Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Czy jest tu ktoś z okolicy Bielska-Białej, kto dałby radę zrobić wizytę dla Margo w Czechowicach? Ostatecznie sami pojedziemy, ale wolałabym obiektywne spojrzenie innej osoby w wyborze domu, więc byłaby wdzieczna gdyby ktoś pomógł w tym. Wszystko wygląda jak najbardziej w porządku, mam nadzieję że tym razem i Margo się uda. Już najwyższa pora, żeby i ona spakowała manatki ;) W końcu w sobotę mąż wiezie też Fiolkę do nowego domu.
-
Wiele osób pewnie czekało na ten moment. Trawnik koło kojca dopiero porasta, wiec wpadłam na pomysł, zeby jej wstawić trawę w doniczkach. Praktycznie wszystkie zamojszczaki po przyjeździe zajadają się trawą. Wczoraj więc pojechaliśmy do Jastrzębia kupić donice, dziś poszliśmy na pole wykopać ogromne implanty trawowe i tym sposobem, Suvi może sobie pogryzać zdziebełka z doniczek. Mąż powiedział mi, że jestem walnięta, ale on jest nie lepszy. Dziś miał wyrwany ząb, a mimo tego poszedł szybko kończyć wybieg, bo na troche przestało padać. Myslę, że było warto. Osobiście odczułam już ulgę.
- 923 replies
-
- 21
-
-
-
Jak luźna kupa nie ustapi, to najpierw spróbuj z probiotykiem. Jesli nie da rady, to trzeba bedzie podac antybiotyk. Niestety, ale rozpulchnione jelita i podrazniona tabletkami śluzówka czesto nie daje rady z bakteriami, które wówczas przyplątują się i namnażają. Advocate to lek, więc nie jest dostepny, jak preparaty na kleszcze, przez internet. Ostatnio własnie rozmawiałam z dr Olender odnośnie eozynofilii Amely, ze jej też zaleca podanie zastrzyku. Ten lek działa na tasiemca i też przywry, które moły nie wyjść w badaniu kału.
-
Już wczoraj dostałam relację i zdjecia z nowego domu Mattiego. Tak samo dostała Kado, która była tam na wizycie. Przy okazji jeszcze raz chciałam Jej podziękować. Dzięki tej wizycie poczułam się znacznie pewniej, bo wiem że bardzo szczególowo ją przeprowadziła. Zrobiłam ogłoszenie na Tychy Margo, jednak moderator przeniósł mi je z psów ze schronisk, gdzie jest tańsze wyróznienie, do psów bez rodowodu i za wyróżnienie zapłaciłam 17.81 zł. Za wszystkie maluchy faktura na ZEA wyniesie 250 zł. Dziś mam odebrac zbiorową, wstawiam rozliczenie szczegółowe. Test na lamblie, badanie kału to dotyczy Fiolki, advocate dostały wszystkie trzy, bo podzieliłam dwie dawki.
-
Oczywiście, na tasiemca podaje się zastrzyk np Anipracit czy Droncit ( nie wiem, czy jest dostepny). Nie faszeruj trzyskładnikowymi tabletkami. Podaje się raz. Mój wet dla pewności podawał po miesiacu drugą dawkę. Jednak mam fajnych wetów ;) Ostatnio wszędzie podają Aniprazol na wszystko, a to silny 3-skł lek. Jesli zna się pasożyta, to lepiej leczyć czymś konkretnym, a nie faszerowac inną chemia przy okazji i to w wilekodniowej dawce. Po Aniprazolu moje szczeniaki potrafiły wymiotowac, dostawały biegunkę a nawet wpadały w hipoglikemie, czyli nieźle wali po wątrobie.
-
Poker, zadzwoń do mnie. Wet trochę kiepsko leczy. Metronidazol podaje się 7 dni 2xdziennie lub 10 dni raz dziennie. Potem przerwa tydzień i druga seria. Nikt nie wyleczy po 5 dniach podawania. Jesli nie wierzysz, to przeczytaj ulotkę Eradii - weterynaryjnego Metronidazolu. To tylko wyciąganie kasy na wizyty i badania kontrolne. Napisałam Ci, że wiele szczeniat z lambliami kaszle, bo pierwotniak obniża odporność. Co do kaszlu, jest kaszel kennelowy bakteryjny i wirusowy. Bakteryjny to najczęsciej Bordatella, ale nie tylko. Stąd są osobne szczepionki np Pneumodog, które działaja na oba rodzaje kaszlu kennelowego. Osobiście swoje psy szczepię nie tylko tym Pneumodogiem ( mam go z Czech), ale i wszystkie psy maja podaną szczepionkę bakteryjną na 5 najcześciej występujących bakterii. Gdyby to był wirusowy, to wszystko w domu ekspresowo by kaszlało. Podobnie byłoby u mnie, w hoteliku Agaty czy u Anety, gdzie trafił pierwszy transport 5 szczeniat. Aneta nie trafiła z antybiotykami i leczyła kaszel 1,5 mies. Daj sobie powiedzieć, bo co 2-3 szczeniak stamtad przyjeźdża z kaszlem. Bakterie mogły byc od początku, tylko teraz się namnożyły. Niech lekarz poda Sumamed i weźmie się porządnie za leczenie lamblii. Może warto zmienić weta? Jedna ze suń, ta chyba siostra Wiwy, też miała koszmarną biegunkę z lamblii i kaszel. Była leczona we Warszawie i co jeden wet, to gorzej leczył, a stan psa się pogarszał, załatwiała się juz śluzem z krwią. W końcu w trzeciej przychodni lekarz właściciwie dobrał i podał leki. Pani dzwoniła mi z podzękowaniami za rady, bo była załamana, a potem udało się szybko wszystko opanować. U Fiolki Summamed dawałam 3 dni i pozbyłam się kaszlu. Daj Advocate. Pomoże i na cheyletiellę i na glisty. Likwiduje je w ostatnim stadium larwalnym, więc nie rozwijają się wtedy do dojrzałej postaci w przewodzie pokarmowym.
-
-
Skończyło się wyróżnienie ogloszenia, dziś wyrózniłam moje na miesiąc - 12.72 zł.
-
Matti pojechał do nowego domu. Fajni państwo, ale było mi naprawdę trudno się z nim pożegnać. Nie chciał zostac z panią, kiedy poszliśmy z panem do domu podpisac umowę. Biegł za mną i od razu wspinał mi się po nogach. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai. Tak mnie jakoś gniecie w dołku. Chyba musze odczekać, żeby cieszyć się z nowego rozdziału jego życia.
-
Polecam Advocate, bo psy z tego schroniska przyjeżdżają z cheyletiellą. Pisałam juz o tym, Matti też ma i dlatego wszystkim trzem już dałam wcierkę. Drapią się z tego, a nie z pcheł. Czasem to cholerstwo jest trudne do zwalczenia, wtedy mozna spróbować zamiennie Stronghold lub Fiprex, ale w oprysku na alkoholu. Nawet niekiedy samym spirytusem roztartym w dłoniach przecieram psa. No i trzeba powtórzyć kilkakrotnie wcierki, tak jak przy świerzbowcu.
-
Oby czarny psiak okazał się bezproblemowy. Od siebie dodam, że ja przy schroniskowych psiakach stawiam na dobrze zabezpieczone ogrodzenie i spacery zewnętrzne na smyczy. Np Borys to przylepa, nie interesuje się ogrodzeniem, ale na spacerze dostaje takiego zewu, ze jakbym go spuściła ze smyczy, to poszedłby w długą. Nawet na długiej smyczy momentami nie reaguje. Moich psów bałabym się zostawić na noc na zewnątrz bez kontroli. Nie wiadomo, co psa pokusi, co mu wpadnie do głowy czy co zwietrzy za ogrodzeniem.
-
Pięknie dziękuje i również zapraszam. Wczoraj Amely pierwszy raz nie dostała przygotowanego posiłku, tylko suchą karmę Hepatic. Meczyła miseczkę cały dzień, znowu zgrzytała zebami, że mi się robiło miękko. Chyba bedę jej moczyć porcje, bo nie widzę tego, żeby tak co dzień jadła. Biedna, podbiegała do mnie i patrzyła, czy dostanie swoje jedzonko. Jednak p doktor powiedziała, że powinna schudnąć. Od początku jest taka przy sobie. lepiej podawać jej dietę, niż normalne jedzenie i leki na wątrobę.