Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='ewab']Można by rzec Jaago [I]pańskie oko konia tuczy...[/I][/QUOTE] Nie, po prostu powchodziłam w niektóre serwisy i raczej mało ludzi tam zagląda. Zrobiłam 10 moim zdaniem najpopularniejszych. Muszka i Perelka długo już czekały bez odzewu. Poogłaszałam jeszcze wszystkie koty i też na dwa mam chętnych. Mam nadzieję, że wypalą te domy, bo zapowiadają się dobrze.
  2. [quote name='mag.da']Masza jest średniej wielkości, tak pod kolano, myślę, że może ważyć ok. 15 kg. Na zdjęciach wygląda na grubaska, ale to taka bujna sierść ;)[/QUOTE] Oby ktoś dzwonił jeszcze. Porobiłam trochę ogłoszeń i Muszka i Perełka od mamy są też zamówione. Jedna ma chyba jutro jechać do nowego domu, a druga w sobotę. Jak się wszystko uda, to będę polecać za nie jamnisię Figę. Miałam wykupione 3 pakiety 90 ogłoszeń i nic, a zrobiłam sama 10 serwisów i spory odzew jest. Mama pytała ludzi, z którego zadzwonili, żeby wiedzieć, gdzie ogłaszać i jak zwykle nikt nie pamiętał.
  3. Erko, szyja 50 cm, klatka 85 cm. Jakby było po 2 cm luzu, to byłoby fajnie, bo szelki raczej musiałby nosić na stałe. Radku, ja z nim frunę po schodach jak pociągnie, bo ważę tyle, co on. Za szelki pewnie będzie mi łatwiej chwycić i prowadzić. Chyba prześcieradło musiałabym wokół niego obwijać, żeby jeszcze mieć za co chwycić :evil_lol:.
  4. Jakiej wielkości jest Masza? Ona jest podobna do podrzutka terierko/sznaucerka, którego kilka dni temu mama przygarnęła. Małemu porobiłam sporo ogłoszeń i od razu znalazł świetny dom, więc gdyby ktoś jeszcze dzwonił, to mogę podać tel. do erki. Tylko, co mówić o wielkości? Da się porównac do sznaucera średniego, czy większa? Też ją ogłaszajcie jako terier sznaucer mix ;), a zobaczycie, jaki bedzie odzew:evil_lol:.
  5. Sterydy na autoimmunoagresję. Ewo, co mam zmierzyć?szyję i klatkę piersiową?
  6. [quote name='erka'] Jest dom dla Kropki w Jaworznie :), szukamy transportu choć do Krakowa.[/QUOTE] Erko, a nie jest to pan, który był zainteresowany od mamy Muszką? Ten, co ma iść do szpitala i jest sam? On właśnie szuka małej suczki i miał kilka na oku. O suczkę dzwoniła jego znajoma sąsiadka. Miła pani, która ma swoje zwierzaki. Wszystko w porządku, tylko co z psem, jakby coś się stało?
  7. Niezbyt kolorowo to wyglada. Coraz gorzej chodzi i dałam zalecane dawki leków, bo ostatnio dawałam mniejsze. Niestety, teraz ma takie parcie na pecherz, że sika pod siebie w legowisko. No i apetyt ogromny po tych sterydach. Swoje zjada, później wyjada od innych psów i kotom też podkrada. Masa ciała też pewnie wzrośnie i to takie błędne koło. Coraz bardziej boi się chodzić po schodach. Wczoraj zrobił kupę pod drzwiami, bo bał się zejść.Tak pomyślałam, że chyba trzeba kupić mu szelki i go łapac za nie i sprowadzać na dół. Tylko nawet nie wiem, czy są w takim rozmiarze?
  8. Niestety, te rodzaje Galecanu, które ja kupuję, kosztują tyle samo, co w Polsce, bo kupuje je w sklepie zoologicznym w detalicznej cenie. Polski sklep internetowy kupuje w cenie hurtowej. Tyle, ze nie płace ok. 20 zł za przesyłkę ze sklepu internetowego i mam z dłuższym terminem ważności, bo tam to jest bardzo popularny środek i nie zalega na półkach. Myslę, ze dla Oskara przydałby się ten Fast, żeby szybko zadziałał. Oskar cały czas sika bez podnoszenia nogi. tylko co się dziwić, skoro ma śrut w miednicy? Erko, a pytałas się o ten amerykański preparat? Nie mam niestety nic na bazarek, żeby coś nazbierac na ten środek. Zabrałam ze schroniska kotkę, która miała oko do amputacji i teraz trzeba bazarkami spłacić dług w lecznicy, więc to, co mam musze przekazać na nią. Erko, odnośnie suni w ciąży, moge podesłac Ci mail do bardzo mądrej osoby, która mi zarzuciła, że bawię się w Boga i usunęłam ciąże przywiązanej do drzewa Perełce. Skoro jest ktoś taki wrażliwy, to może zajmie się kolejną sunią w potrzebie i jej maluchami, a potem znajdzie im dobre domy. Ja już nie mam sił do tych oszołomów antyaborcyjnych i matołów ogólnie. Szczeniaki moga umierać z głodu, zimna, chorób i to nikogo nie obchodzi, ale jak napisze się, że suka była w ciąży i została wysterylizowana, to od razu jakiś "wrażliwiec" łapie za klawiaturę i dzieli się swoją specyficzną etyką.
  9. [quote name='jaanka']To niedobrze , może oznaczać że jednak boli . Dawałam gecalacan fast z dobrym skutkiem i słyszałam inne pozytywne opinie tylko to tanie nie jest ( ale co jest :()[/QUOTE] Gelacan jest Fast na ostre stany bólowe i Plus na chrzaski, scięgna i stawy. Erko, może to Oskarowi kupić? On też tak ma ustawione tylne łapy i opuszczony ogon. Chodzi bardzo ostrożnie, widać że coraz bardziej mu doskwiera ból. Gelacan podaję moim psom, tylko w wersji na włos i pigment. Jestem bardzo zadowolona. kupuję sobie w Czechach. W pod koniec tygodnia znowu pojade, bo mam zamówioną surowicę. Czekam tylko na poród. jak coś, to mogłabym dla Oskara kupić.
  10. Cioteczki, u was małe czarne jakoś szybko znajdują domy. Jakby ktoś dzwonił o małe psy, to u mamy nadal są Muszka i Perełka. Ktoś jeszcze wyrzucił ,młodego psiaka, który wygląda jak terier niemiecki zmieszany ze sznaucerkiem. [url]http://img01.tablica.pl/images_tablicapl/56692529_1_644x461_pinczerek-mix-suczka-10-mies-wysterylizowana-zaszczepiona-adopcja-krakow.jpg[/url] [url]http://img14.tablica.pl/images_tablicapl/54378723_6_644x461_muszka-i-perelka-male-suczki-wysterylizowane-adopcja-_rev005.jpg[/url] [url]http://img13.tablica.pl/images_tablicapl/58546663_1_644x461_terier-sznaucerek-mix-mlody-maly-adopcja-katowice.jpg[/url]
  11. [quote name='wegielkowa']Erosławo, mam trzy koty, a Malagosowa zbiera bociany, a nie koty:) . Malagosie, Erosława też ma takie coś a'la kot. 1kg, białe. Pomolestuj, może odda:)[/QUOTE] Nie radzę molestować o małe białe, bo zjada bociany, a przynajmniej zabije szczekaniem :evil_lol:. Gdyby to miał być zwykły kot, niekoniecznie "rasowy", to mam przekochaną 3,5 mies. Tłuszczkę do adopcji (buro-biała). Śpi w łóżku i mruczy całą noc do ucha. Ostatnio często trafiają do schronisk takie pół- i długowłose. Zawsze można coś znaleźć.
  12. Cioteczki, już o tym pisałam dwa razy. Tu sytuacja jest inna. Albinki nie ma co bardzo odmładzac, bo ona ma wiek wpisywany w lekarskich dokumentach. Różni lekarze sami go określali. Dokumenty trzeba dać razem z nią. Tamta pani, która kiedyś chciała ja adoptować, też po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji ze swoim weterynarzem, zrezygnowała. Może lepiej, jakby ktoś od razu nastawił się na starszego psiaka? Przecież schroniskowy Ślepek, mimo że stary i niewidzący, to po jednej serii ogłoszeń znalazł dom, bo pani właśnie z tego powodu nad nim się zlitowała. Zresztą Albince zaczęły robić się starcze brodawki. Jesli potencjalny nowy opiekun pokaże je lekarzowi, to dowie się, że robią się u starszych psów. Są widoczne, bo włosy przy nich przebarwiają się. Mam nadzieję, ze uda się jej wreszcie znaleźć dom. To chyba najdłużej czekający kielecki psiak?
  13. Najgorsze to, że nawet jak ktoś będzie mieć dobry aparat, to zdjęć jej ładnych nie zrobi. Ona bedzie wprasowana w legowisko lub noge mojej mamy z miną zbitego psa. Naturalnie zachowuje się tylko przy mojej mamie. Przy obcych zamiera, na widok aparatu ucieka. Przeciez już malawaszka próbowała i nic z tego nie wyszło. Chyba, że ktoś miałby pożyczyć na godzinkę bardzo prosty w obsłudze aparat i mama sama zrobiłaby jej zdjęcia? Mój aparat rozmazuje przy najlżejszym ruchu, więc z zaskoczenia nie dam rady zrobić. Musimy ją wytaszczyć, potem czekac, az się jakoś wyprostuje i szybko robić zdjecia, zanim ucieknie w stronę domu. Zrobię więc takie, jakie dam radę.
  14. Juz napisałam, że mój aparat robi zdjęcia tylko na zewnątrz. W środku wychodzą ciemne, rozmazane i tylko oczy świecą jak latarnie. Zwierzaki zrywają się i zamykaja oczy, bo lampa im po nich daje. Portrety tez nie wyjdą, bo bedą rozmazane. Niestety, nie stać mnie teraz na lepszy sprzęt. Robię zdjęcia na dworze, z odległości i potem wycinam.
  15. [quote name='wegielkowa']Jaago, potrzebny nam duży pakiet zdjęć. Chodzi o to, żeby dziewczyny miały się czy rządzić i żeby nie wywalało, jak to mówi Savahna. Dacie radę dorobić jeszcze- oprócz tych wysłanych do erki. Dzięki.[/QUOTE] Nie bardzo wiem, jak mam zrobić, bo ona siedzi w jednej pozycji i zamiera. Nie rusza się, a na ręcznie przesuwanie jest za duża, zresztą od razu wraca na wybraną pozycję. Mój aparat zdjecia robi tylko na zewnątrz, więc mogę znowu takie przysłac, które bedą róznić się tylko minimalnie. Nie da się zrobić zdjęć w innym miejscu, bo odciagnięcie jej od domu jest praktycznie niemożliwe. Na smyczy nie chodzi, ciągnąć jej nie można, a luzem to zmiata z powrotem do domu, jak widzi, ze coś się dzieje. Spróbuję zrobić następne, tylko nie ma co liczyć, że będą się różnić szczególnie od tamtych.
  16. [quote name='mira145']Ale ktorędy damędy? :) ja jechałam dziś na Busko do Kraka.A dokładne namiary na tego spaniela i czy ktoś chce go wydać? Bo jak nie to co? jak zabrać?- słabszych nie biję![/QUOTE] Własnie miałam zapytac, jak z próbą przejęcia psa? Chyba trzeba jakoś interwencję zrobić czy zapytać? Tylko kto da psa, skoro mu podwórza pilnuje? Ich to chyba ziębi, czy w budzie mają spaniela, czy kundelka. Pewnie jeszcze dumni przed sąsiadami, że rasowca posiadają.
  17. [quote name='emilia2280']dwaaaa spaniele? jak mile to bym i wziela, ale nie chcé kolejnych niedobrych zuyych rudych czubków proszé :( tak jakos sunié tylko jédná mialysmy zébatá, wiécej psów spanieli ma zue oczko. Jesli te dwie to sunie, to z miejsca mogé wziác, ale psów sié bojé :OOO Sprawdzicie czy majá dzwonki? [/QUOTE] Emilio, ten pies, który siedzi przy budzie w Mnichowie, to jest bardzo towarzyski. Tam po podwórzu chodzili ludzie, to on urywał się z radości na tym łańcuchu, tak chciał się do nich dostać. Nie szczekał, tylko cieszył się. Płci to chyba "na oko" nikt nie zobaczy, bo u niego były bardzo długie włosy w nieciekawym stanie. Za to jest bardzo chudy.
  18. Weszłam tu, żeby napisać po wczorajszej mojej wizycie w Kielcach i widzę, że już mnie uprzedzono.Chodzi mi o tego spanielka w Mnichowie przy skrzyżowaniu od strony Kilec. Biedak bardzo chudy, z wiszącymi filcami, na łańcuchu przy budzie. Potrzebna byłaby jakaś interwencja. Psa widać z drogi. Drugim przypadkiem jest ciężarna suczka na stacji benzynowej Orlen w Nagłowicach Kolonii od strony Jędrzejowa. Suczka przebiega jezdnię, nie jest zbyt ostrożna, przemieszcza się rowami przy drodze. Nieduża, przypomina mi Biglę z wyglądu. Ma ciemny grzbiet, a resztę piaskowego koloru. Wilekości beagla, ale drobniejszej kości.Oczywiście usiłowałam ją złapac. Rzuciłam jej ciasteczka dla psów, bo tylko to miałam, ale pogardziła. łaziłam za nią, przebiegałam po drodze. Wysłałam Andrzeja na stację po kabanosy, tylko zanim kupił, to ona już pobiegła zaniepokojona mną do lasu za łąką. Stanowiłam niezłe widowisko dla pracowników i klientów stacji. Stali i gapili, jak pełzałam po polu próbując ją podejść.Suczka ma zaokraglony brzuch, powiekszone sutki, więc jest raczej zaciążona, bo nie zakładam, że tak zapasiona. Generalnie, długo nie odwiedze waszego województwa. W tamta stronę widziałam 7 psów do złapania. najgorszy był szczeniak za jakąś wioską. Niestety,byliśmy już spóźnieni i nie mogłam zawracać, żeby go łapać. Potem w okolicy dużego nowego ronda z rozjazdem na Jędrzejów i Sędziszów (nie wiem, co to za miejscowość) biegł wycieńczony, zachudzony czarny podpalany, długowłosy pies taki trochę spanielowaty. Tam to już wcale nie dało się nic zrobic, bo pies był po drugiej stronie, za barierkami. Nie dałoby się nam nawet zawrócić na tamten pas. Tym naszym nowym samochodem, to bardzo trudno robić jakiekolwiek akrobacje na drodze, bo jest za duzy. W powrotnej drodze goniliśmy wspomnianą sukę, potem przy gospodarstwie metr od jezdni bawiły się dwa kociaki. Niestety, ze względu na podejrzenie PP u mnie, nie mogę brac maluchów. Później zrobiło się ciemno. Jeszcze zahamowaliśmy, żeby gonić kolejnego "psa", ale okazało się, że to lis.Nie liczę nawet psów pałętających się w okolicach wsi, o których nie wiadomo, czy mają włascicieli i tylko biegają. Tamte to bły takie ewidentnie bezdomne. Gdybym nie bła spóźniona na wystawę, to wróciłabym z kilkoma psami.Nie wiem, jak to psychicznie wytrzymujecie. Dla mnie taki wyjazd to męka. Jednak wolę się poruszać po Śląsku. Może nie ma takich malowniczych widoków i nie jest tak ładnie jak u Was, za to nie muszę się stresować bezdomniakami.
  19. Pani ślepkowa fantastyczna, więc się chłopakowi udało. Całą drogę siedział na kocyku i trząsł się. Nie chciał nawet smakołyku.
  20. Erko, przecież pisałam wyżej dla przypomnienia, że ma u mnie 100 zł w spadku po Balbinie. To te 100 zł dalej czeka, skoro już przelałaś.
  21. To tak jak Albinka. Stopa przeszkadza czasem, niekiedy się rani, ale lepiej, że jest. Pogubiłam się, to są dwie Kaje? Ta ze zdjęć Savahny może być reklamowana jako mix wilczaka. Chyba szybciej znajdzie dom, niż jako oneczka;).
  22. [quote name='savahna']To Ślepek do domu jedzie, a to gdzies pisaliscie ?? Bo ja to ślepawa jestem:oops::oops::oops:[/QUOTE] Ja wypaplałam przed faktem, nigdzie nie pisało :eviltong:. Andzia pewnie chciała niespodziankę "po" zrobić. Jednak takim biedom warto robić ogłoszenia, bo czasem litościwi ludzie się decydują pomóc. Będzie mieszkał niedaleko mnie, dlatego go jutro zawożę do domu.
  23. Jutro tam zadzwonię umówić się. Dowiozę do Ds, skoro ta pani nie ma samochodu.
  24. Aniu, widziałam na ogólnym starachowickim zdjęcia maleńkiego bezdomnego psiaka, którego tam wstawiłaś. Żal go bardzo, może jemu też dałoby sie jakoś pomóc? Przecież on zimy nie przeżyje na trawniku. Nie dość, że mały, to stary.
  25. Strasznie biedna. O ludziach i ich znieczulicy już trudno nawet się wypowiadać. Ja niestety mam tylko wolny kojec, a jej potrzebny jest domowy tymczas. Może ją ogłosicie i też jak u Ślepka znajdzie się ktoś, kto będzie ją chciał z litości?
×
×
  • Create New...