Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. bardzo się cieszę, że bez rozpraszaczy tak doskonale się sprawuje. Taki był początkowo w Katowicach, gdzie go odbierałam. Mam u siebie jego ogłoszenie na olx. Poczekam do końca wyróżnienia i je usunę, bo Oreo jest teraz daleko, a przez liczbę ogloszen w ostatnim czasie mam sporo zgłoszeń z serwisu o szczeniakach, psach i kociętach, bo ludzie myślą że mam fundację .
  2. ze względu na to, ze mala sunia miała wygoloną łapkę do pobierania krwi lub kroplówki, a w schronisku tego nie robiono, to zdecydowaliśmy się na pełne badania w Idexxie. I mam je. Ma ogromnie podniesiony jeden parametr wątrobowy, za niski cukier i obniżony drugi parametr wątrobowy. Wyników nie potrafię wstawić z telefonu. W wolnej chwili z komputera sprobuje je wstawić. Dzisiejsza sterylka jest wiec odwołana na co najmniej miesiąc. To pewnie była przyczyna, z powodu której wylądowała w schronisku. Ktos pewnie wystraszył się kosztów leczenia i diety.
  3. Cieszę się, że wszystko tak dobrze. Oreo do mnie tez byl taki w domu, a od jakiegoś czasu i do męża w domu byl kontaktowy. Wstawiałam nawet takie przytulanki w ogrodzie, choć to byl wyjątek. Boi się mężczyzn i przestrzeni na zewnątrz. Mam nadzieję, że na spacerach na smyczy tez zrobi taki postęp. Warto go tylko oswoić z wizytami mężczyzn, bo u nas to byl duzy problem. Dlatego szukaliśmy domu u kobiety, ale zgłaszali się mężczyźni lub wieloosobowe rodziny z chłopakami.
  4. Dalam mu nowa obrożę i smycz. Właśnie wyjechali. Ma swoje dokumenty. Ostatnie odrobaczenie jest zapisane na kartce, bo ma tylko paszport, a nie miałam jak zajechać po wpis z pieczątką do lekarza.
  5. Andrzej sam go przekaże, wiec Oreo nie będzie mieć dodatkowego stresu. Umowili się jednak nie na trasie, a u mojej mamy. To na pewno będzie bezpieczniejsza opcja przeniesienia go do samochodu przewoznika
  6. dziś Suvi zrobila kolejny krok. Dotąd nie uciekała, jeśli ja byłam przy ogrodzeniu, ale po drugiej stronie. Rano weszłam ze smaczkami i pierwszy raz została kiedy ja byłam na wybieg. Rzucilam ciasteczka, parę sekund postałam, ale widziałam jak zaczyna się zastanawiać czy nie zwiac i wtedy, zanim to zrobiła wyszłam. Ona została jesc smaczki, a ja stałam przy ogrodzeniu.
  7. Od razu umówił się i przekazal swoje dane do dokumentu przekazania psa. Niestety, dzis nie pojechal do Katowic, ale na szczęściepo pracy dostał auto zastępcze. W gruncie rzeczy może tak i lepiej, bo moja mama była przestraszona wizja przekazania Oreo i tworzyła najgorsze scenariusze, bo go nie zna. Oreo najbezpieczniej przenosić na rękach, on jeszcze nigdy nie ugryzł.
  8. wstawiam paragony za gabapentynę. Niestety, Baryton mial ostatnio spore pogorszenie chodzenia. Jest aktualnie na sterydzie i wladnie Gabapentynie. Zaczal lepiej chodzić, ale po zakończeniu wyróżnienia ogłoszenia na Olx juz je usunę, bo raczej nikt nie weźmie psa z takimi problemami, którego trzeba obserwować i interweniować w razie potrzeby.
  9. Rozliczenie za październik: 465 zł hotelowanie. Suvi została odrobaczona lekiem Dolpac 30 zł na koszt Poker, dziękuję.
  10. Tak, podobno tylko bardzo nie lubi owczarków niemieckich, co dziwne, bo u nas na Flya nie reagowała ani nie miała z nim przykrych doświadczeń.
  11. Rozumiem, to rzeczywiście dużo. Zrobilam rozliczenie za październik i od razu do dziś, żeby wszystko było na czysto: październik 310 zł, listopad 100 zł. Oreo dostal jeszcze odrobaczenie Dolpac za 10 zl, które opłaciła Poker.
  12. Rozliczenie Loni za październik: hotelowanie 310 zł szczepienie p. wsciekliźnie - 30 zł. Razem 340 zł. Lonia jeszcze dostała odrobaczenie Dolpac, które zostało opłacone przez Poker.
  13. Chciałam rozliczyć koteczkę Pipp: test na lamblie 30 zł, badanie kalu metodą flotacji 10 zł, razem 40 zł i będzie to na wspólnej fakturze na ZEA ( wyślę Toli mailem). Potem jeszcze będzie osobno 80 zł za szczegółowe badanie kału wysłane do laboratorium i test na paneukopenię - 80 zł, ale wetka czeka na zabieg suczki, żeby zrobić wspólną fakturę. Leczenie biegunki na mój koszt.
  14. Chciałam zrobić rozliczenie za październik: testy na giardię Laima i Marti - 60 zł szczepienie p. wsciekliźnie Laima i Marti - 60zł Odrobaczanie Laima i Marti 40 zł Advocate Laima i marti - 50 zł Badanie kału flotacja Marti 10 zł. To będzie razem 220 zł - faktura na ZEA, prześlę ją Toli mailem
  15. Jeśli przewoźnik da transporter, to mama musi sobie jakoś poradzić. Też mam trochę obawy. Najwyżej poprosi przewoźnika, zeby jej przeniósł transporter z Oreo, bo może dla niej być za cięzki. Myślałam, że zrobi to córka, ale ona chce dziś do nas przyjechac, bo ma wolne 6 dni, więc mama zostanie sama. A nie ma mozliwości, żeby firma do nas do Jarząbkowic przyjechała go jutro odebrać zamiast do Katowic? To byłaby najlepsza i najbezpieczniejsza opcja. Nie musiałby być w obcym miejscu i sie stresować. Ja bez problemu go wsadzę do transporterka.
  16. Zdecydowanie w domu. W domu zachowuje się normalnie, na zewnątrz może dziczyć i bac się wzięcia na ręce.
  17. To prawda. Pomyłka bylo zdjęcie z książeczki suni ze schroniska, które wstawiłam we wcześniejszym wpisie. Juz zamieściłam je na właściwym wątku.
  18. I na moje, bo trudno o dom dla gryzącego psa. Teraz wiemy, że to tylko troska o dzieci. Bardzo prawdopodobne, że to jej pierwsze maluchy, bo ząbki jak u młodzika. Gaja nie chce wychodzić od małych i załatwia się na podkłady w zagródce, jakby była uczona tego. Nie jest szczekliwa. Szkoda tylko, ze musiało się pojawić potomstwo, żeby mogła uwolnić się z nijakiej wegetacji w budzie. Na szczęście teraz już tylko lepsze przed nią.
  19. Onkę wezmę do domu. Myslalam juz o kojcu, ale nie chcę psa trzymać osobno, żeby nakręcała się na pilnowanie i miotanie się po nim. Oreo nie ma problemów z innymi psami, tylko z ludźmi. Dlatego jedzie do hoteliku, gdzie będzie musiał bardziej skupić się na człowieku, a nie będzie mieć licznego psiego towarzystwa. I częstych zmian składu stada, bo jedyne kłopoty były po wyjeździe jego towarzyszy do DS. Na szczęście szybko to mijało, ale przy szczeniakach wiadomo, że i tak te zmiany są częściej.
  20. Wczoraj wieczorem jeszcze z córka razem udało się nam pozajmować maluchami. Pozwoliła jej bez problemu brać je na ręce, a ja miałam ją głasiać w tym czasie. Nie spuszczała ich z oczu, ale dopominała się o glaskanie. Zaglądnęłam jej nawet w zęby i to młodziutka sunia. Może jutro uda mi się porobić zdjęcia kluseczkom.
  21. W pierwszym hoteliku jest nieogrzewane pomieszczenie. Dla kudłatego psa nie problem, dla krótkowłosego dużego psa juz może być.
×
×
  • Create New...