Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Poker wiem, bo ja też czasem nawet kilka dni nie dam rady wejsć, ale totalna cisza jest też na FB. Tam na kilkudziesieciu grupach poogłaszałyśmy ze znajomą filmik z nim i nie ma żadnego odzewu. Pierwszy raz przy takim małym piesku. Psiaczek ma 3 mies, jest mały, na krótkich łapkach. Chciałam zdjecia najmniejszego pieska ze stada, ale Marina je pomyliła i wysłała tego kudłaczka. Tamten jest gładkowłosy, taki trochę jamnisiowaty. Nie mają obaj pewnie łatwo, bo tam większość psów jest kilkakrotnie większa i są starsze. Transport jest i tak dopiero w połowie sierpnia, więc może DT do tego czasu wróci z wakacji? Poza tym kolejny płatny transport jest planowany na koniec sierpnia. Gdyby Twój DT nie dał rady, to moge wziać, ale tylko jako hotelikowego, bo ja też planuje wziać jednego szczeniaka. Po Ricie chciałam odsapnąć od brania szczeniąt, ale tak mi ich żal.
  2. Taka cisza Miałam nadzieję, że ktoś wypatrzy i weźmie któregos malucha. Darmowy transport zdarza się co kilka miesięcy. Tam adopcje całkowicie stoją, przyjmowanie psów do schroniska zostało wstrzymane, a szczeniaków jest prawie setka.
  3. Dziś dostałam kolejne zdjecia. jest szansa na bezpłatny transport szczeniaka. Może ktoś sie zdecyduje? 1.Kudłaty piesek jest mniejszy od drobnego kota. 2.Gładkowłosy , średni/ srednio-większy też chłopczyk, ma prawie 6 mies. Bardzo towarzyski. 3. wystraszony szczeniak, tam bez szans, jeszcze nie wiem jakiej płci. 4. Violetta szczeniaczka, która urodziła się z wadą łapki.
  4. Teraz raczej nie odnajdę, bo pisała w komentarzu na jednej z grup pomocowych. zaznaczałam, że trzeba w tytule wpisac Oreo. Nawet gdyby jednak wpłaciła, to przeciez i tak pieniądze ida na zwierzaki w potrzebie.
  5. Szkoda. Przykre, że ludzie piszą, że pomagają, a tego nie robią.
  6. Tolu, ta sunia jest niewidoma czy tak wyszło zdjecie? Może miec cukrzycę, jesli oczy są w rzeczywistości takie, jak na zdjęciu. Dzisiejsze zdjęcia są naprawdę bardzo smutne. O ile suczki czekajace na sterylki wyglądają na młode i adopcyjne, to zdjecia tych starszych psów, czekajacych latami na swoją szansę, są wyjątkowo przytłaczające :(
  7. Jak kopia Borysa, tylko z krótszą sierścią, i tak samo wychudzony. Serce pęka.
  8. Sesji do ogłoszeń nie udało mi się zrobić, ale są fotki z ogrodu. Oreo mimo kastracji to pies na baby
  9. Tez polecam. Amely również ma dyfuzor i nawet daje się głaskać pod paszką. Po pierwszym wkładzie juz kupilam kolejne. Zamojska dzika kota, ta ktora odeszła ostatnio na fip, funkcjonowała kilka miesięcy jedynie dzięki dyfuzorowi. Kiedy brakło płynu to po kilku godzinach dziczyła.
  10. Czyli tamta pani z grupy pomocowej nie dokonała jednak wpłaty?
  11. U nas jest tylko Oreo, ale jemu musze dopiero zrobić zdjecia, a to potrwa, bo nie wiem, czy dziś dam radę. Może jakiś inny u kogoś?
  12. Na jednej z grup pomocowych na FB gdzie udostepniałam prośbę o wsparcie dla Oreo i podałam konto ZEA pojawił się komentarz, że poszła pomoc, ale to był komentarz kobiety. Miałam pytac Toli czy coś wpłynęł na niego, tylko wyleciało mi z głowy. Może to ktoś inny, od Onaa, bo też go pokazywała. Postaram się w weekend zrobić zdjecia i zamienić ogłoszenia Rity na Oreo. Są u mnie dwa wyróznione i szkoda stracić czas. Spórbujemy od szukania spokojnego domu z kobietą. Niestety, czas nie dał za wiele. Oreo boi się nowości. Kiedy zobaczył wyfoliowany plac przed domem przed ocieplaniem, to bal się wejsć do domu. Nastene wyjście i pracownicy pod bramą, to Ucieczka Oreo za dom. Panowie stali pod bramą cierpliwie, a ja z Ritą miotałam się udając zabawę, żeby zwabić ZOreo na tyle, zeby go wziąć na ręce. On podbiega i ucieka. Postepem jest to, że jak Andrzej stojąc w drzwiach go zawowła, to wszedł obok niego do domu z innymi psami/. Przedtem zostawał w ogrodzie. no i nauczył się sam schodzić z piętra. Początkowo bał się przekroczyć progu pokoju, nie mówiac o przejsciu więcej pomieszczeń. Rozkręciła go Rita, ale ona wczoraj pojechała do nowego domu i Oreo musi nauczyć się teraz funkcjonowac bez niej. Widac, że jej szuka.
  13. Jesli możesz im pomóc, to zbadajcie krew w kierunku FIP choć jednemu, bo to moze byc neurologiczna postać tej choroby i kociaki są wówczas nie do uratowania. Kotki czesto same porzucają takie maluchy. Pierwsze pojawiają się problemy z poruszaniem się, mogą występować ataki padaczki.
  14. Po tylu niepowodzeniach, w końcu zadzwonił TEN telefon. Po rozmowie z wolontariuszką, która wyadoptowała do tego domu pierwszą sunię, upewniłam się, że to powinien byc dobry wybór. Rita zamieszkała w domu z ogrodem pod Krakowem, ma miesiąc starszą troszę większą przyjaciółkę Fibi. Fibi wygląda tak samo, jak Rita, tylko jest kremowa. Państwo przyjechali na zapoznaie suczek, bo warynkiem adopcji było własnie ich wzajemne dogadanie się i wyjechali z obiema. Już dostałam pierwsze filmiki, ale nie potrafię tu wstawić.
  15. Oby jak najszybciej, bo czas jej ucieka. W jednym z komentarzy na FB Marina napisała, że pod opieka schroniska jest teraz prawie 100 szczeniąt :( To jakiś koszmar, bo ja tyle czasu nie potrafię jednej suni znaleźć dobrego domu, a tamte po prostu dorastają na zbiorowych wybiegach, bez szansy na zmianę losu.
  16. To racja. Szczesciara. Za to Rita nie ma farta w szukaniu domu. Panstwo z Warszawy z niej zrezygnowali, bo wg nich czas adopcji się przedłużał. Jo37 zgodziła się pójść na wizytę we wtorek, w jedyny wolny dzień miedzy jej wyjazdami.
  17. No właśnie nigdy tego nie robilam. Poczekam na nastepna okazję i nagram krótszy. Choć może być w najbliższym czasie problem, bo wchodzi do nas firma na ocieplanie domu. Suvi reaguje na wszelkie zmiany. Będą pracować po 10 godz, wiec Suvi pewnie nie wyjdzie w tym czasie. Niestety, nie da się normalnie żyć bez takich sytuacji stresowych dla niej. Mysle jednak, że ona i tak musi przyzwyczajać sie, bo skończyło się jej życie bez bodźców w schronisku, a unikanie występujących w normalnym funkcjonowaniu, nic nie da. Musi się z nimi zmierzyć i nauczyć dostosowywać do normalnego życia.
  18. Suvi juz od jakiegoś czasu chodzi po całym ogrodzie. Najbardziej lubi wczesnie rano i pod wieczór, kiedy psy są w domu. Lubi towarzystwo Oreo, wiec jej go wypuszczam z domu. Mam fajne filmiki na telefonie, ale są za duże i nie dają się przesłać. Po automatycznym przycięciu tracą i jakość i fajne zbliżenia Suvi.
  19. Troszeczkę, plackami. Dostałam na konto wpłate od Onaa - za hotelowanie i leczenie, dziękuję. Zapomniałam wczesniej wstawić zdjęć Oreo po znalezieniu i ze schroniska.
  20. To powyżej zostało rozliczone, czyli całościowy koszt wynosi 584,73 zł. Onaa daj znac, czy masz jeszcze moje konto, czy Ci podac.
  21. Rozliczenie na pierwszej uzupełnione, dodałam koszt badania krwi opłacony z pieniędzy, jakie wpłynęły na moje konto - 150 zł. zakupiłam też 2 wkłady Adaptil - 139,80 zl.
  22. Wstawiam rachunek za diagnostykę w Pawłowicach. Zapłaciłam gotówką. Do uregulowania zostaje wiec 20 zł, bo 200 zł dostałam od helli. Paragon za wykupione leki 38,33 zł.
×
×
  • Create New...