Jaaga
Members-
Posts
19280 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Tez mi niedobrze. Poprosiłam weta o odsprzedanie rękawiczek, żeby były na już. Ma dopisac do faktury ze szczepionkami. W sklepie u nas są bardzo drogie. Wczoraj w Biedronce kupiłam w promocji o pół ceny taniej dwa Domestosy 11,98 zł. Dziś dokupiłam płyn do dezynfecji rąk 16,90 zł za 1 l. Staram się minimalizować wydatki, ale i tak są spore na zabezpieczenie. Fosprenil dotarł teraz. Tylko jest problem jak go z Katowic dostarczyć do Zabrza? Mąż co dzień kursuje z sunią lub lekami.
-
Chodzi o profilaktyczne podanie, żeby nie zachorowały. Tak jak robi się w niektórych schroniskach, kiedy są po parwo. Surowica nie powinna być w lodzie. Musi być temperatura jak w lodówce, ani wyższa ani niższa. Inaczej nie będzie skuteczna. Są specjalne preparaty schładzające w woreczkach. Tak np przychodzi z USA Azodyl.
-
Jutro wyroznie i uzupełnię rozliczenie.
-
Zastanawiam się, czy nie dałoby się kupić surowicy dla tych maluchów w schronisku? Może wet zgodzilby się im podać. Tylko problemem jest transport. Musi być przewożona w temperaturze. 2-8stopni, czyli najpewniej transportem prywatnym. Pani Karolina z hoteliku dala mi namiary na przychodnię gdzie ponoć jest dostępna. Maz musi tam jechać po 3 butelki dla Andżeli, wiec moglby wziąć 2 więcej. Jest tak bardzo zimno i mokro, że nie wyobrażam sobie ich chorowania w schronisku. Ciągle o nich myślę. Może chociaż tak udałoby się im pomóc.
-
U nas nadal wszystko w porządku. Potem dam znać, co u małej. Dziś w Zabrzu jest inny lekarz popołudniu, dr Parczyk do 20.00 pracuje w Chorzowie. Pojechałam do Pawłowic po faktury, ale niestety nie było właścicielki przychodni i nie zostawiła faktur. Mamy podjechać jutro. Chciałam powoli zbierac faktury.
-
Mam fakture za 4 virkony i suchą dezynfekcje na wybieg suvi, ale mi tu nie wchodzi ze względu na rozmiar pliku. Przesyłam na maila ZEA, Tola w wolnej chwili wstawi. Dostałam 400 zł od Limonki80 na zabezpieczenie psiaków w związku z parwo. Musze kupic paczkę rękawiczek gumowych, domestos do prania, zapas probiotyku. Rekawiczki mi się skończyły, a wszystkie podłogi na 200 m domu myje teraz na kolanach ręcznie, zeby nie przeoczyć żadnego miejsca. Rece mam juz wyżarte virkonem. Potrzebuję też drugą butelkę środka do dezynfekcji dłoni. każde pranie teraz gotuję i dodatkowo daję Domestos. Staram sie oszczędzac, wybieram najtańsze oferty, ale to i tak koszt. oczywiscie zabezpieczenie moich psiaków opłacam sama. Bardzo wszystkim dziękuję za odzew i wsparcie.
-
Mała przy luźniejszej kupie po tabletce na robale dostala antybiotyk i lydium. Myśleliśmy z lekarka ze to po odrobaczeniu. Przy wymiotach dala jej cerenie, żeby nie traciła płynów. Nie było śladu krwi w kale, ale i tak dostala cyklonamine. Zostala oddzielona. Nie miała podwyższonej temperatury. W dwóch przychodniach lekarze orzekil ze nie wygląda to na parwo. Tylko nigdzie tu nie było testu. Dopiero w Mikołowie jej zrobili i wyszedl dodatni. Lekarz w przychodni, gdzie teraz jest, myslal że była szczepiona i stąd dodatni wynik testu, bo stwierdził ze to nie wygląda zupełnie na parwo. Dzięki Ewu udało się ekspresowo pojechać po surowicę i potem do domu naszej lekarki żeby od razu dostala ją dożylnie. Mala najezdzila sie, ale za to podanie wszystkiego i umieszczenie w szpitaliku to była kwestia godzin. To pewnie też zwiększa szanse, szczególnie ponoć dożylnie podanie surowicy jest ważne u chorego.
-
Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia i pociechę. U nas jest dobrze, a szczeniaka ponoć "oczko wyzej". Na cerenii nie wymiotuje, ma biegunkę, ale jest żywiołowa. Szczeniaki nie miały z nikim kontaktu oprócz dwóch suk z którymi przyjechaly. Juz pisałam na wątku rodzinki od Ewu, ze one są od przyjazdu oddzielone. Janimniczka mamanie miała jakiegokolwiek kontaktu z innymi, bo nie wychodzi. Wszystkie pozostałe psy są zaszczepione a tymczasowe mimo posiadanego szczepienia dostaly dodatkowa dawkę. Jedynie Suvi nie da się zaszczepić. Nie miała bezpośredniego kontaktu ze szczeniakami. Na wybiegu była tylko Andżela a ona ale czas jest zdrowa mimo ze dopiero wczoraj dostala surowicę.
-
Maluchy są caly czas oddzielone, dostaly surowicę i Gamavit. Ich mama też. Mam maty z virkonem przed wszystkimi drzwiami, wszystko dezynfekuje,a tamta sunia pojechała do szpitalika. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Dwa z maluchów jeszcze pokaslują, dostają antybiotyk. Jeszcze wczoraj jeden z nich zrobil kupę z glistami. Na razie jednak nie podam ponownego odrobaczania. Kupki są normalnie uformowane. Szczepienie wstrzymane, będzie po surowicy dopiero.