Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zapraszam na wątek: wilczaczka
-
Wilczak w schronisku to kiepska sprawa. Dla natury tych psów zamknięcie z dużym stadem w jednym kojcu musi być ogromnym stresem. Trwające wiele miesięcy, bez mozliwości wychodzenia, pobiegania staje się już cierpieniem. Miesiące temu na jednym ze zdjęć Toli wypatrzyłam ją w schronisku. Bardzo chciałam pomóc. Zapisałam się na grupy wilczakowe, wszędzie pokazywałam na grupach pomocowych. Jednak to nie przyniosło efektu. Odnośnie wilczaczki było mnóstwo pytań, niby chętnych, nawet z hodowcami korespondowałam, Tola odbierała telefony i wiadomości. Wszystko się urwało, kiedy na jednym ze zdjec było widac, że ma krótki ogon. Dla ludzi okazała się przez to za mało rasowa. Dla miłosników rasy problemem było nawet pokrycie kosztu transportu, gdyby mieli po nia jechać. I był jeszcze jeden kłopot. Gdyby ludzie z ogłoszenia zdecydowali się poprzez Tolę adoptować, a byłby zwrot z adopcji, to co wtedy? Przecież nie wróciłby do schroniska. Dużego psa nie jest łatwo gdzieś umieścić, koszty hotelu są znaczne. Kilka dni temu znowu zobaczyłam ją na fotkach Toli, jeszcze dalej od człowieka, stojącą na końcu wybiegu. Stwierdziłam, że jak któraś z umieszczonych u nas suczek pojedzie do nowego domu, to ją wezmę. Najwiekszy problem zawsze jest z transportem. Teraz nadarzyła się okazja, bo wyjeżdża więcej psów ze schroniska, a nie wiadomo za ile miesięcy będzie następny transport dla dużego psa. Nieprzespana noc, rozważanie za i przeciw. Nie mam kasy na utrzymanie kolejnego psa, a z drugiej strony, jesli jej nie weźmiemy, to może tam nie przeżyć. Tak naprawdę jesteśmy już chyba jej ostatnią szansą na nowe życie. W końcu skontakowałam się z Tolą, czy fundacja pokryje koszt jej jedzenia i opiekę wet.Tola potwierdziła, najwyżej będziemy zbierać pieniądze i wtedy zapadła całkiem szalona decyzja. Bierzemy ją. Potem było oczekiwanie na wyjazd Toli do schroniska w celu rezerwacji. Tola wczoraj napisała: Jutro opuści schronisko razem z innymi psiakami, jedzie do Jaaga do BDT., też obiecałam pomoc ZEA. To ta dziewczyna po prawej Za kilka godzin sunia przyjedzie. Nie ma jeszcze imienia. Nie ma nic, tylko nadzieję. Bądźcie z nami. Gdyby ktoś chciał dorzucić się do karmy dla niej, to będziemy z Tolą bardzo wdzięczne. Jutro jedzie do nowego domu Tania i jedna ze szczeniorek. Jakoś los dba o to, żeby od razu zapełnić u nas psią lukę. Ogłoszenia Freyi: Jaaga: Wrocław https://www.olx.pl/oferta/sliczna-wilczasta-freya-mini-wilczak-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDDdIKD.html Havanka: Kraków https://www.olx.pl/oferta/mlodziutka-freya-w-typie-wilczaka-szuka-domu-CID103-IDDe2fw.html Tola: Warszawa https://www.olx.pl/oferta/niezwyklej-urody-freya-do-adopcji-CID103-IDDhh02.html
-
Marto, mam to samo. Ona myśli, ze to jej dom na zawsze, ma tu przecież w stadzie swoje miejsce, swoje przyzwyczajenia, nawyki, czuje się bezpiecznie. Może być tak, że otworzy się w kolejnym miejscu szybciej, a może znowu od początku trzeci raz przeżywać tak aklimatyzację. Nie wiadomo jak nowe stado ją przyjmie. Pamiętajcie, że gdyby było kiepsko, to może do nas wrocić. Jednak zawsze lepiej sprobować, bo a nuż będzie lepiej niż mozna się spodziewać. Dla mnie dom u Oli to najlepsza szansa dla niej, z jej wymaganiami i ograniczeniami. To naprawdę niesamowicie przyjazny i pozytywny psiak. Nie da się jej nie lubić.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Małe zostały drugi raz zaszczepione. Kosz wyniósł 60 zł. Mam nadzieje, że nowi opiekunowie zwrócą to, mają paragony w książeczkach. Na razie więc tego nie dodaję do rozliczenia. Ciemna suczka jedzie do domu jutro. -
To może ja wyjaśnię. Basia rzeczywiście omyłkowo wplaciła mi 50 zł więcej, niż podałam w moim rozliczeniu. To jest więc nadpłata. Dodatkowy koszt szczepienia i pobytu za ostatniego pieska, wcześniej nie rozliczony wyniósł 80 zł. Mieli to zapłacić ludzie, którzy prosili o jego przetrzymanie. Jednak zwrócili Basi jedynie 55 zł(weta), czyli mniej o 25 zł. Podsumowując: 80 zł-50 zł (nadpłata na miom koncie)= 30 zł dla mnie do zwrotu. Czyli Elu możesz zapisać, że dług Iryska wynosi 30 zł Do wydatków natomiast jeszcze dodaj 150,16 zł za Joserę, z którą przyjechała do nas Bajka w listopadzie. O tym zapomniała Basia, a sama tą kwotę na karmę wyłożyła. Komplikacja polega na tym, że obie rodziny mają osobne wątki, ale Basia rozlicza je razem.
-
Tola dała znac, że psy już wyjechały w drogę.
-
Dzięki Tolu. Pierwszy raz czuję się tak niepewnie przed wzięciem psa. Wilczaki są specyficzne. Stale uwierała mnie świadomość jej obecności w schronisku, dlatego starałam się ją ogłaszać i pokazywać, niestety bezskutecznie. Choć do wczoraj nie przypuściłam, że sama ją wezmę. Trzymajcie kciuki, żeby nie dała za bardzo nam popalić. Myślę, że przebywając w domu ma większe szanse na znalezienie odpowiedzialnych opiekunów, niż stojąc z tyłu schroniskowego boksu. To zdjęcie jest zrobione kilka mies. temu, jeszcze była odważniejsza.
-
wstawię (potem je usunę, jak już będzie wiadomo gdzie błąd)moje rozliczenie, bo karmę i podkłady kupowłaś sama. Jeszcze dla Bajki była na samym początku kupiona Josera. Tu jej nie ujęłaś, więc nie wiem, czy to ze swoich pieniędzy płaciłaś czy przeoczyłaś? W ostatnim swoim rozliczeniu ujęłaś tylko karmy kupione kilka dni temu. Bajka: 10 zł/doba hotelowanie listopad 2x10 zł= 20 zł grudzień 31x10 zł= 310 zł Małe liczone od 20.12.19 12 dni, 2x5 zł=120 zł 330+120=450 zł ------------------------------------- Marta i szczenięta: Przyjazd 02.12.19, 13 zł/dobę hotelowanie Marty: 30x13 zł=390 zł hotelowanie Amber 14 dni x 5 zł= 70 zł Alice 15 dnix 5 zł= 75 zł Olafek 15 dni x 5 zł= 75 zł Aurora 15 dni x 5 zł = 75 zł + 5 zł Advocate = 80 zł Pimpuś 26 dni x5 zł= (liczone do 27.12) 130 zł Irysek 26 dni x 5 z ł= (liczone do 27.12) 130 zł Razem hotelowanie 950 zł + 40 zł paliwo do Katowic (dowóz Aurory) 17.12.19 30 zł Baycox (Marta + Pimpuś + Irysek) podane 17.18.12.19 30 zł Badanie kału Marta (dołączam paragon) 17.12.19 Suma za rodzinkę:1050 zł TO WSZYSTKO MAM JUŻ ZWRÓCONE. Jeszcze do tego jest nierozliczone 55 zł za drugie szczepienie i probiotyk przetrzymanego dłużej ostatniego szczeniaka i będzie 25 zł za jego przetrzymanie. Ostatniego dnia nie liczę, bo to ja zmieniłam jego przekazanie na następny dzień. Na maila przesłałam ewu paragon i książeczkę, a oryginał dałam ludziom przy adopcji, żeby mogli Jej zwrocić, bo na ich prośbę maluch był przetrzymany. Czyli jeszcze trzeba doliczyć 80 zł do wydatków.
-
Zadzwoniłam o wyniki Marty, niestety nie może być sterylizowana. Jej stan jeszcze nie pozwala. Przez miesiąc musi brać probiotyk, ma leukocytozę, wysokie eozynofile. Kupa kolejny raz musi iść do badania, zamówiony Advocate. Ma dostawać odżywczą karmę, więc dam jej tą od Marty i Bajki. Powinna dostać gastro Intestinal, ale nie ma niestety pieniędzy na tak drogą karmę, a szczeniakowa jest już kupiona. Ma zniszczony organizm pasożytami.
-
Ogłoszenie o maleńką sunię, która jest w schronisku. Jest ogłoszona Gliwice, nazwałam ją Tycia. Basia prosiła o ogłoszenie, ale jest tylko jedno zdjecie, więc zainteresowanie na olx kiepskie. Czy ktoś może ją jeszcze ogłosić z tym zdjęciem na inne miasto?https://www.olx.pl/oferta/malenka-mloda-suczka-tycia-czeka-w-schronisku-na-ciebie-adopcja-CID103-IDD8TPi.html
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Basiu, u Marty trzeba czekać na wynik badań, a Bajka jeszcze karmi i ma duży, czynny gruczoł. Nie da się sterylizować, dopóki nie straci pokarmu. -
Nie zrobię niestety raczej lepszych zdjęć, bo Amber cały czas się wierci, a mój aparat coś szwankuje. Większość zdjęć wychodzi rozmazanych lub jak widziałaś z ziarnem, nie tak ostre jak kiedyś. Denerwuje mnie to, ale nie potrafię na to nic poradzić.Za chiny nie ogarnę istrukcji obsługi objętości książki. Miałam parametry ustawione przez znajomego fotografa, ale teraz nie mam takiej możliwości. Spróbuję dorobić kilka, ale obawiam się, że wyjdą podobne.
-
Dzięki. Jeden komplet smycz+szelki od Myszki przekażę z Tanią, bo pani przyjechała ze swoim zestawem i ten wasz został. gdyby jechała wilczaczka, to przejmę ją ze swoimi szelkami i smyczą. Zakładam, że jest wielkości Kaja, więc powinny pasować.
-
Tolu, chodzi mi o tą wilczaczkę w tle. zakładam, że to ta bez ogona i mam nadzieję, że nie ma żadnej więcej w schronisku.
-
Z nowym imieniem Myszka pojechałam do DS. Jak to jest? Mam na imię Muszka.
Jaaga replied to Jo37's topic in Już w nowym domu
Dowiedziałam się dziś, że Myszka upolowała mysz. Nie podejrzewałabym jej o takie zdolności. No i na spacerach musi byc pilnowana, żeby nie uraczyła się czymś nieodpowiednim.To jest mały kombinator ;) -
Z nowym imieniem Myszka pojechałam do DS. Jak to jest? Mam na imię Muszka.
Jaaga replied to Jo37's topic in Już w nowym domu
Chciałam rozliczyć Myszkę. Za styczeń jest 4x10 zł=40 zł, czyli tyle, ile moja kolezanka wpłaciła na jej profilaktykę na konto fundacji. Jako, że jej nowa pani zadeklarowała, że sama ją sobie zaszczepi na spokojnie, to zostały te pieniądze i wystawię fakturę na tą kwotę na Zea i Myszka będzie rozliczona. -
Napiszę i tutaj, bo zagląda tu więcej osób. Wątek Marty już opustoszał, jak pojechały dzieciaki. Przed sterylizacją konieczne były badania, Marta jest bez grosza. Marta dziś była na badaniach krwi, ma zrobiony rozszerzony profil, bo trzeba znaleźć przyczynę tego, że tyle je, wydala i nadal jest chuda. Wyniki będą jutro i jutro ewentualnie zostanie wdrożone leczenie, jesli będzie potrzeba. Musze jej podać też drugą dawkę Advocate, żeby przerwać cykl rozwojowy glist. Ona przez 10 dni je wydalała przy pierwszych odrobaczeniach. Niestety, nie mam teraz możliwości wyłozyć pieniędzy za jej wizyty. Poproszę o fakturę przelewową, ale nie wiem czy dostanę. Jutro, jak będą wyniki, to będę znała kwotę do zapłacenia.
-
Marta dziś była na badaniach krwi, ma zrobiony rozszerzony profil, bo trzeba znaleźć przyczynę tego, że tyle je, wydala i nadal jest chuda. Wyniki będą jutro i jutro ewentualnie zostanie wdrożone leczenie, jesli będzie potrzeba. Musze jej podać też drugą dawkę Advocate, żeby przerwać cykl rozwojowy glist. Ona przez 10 dni je wydalała przy pierwszych odrobaczeniach. Niestety, nie mam teraz możliwości wyłozyć pieniędzy za jej wizyty. Poproszę o fakturę przelewową, ale nie wiem czy dostanę. Jutro, jak będą wyniki, to będę znała kwotę do zapłacenia.
-
Bajka i jej córeczki już szczęśliwe ...w swoich domach
Jaaga replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Tak, można. Za kilka dni jedzie do nowego domu. Dzięki za ogłaszanie -
Jasna sunia była zarezerwowana. Chciałam je ogłaszać, więc Marta napisała, że szorstka i druga do wydania za ok tydzień.