tym bardziej, że nic się nie dzieje i oprócz skóry, to jest ogólnie w dobrej kondycji. Tak, jak wczesniej pisałam, byłam przygotowana na staruszka i jazdę na sygnale do weta.
  5. Dziękuję bardzo. Na prowadzenie wątku raczej nie będę miec czasu. Jak coś, to wstawię tu zdjecia czy info, a do ogloszeń to zgłosze się na pw.
  6. Ja tez jestem zadowolona, bo jak pisałam wczesniej, wypatrzyłam go przypadkowo i wiedziałam, że musze go wziąć. Takie było przeznaczenie. Jest przekochany, taki towarzyski, rozkłada się i łapką tyrpie, żeby go głaskac pod pachą. Tak grzecznego psa, to dawno nie widziałam. Kiedy wróciłam ze sklepu, to tak cieszył się na mój widok, jakby mieszkał z nami od lat. Zdecydowanie w jego genach zamieszał pudel, jest tej wielkości, ma takie włoski i stad ten przetykany srebrny kolor, sprawiający ze wyglądał na staruszka. Charakter też typowy dla psa do towarzystwa. Już po kąpieli, bo tego zapachu nie byłam w stanie znieść i co go głaskałam, to miałam tłuste, cuchnące palce. Dobrze, że miałam jeszcze enzymatyczny szampon oczyszczajacy. Po dwukrotnym myciu udało się zmyć ten łój, a po jasminowo pachnącej odzywce z jedwabiem nawet zaczął pachnieć ;) Grzecznie stał na stole, dał się suszyć i czesać. Jakby stale korzystał z usług groomerskich. Naprawdę niesamowity.
  7. Ja tez byłam przekonana, że to chory, stary pies i na takiego byłam przygotowana. W gruncie rzeczy, gdyby nie to zdjecie ze schroniskowego fb i jeszcze tu jego poprzednie, gdzie sprawiał wrażenie wykończonego życiem staruszka, to na pewno nie jego zabrałabym ze schroniska. Jesli juz, to rozglądałam się za starszą suczką. Nawet przez myśl mi nie przeszło, żebym wzięła mlodego chłopaka. Takim więc zbiegiem różnych okoliczności udało się mu wyjść na wolność :) Chciałam także tutaj oficjalnie osobom organizującym transport podziękowac za niego.
  8. Olly ma wyrudziałe włoski, szczególnie na łapach i na brzuchu. Myslałam, ze to martwa sierść do wyczesania, ale nie, w tych miejscach taka rośnie rudawa. Trzeba zbadać wątrobę. Biały krawacik jest, to ten sam pies na 100%. Tylko nie jest osowiały, jak w schronisku, nabrał radości, bystro patrzy i tyle :) Teraz dopiero wyciszył się i odsypia.
  9. Tylko koncówki uszu zdradzają, że to ten sam pies ;) Ledwo opuścił schronisko, a taka przemiana. Jestesmy po pierwszym spacerze. Na smyczy jakoś sobie radzi, ale dostaje nagle ataków paniki. Nie przypadło mu za bardzo do gustu spacerowanie po zimnie, co akurat mnie nie dziwi. Od razu zajął legowisko w pokoju na wprost drzwi. Mam w nich wstawioną siatkę, widoczną na zdjeciu, więc leżąc śledzi na bieżąco co się wkoło dzieje.
  10. Jak na całe życie w schronisku, to jest rewelacyjny, cąły czas zadowolony. Własnie go wstepnie wyczesałam. Paskudne, tłuste filce, zlepione łojem i łupieżem. Siadłam na podłodze, Olly usiadl mi na udzie i bez problemu dał sobie to wszystko wyczesać. Zadnego protestu, najpierw jedna strona, potem druga. Jak dla mnie te problemy są związane z żywieniem. Przełysienia, strupki, tłusty łupież i zapach.
  11. Do mnie przyjechał już Olly. Miał być wg pracowników staruszkiem, a po książeczce okazało się, że w schronisku jest od szczeniaka i w tym miesiacu ma równo 5 lat. To młody, żywiolowy piesek, wszystko go interesuje. Futerko bardzo zaniedbane, ale wg mnie wsród jego przodków musiał być pudel, bo sfilcowane włoski są typowo pudlowe i stąd pewnie te srebrne włoski na kufie. W związku z tym dla Olliego, po ogarnieciu go, bede szukała domu stałego. Zakładałam przyjazd nieadopcyjnego staruszka. Zdjęcia rozmazane, bo Olly stale w ruchu. Widziałam dziewczynki, które z nim jechały, są świetne, cudna ta cavisiowa.
  12. Własnie chodzi mi o Cavalier King Charles Spaniel. Nie chce wstawiac cudzych zdjeć, ale czarne podpalane tez są, a tu dla porównania Tonia. Niektóre cavisie są bardzo kudłate, mozna wiec ją przyciać. Jak bedą przydatne ogłoszenia, to proszę o info na priv, zawsze w danej rasie łatwiej o milośnika rasy, niż na ogólnych ogłoszeniach. Rasa bardzo popularna, więc mała powinna szybko znaleźć dobry dom.
  13. Jak dla mnie ta czarna podpalana sunieczka wygląda jak mix cavalierka. Gdyby jej te kudełki na grzbiecie i głowie ładnie przykrócic, to bedzie śliczna. Jesli bedzie już wykąpana i zadbana, to mogę ją ogłosić na grupach cavisiowych i zrobic jej w rasie olx.
  14. Czy tam z tyłu przy misce jest mój psiaczek? jeszcze te kilka dni i jadą. Rozglądałam się za suczką, ale jak go zobaczyłam na schroniskowym fb, to wiedziałam, że jesli jeszcze żyje, to go wezmę, więc to nie była szczególna decyzja. Raczej przeznaczenie. Teraz tylko prosze o kciuki za przyjazne przyjęcie przez moich chlopaków. Mam jednak nadzieję, że na tej wielkości psiaka nie zwróca uwagi. Stale o nim mysle, praktycznie za każdym razem, kiedy wychodzę z domu i czuję zimno, to mysle, jak on tam znosi tą temperaturę. Odliczam dni. Imienia nie mam, dobiorę raczej, jak już go zobaczę. Bardzo się cieszę, ze tyle psow dostało szansę i opuszcza schronisko. A już wyjątkowo cieszy ta beagielka z mega brzuszkiem. Zawsze Was podziwiałam, ze tak sprawnie i zgodnie działacie. Fajnie, ze tez bedę miała zamojszczaka :)
  15. Napisałam na priv. Wiem, że nie ogłaszacie psów w schronisku, ale może jednak zrobiłabym olx i poudostepniała na fb tą śnieżnobiałą piekność? Ma kilka zdjeć i mozna napisac, że czeka w schronisku na dom, dać tel do schroniska czy do kogos tutaj. No nie wiem, dajcie znac. Potrzebny byłby chyba wtedy nr boksu, skoro psy nie mają numerów czy imion. Serce mi się kroi, ze takie cudo tam niepotrzebnie siedzi, a domy powinny się bić o nią.
  16. Super, dziękuję :) To czekam na informacje, jak coś bedzie wiadomo.
  17. Do Katowic. Na trasę nie mam jak wyjechać, bo nie dysponuję tu, w Katowicach samochodem. Mogłabym odebrać na al. Rozdzieńskiego, to główna trasa. Mogłabym wyjść w umówione miejsce, bo wątpie czy w takim stanie jak on jest, zostałabym wpuszczona z nim do autobusu czy taksówki.
  18. Biało-rudego udostepniłam w szpicach w potrzebie na fb. On cudny, szpicowate mają spore zainteresowanie, szybko znalazłby dom, gdyby miał szansę. Tam, oblepiony, za kratami zniknie w tłumie. Z transportem dno kompletne. Znajomi przestali mnie znać ;) Za daleka droga, żeby komus się chciało ze mna jechać. Na fb jest ponad 260 udostepnień i zero odzewu przy apelu o przewiezieniu tego malego staruszka chocby na cześci trasy.
  19. To chyba jedna z tych suczek o długim schroniskowym stażu, o które pytałam po smierci Sary? Gdyby nie pies staruszek, to wzięłabym ja od razu, tak mi ja przypomina :( Jest cudna. Jesli będzie organizowany jakiś transport, to bardzo proszę o kontakt, chętnie dołącze sięze staruszkiem. Niestety, nie udało mi się nic zorganizować na już po znajoomych, za długa trasa. Potrzebny byłby mi transport do Krakowa lub jeszcze lepiej Katowic.
  20. Dziękuję i trzymam kciuki.
  21. Wiem, doczytałam, ale jego tam nie można zostawić, jesli jeszcze żyje. On wygląda na już tak wymęczonego.
  22. Jaki on śliczny i biedny. przypomina mi moją Lemur z Wojtyszek. Ona też jednym schroniskowym zdjeciem mnie powaliła.
  23. Bardzo dziękuję. Jesli bedziesz coś wiedziec, to daj proszę znać. Oby wytrzymał dotąd tam.
  24. Dziękuję za wyrazy współczucia. Sara to była moja największa psia miłośc. Smierć Teddiego boli, bo siedział zamknięty w kojcu w schronisku mysłowickim bez wychodzenia 9 lat. U nas był tylko rok. Miał tam opinie agresywnego i złosliwego, pracownicy go nie lubili, dlatego nigdy nie został wypuszczany przez te lata. To niesprawiedliwe, tyle się nacierpiał i tak krótko cieszył wolnością. Całkiem mu wysiadły nerki, zwracał wszystko, co jadł czy pił, nie produkowały sie krwinki, białko nie wchłaniało. Nie miał szans, choć i tak próbowaliśmy go ratować. Dwa dni przed nim umarła moja 15-letnia kotka, tez na mocznicę. Z tym, że ona dwa lata już chorowała. Po prostu wysiadłam i powiedziała, że już żadnego nie chcę. Widzę, że nie tylko u mnie ta zima takie żniwo zebrała, wspólczuję Wam również :( Ten psiak jednak jest bardzo biedny. taka kupka zrudziałego nieszczęścia. Gdyby jednak ktoś pokojarzył płec, to bede wdzięczna za wiadomość.
  25. W grudniu odeszła moja Sara, kilka dni temu Teddy. Zarzekałam się, że już żadnego nie chcę, ale zobaczyłam go rano i siedzi mi w głowie. W moim przypadku w grę wchodziłaby tylko sunia. Udostępniłam chociaz oba psiaki.
×
×
  • Create New...