Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Wczoraj zaczęliśmy pierwsze, krótkie ćwiczenia mięśni. Ciężka praca dla Lindy. Pod taśmami, na ranach ma opatrunki hydrokoloidowe. Zobaczymy, jak się sprawdzą. Już taśm nawet zaczyna brakować. Pieniądze idą ekspresowo na wszystko. Niby tylko zaopatrzenie ze strony medycznej, a tak wiele kosztuje. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Mam w domu, bo wcześniej o tym pisałaś. Rzeczywiście, nie pomyslałam. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Też się cieszę, bo trzeci kotek jest zarezerwowany, tylko czeka. Mogłabym brać do siebie zawsze choć jednego, jak będzie transport, ale z ich urodą, to każdego trzeba sterylizować/kastrować dla ich bezpieczeństwa, a skąd na to brac pieniądze? To są zresztą niesamowite pozostałe koszty: szczepienia, paszport, 50 euro transport jednego zwierzaka. Lindzie zamówiłam dziś majtki chłonne wielkokrotnego użytku, do prania. Tylko rozmiar L dostepny taki na styk, mam nadzieję, że zmieści się w nie. Większe będą dopiero na koniec sierpnia. Niestety, ale te operacje, narkozy, środki przeciwbólowe, silne antybiotyki odbiły się chyba na zdrowiu Lindy. Zaczeła się jej koszmarnie sypać sierść, włosy są pokryte perłowym nalotem, typowym przy szwankującej wątrobie. W poniedziałek miała mieć kontrolę, ale Andrzej musi z córką jechać na kontrolę do szpitala do Katowic, więc z Lindą pojedzie we wtorek. Trzeba jej będzie zbadać krew, żeby wiedzieć, co się dzieje. -
Doczytałam, pisałyśmy jednocześnie ;) Ten drugi piesio też fajny.
-
Fajny chłopak, wykastrowany i ostrzyżony jak york na pewno szybko znalazłby dom. Widać, że jakiś mixik z niego.
-
Właśnie piłam kawę i dosłownie naplułam sobie na laptop przy czytaniu. Ludzie mają nasr..e w głowach. Nawet w przypadku psów rodowodowych mało kto ma dostepnych dziadków i przez ponad 20 lat hodowli jeszcze nikt mnie o nich nie zapytał. One są wyświetlane losowo, Dlatego Tobie akurat może się wyświetlić na którejś stronie. Zawsze na każdej stronie wyróżnione ogłoszenia są wyświetlane u góry. Jeśli przy ogłoszeniu pojawi się opcja "odśwież", to nalezy to zrobić. Klikniesz w napis na niebieskim tle i pojawia się informacja, że ogłoszenie odświeżone.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Dziękuję bardzo. Chciałam potwierdzić, że zwrot mam już na koncie. Wczoraj wieczorem pojechała do nowego domu ta nieufna ukraińska koteczka. Trafiła do domu, gdzie jest tylko króliś, więc mam nadzieję, że się będzie dobrze czuła. Lindzie na nowym antybiotyku bardzo ładnie goi się rana. -
Kotka może zajsć w ciąże dobę po porodzie. Inaczej, niż u innych gatunków, u kotów kopulacja może wywołać owulację. To co będzie z maluchami? Nie mogą przecież zostać na zdziczenie pod tą bramą :( Ja mam jeszcze nadal w domu 4 dodatkowe, w tym niezaszczepiony Alex, bo stale ma nawroty kk.
-
Mam nadzieję, że jeszcze dziś się odezwie i mała szybciutko zmieni dom.
-
A co z kociakami? Tez mogą jechać, jeśli ich mama jest ta zaginioną kotką? Kotka śliczna, ma nietypową główkę, jak żbik wygląda. Trzymam kciuki, żeby to była Rysia.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Wczoraj kupiliśmy polecone tu plastry i jeszcze preparat witaminowo-mineralny usprawniający przewodnictwo nerwowe. Wcześniej dostała jego składniki osobno, ale teraz Linda nie chce już zjadać żadnych tableytek. Wyczuje we wszystkim podstęp, więc to znaczne ułatwienie. Trzymajcie kciuki za to, żeby plastry pomogły. Teraz ma zmieniony antybiotyk i widzę, że rana jest lepsza, znacznie bardziej sucha. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Udo Lindy po drugiej operacji, na kolejnych zdjeciach rana po rozejściu się szwów, przed operacją. I ukraiński kocurek, który miał być koteczką. Na razie u nas, ale prawdopodobnie zamieszka w Ostravie, gdzie będzie mieć towarzystwo kociej rezydentki. Za 2 tyg. pojedziemy z nim poznać dom i jesli wszystko bedzie ok, to tam zostanie. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Faktura za drugą operację Lindy 250 zł faktura.pdf Faktura za leczenie przed operacją 50 zł Faktura kołnierz po operacji 21 zł -
Znalazłam na FB, nikt się nie zainteresował wpisem. Kotka wkrótce może mieć kolejne małe. Konieczna jest sterylizacja. Uwaga! KOTY. Zamość.Przy ul. Zacisze,przy garażach znalazłam pomieszkującą tam oswojoną kotkę z dwoma dzikimi kociętami.Jak się dowiedziałam są niby dokarmiane przez jeden z domów znajdujący się obok.Jednak ja je też dokarmiam od 3 dni, zwłaszcza pierwszego dnia były bardzo głodne. Poszukuję dla nich domu stałego lub tymczasowego. Nie pozwólmy by tak żyły! Przyjmę także karmę, gdyby ktoś zechciał mi pomóc. Tel. 503 325 129. Na zdj. Kotka i jedno z kociąt.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Chyba znowu czeka nas wyprawa do ortopedy. Nad sromem ze strony, gdzie łapa była operowana zbiera się płyn. Wszystko jest nabrzmiałe, spuchnięte. Nie wiem, czy to jakiś ucisk i limfa się zbiera czy z rany tam się sączy do dołu. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
No właśnie o takim pomyślałam, ale mam tylko maleńki na kota lub yorka. Nie wiem skąd wziać. Kiedyś miałam pożyczony od fundacji, to fajnie się sprawdzał. Znalazłam właśnie w sklepie internetowym, tylko muszę zmierzyć Lindę, bo nie wszystkie rozmiary mają.Myślę, że to lepsze będzie, niż zwyczajny kołnierz. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Dziękujęślicznie za rady, sól stosuję, ale wypróbuję jeszcze płyn Ringera. O te plastry, co podałaś pytałam w aptece, ale nie znałam nazwy i żadna farmaceutka mi nie pomogła. Buciki kazali zostawiać, ale jak widac zupełnie się to nie sprawdza. Boję się podnosić, bo właśnie po pierwszej operacji, jak sama się chciała podnieść, to puściły szwy wewnątrz i pojawiła się krew. Teraz mimo wszytej gąbki, też się sączy przy ruchu. Dlatego pomyślałam o zabiegach specjalistycznych w gabinecie, zamiast o ćwiczeniach i masażu w najbliższych dniach, do zagojenia. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Podziękuj Elu p. Agnieszce. To Tola musi potwierdzić wpłatę. Dokładnie, jest obolała, no i już też boi się. Stale coś ma robione, dostaje zastrzyki, jeździ po lekarzach. Zawinęli jej rany na łapkach znowu w taśmy, jak odwinęłam, to wszystko zaślimaczone, mimo nałożonych środków. Tak samo z bucikami. Przecież inne psy też mają taśmowane łapki czy nakładane buciki i nie ma takiego problemu. Jej muszę psikać chitopanem, zasypywać Dermatolem lub mąką ziemniaczną na sucho i tak zostawiać. Cokolwiek ma nałożone pod opatrunkiem, czy to maść ozonowa czy manuka to zaraz się ślimaczy i krwawi. Rany nawet nie są od poruszania się, tylko ona je rozlizuje, jak się tylko przygoją. Może to kwestia zaburzonego czucia, coś z unerwieniem ? Kołnierza boi się jak szalona. Traci wtedy kontakt, ma nieprzytomny wzrok, nie reaguje, rozbija się na wszystkim. Rana znowu nie łaczy się ładnie, szwy trzymają, ale spomiedzy nich przy ruchu stale się sączy, jak poprzednio. Boję się, że znów się nie zrośnie. Mięśnie znikają w oczach. Już praktycznie nie ma ich wcale, a takie ładne wyćwiczyłyśmy po przyjeździe do nas, przed operacją.