Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dzięki za info. Już wstawiam w rozliczeniach. Nie dałam rady wejść na dogo i wczoraj umówiłam mojego męża na wizytę. Zalezy mi na czasie, bo on wyjeżdża na tydzień i jesli uda się z domem Margo, to fajnie jakby jechała w najbliższych dniach.
  2. Czy jest tu ktoś z okolicy Bielska-Białej, kto dałby radę zrobić wizytę dla Margo w Czechowicach? Ostatecznie sami pojedziemy, ale wolałabym obiektywne spojrzenie innej osoby w wyborze domu, więc byłaby wdzieczna gdyby ktoś pomógł w tym. Wszystko wygląda jak najbardziej w porządku, mam nadzieję że tym razem i Margo się uda. Już najwyższa pora, żeby i ona spakowała manatki ;) W końcu w sobotę mąż wiezie też Fiolkę do nowego domu.
  3. Jest przesłodki. Nie przejmuj się. Kiedy przyjechała Fiolka, to Margo na nią rzuciła się i musiałam ją z niej zdejmować. Pierwsze dni były oddzielnie, bo Fiolka kaszlała, ale potem, po połączeniu ich po dobie unormowały sobie relacje.
  4. Wiele osób pewnie czekało na ten moment. Trawnik koło kojca dopiero porasta, wiec wpadłam na pomysł, zeby jej wstawić trawę w doniczkach. Praktycznie wszystkie zamojszczaki po przyjeździe zajadają się trawą. Wczoraj więc pojechaliśmy do Jastrzębia kupić donice, dziś poszliśmy na pole wykopać ogromne implanty trawowe i tym sposobem, Suvi może sobie pogryzać zdziebełka z doniczek. Mąż powiedział mi, że jestem walnięta, ale on jest nie lepszy. Dziś miał wyrwany ząb, a mimo tego poszedł szybko kończyć wybieg, bo na troche przestało padać. Myslę, że było warto. Osobiście odczułam już ulgę.
  5. Nie spieszy się, myslałam że skoro jesteś na dogo, to wróciłaś. Po prostu wolę juz zapisac, żeby się nie pogubić. Własnie pomyślałam, że wpisałam rozliczenie, a nie podałam konta ;)
  6. Jak luźna kupa nie ustapi, to najpierw spróbuj z probiotykiem. Jesli nie da rady, to trzeba bedzie podac antybiotyk. Niestety, ale rozpulchnione jelita i podrazniona tabletkami śluzówka czesto nie daje rady z bakteriami, które wówczas przyplątują się i namnażają. Advocate to lek, więc nie jest dostepny, jak preparaty na kleszcze, przez internet. Ostatnio własnie rozmawiałam z dr Olender odnośnie eozynofilii Amely, ze jej też zaleca podanie zastrzyku. Ten lek działa na tasiemca i też przywry, które moły nie wyjść w badaniu kału.
  7. Już wczoraj dostałam relację i zdjecia z nowego domu Mattiego. Tak samo dostała Kado, która była tam na wizycie. Przy okazji jeszcze raz chciałam Jej podziękować. Dzięki tej wizycie poczułam się znacznie pewniej, bo wiem że bardzo szczególowo ją przeprowadziła. Zrobiłam ogłoszenie na Tychy Margo, jednak moderator przeniósł mi je z psów ze schronisk, gdzie jest tańsze wyróznienie, do psów bez rodowodu i za wyróżnienie zapłaciłam 17.81 zł. Za wszystkie maluchy faktura na ZEA wyniesie 250 zł. Dziś mam odebrac zbiorową, wstawiam rozliczenie szczegółowe. Test na lamblie, badanie kału to dotyczy Fiolki, advocate dostały wszystkie trzy, bo podzieliłam dwie dawki.
  8. Skoro Aska7 juz wróciła, to chciałam rozliczyć Suvi: pobyt oraz wet ( paragon i rozpiska) 195 zł + 120 zł=315 zł
  9. Oczywiście, na tasiemca podaje się zastrzyk np Anipracit czy Droncit ( nie wiem, czy jest dostepny). Nie faszeruj trzyskładnikowymi tabletkami. Podaje się raz. Mój wet dla pewności podawał po miesiacu drugą dawkę. Jednak mam fajnych wetów ;) Ostatnio wszędzie podają Aniprazol na wszystko, a to silny 3-skł lek. Jesli zna się pasożyta, to lepiej leczyć czymś konkretnym, a nie faszerowac inną chemia przy okazji i to w wilekodniowej dawce. Po Aniprazolu moje szczeniaki potrafiły wymiotowac, dostawały biegunkę a nawet wpadały w hipoglikemie, czyli nieźle wali po wątrobie.
  10. Poker, zadzwoń do mnie. Wet trochę kiepsko leczy. Metronidazol podaje się 7 dni 2xdziennie lub 10 dni raz dziennie. Potem przerwa tydzień i druga seria. Nikt nie wyleczy po 5 dniach podawania. Jesli nie wierzysz, to przeczytaj ulotkę Eradii - weterynaryjnego Metronidazolu. To tylko wyciąganie kasy na wizyty i badania kontrolne. Napisałam Ci, że wiele szczeniat z lambliami kaszle, bo pierwotniak obniża odporność. Co do kaszlu, jest kaszel kennelowy bakteryjny i wirusowy. Bakteryjny to najczęsciej Bordatella, ale nie tylko. Stąd są osobne szczepionki np Pneumodog, które działaja na oba rodzaje kaszlu kennelowego. Osobiście swoje psy szczepię nie tylko tym Pneumodogiem ( mam go z Czech), ale i wszystkie psy maja podaną szczepionkę bakteryjną na 5 najcześciej występujących bakterii. Gdyby to był wirusowy, to wszystko w domu ekspresowo by kaszlało. Podobnie byłoby u mnie, w hoteliku Agaty czy u Anety, gdzie trafił pierwszy transport 5 szczeniat. Aneta nie trafiła z antybiotykami i leczyła kaszel 1,5 mies. Daj sobie powiedzieć, bo co 2-3 szczeniak stamtad przyjeźdża z kaszlem. Bakterie mogły byc od początku, tylko teraz się namnożyły. Niech lekarz poda Sumamed i weźmie się porządnie za leczenie lamblii. Może warto zmienić weta? Jedna ze suń, ta chyba siostra Wiwy, też miała koszmarną biegunkę z lamblii i kaszel. Była leczona we Warszawie i co jeden wet, to gorzej leczył, a stan psa się pogarszał, załatwiała się juz śluzem z krwią. W końcu w trzeciej przychodni lekarz właściciwie dobrał i podał leki. Pani dzwoniła mi z podzękowaniami za rady, bo była załamana, a potem udało się szybko wszystko opanować. U Fiolki Summamed dawałam 3 dni i pozbyłam się kaszlu. Daj Advocate. Pomoże i na cheyletiellę i na glisty. Likwiduje je w ostatnim stadium larwalnym, więc nie rozwijają się wtedy do dojrzałej postaci w przewodzie pokarmowym.
  11. Na razie jest wylany cement i to musi schnąć 2 doby. Słupy z bramki trzeba było wkopać na 70 cm. Niestety, od nocy znowuj leje i na zaprawie są jeziorka. Ręce opadają do tej pogody. Choćby człowiek chciał, to nie przeskoczy.
  12. Dostawała Metronidazol ? Na kaszel podajcie Sumamed. To nie wirusowy kaszel kenelowy, a bakteryjny. Bardzo czesto przy lambliach szczeniaki kaszlą.
  13. Wreszcie wyszło słoneczko, więc Borys ma kilka nowych fotek do ogłoszeń.
  14. Skończyło się wyróżnienie ogloszenia, dziś wyrózniłam moje na miesiąc - 12.72 zł.
  15. Tolu, możesz zmienić na Częstochowę lub Łódź, jak rozmawiałyśmy? Jej ogloszenie nadal mam na Warszawę, dałam całkiem inne zdjecia i imię i mi nie usunęli tym razem. A drugie na Tychy ma po Mattusiu.
  16. Już też czekam niecierpliwie, żeby mogła wyjść. Niestety, pogoda nas nie rozpieszcza. Wolnostojacą budę malowałam w takim upale, że farba zasychała mi na pędzlu, a teraz jak przydaloby się słoneczko, żeby zaprawa szybko wyschła, to ciągle leje.
  17. Matti pojechał do nowego domu. Fajni państwo, ale było mi naprawdę trudno się z nim pożegnać. Nie chciał zostac z panią, kiedy poszliśmy z panem do domu podpisac umowę. Biegł za mną i od razu wspinał mi się po nogach. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai. Tak mnie jakoś gniecie w dołku. Chyba musze odczekać, żeby cieszyć się z nowego rozdziału jego życia.
  18. Własnie u nas w końcu wyjrzało słoneczko i mąż zaczął robić wylewkę drugiego przęsła za furtką. Za dwie doby, jak zaprawa stwardnieje, Suvi bedzie miała sporo przestrzeni.
  19. Polecam Advocate, bo psy z tego schroniska przyjeżdżają z cheyletiellą. Pisałam juz o tym, Matti też ma i dlatego wszystkim trzem już dałam wcierkę. Drapią się z tego, a nie z pcheł. Czasem to cholerstwo jest trudne do zwalczenia, wtedy mozna spróbować zamiennie Stronghold lub Fiprex, ale w oprysku na alkoholu. Nawet niekiedy samym spirytusem roztartym w dłoniach przecieram psa. No i trzeba powtórzyć kilkakrotnie wcierki, tak jak przy świerzbowcu.
  20. Oby czarny psiak okazał się bezproblemowy. Od siebie dodam, że ja przy schroniskowych psiakach stawiam na dobrze zabezpieczone ogrodzenie i spacery zewnętrzne na smyczy. Np Borys to przylepa, nie interesuje się ogrodzeniem, ale na spacerze dostaje takiego zewu, ze jakbym go spuściła ze smyczy, to poszedłby w długą. Nawet na długiej smyczy momentami nie reaguje. Moich psów bałabym się zostawić na noc na zewnątrz bez kontroli. Nie wiadomo, co psa pokusi, co mu wpadnie do głowy czy co zwietrzy za ogrodzeniem.
  21. Pięknie dziękuje i również zapraszam. Wczoraj Amely pierwszy raz nie dostała przygotowanego posiłku, tylko suchą karmę Hepatic. Meczyła miseczkę cały dzień, znowu zgrzytała zebami, że mi się robiło miękko. Chyba bedę jej moczyć porcje, bo nie widzę tego, żeby tak co dzień jadła. Biedna, podbiegała do mnie i patrzyła, czy dostanie swoje jedzonko. Jednak p doktor powiedziała, że powinna schudnąć. Od początku jest taka przy sobie. lepiej podawać jej dietę, niż normalne jedzenie i leki na wątrobę.
  22. Slicznie dziękuję. Martwię się, co bedzie jak Matti i Fiolka pojadą. Sa nierozłączne. Bardzo chciałabym, żeby też udało jej się znaleźć dom. Matti dziś o 16.00 jedzie.
  23. Mari, bardzo dziękuję, bo wiem ze masz sporo psiaków pod opieką. Limonka80 zadeklarowała opłacenie suchej karmy Amely. ślicznie Wam dziękuję. tolu, dzięki że wstawiłaś fakturę, bo moje skany jakoś znikają w picassie.
×
×
  • Create New...