Jaaga
Members-
Posts
19206 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Właśnie patrzę, że termometr w cieniu po połnocnej stronie pokazuje 31 stopni! Oprócz Kaja, to nikt nie wchodzi do baseniku. Tylko Kaj pluska się w każdej misce i swoim basenie. Ciągle o tym myślę, że trzeba jechać, nie wiem co robić. Auto bez klimatyzacji, a kończą mi się leki. Chciałam zadzwonić zapytać, ale tam bardzo trudno się dodzwonić, nikt nie odbierał. -
Gdyby naprawdę nic się nie znalazło, to daj znać. Jednak mogłabym wziać tylko na hotelik. Takie podrośnięte szczeniaki są najbardziej kłopotliwe: załatwiają się najpierw w domu, bo bez szczepień i odrobaczenia, do tego jeszcze czesto, już wszystko wkoło interesuje ich ząbki, a te sunie są jeszcze wycofane i do podstawowej socjalizacji. Myślę, że jeśli p. Justyna zgodziłaby się, to tylko jedną jest sens dać. To i tak jeszcze jedna zostałaby do zabezpieczenia. Miałam nadzieję, że ktoś coś wymyśli, da tymczas i że odetchnę z ulgą, jak tu zaglądnę. Widzę, że jednak nikt nie ma żadnego pomysłu na nie. Chciałam je poreklamować dziś, ale nie było ani jednego telefonu o Lukrecję. Ona dziś miała sprawdzony dom, więc w przyszłym tyg. po nią przyjadą. Na razie zostawię jej ogłoszenie i jak coś, to bedę mówić o tych suniach. Ogólnie jest cisza z telefonami. Nawet kociaka nie wydałam, o psy już nikt nie dzwoni.
-
Taki ma małe szanse w schronisku na adopcję, więc jego dom tym bardziej cieszy. Pani mówiła mi właśnie, że jej nie zalezy na konkretnym szczeniaku, po prostu dojrzała do posiadania psa. Pani z Warszawy, która początkowo chciała Lukrecję, kontaktowała się ze mną jeszcze, czy jednak nie dostałaby jej. Zaproponowałam pani, żeby weszła na stronę ukraińskiego schroniska, skąd mam Lindę i Kaja, bo wkrótce będzie transport do Polski. Jeśli bardzo chciałaby szczeniaka, to tam każdy dom jest na wagę złota, jednak pani wtedy już nie odezwała się więcej. Dzięki Ewu za te wizyty. Pomogłaś maluchom ekspresowo.
-
Wczoraj dziewczyny dostały pierwszą dawkę leku. W przychodni zapłaciłam 113 zł. Dostały tabletki na odrobaczenie na 2 dni, Advocate do podania za kilka dni do podziału dla obu i mały Virkon do dezynfekcji, bo trudno mi przy ich odrobaczaniu latać stale z mopem parowym, szczególnie na te temperatury. Wzięłam fakturę, bo skoro pozostały w DT tylko 4 maluszki, to pewnie można będzie jeszcze z zebranych pieniądzy wspomóc Bezę.Faktury są wystawiane ostatniego, więc wczoraj nie dostałam. Oby w końcu znalazł się dobry dom dla Lukrecji. Beza już nią się praktycznie mało interesuje.
-
Dopiero mogłam teraz wejść zobaczyć te maluchy. Bardzo smutny widok przedstawia mamusia na tym ciężkim łańcuchu. Nie wyobrażam sobie takiego życia, co krok wlec za sobą kilogramy obciążajace kręgosłup. Tolu, może udałoby Ci się przekonać ludzi, żeby ją też wydali, bo po co im pies, jak nawet nie mają ogrodzenia. Ona moim zdaniem jest najładniejsza z nich i pewnie młodziutka jeszcze. Straszna perspektywa życia. Sprawdzałaś jaka jest w kontakcie z człowiekiem? Teraz sporo osób dzwoni do mnie o mniejsze suczki, mogę mówić o niej. gdyby udało jej się zrobić zdjecia bez łańcucha, to mogę poogłaszać na FB. Mamusia ma urodę, która ludziom podoba się. Sunie bure dla mnie cudne, bo przypominają mi moją Sarę. Jedna nawet ma takie same zmarszczki na czole. Myślę, że jakaś super obróżka czy chusteczka na szyi i sunie pozbyłyby się swojego wiejskiego "burkowatego" wyglądu. Może Pani od Coli przyjęłaby jedną lub dwie? Tylko znowu problem transportu na takiej trasie. One chyba będą większe, niż mama czy na zdjeciach tak wychodzą? Wiek przy okazji sprawdz po zębach, na początku 4 mies. wymieniają siekacze. Tak samo żył mój Ciapciak, było 9 maluchów latających za matką. Najpierw trzymały się gospodarstwa. Ciapciak został zabrany 4-mies. z dwojgiem rodzeństwa, potem nikt już nie chciał reszty i wszystkie prawdopodobnie zginęły. Jeden wiem, że wpadł pod auto, reszta do następnego miotu się wykruszyła, bo niestety ludzie dopuścili do kolejnej ciąży. Takie po cichu dziejące się tragedie, na które na wsi nikt nawet nie zwraca uwagi.
-
Ewu, dzięki za wizytę. Lukrecja dziś zaczyna drugie odrobaczenie, właśnie wróciłam z przychodni. Szczepi się tylko zdrowe, nie zarobaczone psy, żeby szczepienie było w pełni skuteczne. Dlatego szczepiona będzie dopiero po pozbyciu się całkowicie robali. Każdemu dzwoniącemu mówiłam, że jest po jednym szczepieniu, musi mieć kwarantannę poszczepienną i muszą ją doszczepiać. Szczepienie zarobaczonego psa wg badań ponoć daje 50% odporność. Szczeniaka powinno wydawać się i tak min. tydzień po każdym szczepieniu, przynajmniej ja to stosuję u swoich małych. Czyli teraz odrobaczenie, gdyby dom był ok, to już u nich po tygodniu od adopcji nastepne szczepienie. Dziś zaczęły się telefony i powiem, że dzwonią miłe i konkretne osoby. Jest fajna pani z Katowic z dwoma kotami następna w kolejce, gdyby nie wypalił dom w Nakle.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Marian tylko tak wygląda. Nie potrafię mu zrobić zdjec, bo stale gdzieś zwiewa i zostają mi zdjęcia dosłownie od d... strony ;) -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Dziękuję ślicznie za ogłoszenia i wyróżnienie. W połowie lipca ma przyjechać sparalizowana koteczka z jednym z rodzeństwa z Ukrainy. Mam nadzieję, że uda się chłopaków wyadoptować. Koteczka zarezerwowana w schronisku była jeszcze przed pojawieniem się Alexika, a tu taki zastój w kocich adopcjach. -
Wczoraj dzwoniła sympatyczna pani z Nakła, ale jeszcze przed wizytą Ewy Marty w Warszawie i powiedziałam, że nie wiadomo, czy Luki bedzie dalej do adopcji. Wieczorem rozmawiałam z tą panią i okazało się, że w pobliskim schronisku zarezerwowała szczeniaka. Dziś zadzwonił pan, że tego szczeniaka w schronisku komuś wydali i czy Lukrecja jest nadal do adopcji. Dom z ogrodem, państwo bez problemu sami przyjechaliby do nas po nią. Czy jest ktoś z ok. Tarnowskich gór, kto mógłby zrobić wizytę w Nakle?
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Havanko, dasz radę zrobić na Katowice? Ja jutro zrobię na Jastrzębie Z., żeby nie było daleko. Najwyżej, jak nie bedzie efektu, to zmienię na Wrocław, bo tam będę jechać za 2 tyg. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Do adopcji 2-mies. słodki kotek Alex. Odrobaczony, z ksiązeczką zdrowia, korzysta z kuwety. Szuka domu wyłącznie bez mozliwości wychodzenia. Przyzwyczajony do obecności innych kotów i psów. Do adopcji po podpisaniu umowy adopcyjnej i zobowiązaniu się do kastracji kotka. Tel. kont. 660124623. Jarząbkowice/Katowice woj. śląskie -
"Nie bardzo" to delikatnie napisane ;) Nie zaproponowałam dziewczynie żadnej innej suni, bo żadna spełniająca takie oczekiwania nie przyszła mi do głowy. To napradę musi być niewielki pies, żeby mieścić się w rowerowym koszyku. Do tego stabilny psychicznie, bez lęku separacyjnego, odnajdujący się w centrum miasta. Zaproponowałam, żeby przeglądnęła ogłoszenia z DT, bo ze schroniska, nie sprawdzonego nie ma co brać.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
ok, wróci Andrzej, to dopisze. Wstawię ponownie. -
Rozliczenie Tani: 300 zł czerwiec 2019 23 zł Tinidazol na pasożyty (2x4 tabl.) do odliczenia ze zbiorowego paragonu z apteki. Po tej serii zrobimy badanie, czy Tania pozbędzie się pasożytów. W badaniu krwi przed zabiegiem wyszła bardzo silna eozynofilia, mimo dwukrotnego odrobaczania przez trzy dni standardowymi środkami. 15 zł chip ( nr 616093900715858) Razem: 338 zł
-
Jak rozmawiałyśmy, do ortopedy w Oświęciumiu na operację z Limbą, gdzie chcę zabrac Nadię na konsultację i RTG, pojedziemy, jak zelży upał. Strach operować w taką pogodnę, nie mówiąc nawet o samej podróży suń w nieklimatyzowanym dostawczym samochodzie, jakim teraz tylko dysponujemy. Jak zrobi się chłodniej, to od razu je umawiam. Rozliczenie Nadii i Florki
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu