Jaaga
Members-
Posts
19285 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenie na Szczecin? To drugi koniec Polski. -
To, o czym pisze Sowa, miałam kiedy ogłaszałam Freyę na wilczakowych grupach kilka miesiecy temu, jak była w schronisku.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ja to wiem, ale chyba wyniki powinny być wtedy inne. Ja niestety nie potrafię ich wstawić. Od wczoraj Bajka jest wesoła, podskakuje, ale nie chce schodzić nawet na parter, nie mówiąc o wychodzeniu na zewnątrz. To najbardziej łóżkolubny pies, jakiego spotkałam ;) Może ma uraz, że to wszystko stało się po opuszczeniu domu? -
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Basia ma przesłane mailem. Własnie wyszły niezłe, a krew wygląda jak wymieszana z wodą. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ona dostała, ale normalna dawka nie zadziałała. Czuje sie chyba dobrze. Jest spokojniejsza, ale poza tym wygląda dobrze.Tylko wczoraj przy zdejmowaniu wenflonu polała sie krew, która wyglądała na bardzo rozwodnioną, jakby wsiaknęła w mokry gazik. Po zabiegu z rany płynęla normalna. Jakos coraz mniej mnie przekonują te w miarę dobre wyniki z badania krwi. -
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Tak myslę, że nigdy chyba nie sterylizowałam suni w tym czasie, ale za to nieraz w czasie cesarskiego cięcia. Wtedy macica dopiero jest ukrwiona, ogromna (w małych rasach jakie mam), ale nigdy nie przytrafiło mi się nic podobnego. Zawsze wszystko było idealnie. W przypadku Bezy, ta lekarka odmowiła sterylizacji 2 mies. po cieczce. Widocznie po ostawieniu szczeniąt mozna robić zabiegi. Niestety, ale zawsze coś się może przytrafić. -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Tolu, podaj cene karmy, zebym wstwiła w rozliczenie na pierwszej stronie. Jeszcze w wydatkach jest 30 zł za szczepienie zasponsorowane przez ZEA. Freya jest niesamowicie mądra i wprost idealna. Nie spoufala się za bardzo z psami, ale też już tak sie cały czas nie izoluje. Ona jakby ich często po prostu nie dostrzegała.Jest we mnie wpatrzona, ktoś kto ja adoptuje naprawdę będzie mieć super oddanego psa. Ma tylko dziwny nawyk, że kiedy się cieszy i mnie zaczepia w zabawie, to warczy i wydaje takie gardłowe gulgotanie, jak pies, który jest zły i ostrzega. Trzeba przywyknać. Szkoda tylko, że nikt o nią nie zadzwonił.Piękna, mądra, a nikt się nia nie interesuje. -
Elik, gdybyś go ogłaszała na FB, to daj znać. Udostępnię info o nim. Warto też podać od razu dane do ew. wpłat na organizcję, jesli taka zbiera na zabieg pieniądze.
-
Dobrze, ze coś się u niego ruszyło. Operacja i zabranie ze schronu to dla niego jedyna szansa. Sunia mojej mamy miała usuwanego nadziąślaka, ale niestety dał szybko nowe przerzuty. Z kolei sunia od kolezanki miała usuwaną taką zmianę laserem i nie odtworzyła się. Oby u niego też było tak dobrze. Przy moich pomóc nie mam jak, ale kibicuje i wierzę, że sie uda mu pomóc.
-
Chodziło mi o to, że po zabraniu psa dopiero można się dowiedziec, co mu jest.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Pije i je. Wczoraj Andrzej przy niej sprzątał, nie pytałam. Przyszły wyniki z krwi i nie są złe. Podobno wcale nie wskazują na to, co się działo. -
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Troszkę lepiej. Rano wyszła z pokoju i wysikala się na korytarzu. Jeszcze w moczu byly skrzepy krwi. Wczoraj nie chciała nawet do drzwi podejsć. Czekam na wyniki. -
Z nowym imieniem Myszka pojechałam do DS. Jak to jest? Mam na imię Muszka.
Jaaga replied to Jo37's topic in Już w nowym domu
Właśnie miałam napisać, że też dostaliśmy zdjecie i informacje od p. Asi. Andrzej otworzył sms i powiedział, że dostałam zdjęcie jakiego owczarka ;) Bardzo się zdiwiłam, aż zobaczyłam, że to Myszka. Napisałaś to samo. -
Elik, mam to samo. Ja też takie zabieram, tylko nie da się tego robić ponad te kilka, którym mozna samemu pomóc. Większość pomaga tym adopcyjnym, ale my mamy słabość do tych nieadopcyjnych. Myślę, że to dobrze, że one też maja czasem szanse.
-
Też mi go bardzo żal, najbardziej ze wszystkich, których zdjęcia tam znalazłam. Inne mają marne szanse na wyjście ze schroniska, ale ten ma marne na przeżycie w ogóle. Pewnie go zagryzą pozostałe psy, jak bardziej osłabnie. Dzis o nich myślałam, jak Freya ze mną szła wieszać pranie. Biegała w koło, podskakiwała jak konik, podryzała mnie dla zabawy, szalała. Niedawno jeszcze stała beznadziejnie w schronisku przy wejściu do baraku. To całkiem odmieniony pies. Każdy takim stałby sie, gdyby tylko dostał szansę.
-
Elik, chodzi Ci o tego czarnego? zdjęcie jest z 12.01.20. Widać, że ma coś spuchnięte pod okiem, starszy i wychudzony. Pewnie po prostu sobie już tam nie radzi w konkurencji z innymi. Wiesz, że tam nic nie wiadomo, dopóki pies nie trafi do weta.