Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. W jednym ogłoszeniu, jak dodałam do tej kategorii, to edytowałam tekst i usunełam info o schronisku. I tez nie ma odzewu. To wspaniały psiak. Chciałabym, żeby znalazła swój dom, bo juz uznała nas za swoja rodzinę, ale nic na siłę. Nie dzwoni nikt, komu z czystym sumieniem chcialabym ją przekazać, zesztą w ostatnich dniach nikt juz nie dzwoni. W niedzielę jedzie Marta do nowego domu, potem na spokojnie spróbuję Freyi i Bezie zrobić nowe domowe zdjecia, choć stale któreś dodaję do ogłoszeń i nie działają. O ile w przypadku Bezy rozumiem, że ludzie mogą mieć obawy przed adopcją, to przy Freyi nie rozumiem braku zainteresowania. Jest piekna, dostojna, mądra, praktycznie bezporoblemowa.
  2. Ten po lewej jest cudny. Zwróciłam na niego uwage na zdjeciach Toli. Bardzo mi go żal, że wegetuje w schronisku. Prawie identyczny Tarzan wychowywał mnie w dzieciństwie praktycznie od urodzenia. Był moim najlepszym opiekunem i przyjacielem. pamiętam jego śmierc, kiedy miałam 6 lat. 40 lat temu nikt nie słyszał o kastracji, pobiegł za suka z cieczką, zabił go pociąg. przez całe dzieciństwo nie mogłam miec psa, po smierci Tarzana nikt z domowników oprócz mnie nie chciał mieć następnego. Dlatego widok tego psiaka mnie tak poruszył. Życzę mu dobrego domu. T o takie smutne, że śliczne, teoretycznie adopcyjne psiaki muszą marnowac życie w schroniskowym kojcu. Nie wiem jak Wy, ale ja mam slabość do pewnych psiaków, jak tylko je zobaczę. Tak było z Freyą. Wtedy mieliśmy dogomaniackie psiaki u siebie, zarzekałam się, że ani jeden więcej. Jednak po miesiącach szukania jej domu na FB, kiedy zobaczyłam kolejne jej zdjęcie wstawione przez Tolę, jak stoi wycofana w kojcu, to była decyzja podyktowana sercem, nie rozumem. Na dzień dzisiejszy wiem, że to była dobra decyzja. Każdy jej normalny dzień jest warty zabrania jej wtedy. To cudowny pies, który spędził podobno w schronisku kilka lat niezauwazony. Z lepszych wiadomości chciałam przekazać, że wczoraj wieczorem dzika kicia z Zamościa dotarła do mojej mamy w Katowicach i nawet calkowicie grzecznie się zachowywała. Jutro Andrzej po nią jedzie. trzymajcie kciuki za jej zachowanie, bo ze względów zdrowotnych musi na razie mieszkać w pokoju gościnnym. Juz w sobotę bedzie miała test z obcymi osobami w domu.
  3. Ogłosiłam Cekina na FB. jest ciekawie umaszczony, więc może komuś wpadnie w oko. Ważne, żeby podrostki wyadoptować, zanim pojawi się wysyp maluchów, bo potem do jesieni będą miały mniejsze szanse na adopcję.
  4. Cekina ogloszę jutro na FB. Jest kolorystycznie podobny do naszego Szronika, a nim zawsze wszyscy się zachwycali. Z kotami róznie bywa. Dotad miałam 3 dzikie, które dały radę funkcjonowac w domu. Nie dały się dotykać, ale normalnie funkcjonowały poza tym. Jednak dwa kocurki trafiły do nas do wypuszczenia ,były za dzikie i w mega stresie.
  5. Dziekuję bardzo, widze że na pozostałe ogloszenia masz droższe wyróznienia. Warto dawać ogłoszenie jako psa ze schroniska, wtedy wyróżnienie jest o 5 zł tańsze. Ja w tekście tylko dopisuje, że pies został zabrany ze schroniska.
  6. Oj, wyobrażam sobie, jaka to dla niej atrakcja, i dla Ciebie rownież ;) Mogę prosić o dwa wyróznienia na miesiąc: https://www.olx.pl/oferta/sliczna-wilczasta-freya-srednia-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDDdIKD.html https://www.olx.pl/oferta/piekna-srednia-suczka-wysterylizowana-szuka-domu-adopcja-CID103-IDDrNkL.html
  7. Ten maly chyba ma naprawdę trudne życie, taki drobny w boksie z dużymi psami, a ładny psiaczek, tylko tam pewnie niewidoczny. Tolu, są tam inne małe w kojcu, czy ten jeden tak kiepsko został umieszczony? Sunia onka cudna jak marzenie. Jak coś to mogę ją pokazać na grupach owczarkowych, tylko proszę o info.Najgorsze, ze prosto ze schroniska ktoś ją pewnie weźmie do kojca czy na łańcuch. Choć na grupach tez wielu trzyma psy na zewnątrz.
  8. Feliks jeszcze czeka na dom?zgrali się z Colą. Za to ja na FB ciągle widuję fotki Mysi i Mimi. Wszystkie trzy trafiły na najlepsze domy. To jeszcze Feliksowi też zyczę, bo w końcu zostanie tam, jak Alex u nas. Szukałam mu tak długo domu, że zdążył dorosnąć.
  9. Rozliczenie Bajki za luty: 7 dni po 10 zł=70 zł.
  10. Rozliczenie Bezy za luty: 290 zł pobyt 30 zł szczep. p wścieklinie 17,81 zł wyroznienie ogłoszenia dzis dane na miesiąc. Razem 337,81 zł.
  11. Basia wraca chyba pierwszego i bedzie umawiac się z przyszłym domem Marty. Nie wiem nic więcej, tyle mówiła przed wyjazdem.
  12. U nas jest z Miedar Beza, to może na nią? Podeślę Ci link z ogłoszeniem i zdjęcia na maila, ok? Tu raczej rzadko zaglądam, jak tylko ona została szukajaca domu.
  13. Tak, sprawdzałaś przy okazji biało-rudego szpicowatego z tego samego kojca. To chłopaki. Ten, co go wypatrzyła Anula jest śliczny. Tolu, zaszczepcie więc kotkę na wszelki wypadek. Moje zaszczepione i jest ok. Ta u mnie w stodole to tez kotka niestety, wiec pewnie będą kociaki. Dała sie wczoraj przez moment poglaskać. Nie wiem, jak to wszystko ogarnąć. Jestem już zmęczona stale pojawiającymi się problemami, trudną sytuacją. O Freyę mam same beznadziejne telefony. wczoraj dzwoniła bardzo zaawansowana wiekowo, samotnie mieszkająca w kamienicy pani. Nie powinna brać żadnego młodego psa. Sama odpusciła, kiedy usłyszała, że Freya jest czujna i szczeka. Chciałam pomóc jeszcze temu szpicowatemu, ale raczej już nie dam rady. Wystarcza kolejne dodatkowe 2 koty. Liczę tylko na to, żeby w końcu ktos normalny wypatrzył Freyę.
  14. Mam u siebie dwa i oba wyróżnione do 1.03. Wstawię linki tu, jak skończy się na nich wyróznienie. ślicznie jeszcze raz dziękuję.
  15. Rewelacja. Zahipnotyzowały Cie tak, jak mnie. Uwielbiam psiaki z zółtymi oczami. Co prawda moja przyjaciółka psiara powiedziała, że Ciapciak jest jedynym psem, którego boi się z powodu jego spojrzenia żółtych oczu. Jednak malutkaFionka jest tak slodka, ze chyba nikt "wilczym" spojrzeniem nie poczuje się zagrożony ;)
  16. Pewnie chodziło o dom, warunki. Pani chce przyjąc psa na same święta. Powiedziałam, że bez wizyty nie obejdzie się. Freya jest wspaniałym psem. Bardzo chciałabym, zeby znalazła naprawdę dobry dom i nigdy nie wylądowala już w schronisku. Liczą się ludzie, ich podejście do psa, a nie filmik z mieszkania. Chyba wszyscy juz kojarzą wypasiony dom, na tyłach którego w kojcu został zagłodzony husky na złość ex mężowi. Mną to wstrząsnęło.
  17. Tolu, jak to jest z tymi darowiznami? Stan konta na wasza fundację mam ponad stówke, ale wiekszosć długi czas ma status "oczekująca', częsć "gotowa do wypłaty", a ani jedna wyplacona? Jeszcze zadzwoń, co ze szczepieniem kici, o którym ostatnio Ci pisałam? Doszły wyniki od Grace juz po jej śmierci, nie miała białaczki, fip i Fiv. To marskość wątroby i guzki na watrobie. Jej smierć mimo, że miała ponad 13 lat mną wstrząsnęła. Brak jej na każdym kroku :( jesli Wasza kicia ma przyjechać, to załozyłabym jej wątek. Znowu mamy w stodole chyba podrzuconego kolejnego kota. Wygląda na młodziutkiego, i niestety mało samczo. na razie dokarmiam. Płacze, jak odzywam się do niego, ale nie daje złapac. Mam nadzieje, że to jednak kocurek i nie będe miała stadka maluchów. To trzeci kot, który u nas nagle sie pojawił. Po poprzedniej wziętej do domu kotce, która zmarła na bialaczke, boję się łapać. Jesli dojdzie do tego, to musze poprosic zaprzyjaźnioną fundacje o pomoc w testowaniu kota. Mógł go podrzucic ten sam człowiek, co poprzednio i tez może być zarażona. Ten kociak wychodzi z stodołu na zewnątrz, na pola. Pierwszy raz mam kota, który żyje na zewnątrz i czuję się niekomfortowo w takiej sytuacji.
  18. Bardzo pięknie dziękuję. Byłabym wdzięczna, jesli możesz trzymac na swoim koncie i robić wyróżnienia na olx z tego. Niestety, już chyba kończy sie poprzednie, jakie zrobiłam jej a z pieniędzy na koncie fundacji tego nie da się zrobić. Wczoraj miałam kolejny telefon. Pani zapytała, czy konieczna jest wizyta PA, czy wystarczy, jak wyśle filmik i powiedziała, że mam sie jeszcze nie cieszyć, bo tylko tak dzwoni, a decyzja o adopcji musi być od wszystkich domowników. Po rozłączeniu rozmowy stwierdziliśmy z mężem, że "zrobiła nam dzień". Po ponad 20 latach pośredniczenia w adopcjach pierwszy raz ktoś zaproponował filmik zamiast wizyty.
  19. Dzieki za info, p. Małosia nie dała znać. Dzis rano miałam tel. o Freyę. Pani z jak to okresliła "mieszkankiem", poprzednią suczkę zabiło auto i dzieci płaczą, więc chce następną. Powiedziałam, że Freya jest czujna i głosna, więc do budownictwa wielorodzinnego nie nadaje się, ale pani odparła, ze jej to nie przeszkadza, bo poprzednia sunia szczekała CAŁY czas i sąsiadom to nie przeszkadzało. Podziękowałam i odmowiłam. Mam nadzieje, że w końcu zadzwoni ktoś, kto zapewni jej bezpieczeństwo i zaspokojenie jej potrzeb. To wspaniała sunia, chcę miec pewność że trafi w dobre i odpowiedzialne ręce.
  20. Bajka to sunia, ktora była bardzo zwiazana z moim Andrzejem i spała z nim w łózku. Nigdy nie interesowała się nawet ogrodzeniem, nie chciała sie absolutnie wydostać. Nie podchodziła do niego, więc tym bardziej nas zaskoczyła ta jej uporczywość w chęci zwiewania. Podejrzewamy, że próbuje wrócić. Raz ją przeciez ludzie zwrócili i trafiła z powrotem do "swojego pańcia" i łózeczka. Myśle, że potrzeba czasu, aż zapomni i wtedy zaprzestanie prób wydostania się z terenu nowego domu. Bajka normalnie nie ma takich potrzeb spacerowych, jak aktywna i ciekawska Marta, więc wydaje mi się, że to kwestia czasu, aż zapomni i przywyknie.
  21. Wszystko w porządku. Bez zmian. Tyle, że na dniach zamawiamy jej nowy wózek. Ten, który miała podarowany, jest ciężki, po innym psie i juz się w nim nie mieści. Kiedy przyjechała, to była chudzielcem. Udało mi się trafic do pana, który robi lżejsze wózki, wiec będzie miała zrobiony typowo pod siebie i swoje potrzeby. Jest już z nami 10 mies., całkiem zżyła sie. Kiedy nabrała odwagi, to pokazała trochę swój charakterek i niszczycielskie zapędy. Pielucha czy legowisko raczej długo nie utrzymają się. Ostatnio najlepiej sprawdza się drybed pod spód, a na to cieższa kołdra w poszewce złozona na pół. Nie niszczy i nie przeciąga ze soba, jak sie porusza.Utrudnieniem jest stałe pranie, ale na szczęście zima nie jest dotkliwa, więc ławiej suszyć wszystko. Niestety, w schronisku z ktorego przyjechała, jest aktualnie 21 psiaków w takim stanie jak ona.Pomagać im jest trudno i mimo, że zdarzają się zagraniczne adopcje, to za rzadko, zeby utrzymac ich stałą liczbę w schronisku.
  22. Grace dziś już była operowana, niestety nie miała szans na życie. Lekarz poddał ją eutanazji. na razie ni potrafię tego ogarnąć, to moja ukochana kotka. Wszystko poszło tak nagle. Na wątrobie miała ok 30 maleńkich guzków, nie dało się nic zrobić. Wiedziałam, że brytyjczyki maja często problemy z wątroba, ale kota który kilka dni temu był rozmruczany, dorodny i na oko zdrowy, nagle nie ma. W tej sytuacji muszę trochę odsapnąc, ale skoro transport lutowy już minął, a nastepny jest w marcu, to niech kotka wtedy przyjedzie.
×
×
  • Create New...