Jaaga
Members-
Posts
19196 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
bardzo się cieszę, że bez rozpraszaczy tak doskonale się sprawuje. Taki był początkowo w Katowicach, gdzie go odbierałam. Mam u siebie jego ogłoszenie na olx. Poczekam do końca wyróżnienia i je usunę, bo Oreo jest teraz daleko, a przez liczbę ogloszen w ostatnim czasie mam sporo zgłoszeń z serwisu o szczeniakach, psach i kociętach, bo ludzie myślą że mam fundację .
-
ze względu na to, ze mala sunia miała wygoloną łapkę do pobierania krwi lub kroplówki, a w schronisku tego nie robiono, to zdecydowaliśmy się na pełne badania w Idexxie. I mam je. Ma ogromnie podniesiony jeden parametr wątrobowy, za niski cukier i obniżony drugi parametr wątrobowy. Wyników nie potrafię wstawić z telefonu. W wolnej chwili z komputera sprobuje je wstawić. Dzisiejsza sterylka jest wiec odwołana na co najmniej miesiąc. To pewnie była przyczyna, z powodu której wylądowała w schronisku. Ktos pewnie wystraszył się kosztów leczenia i diety.
-
Cieszę się, że wszystko tak dobrze. Oreo do mnie tez byl taki w domu, a od jakiegoś czasu i do męża w domu byl kontaktowy. Wstawiałam nawet takie przytulanki w ogrodzie, choć to byl wyjątek. Boi się mężczyzn i przestrzeni na zewnątrz. Mam nadzieję, że na spacerach na smyczy tez zrobi taki postęp. Warto go tylko oswoić z wizytami mężczyzn, bo u nas to byl duzy problem. Dlatego szukaliśmy domu u kobiety, ale zgłaszali się mężczyźni lub wieloosobowe rodziny z chłopakami.
-
dziś Suvi zrobila kolejny krok. Dotąd nie uciekała, jeśli ja byłam przy ogrodzeniu, ale po drugiej stronie. Rano weszłam ze smaczkami i pierwszy raz została kiedy ja byłam na wybieg. Rzucilam ciasteczka, parę sekund postałam, ale widziałam jak zaczyna się zastanawiać czy nie zwiac i wtedy, zanim to zrobiła wyszłam. Ona została jesc smaczki, a ja stałam przy ogrodzeniu.
-
Od razu umówił się i przekazal swoje dane do dokumentu przekazania psa. Niestety, dzis nie pojechal do Katowic, ale na szczęściepo pracy dostał auto zastępcze. W gruncie rzeczy może tak i lepiej, bo moja mama była przestraszona wizja przekazania Oreo i tworzyła najgorsze scenariusze, bo go nie zna. Oreo najbezpieczniej przenosić na rękach, on jeszcze nigdy nie ugryzł.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
wstawiam paragony za gabapentynę. Niestety, Baryton mial ostatnio spore pogorszenie chodzenia. Jest aktualnie na sterydzie i wladnie Gabapentynie. Zaczal lepiej chodzić, ale po zakończeniu wyróżnienia ogłoszenia na Olx juz je usunę, bo raczej nikt nie weźmie psa z takimi problemami, którego trzeba obserwować i interweniować w razie potrzeby. -
Chciałam rozliczyć koteczkę Pipp: test na lamblie 30 zł, badanie kalu metodą flotacji 10 zł, razem 40 zł i będzie to na wspólnej fakturze na ZEA ( wyślę Toli mailem). Potem jeszcze będzie osobno 80 zł za szczegółowe badanie kału wysłane do laboratorium i test na paneukopenię - 80 zł, ale wetka czeka na zabieg suczki, żeby zrobić wspólną fakturę. Leczenie biegunki na mój koszt.
-
Jeśli przewoźnik da transporter, to mama musi sobie jakoś poradzić. Też mam trochę obawy. Najwyżej poprosi przewoźnika, zeby jej przeniósł transporter z Oreo, bo może dla niej być za cięzki. Myślałam, że zrobi to córka, ale ona chce dziś do nas przyjechac, bo ma wolne 6 dni, więc mama zostanie sama. A nie ma mozliwości, żeby firma do nas do Jarząbkowic przyjechała go jutro odebrać zamiast do Katowic? To byłaby najlepsza i najbezpieczniejsza opcja. Nie musiałby być w obcym miejscu i sie stresować. Ja bez problemu go wsadzę do transporterka.
-
I na moje, bo trudno o dom dla gryzącego psa. Teraz wiemy, że to tylko troska o dzieci. Bardzo prawdopodobne, że to jej pierwsze maluchy, bo ząbki jak u młodzika. Gaja nie chce wychodzić od małych i załatwia się na podkłady w zagródce, jakby była uczona tego. Nie jest szczekliwa. Szkoda tylko, ze musiało się pojawić potomstwo, żeby mogła uwolnić się z nijakiej wegetacji w budzie. Na szczęście teraz już tylko lepsze przed nią.
-
Onkę wezmę do domu. Myslalam juz o kojcu, ale nie chcę psa trzymać osobno, żeby nakręcała się na pilnowanie i miotanie się po nim. Oreo nie ma problemów z innymi psami, tylko z ludźmi. Dlatego jedzie do hoteliku, gdzie będzie musiał bardziej skupić się na człowieku, a nie będzie mieć licznego psiego towarzystwa. I częstych zmian składu stada, bo jedyne kłopoty były po wyjeździe jego towarzyszy do DS. Na szczęście szybko to mijało, ale przy szczeniakach wiadomo, że i tak te zmiany są częściej.
-
Wczoraj wieczorem jeszcze z córka razem udało się nam pozajmować maluchami. Pozwoliła jej bez problemu brać je na ręce, a ja miałam ją głasiać w tym czasie. Nie spuszczała ich z oczu, ale dopominała się o glaskanie. Zaglądnęłam jej nawet w zęby i to młodziutka sunia. Może jutro uda mi się porobić zdjęcia kluseczkom.