Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dzięki tolu za wstawienie zdjęć. Dziś znowu dostałam i ponoć relacje z rezydentem juz są lepsze. Udało się dziewczynie.
  2. Freya dobrze się aklimatyzuje, ładnie przespała noc, reaguje na wołanie po imieniu, zakumplowała się z dużym psem sąsiadów, tylko problemem jest psiak rezydent. Prowokuje spięcia i sama slyszałam w trakcie rozmowy, do jakiego ścięcia sie doszło. Mam nadzieję, że uda się go ogarnąć i z czasem zmniejszy się zazdrość. Czekam na zdjęcia.
  3. Freya już od wczoraj jest w nowym domu. Znalazłam szelki, które mial Kaj, jak był mniejszy, dałam adresówkę, więc mogła wcześniej pojechać, nie trzeba było czekać na zakupy. Freya zamieszkała w ustronnej częsci Wisły w domu z dużym ogrodem. Ktoś z domowników praktycznie zawsze jest w domu, więc Freya nie będzie pozostawiana bez kontroli. Andrzej mówił, ze psiak rezydent początkowo bał się Freyi, ale ona na niego nie reagowała. Mam nadzieję, że polubi go, jak nasze psy. Nie ma kotów do gonienia, jajek do kradzieży, więc chyba wszystko pasuje. Czkam na wieści.
  4. Jeśli wszystko będzie ok, to jutro mamy do nowego domu zawieźć Freyę. Mam na nią dwa niedawno wyróżnione na miesiąc ogłoszenia. Podeślijcie mi proszę tekst, fotki, miasto i namiary na jakieś dwa psiaki gotowe do adopcji, to poźniej zmienię. Może być na maila [email protected] Lepiej miec już przygotowane, bo szkoda każdego dnia wyróżnienia. niestety, nie bardzo teraz sledzę inne wątki, wiem o Tyci, ale ona do diagnozowania.
  5. Chyba w Wiśle :) Freya wczoraj poznała swoją prawdopodobnie przyszlą pańcię. Jesteśmy wstępnie umówieni, że z nią tam jutro pojedziemy. Jesli wszystko bedzie ok, to zostaje. Tylko najpierw muszą jej kupić szelki i adresówkę, a sklepy teraz w większosci pozamykane, więc czekamy, aż to będzie gotowe. Będzie miała psiaka do towarzystwa. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko dobrze przebiegło.
  6. Wstawcie jeszcze info na swoim profilu FB. Wielu ludzi nie wie, że coś takiego istnieje.
  7. Chwila na rejestrację, a spora korzyść dla fundacji. Niby malutkie kwoty, ale w końcu sumuja się. Nie wiem jak inni, ale ja teraz większosć rzeczy kupuję przez internet i zawsze jekaś kwota spływa do ZEA. Myślę, ze to dobra okazja i ci, którzy chcą pomóc, a jeszcze nie zarejestrowali sie, to powninni jak najszybciej to zrobić :)
  8. Takie gotowce ludzie wysyłają tez hodowcom. Czasem nie przejmuja sie nawet zachowaniem pozorów, że chcą szczeniaka z tej własnie hodowli i w mailu jednej treści wpisują jednoczesnie adresy mailowe do np 10 hodowli. To chyba teraz taka droga na skróty i wybór najlepszej oferty z otrzymanych odpowiedzi.
  9. Jesli ktoś miał psa z parwo, to przez nastepne 6 mies. nie może mieć kolejnego bez kompletu szczepień, a najlepiej w ogóle, bo żadna szczepionka nie daje 100% pewności. Tak długo ten wirus się utrzymuje. Nigdy nie interesowałam się, ile w psie (pewnie o wiele krócej), ale pies może na sobie go miec, tak jak właśnie na sprzętach w domu, w środowisku. Jesli ktoś ma dorosłe, zaszczepione psy, to może ozdrowieńca wziąć, ale w moim przypadku to nie wchodzi w grę. Jesli oczywiście było to potwierdzone parwo, a nie np HGE - krwotoczne zapalenie jelit czy infekcja bakteriami, które zaburzają krzepliwosć krwi.
  10. ślicznie dziekuję. mam nadzieję, że w końcu ktoś ją wypatrzy.
  11. Wyróznienia skończyły się. Możesz wyróżnić te same ogłoszenia, co poprzednio? Byłabym wdzięczna bardzo. Dostałam info z olx, że przedłużają wyróżnienia tylko płatnych ofert, promocja nie dotyczy ogłoszeń do oddania za darmo.
  12. Tolu, Marzena napisała, że wpłaci 80 zł na adopcję wirtualną Tyci. Wstaw później info na profilu, jak wpłata dotrze, może zmobilizuje jeszcze kogoś do tej formy pomocy.
  13. Juz napisałam do Marzeny, czy chce Tycię objąć adopcją wirtualną, wysłałam zdjęcie. Dam znać, jak odpisze.
  14. Niestety, ale parwo może utrzymywać się do 6 mies. a ja mam szczeniaki, więc dlatego odpadamy jako miejsce dla psa po parwo, o to mi chodziło. Bardzo mi go żal, szczególnie że z jego schorzeniem miałam do czynienia.
  15. Widziałam malutką na profilu schroniska i byłam pewna, że zgłosi się po nią właściciel. Taka słodziaczka mała. Oby wszystko było dobrze z łapką i udało się pojechać do hoteliku.
  16. To zdecydowanie będzie łatwiej, bo już wiadomo, że po czasie można się tego spodziewać. Kiedy do nas trafiła taka chuda i biedniusia, to nie spodziewałam się nawet, ze tak sie rozkręci, więc sami jeszcze swoim zachowaniem, szczebitaniem , przytulaskami ją utwierdzaliśmy, że może rządzić. Dziś jak patrzę na jej pierwsze zdjecia, to nie rozpoznałabym jej, gdybym przy niej nie była przez tą całą drogę od przybitego szczelecika do dumnej szefowej. W dołku ściska na widok jej spojrzenia, ale wiem, że jak się przestawi, to będzie miała szczęsliwe życie. U nas od wczoraj nastała cisza, chłopaki nie wiedzą, co ze sobą robić, nikomu nawet szczekać się nie chce. Freya nie otworzyła żadnych drzwi, tak jakby zamiast jednej Bezy, kilka psów z domu ubyło. Muszą sobie stado poukładać od nowa.
  17. Zrobili dobrze z tym badaniem, tam wychodzą najlepiej badania. Własnie steryd daje efekt na początku, ale niszczy np wątrobe, nerki. trzeba go podawac stale, każdy wie, że na jedno pomaga, ale na co innego szkodzi. U Oskara nie pomógł sam, za to większa dawka Azatiopryny i 1/4 normalnej dawki sterydu bardzo ładnie działały. Stosowałam dawkowanie wg obserwacji stanu, zmniejszałam lub zwiększałam wg potrzeby. Anula, dziekuję, ale to życie wymusza, że coś musze robić, czegoś nowego uczyc się, doświadczyć.
  18. Ja też do niego zaglądam, bo taka bieda. Dobrze, że chociaz jest mały, ma szansę, że ktoś sie zlituje i da mu dom. Dla Oskara byliśmy dożywotnim DT. On miał 45 kg, gwoździowaną łapę po otwartym złamaniu. Nie miał szans na adopcję. Tu jest lepsza sytuacja. Mam nadzieje, że teraz już najgorsze za nim i będzie tylko lepiej.
  19. Są z Bielska, na olx z tego mojego na Katowice z rozszerzonym opisem. Też takiego domu chciałabym dla Freyi. Cieszę sie, że jednej z nich się udało, bo obie nie nadają sie do pierwszej lepszej rodziny.
  20. U mnie nie, bo mam podłużną obudowę na klamke i zamek. Próbowałam dac gałkę kiedyś do kuchni, ale własnie wyglądalo to paskudnie. mam nadzieje, ze i dla niej znajdzie się się szybciutko fajna rodzinka. Na razie szukam kluczy i zamykamy, co się da, jak nas nie ma.
  21. Beza juz w swoim domu. Ewa przekazała mi pierwsze zdjęcia. Mina Bezy niepewna, ale jak ją znam, to rozkręci się za 2-3 tyg tak, jak u nas. najpierw był niepewny siebie aniołek, a potem zaczęła ustawiac wszystkie psy i próbowac ludźmi rządzić. Mam tylko nadzieję, że z załatwianiem się na smyczy nie będzie miała za długo dużego problemu, bo to zawsze kłopot na początku. Państwo doświadczeni, więc powinna się bez problemu zaaklimatyzować.
  22. Z tocznia nie wyjdzie, to choroba autoimmunologiczna. Na zawsze zapamiętam wpis jednego z uzytkowników forum, gdzie sie o tej chorobie dowiadywałam: pies żyje tyle, ile w stanie jest wytrzymać jego opiekun. Oskara poddalismy eutanazji, kiedy już nie był w stanie normalnie funkcjonowac, wstawać, a jego cierpienia nie dało się zlikwidowac lekami. Rany co jakis czas się przygoja, potem nastepuje nawrót i pogorszenie. trzeba dbac o dezynfekcję zmian na skórze, żeby nie wdały się w nie infekcje wtórne. Oskar drapał strupy i wylizywał łapki, więc czasem pojawiała sie ropa. Ala123, zapytaj o Azatioprynę, nie wszyscy lekarze mają doświadczenie w leczeniu tej choroby. Narządy wewnętrzne tez moga byc zaatakowane, ale wtedy najlepiej zrobić najpierw usg. Osateczne potwierdzenie choroby uzyskuje sie np poprzez pobranie wycinka. Tak było u Oskara. Miał koszmarną wątrobę, a po badaniach okazało się, ze dlatego, że ją zaatakował toczeń. Sporo informacji jest na róznych grupach i forach dotyczących Onków, bo to one najcześciej sa dotnięte tą chorobą.
  23. U nas nie wchodzi w grę, bo są ponawiercane dziury w drzwiach pod klamki ;) Klamki mocno przykręcone, że w drewnie zostaje ślad odgnieceń w ich kształcie. teraz szukam uporczywie kluczy, ktore gdzieś się zapodziały, bo nie było potrzeby zamykać.Drzwi stodoły dodatkowo zastawiłam dużym kamieniem i ceglą, a ona ekspresowo i tak otworzyła. Dziś jedzie do nowego domu Beza, więc może Freya bez niej trochę sie uspokoi, bo teraz to największe kumpele i wszystko robią razem. Dam znać, mam nadzieję, że przedłużą, choć Bezie nie przedłużyli, pisałam wczoraj do nich i niestety nie dostałam odpowiedzi.
×
×
  • Create New...