Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Pan od wilczaków miał jeszcze pretensję, że miałby sam zapłacić za transport, gdyby chciał przyjechać po sukę. Jakoś po kundelki ludzie sami jadą do schronisk i nie robią cyrków. Nikt nie oczekuje, że fundacja im zwróci koszty dojazdu.
  2. Ogłoszenie na Szczecin? To drugi koniec Polski.
  3. To, o czym pisze Sowa, miałam kiedy ogłaszałam Freyę na wilczakowych grupach kilka miesiecy temu, jak była w schronisku.
  4. Nie mam pojęcia. U nas to odzew jest właśnie z Wrocławia i Krakowa. Jeszcze jest Warszawa, ale to chyba za daleko. Gdyby cos się miało dziać, ja tam nie będę mogła jechać.
  5. Ja to wiem, ale chyba wyniki powinny być wtedy inne. Ja niestety nie potrafię ich wstawić. Od wczoraj Bajka jest wesoła, podskakuje, ale nie chce schodzić nawet na parter, nie mówiąc o wychodzeniu na zewnątrz. To najbardziej łóżkolubny pies, jakiego spotkałam ;) Może ma uraz, że to wszystko stało się po opuszczeniu domu?
  6. Basia ma przesłane mailem. Własnie wyszły niezłe, a krew wygląda jak wymieszana z wodą.
  7. Zrobiłam dziś nowe zdjęcia. U mnie jest wyróznione ogłoszenie na Wrocław. Może ktoś jeszcze gdzies zrobi? https://www.olx.pl/oferta/beza-super-kochajaca-opiekunow-wysterylizowana-sunia-adopcja-duzo-info-CID103-IDCw5bR.html
  8. Ona dostała, ale normalna dawka nie zadziałała. Czuje sie chyba dobrze. Jest spokojniejsza, ale poza tym wygląda dobrze.Tylko wczoraj przy zdejmowaniu wenflonu polała sie krew, która wyglądała na bardzo rozwodnioną, jakby wsiaknęła w mokry gazik. Po zabiegu z rany płynęla normalna. Jakos coraz mniej mnie przekonują te w miarę dobre wyniki z badania krwi.
  9. Tak myslę, że nigdy chyba nie sterylizowałam suni w tym czasie, ale za to nieraz w czasie cesarskiego cięcia. Wtedy macica dopiero jest ukrwiona, ogromna (w małych rasach jakie mam), ale nigdy nie przytrafiło mi się nic podobnego. Zawsze wszystko było idealnie. W przypadku Bezy, ta lekarka odmowiła sterylizacji 2 mies. po cieczce. Widocznie po ostawieniu szczeniąt mozna robić zabiegi. Niestety, ale zawsze coś się może przytrafić.
  10. Tolu, podaj cene karmy, zebym wstwiła w rozliczenie na pierwszej stronie. Jeszcze w wydatkach jest 30 zł za szczepienie zasponsorowane przez ZEA. Freya jest niesamowicie mądra i wprost idealna. Nie spoufala się za bardzo z psami, ale też już tak sie cały czas nie izoluje. Ona jakby ich często po prostu nie dostrzegała.Jest we mnie wpatrzona, ktoś kto ja adoptuje naprawdę będzie mieć super oddanego psa. Ma tylko dziwny nawyk, że kiedy się cieszy i mnie zaczepia w zabawie, to warczy i wydaje takie gardłowe gulgotanie, jak pies, który jest zły i ostrzega. Trzeba przywyknać. Szkoda tylko, że nikt o nią nie zadzwonił.Piękna, mądra, a nikt się nia nie interesuje.
  11. Moja koleżanka, która objęła adopcją wirtualną Amber, po jej wyjeździe do domu zdecydowała sie, że swoją comiesięczną deklarację 80 zł na jedzonko czy weta wpłacane na konto ZEA przeniesie na Gretę. Pierwszą wpłatę dokona na początku lutego.
  12. Elik, gdybyś go ogłaszała na FB, to daj znać. Udostępnię info o nim. Warto też podać od razu dane do ew. wpłat na organizcję, jesli taka zbiera na zabieg pieniądze.
  13. Dobrze, ze coś się u niego ruszyło. Operacja i zabranie ze schronu to dla niego jedyna szansa. Sunia mojej mamy miała usuwanego nadziąślaka, ale niestety dał szybko nowe przerzuty. Z kolei sunia od kolezanki miała usuwaną taką zmianę laserem i nie odtworzyła się. Oby u niego też było tak dobrze. Przy moich pomóc nie mam jak, ale kibicuje i wierzę, że sie uda mu pomóc.
  14. Chodziło mi o to, że po zabraniu psa dopiero można się dowiedziec, co mu jest.
  15. Pije i je. Wczoraj Andrzej przy niej sprzątał, nie pytałam. Przyszły wyniki z krwi i nie są złe. Podobno wcale nie wskazują na to, co się działo.
  16. Troszkę lepiej. Rano wyszła z pokoju i wysikala się na korytarzu. Jeszcze w moczu byly skrzepy krwi. Wczoraj nie chciała nawet do drzwi podejsć. Czekam na wyniki.
  17. Właśnie miałam napisać, że też dostaliśmy zdjecie i informacje od p. Asi. Andrzej otworzył sms i powiedział, że dostałam zdjęcie jakiego owczarka ;) Bardzo się zdiwiłam, aż zobaczyłam, że to Myszka. Napisałaś to samo.
  18. Elik, mam to samo. Ja też takie zabieram, tylko nie da się tego robić ponad te kilka, którym mozna samemu pomóc. Większość pomaga tym adopcyjnym, ale my mamy słabość do tych nieadopcyjnych. Myślę, że to dobrze, że one też maja czasem szanse.
  19. Też mi go bardzo żal, najbardziej ze wszystkich, których zdjęcia tam znalazłam. Inne mają marne szanse na wyjście ze schroniska, ale ten ma marne na przeżycie w ogóle. Pewnie go zagryzą pozostałe psy, jak bardziej osłabnie. Dzis o nich myślałam, jak Freya ze mną szła wieszać pranie. Biegała w koło, podskakiwała jak konik, podryzała mnie dla zabawy, szalała. Niedawno jeszcze stała beznadziejnie w schronisku przy wejściu do baraku. To całkiem odmieniony pies. Każdy takim stałby sie, gdyby tylko dostał szansę.
  20. Elik, chodzi Ci o tego czarnego? zdjęcie jest z 12.01.20. Widać, że ma coś spuchnięte pod okiem, starszy i wychudzony. Pewnie po prostu sobie już tam nie radzi w konkurencji z innymi. Wiesz, że tam nic nie wiadomo, dopóki pies nie trafi do weta.
×
×
  • Create New...