Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Boskie i jakie trafne :) Wszystko w porządku. przy okazłi wstawiam paragon za szczepienie wirusówką -30 zł, zanim wszystko mi się pokićka i pogubi.
  2. Moje ogłoszenie dla kudłaczka na Kraków i poprawione fotki wstawiłam na wątek szczeniakowy "przedszkolny", żeby nie mieszać za bardzo.
  3. Tutaj jest moje ogłoszenie kudłaczka i jego porawione ile się dało zdjecia. Jego z kolei ogłosiłam na Kraków, więc gdyby ktoś mógł ogłosić go na Bielsko-Biała, Opole czy Wrocław, to byłoby super. Z tym, że prosiłabym o tel. na Tolę, bo mam fatalny zasięg, a tu może byc już wiecej zainteresowanych. Dobrego domu poszukuje 3-miesięczny szczeniaczek - piesek. Teraz jest wysokosci dorosłego kota, ale jeszcze urośnie. Ma jamnikowatą budowę ciała i krótkie, masywne łapki. Jest kontaktowy. Piesek aktualnie przebywa w schronisku, potrzebuje więc cierpliwej, spokojnej rodziny, zeby mógł bez stresu uczyć się życia w domu. Będzie wymagał treningu czystości. Do adopcji będzie od połowy sierpnia, kiedy wyjedzie ze schroniska. Byłby wówczas po uzgodnieniu do odbioru w Bochni lub w Jarząbkowicach woj. śląskie. Zdjecia pochodzą ze schroniska, kgdzie przebywa. Niestety na dzień dzisiejszy nie mamy możliwości uzyskac wiecej zdjeć czy informacji. Osobom zainteresowanym moge wysłać jeszcze filmik na którym jest szczeniak pokazany. Jest zachipowany, zaszczepiony, odrobaczony. ze względu na dobro szczeniaka, który już poznał bezdomność, nie zostanie wydany byle gdzie i przy jego adopcji obowiązuje procedura adopcyjna. Osoby zainteresowane nim proszone są o wypełnienie ankiety przedadopcyjnej. Nastepnym krokiem jest spotkanie w potencjalnym jego miejscu zamieszkania i podpisanie umowy adopcyjnej z fundacją. Kontakt w sprawie adopcji wyłacznie telefoniczny: 609160440. Za okazane serce piesek odwdzięczy się tym, co ma najcenniejsze - swoją miłością i bezgranicznym oddaniem
  4. Dziękuję.To jest na mnie, więc Jagna. Nie znam się na topografi Krakowa i nie wiem, która dzielnica jest najbliżej Bochni.
  5. Dziękuję bardzo. Dasz może radę zrobić też kudłaczkowi? Tylko w jego ogłoszeniu jest podany tel na Tolę, bo o niego może być wiecej zapytań, a ja jestem totalnie bez zasięgu. Podsumowując czarny większy ma ogłoszenie na Bielsko-Białą i na Kraków. Kudłaczek ma olx na Kraków i Wrocław.
  6. Nic wiecej nie wiem, na filmiku poruszała się nawet sprawnie, ale stan powinien ocenić ortopeda, bo stałe utykanie u szczeniaka mogłoby obciążać bark i powodowac wady postawy. Tak więc sunia jest na pewo do zdiagnozowania. To niestety na dzień dzisiejszy, przy totalnym zastoju adopcji, minimalizuje jej szanse na znalezienie domu.
  7. Tu jest moje ogłoszenie na Bielsko-Białą dla większego czarnego. Jesli dałabyś radę go ogłosić np na Kraków, to byłabym wdzięczna. Wtedy tylko prosiłabym, zeby zaznaczyć, że do odbioru może być w Bochni: 6-mies., średniej wielkości szczeniak (samiec) szuka odpowiedzialnego i kochającego domu. Pies jest zaszczepiony, odrobaczony, zachipowany. Jest kontaktowy, radosny, lgnie do człowieka. Do domu tymczasowego trafi ok 15.08.21 i adopcja będzie możliwa od tego terminu. Ogłoszenie ma na celu znalezienie dla szczeniaka jak najlepszej rodziny, nie obowiązuje więc zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Osobom zainteresowanym adopcją zostanie przesłana ankieta przedadopcyjna. Później ewentualnie nastapi spotkanie w potencjalnym nowym miejscu zamieszkania. Nie wydamy szczeniaka do kojca, budy czy innej formy życia poza rodziną. Nie jesteś w stanie zapewnić psu dobrych warunków, to nie dzwoń i nie pisz z pretensjami, że nie wyadoptujemy go byle gdzie. Byle jakie życie ten pies już poznał. Dom ma być dla szczeniaka, a nie odwrotnie, prosze wiec o wyrozumiałość, bo na wyadoptowującym spoczywa odpowiedzialność za całe jego przyszłe życie i pod tym właśnie kątem zostanie wybrany nowy dom. Ze względu na to, że całe swoje dotychczasowe życie spędził w schronisku i dopiero musi uczyć się funkcjonowania przy boku człowieka, nie zostanie wydany do domu z małym dzieckiem ( dla komfortu obu stron). Szczeniak zostanie przekazany po podpisaniu umowy adopcyjnej z fundacją. Osoby zainteresowane adopcją prosze o kontakt WYŁĄCZNIE tel.: 660124623. Jesli nie moge odebrać telefonu, oddzwonię. Nie odpowiadam na wiadomości i smsy. Do odbioru w Jarząbkowicach woj. śląskie. Za okazane serce piesek odwdzięczy się tym, co ma najcenniejsze - swoją miłością i bezgranicznym oddaniem
  8. Też tak uważam. Już dawno wpadł mi w oko. Niestety, jak w przypadku Rity i reszty, on też ma tam z tego co widać jeszcze dwoje rodzeństwa. Drugi z nich, jest ciut większy i ma białe skarpetki oraz znaczenie na klatce.
  9. Zrobiłam czarnemu olx wyrózniony na Bielsko-Białą. Trochę się obawiam dennych telefonów, bo on w typie czarnego ON, a o takie jest mnostwo zapytań "do ogrodu". Poprawiłam trochę jakość zdjęć, to wstawiam. Tu mój tekst: 6-mies., średniej wielkości szczeniak (samiec) szuka odpowiedzialnego i kochającego domu. Pies jest zaszczepiony, odrobaczony, zachipowany. Jest kontaktowy, radosny, lgnie do człowieka. Do domu tymczasowego trafi ok 15.08.21 i adopcja będzie możliwa od tego terminu. Ogłoszenie ma na celu znalezienie dla szczeniaka jak najlepszej rodziny, nie obowiązuje więc zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Osobom zainteresowanym adopcją zostanie przesłana ankieta przedadopcyjna. Później ewentualnie nastapi spotkanie w potencjalnym nowym miejscu zamieszkania. Nie wydamy szczeniaka do kojca, budy czy innej formy życia poza rodziną. Nie jesteś w stanie zapewnić psu dobrych warunków, to nie dzwoń i nie pisz z pretensjami, że nie wyadoptujemy go byle gdzie. Byle jakie życie ten pies już poznał. Dom ma być dla szczeniaka, a nie odwrotnie, prosze wiec o wyrozumiałość, bo na wyadoptowującym spoczywa odpowiedzialność za całe jego przyszłe życie i pod tym właśnie kątem zostanie wybrany nowy dom. Ze względu na to, że całe swoje dotychczasowe życie spędził w schronisku i dopiero musi uczyć się funkcjonowania przy boku człowieka, nie zostanie wydany do domu z małym dzieckiem ( dla komfortu obu stron). Szczeniak zostanie przekazany po podpisaniu umowy adopcyjnej z fundacją. Osoby zainteresowane adopcją prosze o kontakt WYŁĄCZNIE tel.: 660124623. Jesli nie moge odebrać telefonu, oddzwonię. Nie odpowiadam na wiadomości i smsy. Do odbioru w Jarząbkowicach woj. śląskie. Za okazane serce piesek odwdzięczy się tym, co ma najcenniejsze - swoją miłością i bezgranicznym oddaniem
  10. Tel. na Tolę, masz może? Odnośnie ogłoszen napisałam Ci prośbe na priv.
  11. Tolu, zdjęcia są doskonałe. Z takimi fotkami koty szybciutko powinny znaleźć domy. Mam też taką nadzieję co do psiaków, bo na koniec sierpnia ma przyjechać do nas pies z Ukrainy. O dwóch psach nawet nie pomyślałabym, gdyby nie ich patowa sytuacja. Przciez biedaki nie wylądują w schronisku, żeby je potem stamtad wyciągać. Początkowo Tola dostała info, ze kudłaczek waży ok. 7 kg, to sobie pomyślałam, że takiego włochatego maluszka szybko wyadoptujemy, ale potem okazało się, że ma 15 kg, więc jest dwa razy taki, jak się zapowiadał. Liczę na to, że jednak dzięki ich urodzie i tak choć jeden znajdzie w ciągu tego miesiąca DS. Zakładam, że pies też nie jest wykastrowany? To u nas większy problem, niż z suczką. Jeszcze wczoraj dowiedziałam się, że naszej pani doktor mistrzyni w zabiegach nie bedzie przez miesiąc. Wielka szkoda, bo rewelacyjnie sterylizuje. Sama mam dwa cavalierki na przepukliny i musze w takim razie wszystkie zabiegi umówić na miejscu.
  12. Gdyby były pieniądze na weta, to utrzymanie jednego szczeniaka wzielaby na siebie Limonka80. Rozmawialysmy też o Violett, ale ją trzeba by zdiagnozować ortopedycznie, o dom tez byłoby trudno, nawet gdyby nic nie trzeba z lapka robić. W sytuacji kiedy nie ma żadnych środków na zabezpieczenie weterynaryjne, a adopcja byłaby w dalszej perspektywie, chyba nie można porywac się z motyka na słońce i należy dać szansę zdrowemu szczeniakowi. One tez sa tam bez perspektyw. Może jak rusza adopcję, to następnym razem ona mogłaby przyjechać. Zresztą sprawa jest otwarta, gdyby ktoś jeszcze jej pomógł, to oczywiście moze przyjechać. Jej udostępnianie na FB nic nie dało. Pierwszy raz jest sytuacja, ze jest zapewniony darmowy transport dla 4, a szczeniaki nie maja na kogo i gdzie przyjechać. Na pewno ja jednego wezmę.
  13. Tak myślałam, na razie czekam na info o psiakach. Darmowy transport jest za 2 tyg., mogłyby przyjechac nawet 4 szczeniaki. Czarny już ma szósty miesiac, więc raczej zapowiada się na średniaka. Jest w takim wieku, jak Rita, a ona już nie rosła. Poczekaj, bo te panie, które wzieły ankiety do wypełnienia, na razie nie odezwały się, wiec może i kudłaczek bedzie potrzebowac miejsca.
  14. Zapraszam na wątek szczeniaków, które chciałabym sprowadzić. Jasnego ja zabieram, ale czarny nie ma perspektyw na opiekuna. Może ktoś go wypatrzy: Musze coś stworzyć i wstawię tu. Mam zdjecia tylko tego czarnego z dużymi uszami, bo jamnikowatego maluszka wzięłaby pod opiekę Tola, ale i tak nie wiadomo jeszcze, czy może jechać. Na FB jest filmik, z którego wybrałam szczeniaki, może tam zaglądniesz i pokażesz DT? Trzeba zrobić zdjecie wybranego szczeniaka i przesłac Oli. Ona pyta Mariny. No chyba, że jeszcze ten wystraszony jasny, a ja wtedy wzięłabym czarnego. Mnie jest obojętne, który do mnie przyjedzie. Wybieram szczeniaka w najwiekszej potrzebie.
  15. Zapraszam obecnych tu na wątek szczeniakowy. Jednego z młodych zabieram na miejsce Rity, drugi niestety nie ma żadnej opcji:
  16. Dziekuję ślicznie, Nadziejko i prosze przekaż p. Wiesławie podziękowania. Zaraz to zapisuję i własnie się zorientowałam, że nie zostawiłam sobie postu rezerwowego Na razie nic nie wpłacaj, bo Marina nie potwierdziła Oli, że płoszek może jechać. Tylko czarnuszek jest potwierdzony, ale jego z kolei nikt nie chce. Ja go wzięłabym wówczas, gdyby dzikusek nie mógł jechać, ale jeśli jasny przyjedzie, to jest w większej potrzebie, bo czas działa na niekorzyść w jego izolowaniu się od ludzi.
  17. Wczoraj późnym popołudniem czekałam w ogrodzie na tel ze szpitala od córki. Suvi zagladała. Po rozmowie połozyłam sie na kocu, przyszedł mąż i rozmawialiśmy nawet głośno o córce. Tu patrzę, a Suvi sobie spokojnie podchodzi, nic nie robiąc ze słyszanych głosów. Podeszła na ok 3 metry do nas, popatrzyła, odwróciła się i powoli zawróciła. Żadnego uciekania w popłochu do kojca. Rozi, twój wpis wszystkich rozbawił :) Suvi wygląda teraz jak niestrzyżona owca. Przytyło się jej, sierść stała się bujniejsza, do tego większość kłaków została jej na grzbiecie, tylko częśc wyciera i gubi w budzie i kojcu. Zastanawiam się, jak ona sobie radziła w schronisku co roku z wymianą sierści? przecież nikt jej tam nie czesał? Może jak miała jej mniej i gorszą, to szybciej się jej pozbywała? Nic dziwnego, że nabrała ciała, bo musze jej wymyślac dobre posiłki. Jesli sucha karma, to tylko z najwyższej półki i to łaskawie zjada połowę porcji. W całości są zjadane tylko przygotowywane posiłki.Od początku jest taka wybredna, a przeciez w schronisku musiała jeść wszystko, żeby przeżyć, bo i konkurencja duża i rarytasów nie dawali.
  18. Dziekuje Tobie i podziekuj ode mnie proszę dzieciom. Niestety, leczenie teraz coraz droższe. Oby juz kotki zdrowiały.
  19. Witam i zapraszam wszystkich serdecznie. Zastanawiałam się, czy ma sens założyć im wątek, ale robię to, bo może jakoś akurat uda się pomóc. Po adopcji ukraińskiej Rity stwierdziłam, że pora odsapnąć od szalonych podrostków roznoszących dom. Jednak rzeczywistość nie nagina się i nie zamierza mnie rozpieszczać; w schronisku Mariny jest prawie 100 szczeniąt. zaglądnęłam na wstawiony filmik i od razu wypatrzyłam jamnikowate maleństwo oraz większego podrostka podobnego do Bostona, ale ze stojącymi uszami. Poprosiłam o zdjecia. Zamiast gładkowłosej drobiny, dostałam fotki malutkiego puszka, pewnie jego braciszka. Czyli to trzeci pies, którego trzeba zabrać stamtąd. Chciałam jednak wysłac Marinie fragment filmiku, gdzie widac tego "tyćka", o którego pytałam i wówczas dopiero dostrzegłam kilkumiesiecznego podrostka, który uciekał przed człowiekiem i filmowaniem. On tam byłby skazany na wegatację obok człowieka. Żyłby dopóki nie zabiją go choroby lub pasożyty. Jemu jako pierwszemu nalezy się wiec ludzka pomoc. Lęk ukraińskich psiaków przed człowiekiem jest inny niż strach polskich bezdomniaków. Jest silniejszy od ich zdrowego rozsądku, podyktowanego doświadczeniem i niezalezny od upływu czasu. Nawet, jeśli już jest dobrze, to ukruś reaguje najgorzej. Jakby te psy miały zakodowane genetycznie, ze człowiek zabija. Tego szczylka pewnie nikt tu nie zaopiekuje, bo małoadopcyjny wiec chcę wziać go na siebie, ale przez to czarny, kontaktowy uszatek został na lodzie. I w tej sytuacji czuję gniecenie na sumieniu, bo: zawiodłam, a on młody... a życie ma tylko jedno... a to co przeżywa, jest winą człowieka... Gdyby ktoś jasnego dziczka chciał wesprzeć na weta i karmę, to bede bardzo wdzięczna. Czarny szuka opiekuna. Nie dam rady wziać kolejnego psa na siebie, bo niestety ZUS trzeba zapłacić, ceny szaleją, a z pustego i Salomon nie naleje. Całe nasze oszczędności poszły na rosnące z dnia na dzień koszty remontu i ulepszeń, żeby dom oraz obejście dostosować maksymalnie do potrzeb psich, więc teraz nie moge sobie pozwolić na dodatkowe wydatki i szaleństwa. Chciałam zapewnić, że to nie tak, że jedynie pokazuję psiaki i liczę na pomoc innych. Tym, które przyjeżdżają do nas, zapewniam normalne domowe życie i ogłaszam, inne w schronisku udostepniam na FB, pokazuję na grupach pomocowych, szukam domów stałych. Szczeniaczek, któremu nie zdążyłam pomóc 1. Czarny pies, który przyjedzie do nas 2. buraski dwa- jednej mój, drugi pod opieką Limonka80 Rozliczenie: Wpłaty na konto ZEA: Aleksandra S. Nieborowice - 30 zł (27.08) Na Laimę Marzena. L. Chorzów - 100 zł (27.08) Na Laimę Nadziejka z bazarku - 50 zł Nesiowata 20 zł Isiak 30 zł (31.08) Isiak 30 zł (28.09) razem -260 zł Wydatki z konta ZEA: 220 zł - faktura 10.21 35 zł szczepienie 5 skl. (11.21) Na koncie ZEA: 5 zł Wpłaty na moje konto: Helli 300 zł Mruczka 300 zł Limonka 80- 200 zł (na utrzymanie Martiego od 20.08) Limonka 80 -300 zł (od 20.09 na utrzymanie Martiego) Limonka 80 - 300 zł (od 20.10 na utrzymanie Martiego) Nadziejka bazarek 70 zł Nadziejka bazarek 25 zł Nadziejka bazarek (28.12.21) 104 zł Nadziejka bazarek - (03.22) 127, 50 zł razem 1726,50 zł Wydatki: test na lamblie 2x30 zł =60 zł (paragon s.5) wyróznienie OLX na miesiac 2x12,72 zł= 25,44 zł (s.4) advocate- 50 zł (paragon s.5) metronidazol 2x28,99 zł =57,98 ( paragon s.5) sterylizacja Laimy 350 zł utrzymanie Martiego od 20.08- 200 zł wyróznienie OLX 12,72 zł utrzymanie Martiego od 20.09.21 - 300 zł utrzymanie Martiego 0d 20.09.21 - 300 zł lek na nużeńca - 43,98 zł karma Brit M - 93,83 zł wyróżnienie OLX 26.01.22 - 24,93 zł Wyróznienie OLX od Toli na Wrocław 07.02.22 - 24.93 zł Wyróznienie OLX od Alaskan 21.02.22 - 24,93 zł wyróznienie szczeniaków suczek na OLX - 12,49 zł profilaktyka Barbie - 18,50 zł razem - 1599 ,83 zł ------------------------------------ Od Helli 200 zł: wyróżnienie OLX Barytona, Nastyi,Laimy i Loni. Razem za 4 ogłoszenia wyszło 99,72 zł. wyróżniłam drugie ogłoszenie Nastyi - 24,93 zł wyróżnienie Brawurki 12,47 zł Szczeniaki jamniki na Bielsko (13.12.21) 24,93 zł Szczeniaki po parwo na Katowice (14.12.21) - 24,93 zł ----------------------------------- Na koncie zostaje 139,69 zł. - wyróznienie ogłoszenia Zoji i szczeniakaz Zamościa 19, 94 zł (28.06.22) - dopłata do długu ukraińskiej Amely - 28, 45 zł wyróżnienie ogłoszenia zamojskiego Dylana - 9,97 zł. wyróznienie olx Andżela - 9,97 zl (28.06.22) wyróznienie OLX Wena - 9,97 zł (29.06.22) wyróznienie OLX Tusia - 9,97 zł (29.06.22) Na koncie zostaje 51,42 zł
  20. Dziś wysłałam ankietę PA pani zainteresowanej nim, która mieszka w Rybniku, więc stosunkowo niedaleko. I jeszcze jednej z Gliwic. Może coś z tego wyjdzie. Wczoraj miałam zapytania, ale wszyscy pozostali zerwali kontakt po poinformowaniu ich, że jest ankieta, wizyta, umowa.Dostałam wiecej jego zdjeć i spróbuję zrobić mu OLX. Jest nim duże zainteresowanie jak na obecny zastój, wiec mam nadzieję, że moze od razu będzie mieć dom. nadal Ola czeka na info o drugim maluchu, tylko krótkowłosym. Staram się jak moge, żeby zabrac stamtad jak największą ilość szczeniat. Ogłaszam, kontaktuję się z zainteresowanymi, udostepniam. Czy jesli ten kudłaczek nie bedzie potrzebować tymczasowej opieki, objęłabyś opieką tego czarnego z miski? Jest bardzo kontaktowy, otwarty na człowieka i urodziwy jak na czarnego psa. Mam tez wiecej jego fotek. To pies w typie czarnego ON, wiec powinno byc zainteresowanie. ogłosze go na onkowych grupach. Od jakiegoś czasu obserwuję go na filmikach, ale była Rita i nie mogłam go wziać. Kiedy już powiedziałam Oli, że wzięłabym go, to zobaczyłam na filmie tego wylęknionego jasniejszego podrostka. On tam całkiem zdziczeje i przeżyje dopóki nie zeżrą go pasożyty. W ten sposób przylepa czarny został bez perspektywy, a dzikusek może trochę u nas pobyć, zanim znajdzie dom. Mam wolny pokój, więc bez problemu moga przyjechac 3 szczeniaki, jak poprzednio.
  21. Mari23, mam to samo. Nawet pytałam Toli, czy ktos może zaproponował jakąś pomoc któremuś. Niestety, ta cisza jest wszędzie i nie możemy wiele zdziałać. Zobacz, jak jest u mnie. Siedzą starsze bez widoków na domy Amely, Baryton i Borys. Ludzie nie chcą adoptować starszych psów. Mnie tez serce pęka, szczególnie na widok szkieletowej kopii Borysa. Odkad zobaczyłam jego zdjecia, to co patrzę na Borysa, to myślę ile on miał szcześcia. Żyje, wyzdrowiał, jest kochany, a tam zmarłby z głodu lub zagryziony przez inne psy. Tamten pewnie w niedługim czasie umrze, bo tu garstka ludzi nie jest w stanie pomóc. pewnie nikt nie zobowiąże się na stałe deklaracje w przypadku takiego psa. Tu większość ma pod opieką psy lub deklaracje, często ponad swoje mozliwości czy zdrowy rozsądek. Zawsze brałam psy najmniej adopcyjne, ale teraz zaczynam myślec, że ich ratowanie co prawda daje im zycie, ale odbiera wielu innym, które mogłyby szybko znaleźć domy, dzieki ich zabraniu ze schronisk.
  22. Tak, to on. jego od razu zarezerwowłam. Jest nim spore zainteresowanie, ale to takie zapytania nieciekawe, byle był na już i blisko. Czekam na info o tym drugim maluszku i jasnym dzikawym podrostku.
  23. Zostaw moze na razie. Sprawdze czy mam jeszcze zniżkę na wyróżnienie, to wyroznię. Taki super pies i nikt go nie chce. On jest praktycznie psem bez wad.
  24. Nawet nie, jednak czesc czasu musiala mieć zamknięta zagrodę, bo wjeżdżali i wyjeżdżali z materiałami. To nawet wtedy stała przy furtce i szczekała, żeby ją wypuścić. Pierwszy tydzień za nami, dwa dni odsapnięcia kończą się i jutro kolejny tydzien robienia elewacji. I tak Suvi jest w dobrej sytuacji, bo może chodzić i załatwić sie. Daje jej tez do zagrody na kilka godzin Amely. Nasze psy maja gorzej, bo musza siedzieć w domu 10-12 godzin. Nie nawykły dotąd do takiego zamknięcia. Puszczałam Borysa, ale panowie poprosili, żeby go nie wypuszczać, bo im przeszkadza. Jest bardzo towarzyski i przy każdym stoi i czeka na głaskanie, utrudniając pracę.
×
×
  • Create New...