Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wszystko po staremu. Nie boi sie tak bardzo jak na początku, chodzi sobie wszędzie jak nie ma Lindy w ogrodzie. W ciągu dnia wpuszczam jej Oreo, bo on nie może luzem byc, bo goni kury. Z nim często pakuje się na wybieg Sali, bo są tu nierozłączni. Suvi lubi ich, chodzą razem, podchodzi z nimi do ogrodzenia i nie ucieka jak podchodzimy. Od wczoraj nie ma firmy, wiec teraz będzie znacznie spokojniej i będzie miała cale dnie wolności. Na kilka dni przeniosła się do drugiej budy, ale chyba doszła do wniosku, że u siebie lepiej i znowu spi w tej w kojcu.
  2. Dam znać, co jutro wyjdzie po odwiedzinach u Sali. jesli rodzina bedzie na tak, to poprosze Tole, żeby do Ciebie kierowała kolejnych chętnych. Choć mam świadomość, że trudniej o dom dla psa bezpośrednio z przytuliska czy schroniska. Dziś drugi raz dzwonił do mnie pan odnośnie szczeniaka z Ukrainy i jego głównym zmartwieniem jest zachowanie czystości w domu u psa, który stale przebywa na zewnątrz.
  3. Przez to, że trójłapek Maxim jest wytrawnym uciekinierem, Ola za dopłata załatwiła transport bezpośrednio do nas, zeby nie ryzykować. Czyli dopiero po dwa kolejne maluchy będzie trzeba jechać do Bochni.
  4. Dostalam od Oli wiadomość, że pierwsze psiaki mogą juz dojechać nawet w piątek wieczorem. Trzymajcie proszę kciuki. Oby transport przebiegł sprawnie.
  5. Sa gdzieś pokazane te psiaki? Pooglaszalabym je moze na grupach Fb chociaż? Nie wyobrażam sobie szczeniat na łańcuchu.
  6. Ona wyglada całkiem jak Sali, tylko brwiami się różnią. Oby też mogła dostała szansę. Sa ładnymi suniami i jest już rodzina zainteresowana Sali, wiec gdyby Finka opuściła przechowalnię, to też pewnie szybko ktoś ją wypatrzyłby. Czy w tej przechowalni psy są na łańcuchach, bo Dino był na zdjęciu?
  7. Dzięki Tolu. Dziś zrobię Oreo sesję zdjeciową.
  8. Sunia wzrusza, widac jej niepełnosprawnosć, więc myślę, że jesli Tola zrobi zbiórkę na jej zabezpieczenie weterynaryjne, to bez problemu się nazbiera. Jak bedzie, to poudostępniam ją na FB. Najgorzej jak psu dolega coś, czego nie widać,. Wtedy trudno o pomoc. Nadal podtrzymuję ofertę podzielenia się pieniędzmi Borysa, ale jesli u tej suni udałoby się nazbierac fundusze z zewnątrz dzieki zbiórce, to może pieniądze na koncie ZEA przydadzą się na ratowanie jeszcze któregoś? Niedługo skończą sie wakacje, pozwalniają miejsca w hotelikach, więc może pojawi się i szansa dla innego psiaka.
  9. Kremowa przypomina Dina, tylko na długich łapach. Nim było zainteresowanie, pewnie sunia też ekspresowo znalazłaby dom. Szara w typie sznaucerkowatym,również adopcyjna. Ta trzecia ma najgorzej, bo taka zwyczajna myszka.
  10. Jakbym chciała, żeby on też dostał szansę. Te kości miednicy wystają mu jak na zachudzonej krowie. Tym bardziej przykro mi, że wygląda jak Borys i co patrzę na niego, to mam przed oczami Borysa, kiedyk przyjechał; zaglodzony, z zanikiem mięśni. Borys to teraz byczek, a ten niknie w oczach. Zimy nie przeżyje
  11. Na razie znowu od wczoraj dostaje lek na lamblie. Watpie, czy z tym paskudztwem ktoś chciałby go wziąć. Wydalam tak kiedyś zamojskiego Solara po przeleczeniu i mial mieć tylko kontrolne badanie w nowym domu . Użerali się z lamblia jeszcze wiele miesięcy. Nie wiem od czego zależy, ze u niektórych tak trudno się ich.pozbyć.
  12. Własnie nie dałam. Jest całkiem inny, niż Picasa. Najpierw go pobrałam, potem też spolszczenie. Poślęczałam nad nim. To co chciałam zaznaczyć, żeby zostało, to wycięło się. Nie znalazłam retuszu, tylko jakies pędzelki i przeniesienie malutkiego fragmentu tła. Zdenerwowałam się, pędzelkiem napisałam na zdjęciu brzydkie słowo i usunęłam program z komputera.
  13. Zrobiłam domową sesję, ale wyszło tylko kilka zdjęć, bo Sali trudno ogarnać w bezruchu. Niestety, ggogle zlikwidowały picasę, z której korzystałam 15 lat i nie bardzo radze sobie z innymi programami. Nie potrafię tu wstawić fotek. Przesłałam więc album Toli na maila i wstawi je wieczorem. Przeglądnęłam inne programy do obróbki i zmniejszania zdjeć, ale nie znalazłam podobnego do picasy, a uczenie się obsługi kolejnego kosztuje sporo czasu i nerwów.
  14. Teraz przyjedzie hotelikowy trójłapek Czarny, na którego złapanie czekamy od chyba miesiaca. Czarny ma tragiczną historię. to pies żyjacy w stadzie na zajezdni. Niedawno przejechano mu łapę. łapa gniła, ale nikt tym nie zainteresował się wiele dni. W końcu zgłoszono go do Mariny. Pies został załapany i trafił do szpitala na amputację. Bez łapy, po kastracji, w kołnierzu był transportowany ciągnikiem na przyczepie w klatce do schroniska. W trakcie drogi sforsował klatkę i z niej wyskoczył. uciekł 20 km na swoją zajednie. Tam, jako że był w kołnierzu i cuchnący szpitalem, nie poznały go inne psu i chciały zagryźć. Udalo mu się uciec, ale wpadł pod auto. Od tego czasu nie dawał się złapać. Wychudł, posiwiał, zdziadział, miał nie usunięte szwy, bez antybiotyku po amputacji łapy. Dopiero wczoraj znalazł się ktoś, kto go złapał. Dziewczyny z FB oferowały wczesniej 150 euro za jego złapanie ( przy średniej pensji 200 e), ale nikt się nie skusił. mają też przyjechać 2 szczeniaki. Potem, nastepnym transportem dwa hotelikowe. Piątego musialam odmówić, bo niestety nie dam rady. i tak czwarty może przyjechac jedynie dlatego, że Dino jest zarezerwowany i pojedzie do swojego domu. Miałam nadzieję, że uda się sprowadzić maluchy i gdzies poumieszczać, ale niestety nie ma miejsc. Dzis bedę focić zamojską Sali. Gdyby ktos ją zarezerwował, to mogłabym prosić Olę o puszczenie płatnym transportem za 1-2 mies. piątego szczeniaka.
  15. Nie zjadał jakiejś rośliny? Takie objawy są przy zatruciu roslinami własnie. Wystarcfzy czasem wymamlany kawalątek.
  16. Ja również. Marina odczytała wiadomości Oli, ale jej nie odpisała na temat szczeniąt. Czyli na razie nie wiem, które przyjadą, wiem że maja przyjechac dwa. Na razie ustalamy z Ola miejsce odbioru psów, bo udało się w końcu złapać trójłapka, któremu trzymam miejsce u Suvi. Moja mama nie poradzi sobie z odbiorem i umieszczeniem w domu dużego, mega wystraszonego psa. Wątpiłam już, że on da się kiedykolwiek złapać. Marina ma go u siebie w domu, wiec Ola chce go jak najszybciej wysłać. Z dobrych wieści widziałam na FB, że pani pomagajaca trójłapkom znalazła miejsce dla Violetty z wadą wrodzoną. Czyli sunia też dostała szansę.
  17. Miewa się dobrze, ale temperament jaki miała, taki jest. Na szczeście dzieki za każdym razem wystawianej dłoni, juz jednak oduczyła się skakania po ludziach jak ping pong. Od początku ma słabość do Dina, ale czasem jest za brutalna w zabawie i trzeba interweniować. Kolezanka, która była u mnie powiedziała, że dla niej wygląda jak border Collie i ma taki temperament. Bardzo jej się podobała. Czyli nie tylko ja mam takie wrażenia. Myslę wiec, że warto w taki sposób ją ogłaszac, bo osoby zainteresowane tą rasą wiedzą, jaki te psy mają temperament i nie oczekują psa leniwca. Najgorszą jej cecha sa próby wydostania się przez okno. Nie można przy niej otwierać normalnie, tylko górą uchylnie. To bardzo wazne, gdyby miała zamieszkac wyżej.
  18. Tak, też cieszę się. U nas już od wczoraj upalnie, ani chmurki na niebie. Ze względu na ryzyko po konsultacji z Tolą odmówimy dzisejszy termin. To młoda, zdrowa suczka, nie chcielibyśmy żeby coś się stało z powodu sterylizacji. Już raz przeszliśmy krwotok u hotelikowej suni po sterylce.
  19. Ja nie jestem zupełnie osobą decyzyjną. Mną się nie przejmujcie. Tak, u niej są guzy, tylko chodzilo mi o to, że może się to skończyć np hormonalnym nietrzymaniem moczu. Miałam sunię z tym problemem, praktycznie z wygladu kopię Shilii, tylko rudą. Nietrzymający moczu większy piesto był duży problem i przyjmowała leki do końca życia. Wątpię czy lekarz usunie obie listwy mleczne i zrobi sterylizację jednocześnie, bo to byłoby za duże obciażenie dla organizmu i za duże cierpienie. Może wiec zacząć odwrotnie niż zazwyczaj, czyli od usunięcia listwy z guzami? Moja sunia przeszła to wszystko i miała podzielone operacje na dwa razy. Za pierwszym razem sterylizacja i usunięcie jednej listwy z węzłami chłonnymi pachowymi i pachwinowymi. Po zagojeniu po miesiacu usunięcie drugiej listwy. Operacje, mimo że podzielone i tak były straszne. Była obolała, spuchnięta i fioletowosina od pachy do krocza. Niestety skuteczne usunięcie zmian nowotworowych jest możliwe własnie poprzez usunięcie całych listew oraz węzłów chłonnych.
×
×
  • Create New...