Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Taki ma małe szanse w schronisku na adopcję, więc jego dom tym bardziej cieszy. Pani mówiła mi właśnie, że jej nie zalezy na konkretnym szczeniaku, po prostu dojrzała do posiadania psa. Pani z Warszawy, która początkowo chciała Lukrecję, kontaktowała się ze mną jeszcze, czy jednak nie dostałaby jej. Zaproponowałam pani, żeby weszła na stronę ukraińskiego schroniska, skąd mam Lindę i Kaja, bo wkrótce będzie transport do Polski. Jeśli bardzo chciałaby szczeniaka, to tam każdy dom jest na wagę złota, jednak pani wtedy już nie odezwała się więcej. Dzięki Ewu za te wizyty. Pomogłaś maluchom ekspresowo.
  2. Cieszę się, że oprócz Lukrecji jeszcze dom znalazł szczeniak ze schroniska. Dziś nie było już ani jednego telefonu, więc świetnie się złożyło, że obie rodziny wtedy zadzwoniły.
  3. Wczoraj dziewczyny dostały pierwszą dawkę leku. W przychodni zapłaciłam 113 zł. Dostały tabletki na odrobaczenie na 2 dni, Advocate do podania za kilka dni do podziału dla obu i mały Virkon do dezynfekcji, bo trudno mi przy ich odrobaczaniu latać stale z mopem parowym, szczególnie na te temperatury. Wzięłam fakturę, bo skoro pozostały w DT tylko 4 maluszki, to pewnie można będzie jeszcze z zebranych pieniądzy wspomóc Bezę.Faktury są wystawiane ostatniego, więc wczoraj nie dostałam. Oby w końcu znalazł się dobry dom dla Lukrecji. Beza już nią się praktycznie mało interesuje.
  4. Dopiero mogłam teraz wejść zobaczyć te maluchy. Bardzo smutny widok przedstawia mamusia na tym ciężkim łańcuchu. Nie wyobrażam sobie takiego życia, co krok wlec za sobą kilogramy obciążajace kręgosłup. Tolu, może udałoby Ci się przekonać ludzi, żeby ją też wydali, bo po co im pies, jak nawet nie mają ogrodzenia. Ona moim zdaniem jest najładniejsza z nich i pewnie młodziutka jeszcze. Straszna perspektywa życia. Sprawdzałaś jaka jest w kontakcie z człowiekiem? Teraz sporo osób dzwoni do mnie o mniejsze suczki, mogę mówić o niej. gdyby udało jej się zrobić zdjecia bez łańcucha, to mogę poogłaszać na FB. Mamusia ma urodę, która ludziom podoba się. Sunie bure dla mnie cudne, bo przypominają mi moją Sarę. Jedna nawet ma takie same zmarszczki na czole. Myślę, że jakaś super obróżka czy chusteczka na szyi i sunie pozbyłyby się swojego wiejskiego "burkowatego" wyglądu. Może Pani od Coli przyjęłaby jedną lub dwie? Tylko znowu problem transportu na takiej trasie. One chyba będą większe, niż mama czy na zdjeciach tak wychodzą? Wiek przy okazji sprawdz po zębach, na początku 4 mies. wymieniają siekacze. Tak samo żył mój Ciapciak, było 9 maluchów latających za matką. Najpierw trzymały się gospodarstwa. Ciapciak został zabrany 4-mies. z dwojgiem rodzeństwa, potem nikt już nie chciał reszty i wszystkie prawdopodobnie zginęły. Jeden wiem, że wpadł pod auto, reszta do następnego miotu się wykruszyła, bo niestety ludzie dopuścili do kolejnej ciąży. Takie po cichu dziejące się tragedie, na które na wsi nikt nawet nie zwraca uwagi.
  5. Ewu, dzięki za wizytę. Lukrecja dziś zaczyna drugie odrobaczenie, właśnie wróciłam z przychodni. Szczepi się tylko zdrowe, nie zarobaczone psy, żeby szczepienie było w pełni skuteczne. Dlatego szczepiona będzie dopiero po pozbyciu się całkowicie robali. Każdemu dzwoniącemu mówiłam, że jest po jednym szczepieniu, musi mieć kwarantannę poszczepienną i muszą ją doszczepiać. Szczepienie zarobaczonego psa wg badań ponoć daje 50% odporność. Szczeniaka powinno wydawać się i tak min. tydzień po każdym szczepieniu, przynajmniej ja to stosuję u swoich małych. Czyli teraz odrobaczenie, gdyby dom był ok, to już u nich po tygodniu od adopcji nastepne szczepienie. Dziś zaczęły się telefony i powiem, że dzwonią miłe i konkretne osoby. Jest fajna pani z Katowic z dwoma kotami następna w kolejce, gdyby nie wypalił dom w Nakle.
  6. Marian tylko tak wygląda. Nie potrafię mu zrobić zdjec, bo stale gdzieś zwiewa i zostają mi zdjęcia dosłownie od d... strony ;)
  7. Dziękuję ślicznie za ogłoszenia i wyróżnienie. W połowie lipca ma przyjechać sparalizowana koteczka z jednym z rodzeństwa z Ukrainy. Mam nadzieję, że uda się chłopaków wyadoptować. Koteczka zarezerwowana w schronisku była jeszcze przed pojawieniem się Alexika, a tu taki zastój w kocich adopcjach.
  8. Wczoraj dzwoniła sympatyczna pani z Nakła, ale jeszcze przed wizytą Ewy Marty w Warszawie i powiedziałam, że nie wiadomo, czy Luki bedzie dalej do adopcji. Wieczorem rozmawiałam z tą panią i okazało się, że w pobliskim schronisku zarezerwowała szczeniaka. Dziś zadzwonił pan, że tego szczeniaka w schronisku komuś wydali i czy Lukrecja jest nadal do adopcji. Dom z ogrodem, państwo bez problemu sami przyjechaliby do nas po nią. Czy jest ktoś z ok. Tarnowskich gór, kto mógłby zrobić wizytę w Nakle?
  9. Czy ktoś może pomóc jeszcze z ogłaszaniem Lukrecji? Nadal szukamy jej jednak domu. Ja mam wyróżnione olx na miesiąc na Katowice.
  10. I jeszcze Marian, ale dziś mi bardzo źle wychodziło przy nim światło, więc tylko to mam.
  11. Havanko, dasz radę zrobić na Katowice? Ja jutro zrobię na Jastrzębie Z., żeby nie było daleko. Najwyżej, jak nie bedzie efektu, to zmienię na Wrocław, bo tam będę jechać za 2 tyg.
  12. Do adopcji 2-mies. słodki kotek Alex. Odrobaczony, z ksiązeczką zdrowia, korzysta z kuwety. Szuka domu wyłącznie bez mozliwości wychodzenia. Przyzwyczajony do obecności innych kotów i psów. Do adopcji po podpisaniu umowy adopcyjnej i zobowiązaniu się do kastracji kotka. Tel. kont. 660124623. Jarząbkowice/Katowice woj. śląskie
  13. "Nie bardzo" to delikatnie napisane ;) Nie zaproponowałam dziewczynie żadnej innej suni, bo żadna spełniająca takie oczekiwania nie przyszła mi do głowy. To napradę musi być niewielki pies, żeby mieścić się w rowerowym koszyku. Do tego stabilny psychicznie, bez lęku separacyjnego, odnajdujący się w centrum miasta. Zaproponowałam, żeby przeglądnęła ogłoszenia z DT, bo ze schroniska, nie sprawdzonego nie ma co brać.
  14. Wczoraj dzwoniła o Tanię dziewczyna z Wrocławia, ale mieszka sama, w bloku i szuka psa, którego mogłaby wozić na rowerze, bo często jeździ. Bardzo się jej Tania podobała. Tania w pakiecie z Kajem ;) Potrafi się zgrać z każdym psem.
  15. Rozliczenie Tani: 300 zł czerwiec 2019 23 zł Tinidazol na pasożyty (2x4 tabl.) do odliczenia ze zbiorowego paragonu z apteki. Po tej serii zrobimy badanie, czy Tania pozbędzie się pasożytów. W badaniu krwi przed zabiegiem wyszła bardzo silna eozynofilia, mimo dwukrotnego odrobaczania przez trzy dni standardowymi środkami. 15 zł chip ( nr 616093900715858) Razem: 338 zł
  16. Jak rozmawiałyśmy, do ortopedy w Oświęciumiu na operację z Limbą, gdzie chcę zabrac Nadię na konsultację i RTG, pojedziemy, jak zelży upał. Strach operować w taką pogodnę, nie mówiąc nawet o samej podróży suń w nieklimatyzowanym dostawczym samochodzie, jakim teraz tylko dysponujemy. Jak zrobi się chłodniej, to od razu je umawiam. Rozliczenie Nadii i Florki
  17. Na razie wszystkie wizyty odłożyłam ze względu na upał. Mamy cały czas zastępcze auto dostawcze, w którym jest gorąco jak w puszce, bo na tył nie nawiewa nawet powietrze z otwartych szyb z przodu. Boję się jechać z któymkolwiek z psów po minimum godzinę drogi w jedną stronę. Nie chciałabym, żeby z upału i nerwów dostał jakiegoś wylewu czy wstrząsu. Tak samo z Lindą czekam na ochłodzenie z operacją w Oświęcimiu.
  18. Mam nadzieję, że po tak krótkim i udanym tymczasowaniu Spinki p. Justyna z chłopakami zgodzą się jeszcze na bycie DT w przyszłości. To bardzo sympatyczni i empatyczni ludzie, starszy syn na bieżąco wysyła zdjecia Coli, jego dziewczyna adoptowała ode mnie szczurka. Cola to prawdziwa piękność. Od początku była bardzo grzecznym, miłym szczeniakiem, to nie dziw, że w dobrych rękach nadal jest kontaktowa i dobrze przyjęła Spinkę.
  19. Dziękuję bardzo, ale na razie wstrzymujemy się, bo wczoraj zadzwoniła o nią bardzo sympatyczna pani z Warszawy. Jest umówiona na czwartek wizyta. Mam nadzieję, że wypadnie dobrze i Luki znajdzie swoje miejsce. Pani powiedziała, ze zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia.
  20. Zrobię jutro, muszę zrobić też w końcu Alexikowi. Ja też mu wyróżniłam na miesiac na Katowice, ale miałam jedną wiadomość od nudzącego się świra i to wszystko. Dzięki za wyróżnienie. Z Lindą przez upały jestem w zawieszeniu. Nie zdecyduję się na poważną operację w takie temperatury, nie ćwiczymy przez możliwoą bolesność i tak czas płynie. Dziś Linda pół upalnego dnia spędziła w pokoju pod biurkiem. Biedna dziewczyna, chciałabym, żeby już była po operacji i można znowu ćwiczyć poruszanie się.
  21. Beza całkiem jest zżyta. Dziś popołudniu, kiedy upał zelżał wyszła z psami do ogrodu i dopiero teraz wróciła. Pilnuje terenu, kontroluje rowerzystów, spacerowiczów, samochody. Kiedy potencjalne "zagrożenie" mija, wraca razem z chłopakami koło domu, jak coś niepokojącego się pojawia na horyzoncie, to znowu jest czujna i przy ogrodzeniu. W międzyczasie szaleje z Kajem. Jedynie nie podziela jego miłości do wody. Kiedy od się pluska, to odskakuje, żeby jej nie ochlapał. Fajnie, jakby ktoś w końcu znalazł się na Lukrecję, bo Beza przestaje się nią interesować i Luki musi bawić się głównie z kociakiem Alexikiem.
  22. Dalej nie mam żadnego tel. o Lukrecję. Rozkręciła się i zaczeła już łobuzować. Jak mama idzie na spacer, a trawa jest mokra i mała zostaje, to rozdziera się jak szalona. Wczoraj wchodzę do pokoju, a tu nutria Yogi siedzi sobie pod biurkiem i rozdrabnia rolke papieru toaletowego, a Beza i Luki leżą koło niego. Mało który pies nie przyzwyczajony od małego, tolerowałby koło siebie takiego 12 kg "szczura". Yogiemu też dziewczyny nie przeszkadzały. Beza to młodziutka sunia, wczoraj szalała z Kajem. Wariowali jak dwa szczeniaki. Wcześniej tylko chodziła, teraz wyrobiła mięsnie w tylnych łapach i biega po całym ogrodzie. Co do sterylizacji, to ładnie obkurcza sie jej gruczoł i już tak się nie czyści. Myślę, że za miesiąc powinna być gotowa. No i w tym czasie trzeba jeszcze ją odrobaczać i zrobić kontrolne badanie krwi, żeby sprawdzić czy anemia minęła.
×
×
  • Create New...