Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19274
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Chodzi coraz dłużej i sprawniej. Czasem nawet w domu sie uniesie i pije na stojąco. Dokladnie juz rozpoznajemy po glosie, czego chce. Calkiem inne dźwięki są na zgłaszanie potrzeb, a inne na jedzenie, picie czy z nudów. Pogoda nas niestety nie rozpieszcza, wiec Baryton po rundce wraca pod dom i probuje wejść na schody. Zazwyczaj na przedostatnim nawołuje. To niesamowite, jaki to inteligentny pies. Ciagle nas zadziwia i do tego przecież jest całkiem gluchy.
  2. Na jutro Wena miala termin operacji, ale wymienię terminy i zabiorę Koszałka i moją sunie na przepukliny, a Wene w piątek. Dla niej kilka dni to żadna różnica, a maluchy juz będą się goić. Jutro tez umowie termin obu nowych suczek.
  3. Dziś miałam kolejne zapytania i na jedno bardzo chciałam odpowiedzieć, bo ktoś chciał zdjecia mamy i TATY szczeniąt zabranych z nory. Napisałam już częsć wiadomości, która wytykała braki intelektualne pytającego i zorientowałam sie, ze teraz jest opcja komentowania sprzedającego, więc usunęłam z przykrością swoją odpowiedź na durne pytanie.
  4. A ja miałam zapytanie na olx jedno: jaka to rasa? i drugie z pytaniem o zdjęcia mamusi. Mimo, że w treści jest info, że maluchy sa od dzikiej suni i zostały odlowione z nory. Chyba są i kolejne wiadomości, bo dostalam powiadomienie, ale nawet nie zaglądam. Czekam na tych, którzy potrafią czytać.
  5. Tez tak uważam. Zreszta po to staraliśmy się ustabilizować jego stan, żeby mógł dostać ewentualnie narkozę. Ja nie jestem w stanie zadecydować o eutanazji zdrowego (oprócz tworów na pecherzu i braku wzroku) psa. Jednak tylko dwa naprawde ciepłe dni dały odczuć, że nie będzie lepiej. Co dzień dostaje leki, ale wczoraj zrobil siki na pol pokoju i całe ze strużką krwi. Będzie ciepło, to bakterie będą się namnażać.
  6. Jest chuda, wiec na pewno jeszcze przybierze na wadze. Wydawało mi się po zdjeciach, że będzie mniejsza, a sunia mama przy niej to karzełek.
  7. Sunia jest troszkę nieufna, ale daje się głaskać. Jest dość spora. Wielkosci średniego psa tylko na krótkich łapkach. Raczej nie mieszkała w domu, jest zdezorientwana i chce się wydostać.
  8. Sunia mama jest rewelacyjna. Kontaktowa, pcha sie na kolana żeby ją drapac pod paszkami. Najmniejsza beżowa sunia tez przylepna i delikacik. Piesek jest najbardziej dziki i histeryczny, najwieksza sunia od Poker tez nieufna. To był ostatni moment, żeby je zabrać do domu i normalnie oswajać. Przy maluchach z nory wyglądają nędznie. Sa brudne, maja zaniedbane, zmierzwione matowe futerka. No i nie powalaja urodą. Takie wymęczone straszki.
  9. wena nadal czeka na operację, lekarka była chora i zabieg będzie w przyszłym tygodniu.
  10. Rzeczywiście standard. I pewnie wysyłane zapytanie do 20 osób. Proszeni o telefon, prawie nigdy nie dzwonią
  11. Jest na pewno lepiej, ale jeszcze malo chodzi. Znowu jest zimno i leje, wiec siedzi w domu. Dostaje cimalgex. Zostawiłam ładowarkę w Katowicach i byłam bez tel. Nie miałam jak napisać.
  12. I bardzo dobrze. Mysle, że 3 super domy w tak krótkim czasie to rewelacyjny wynik ogłaszania. Lepiej troszkę poczekać i mieć pewność, że to ten najlepszy wybór.
  13. Oczywiście. Pisalam tu post, ale widzę, że się nie pojawił. Sunia jest złapana, tylko to nie jest mama szczeniat, to ponoc niespełna roczna sunia. I tak myślę, że to może starsza siostra z poprzedniego miotu? Wyglad ma bardzo charakterystyczny i rzadko trafiają się takie psiaki.
  14. tez mnie to dziwi, bo u nas była duszą towarzystwa i opiekunką szczeniat Gajki. Zreszta była też z moimi cavalierkami. Razem jadly, razem spały. Czasem reakcje psa zmieniają się w nowych warunkach, bo skoro wolno, to czemu nie No i u nas nie mogła rządzić, była mloda, krotko wiec nisko w hierarchii stada, co jak widać jej służyło.
  15. Smutne, bo każdy inny staruszek cieszy się z głasków, podrapania za uszkiem, nowego życia. Drugi nie dość, że tego wszystkiego sie boi i nie chce, to ma problemy zdrowotne, których definitywnie nie jesteśmy z stanie rozwiązać. Jego radością jest jedzenie i najwiekszą glimdanie żwaczy. Tak mnie już z nimi kojarzy, ze jak słyszy ze podchodzę, to niucha czy mam żwacz w dłoni. Było zimno, wiec nawet nie miał przyjemności z pobytu w ogrodzie. Na szczęście dzis juz jest słonecznie i może idzie ku lepszemu, wiec będzie mógł sobie podreptać po trawie jak lubi.
  16. Wcale nie dziwię się decyzji, mała wyglada bardzo tyćkowato. Teraz Dorota potwierdziła, że biora na siebie mamę. Od Helli mam na koncie ponad 500 zl ze zgoda na przeznaczenie na profilaktykę i sterylke mamy.
  17. Wczoraj zadzwoniła Ola z bardzo smutną wiadomością. Koteczka nie doczekała pomocy, zmarła Tak mi przykro, wszystko było gotowe. Gdyby transport byl kilka dni wcześniej, przed wybuchem wojny, byłaby żywa u nas. Powiedzialam Oli, żeby Alesya dala jakiegokolwiek kota, który jest po testach i w dużej potrzebie: bez łapy, bez oka, o niechodliwym umaszczeniu. Żeby dostal szanse na wyrwanie się z tego piekła. Mam nadzieje, ze jednak się uda.
×
×
  • Create New...