Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. No niestety, po spacerze Lonia i Marti przyszły na wołanie, a Oreo został przed schodami domu. Daje się zwabić tylko na wybieg Suvi. Do domu nie dało się.
  2. Przeoczyłam jakoś te zdjęcia i zobaczyłam dopiero w cytowaniu. Psiaczek jest rewelacyjny, takie kudlaczki bardzo się podobają, co było widoczne po zainteresowaniu ukrainskim Oplem. Po kąpieli powinien być śliczny, a przodozgryz dodaje mu uroku. Gdyby gdzieś pojechal, to pomogę z ogłoszeniem.
  3. Juz dostałam rano wiadomość, że jest po spacerze, spał z państwem i wszystko jest dobrze.
  4. Jeszcze trudno stwierdzić. Opel pojechal wieczorem. Oreo jeszcze nie wychodził z domu od jego wyjazdu.
  5. Tolu, dziękuję bardzo za wstawienie fotek. Mari, jak widać zawarty w ziarnach naturalny karoten wpływa także na zmianę koloru włosów karmimy kury mieszanka ziaren dla gołębi, nie kurzym granulatem i to chyba po tej dawce karotenu Suvi ma kremowe odrosty i pasemka. Na tych jajkach odchowal się Kaj. Tez się częstował z gniazd. Jednak Suvi jest dystyngowana, zanosi jajka w zębach do siebie i tam na spokojnie opróżnia skorupki.
  6. Byłam pewna, że wyslalam wszystkie fotki w pierwszych dwóch mailach zbiorowych. Przepraszam Tolu, ze czekalas, a foteczki były cały czas u mnie w komputerze. Lonia bez problemu daje się już brać na ręce. Zobqczymy jutro jak będzie zachowywać się bez Opla i jeslinie będzie gorzej, to zaloze jej szelki i spróbujemy chodzenia na smyczy.
  7. Trafiła mu się najlepsza rodzinka. Lonua trochę smutna, rozglada się wkolo. Opel to teraz Dofi. Juz dostaliśmy foteczke z pańciem.
  8. Jestem i u tej suni. Mam nadzieję, ze szybciutko jej los się odmieni. Fajnie, że sunia daje się dotykać z tego, co wiem od Toli.
  9. No niestety, też o tym już wręcz marzę. I zastanawiałam się, jak gubiła sierść w schronisku, choć jednakchyba nigdy nie miała jej tam tak bujnej. Suvi nauczyła się kurom podkradać z gniazda jajka. Wchodzi do pomieszczenia i w zebach wynosi do swojej budy, gdzie się nimi spokojnie delektuje. Po jej sierści widać jak ekojajka wpływają na kondycję włosa Jednak i tak cieszę sie, że podchodzi pod samo ogrodzenie, kiedy ja jestem przy nim. Nauczyłam wpuszczać tam młodzież i rzucać smaczki. wczesniej, kiedy widziała zapach to momentalnie znikała w kojcowej budzie, teraz już wie, ze ruch ręką jest bezpieczny i oznacza jedzonko. Na wstawionym przeze mnie zdjeciu jest czujna, ale na pozostałych zdecydowanie bardziej wyluzowana.
  10. Borys to rzeczywiście wielki pieszczoch i trudno mu zrobić zdjęcie z odległości, bo od razu jest przy człowieku i domaga się o głaski. Anula, dziękuję bardzo. Już zapisuję.
  11. Mam fotki Suvi, jednak oprócz jednego, tu nie dam rady ich wstawić ze względu na rozmiar. Prześlę Toli z prośba o wstawienienie na wątek. Dziewczyna przygotowuje się do zimy i z szarej siorściaczki staje się bardziej kolorową sunią długowłosą Ma na grzbiecie odrosty kremowe. Zaraz wstawię rozliczenie wrzesniowe suni.
  12. On połyka w mięsie bez problemu, ale to brak czasu; rano przygotowania do szkoły, spacerowania ze wszystkimi, sprzątanie. Mam kurę ze złamaną nogą i szytym skrzydłem, którą trzeba karmić i podnosić, jeża po operacji i sunię po usunięciu guza, która ma chore serce i trudno dochodzi do siebie po tej operacji. Zeszły tydzień był bardzo trudny. Linda wylizała sobie palce do ścięgna i ściąga opatrunki i skarpety. Przez to wszystko najłatwiej mi podawać leki w ciągu dnia, bo rano i wieczorami za dużo mamy do ogarnięcia. Nie są już zamknięte w jednym pokoju, więc lek muszą dostawać też Marti, Laima i Oreo, które są z nimi. To masz rację. Bardziej chodziło mi o psy u nas. Tu jeszcze żaden tak nie reagował. Początkowo Freya na maltańczyki, ale to bardziej chyba przez biały kolor. Jednaj nigdy taki mały i jeszcze szczeniak.
  13. Poker, jeśli możesz to podaj mi proszę na priv adres mailowy, to wyślę Ci więcej zdjęć do ogłoszeń. Są większe i mi tu nie wchodzą. Opel nie nadaje się na pewno do domu z małym dzieckiem lub z malymi zwierzętami. Jest bardzo szybki i zwinny, warczy jak coś mu nie pasuje, wszedzie jest pierwszy. Dziś rano polował nawet na moją yorkę. Nie wiem, czy w niej nie rozpoznał psa, bo pierwsze się z tym spotkałam. Ma swoją Lonie i jest kundelka Ada ważąca ok 5,5 kg, więc nie wiem, co mu w yorce nie pasowało, że potraktował ją jak kota czy kurę. Może to przez yorkowy "włos"? Dostają z Lonią Metronidazol, którego niestety nie jestem w stanie podawać im dwa razy dziennie, tylko raz dziennie, więc czas podawania się wydłużył. Poker, daj znać mi na priv, co ze szczepieniem p. wściekliźnie, bo z Tolą ustaliłam już szczepienie Loni.
  14. Ślicznie dziękuję, pieniądze są na koncie, już dopisuję na pierwszej.
  15. O tym własnie pisałam Chodziło mi o to, żeby ich też wspólnie pokazac, bo może akurat, a kazdy i tak ma juz teraz osobne ogłoszenia. Raczej chyba i tak nie ma żadnej perspektywy, przynajmniej tu nie doczytałam? Na dzień dzisiejszy jest mniej kłopotliwy, niż Opel. Nie wiem, co bedzie, jak Opel znajdzie dom pierwszy, czy Oreo wróci do wcześniejszego dziczenia. Teraz wchodzi do domu bez problemu, je z innymi. Nie trzeba go zwabiać i tracić godzinę na wprowadzenie wieczorem do domu. Nie ucieka od człowieka z byle powodu i nawet nie wisi stale zębami na nogach, bo są z Oplem praktycznie nierozłączni i zajmują się sobą. Jak podbiegają, to razem i bez tego jego podgryzania. Jak widac na zdjeciach siedział nawet z moim mężem i nie uciekał. Wczesniej to trudno byłoby go utrzymać na kanapie do robienia zdjęć, a co dopiero z mężczyzną u boku. Czy ktoś może ogłosić razem obu chłopaków? Oreo ma ok 1,5 roku, Opel 5,5 mies. Są praktycznie tej samej wielkości ( ok 9 kg)
  16. Elu, wczesniej tu któras z dziewczyn wstawiała moje ogłoszenie. Nie przejmuj się, doliczę do miesiecznego hotelowania, tak jak w zeszłym miesiacu. Mam naprawdę mało czasu, weszłam w swoje ogloszenia i je wszystkie od razu powyrózniałam. Nie dam rady wstawiac tu info i czekac na wiadomość dzien czy dwa, czy ktoś wyrózni, bo zaglądam teraz raz na kilka dni na dogo. Mamy u Oreo ogromna zmianę. Wszystko za sprawą Opla. Oreo dzięki jego obecności jak pod wpływem czarodziejskiej różdżki zmienił się całkowicie. nagle daje się dotykac, jest pierwszy w domu, pierszy przy misce, pierwszy na wybiegu Suvi, pierwszy w pokoju do spania. Obaj są tak samo rozbuchani i maja podobny temperament oraz skłonności do polowań. Jednak wspólnie o wiele mniej kłopotliwi, niz kazdy z nich osobno. Stali się nierozłączni. w weekend postaram się zrobić im wspólne zdjęcia i prosiłabym o wspólne ich ogłaszanie ( mam nadzieję, że Poker nie bedzie miec nic przeciwko). To ogromna szansa dla Oreo. Obaj są malutcy i urodziwi, może akurat. Nie chodzi mi o to, żeby opóźniać adopcję Opla, ale mozna robić dodatkowe wspólne ogłoszenia równoczesnie z pojedynczymi. Wspólna adopcja byłaby korzystna dla obu - Opel nie miałby mozliwości totalnej dominacji, bo Oreo go tonuje, a Orełek przy Oplu nabiera odwagi.
  17. Na niedzielę jestem wstepnie umówiona na poznanie Laimy. Oby coś z tego wyszło, bo pani brzmiała miło i odpowiedzialnie, a mam też kolegę, którego poprosiłabym o sprawdzenie tam domu. Trzymajcie proszę kciuki.
  18. Mari, bardzo dziękuję za ogłaszanie i wyróznienie naszego kochanego misiaczka.
  19. U Loni wszystko w prządku. Początkowo była bardzo wycofana, warczała. Teraz jest juz znacznie lepiej. Dziś sama pierwszy raz wyszła do ogrodu i nie ma problemów z psim towarzystwem. Ludzi obawia się, ale daje się głaskac, brać na ręce. Fajna sunieczka. Myslę, ze za kilka dni mozna robic zdjęcia do ogłoszeń i ja pokazać światu :)
  20. Wysłałam Toli ogrodowe fotki, ale chyba nie zdązyła wstawić. Opel jest wielkości i budowy jamnika szorstowłosego, ale ma mięciutką sierśc. Początkowo bardzo wszystkich i wszystko oszczekiwał, ale teraz, kiedy mógł na lekach dołączyć do psów, to doskonale odnalazł się w stadzie. Niestety, ale juz dał popalić. wczoraj zabił nam kurę. Doznała urazu mózgu i niestety nie przeżyła. Nie nadaje się wiec do domu z małymi zwierzakami i chyba raczej małymi dziećmi. Dziś do podania leku trzymał mi go mąż i Opel chciał go ugryźć. Niby krasnal, ale z charakterem. Za to ma cudowny wpływ na Oreo. Ten przy nim odzył i znormalniał. Teraz jako jeden z pierwszych wchodzi do domu, podchodzi do nas, zjada z miski. po prostu niesamowita odmiana.
  21. Wyróżniłam dziś na miesiąc ogłoszenie Martiego na Bielsko -B. - 12,72 zł. Tak samo zrobiłam i Laimie. Mam nadzieję, że ktoś normalny w końcu się odezwie o któreś z nich. Laima musi dostać drugą dawkę Advocate.
  22. Wyrózniłam dziś swoje ogłoszenie dla Oreo na Żory - 12,72 zł.
×
×
  • Create New...