Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Chciałam potwierdzić zwrot od ZEA za fakturę na jedzenie, obrożę i szelki, dziękuję. Na 1 stronie jest cale rozliczenie. Wszystko jest już rozliczone. U mnie zostały nadziejkowe 92,30 zł z bazarku, które przejdą mam nadzieję, ze juz wkrótce, na niewidomą Amely. Bardzo wszystkim dziekuję za pomoc, obecność na wątku. Dzieki temu udało się wspólnie pomoc kolejnym trzem istnieniom.
-
Chciałam wstawić faktury i rozliczyć watek, ale nie wchodzą mi tu, więc muszę czekac na pomoc Toli. Wysłałam do Zea wszystkie faktury. Tolu proszę jeszcze o potwierdzenie wpłaty na ZEA 200 zł, jakie przelałam na fundacyjne konto od Helli i 30 zł które wpłaciła Isiak. Do rozliczenia z mojej strony jest bazarek Nadziejki 105 zł :z tych pieniędzy wydałam 12,70 zł na wyróznienie miesieczne ogłoszenia Solara, potem zamieniłam je na potrzebującą pilnie domu sunię od Evu ( info na wątku "maleństw"). Zostało więc 92,30 zł. które w uzgodnieniu z Nadziejką sa przeznaczone na Amely.
-
Trochę zdjeć jest na schroniskowym profilu FB. Szkoda tylko, ze nikt nie odpowiada na pytania zainteresowanych. Wstawienie samych zdjęć to za mało. Przerobiłam to z Ollim. pewnie do dziś siedziałby w schronisku, gdyby nie pomoc Toli, bo tam nikt nie raczył mi odpowiedzieć nawet na pytanie, jakiej płci jest pies. Są fotki psów i cudnych kotów. Ten psiak z chorym czy z wadą oczkiem mnie najbardziej wzruszył. Tolu, nie kojarzysz czy rudy psiak na drugim zdjeciu to nie jest przypadkiem ten, co był w kojcu z Solarem? Zdjęcia są robione w większosci z tak dziwnej pespektywy, ze nie poznaję zupełnie.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Mam własnie problem z urazem oka u mojego yorka. Beniuś w nocy z zazdrości zębami kłapnął Kodę niefortunnie w oko i drugi tydzień leczę ranę. Mam Corneregel oraz antybiotyk, ale bez solcoserylu nie chce się goic. Zaczyna brakować wielu ludzkich leków i nawet ludzkich i psich kosmetyków. W weterynarii to już jakiś obłęd. Nie ma np Solcoserylu, Betamoxu, czy Neomycyny w zadnej postaci. Prawie nie do zdobycia jest Procox do odrobaczenia na coraz częściej diagnozowane kokcydia. Zamówiłam w jedynej przychodni 4 opakowania, gdzie idziej nie maja już długo. Pneumodog - szczepionka p. kaszlowi kenelowemu dostepna jest w Czechach. Na szczęście granice otwarte do 12 godz., więc moja wetka pojechała kupic. Wkoło w hodowlach kaszel ma sie jednak w najlepsze. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Stosuję rózne rzeczy na zmianę. Chciałam Solcoseryl, ale jak wiele leków czy kosmetyków, jest w kraju niedostepny. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
W końcu zerwał się ostatni szew i wszystko rozeszło się. Jednak rana goi się. już jest praktycznie o połowe mniejsza, niż była i znacznie bardziej płytka. Baryton przesuwa sobie wszystkie opatrunki. Po nocy sa zrolowane gdzies z boku. To wina miejsca, w jakim znajduje się rana. Nie da się ich niczym przytwierdzić, tylko mogę owinąć go taśmą, a ona tez się w czasie ruchu zwija praktycznie w sznurek. Mam rachunek za materiały medyczne: specjalny opatrunek i gaziki na ranę - 24 zł, fakturę za drugą poprawkową operację 150 zł oraz zakupione na szybko u weta 3 taśmy elastyczne - 30 zł. Musze jeszcze kupić pieluchomajtki, bo na razie używa od Lindy, a ona ma swoje rozliczenia. Na razie faktury wysyłam tylko mailem do ZEA, bo tu mi nie wchodzą. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wczoraj załozyłam mu specjalny opatrunek, jednak w nocy i tak go przesunął pod pieluchą. Dzis spróbuje więc najpierw żyworódkę, jutro aloes. mam w dużej ilości obie rosliny w odpowiednim wieku. Andrzej kupił zapas tasm w przychodni, jedak Baryton jest mistrzem w ich przesuwaniu. Podziwiam Marine, jak daje radę z tyloma psami, skoro ja nie potrafię opanowac jednego. -
Basia wczesniej nie miała dostepu do tych informacji, a szkoda, bo był ponoć dom zainteresowany jej adopcja i zrezygnował ze względu ma strach przed tym, że sunia przestanie z czasem chodzić, skoro początkowo była podania przyczyna niechodzenia jako neurologiczna. sunia sliczna, dla mnie bardzo adopcyjna. uwielbiam miodowookie psiaki. Co do psa z wyłysieniami, to moga powstac ze stresu lub zaburzenia czynności tarczycy. Pies jest sliczny, więc mysle, że warto zrobic badanie krwi. powód moze być łatwy do usunięcia po zaopiekowaniu psa, a tak jest bez szans w schronisku.
-
Tola jest chora, musimy więc poczekac, az dojdzie do zdrowia. Też jestem ciekawa, bo ktoś o nia pytał z mojego ogłoszenia i odesłałam do Toli.
-
Nie wytrzymałam dzis, przelało mi się. Zapytanie o zamojską Kropkę. Nie nadaję się nawet do ogłaszania. Joanna Witam czy kotek jest do oddania czy z ajcesoriami w sesie kuweta Czy Pani w ogóle przeczytała treść ogłoszenia: "Osoby zainteresowane adopcją kotki proszone sa o kontakt telefoniczny: 609160440 . Proszę nie pisać wiadomości, bo ogłoszenie jest dane grzecznościowo". Od siebie, jako osoby dającej ogłoszenia dodam, że kot jest zaszczepiony (koszt ok 45 zł) wysterylizowany ( koszt ok 250 zł), odrobaczony (loszt ok 15 zł) Ma testy w kierunku chorób wirusowych ( koszt ok 100-150 zł) a Pani pyta o kuwete za 15 zł? naprawdę uważa Pani, ze jest odpowiednią osoba do adopcji jakiegokolwiek kota? Fundacja ratuje życie zwierząt, zapewnia im profilaktykę, zapewnia dom tymczawsowy, szuka domu stałego, ogłasza, a nie wyposaża domy zainteresowane adopcją. Jesli chce Pani wyprawkę do kota, to polecam zakup z hodowli za kilka tysięcy. Choc kuwetę i wtedy bedzie Pani musiała zakupic sama. Polecam przemyslec motywację chęci adopcji kota, bo to zobowiązanie i koszty na kolejnych kilkanaście lat.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziekuję za rady, zastosuję dziś żyworódkę, bo rana jest właśnie taka wilgotna, sącząca się, ale nie ropiejąca. Ma załozone preparaty na gojenie, opatrunek gazowy, to otasmowane, żeby nie zgryzł i jest wpakowany w majty Lindy. Majtas pozdrawia ;) -
Basia prosiła mnie o pokazanie suni, która co prawda nie jest malutka, ale pilnie potrzebuje się wydostać ze schroniska ze względu na niezdiagnozowany problem z tylnymi łapkami. To jej utrudnia, a wręcz uniemożliwia adopcję. Tu moje wyróznione ogłoszenie po Solarze. https://www.olx.pl/oferta/wiara-cudna-suczka-w-schronisku-szuka-domu-chociaz-tymczasowego-CID103-IDH7AbI.html
-
Ma swojego szkoleniowca, bo proponowałam mu pomoc z szukaniem, ale powiedział, że spróbują z tym swoim. Miał wczesniej owczarka niemieckiego i trudnego beagla. Oba psiaki juz odeszły, jednak doświadczenie z trudnymi psami pewnie pozostało. Ponoć nowa pani dobrze sobie radzi z Negro, bo jest bardziej zdecydowana, konsekwentna i nie zwraca uwagi na maślane spojrzenie psa. Rób proszę wedle potrzeby. Mi Tola wysłała link do ogłoszenia suczek z Zamościa, ale nie miałam kiedy stąd skopiować fotek z wątku, więc zamieniłam ogłoszenie na pilnie potrzebującą domu chociaz tymczasowego sunię od Ewu.
-
Też mam taką nadzieje, są te nowe problemy, ale widzę że chłopak sobie jakoś z Negro radzi. Powiedział, że jest bardzo inteligentny. Mam nadzieję, że Negro tam juz znajdzie swój dom. Bardzo długo rozmawialismy, przekonywał mnie, że nie jest najgorzej, ale w tle w ciągu rozmowy iles razy słyszałam " nie wolno", skierowane do Negro. Mam nadzieje, że chęci i zapał dadzą rade problemom. Mam stale zapytania o niego, proszę wiec osoby, które robiły ogłoszenia, żeby wstawiły za niego inne psiaki w potrzebie, o których wiecie. Najpierw myslałam o Barytonie, ale w jego obecnej sytuacji raczej szybko nie zapowiada się na szukanie domu. Szkoda więc czekać i marnowac wyróznienia.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
To samo miejsce widzę. Ktoś śledził wątek i mógby mi strescić? Nie dam rady czasowo przebrnąc. Rana na tej bardziej nieruchomej górnej części ładnie się zagoiła, poniżej, gdzie stale pies pracuje miesniami i skórą są dziury i trzymaja sie na jednym szwie, który pwnie w ciągu kilku najblizszych godzin przetnie skórę. Właśnie mąż wraca z Mikołowa. nasza zaufana p doktor też się nie podjęła ogarniecia tego. Powiedziała, że to powinno zagoic się do miesiaca. za 2 tyg najszybciej może podac srodek i szyć. Boję sie o zakażenie i kręgosłup. Mamy ten specjalny opatrunek, ale nie załozyłam wczoraj, bo szkoda było mi go zmarnowac. ponoc p. Mirka dała coś jeszcze. Mam miód manuka w tubie, ale wiem po Lindzie, że on bardzo prowokował do wylizywania. Nie glupio, masz jakis przepis? tego akurat mam mnóstwo w domu. wiem, ze jest dobra na skórę, ale nie wiem, jak stosowac na rany. Moli, nie słyszałam o tej metodzie z sola. To sól fizjologiczna? Napisz mi prosze Cie bardzo, na pw. O cukrze słuszałam peany na urazy gałki ocznej, z miodem jakoś nie mam super doswiadczeń. Dzięki wszystkim, ze jesteście ze mną i doradzacie. -
Negro jest w nowym domu. Dom został sprawdzony, dojechał tam w poniedziałek pod wieczór. Dziś będe dzwonic do jego nowego pana, bo są rózne problemy i problemiki, których u nas nie było, np tendecncje do dominacji, nietolerowanie innych psów. Sa to kweste, których wczesniej absolutnie nie przejawiał. jestesmy w stałym kontakcie. Mają się umówić z behawiorystą na spotkanie. Nie wiem, co się podziało, że z psa, który tu wszystkich ludzi i psy kochał i akceptował, zmienił się w nietolerującego innych psów. Już wpisuję, przepraszam, że wczesniej dałam tylko info tu, w tekscie. Jednak mam tak malo mozliwości zaglądania na dogo, że nie ogarnęłam wszystkiego. Już uzupełniam.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Mamy ogromny problem z raną u Barytona. Po pierwszej operacji otworzyła sie po chyba 8 lub 9 dniach. Miał druga operację z odswiezaniem brzegów. Ma ubranko ochronne, rana i tak krwawi, sączy się i nie goi się, rozchodzi sie i trzyma tylko na szwach. Jest w fatalnym miejscu na kregosłupie, wzdłuż niego i stale jest ruszana w trakcie każdego ruchu. Kazde zgięcie ciała powoduje otwieranie się przestrzeni między szwami. Stosuje środki na rane, ale jej stan nie poprawia sie wcale. Dzis przyszedł specjalny opatrunek na trudno gojące się rany do wypełnienia, ale nie wiem, czy uda się go utrzymac na ciele w takim miejscu te 5-7 dni do zmiany. Lekarze zakładali, że to była zmiana z powodu dirofilarii, tak orzekli w 3 przychodniach. teraz nie jestem tego taka pewna i żałuję, ze nie poprosiłam o wysłanie wyciętej niegojącej się miesiacami zmiany na histopatologię. szyja zagoiła sie od razu, tu walczymy bez efektu. Lekarka powiedziała, że już nie da rady mu trzeci raz podac narkozy i tego szyć. Rana bedzie musiała się sama goić. Nie wiem, jak to bedzie, bo cięcie jest na ponad 10 cm. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nadziejko, juz zapisuję. To poszło na konto ZEA? Zaglądam po kilku dniach i tak na szybko chciałam pouzupełniac. -
Możecie coś powiedziec o tym psiaku? Mogłabym dawać tel do Basi dzwoniącym o Solara, jesli jest mniej problematycznym psem.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Nie mam pojęcia, ale wiem że z przesyłkami na Ukrainę jest problem. Długo ida. moge zapytać. Marina ma wiele przypadkow, które dla normalnego człowieka są nie do zaleczenia, a psy z nich wychodzą. To kwestia jej sumienia. My możemy mówic, co sie powinno z perspektywy "przed monitorem" i zdrowego rozsądku , naszej perspektywy, a ona ma to na żywo. tez tak uważałam, ale o dziwo przypadki, które dla mnie były beznadziejne, okazały się do opanowania. Psy poparzone, bez łap czy całej kufy jednak przeżywają, funkcjonują, ciesza się zyciem i nawet część znajduje domy. O mojej Lindzie też ludzie pisali, że powinno się ją uśpić, nie męczyć. osobiście pewnie częściej niż Marina decydowałabym się na eutanazję, ale jak napisałam, to decyzja jej sumienia. Tam lekarz funkcjonuje jak kiedys na wojnie. Nie ma przypadków z jakimi my przychodzimy, tam jest stale podejmowanie ratowania życia na froncie. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, rzeczywiście chyba obyłam się z poziomem przemocy, jaki jest przedstawiany ma profilu schroniska. sa filmiki Marina ma teraz kilka dni taki ciąg koszmarnych przypadków. Też to przyszło mi do głowy, ze bez przeszczepu nie da rady. Miałam kiedys bardzo poparzoną koteczke, która w schronisku wpadła do kotła z gotująca się kaszą. To było lata temu i rany stopniowo jej się zarastały miesiącami, ponad rok. Jednak kociaczek, a dorosly pies to co innego i dla mnie to przeszczep wchodzi w grę. w takim stanie nie moze nawet przejechac granicy, zeby gdzies ktos ją ratował. mam nadzieję, że zrobią jej jakis przeszczep. Ja nie mam sił na to, co tam oglądam. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu