Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Ten pierwszy bardzo podobny do Amely. Nią było duże zainteresowanie jak przyjechała, dopóki nie wyszło, że zaburzona. Drugi jest śliczny, taki proporcjonalny. Wygląda jak figurka, tylko to wyczekiwanie w spojrzeniu...
-
-
- 1099 replies
-
- 13
-
-
I dobrze. Nie odbieralyscie telefonów o ukrainskie psy. Setki wiadomości i telefonów. Wiekszosc nadawała się na pluszaka, a nie żywe stworzenie. Do tego czesc kierowała się głównie chęcią pokazania się w mediach społecznościowych i przed znajomymi. Może po czasie decyzje o adopcji będą podejmowane rozsądniej i będą choc minimalne procedury adopcyjne. Te psy i tak wygrały, są bezpieczne, leczone, mają pelna miskę. pewnie czesc adoptowanych wróci. To często psy trudne, zaniedbane, chore, z zaburzonym kontaktem z ludźmi. Tak chociaż jest czas, żeby zostały ogarnięte.
-
Nie za bardzo wiem o czym piszesz? Żadne odwiedziny w czwartek nie są zaplanowane. Nie umówiłabym się na czwartek, bo mam bardzo poważna operacje u mojej suczki a Andrzej zawozi szczeniaczkę znajomym Elik. Dzwonila i podpytała o nie Pani z fundacji, ale nie umowila sie konkretnie. Komus innemu Tola tez wysylala zdjęcia obu.
-
Poczekaj prosze ze dwa dni. Dom zapowiada się świetnie, ale jest tam maly starszy piesek. Laima u nas jest super, ale w pierwszym domu oszczekiwala inne psy. Wole poczekać na wszelki wypadek. Dzis Andrzej wiezie ją do Katowic. Stamtad zabiera przyjaciółka mojej mamy do Krakowa i w mieście odbierze ja jej nowa rodzina.
-
Dobry rzeczywiście brakuje, psy zaopatrzone, ale ogród lezy odlogiem i tylko zżymam sie obserwując jak rosną pokrzywy. Dom nie jest z gumy Starsze szczeniaki mialy iść na wybieg, ale nie dało się, wiec są w pokoju Andżeli, a ona luzem z moimi dużymi. Na dzień daje ją na wybieg, bo pilnowanie przed nią małych jest uciążliwe i obciąża nerwowo. Maluchy wczorajsze dalam do Drugiego. One nie zajmuja wiele miejsca, tylko pracy przy nich więcej, bo stale kupkaja i siusiają po całym pokoju, a nie potrafią na podkład. Drugi w sloneczne dni byl wystawiany na ogród, dzis juz zostanie z nimi, bo wilgotno i zimno. Małym musze zrobić zagrodke w pokoju. Jak rano weszlam, wszystkie sobie biegały i kiedy mnie zobaczyly, to z piskiem pouciekały pod meble. Przebiegła po chwili do mnie tylko ta kontaktowa "sarenka" i później podeszła malenka Barbie. Reszta popiskiwała pod meblami, ale bala sie wyjść. Musza sie socjalizować i nie mogą mieć gdzie się chować. Sa jak kociaki od dzikiej kotki. Fajny jest dropiatek od Alaskan. Kiedy przyszłam z jedzonkiem to sobie chodził starając się być na drugim końcu pokoju. Cały czas macha ogonkiem. Taki maleńki charakternik. Z pozostała trójka niestety nie mam praktycznie kontaktu. Dlatego musze im uniemożliwić zachowania dzikich zwierzątek.
-
Weszlam do nich i wszystkie siedzą w namiastce nory, czyli pod meblami. Jedynie śmiga szalona sarenka, czyli dlugonoga gładkowłosa gwiazda. Musiałam ja sobie złapać i wycalować. Jest tak rewelacyjna, ze patrze na nią i śmieję się cały czas. Najwieksza czarna sunia z ciekawością wyciągnęła główkę, ale nie miala odwagi wyjść. Reszta siedzi i nie wychodzą nawet na jedzonko.
-
Do zabiegu, nie po zabiegu Sa spore i w każdej chwili moga uwieznąc wnętrzności. U swoich szczeniaków takie daje na zabieg. Szkoda ryzykować. To nie są drogie zabiegi. Ostatnio płaciłam 120 zl. Mogę je umówić za tydzień. Dajcie znać. Ostatnio miałam u wszystkich cavalierow w miocie. Jest śliczny. Cały w kropeczki.
-
Malutką biorę na siebie. Dropiatek od Alaskan jest najbardziej dziki. Ugryzl mnie do krwi przy odpchleniu i wydzierał się jak szalony przy braniu na ręce. Oba łaciate maja przepukliny pepkowe do zabiegu. Maluchy nie zostały odpchlone przez lekarza. Wypryskalam je preparatem i pchly wyskakiwały. Mam nadzieje, ze domu sobie nie zapchlę malutka ma ciut niezrosniete ciemiaczko, ale głowa jest ok, nie tak jabłkowata, jak wychodzi na zdjęciach. Małe płochliwa, ale bardzo fajne i urodziwe. Juz najadly sie. Zrobilam test na lamblie z 3 kupek i są czyste. Czarna podpalana gładkowłosa jest rewelacyjna. Przylepna, odważna i żywiołową. Jakby miała motorek w pupce. Wszystkie śliczne
-
Wolalabym wspólnie na jedną fakturę, bo będę mieć mnóstwo rozliczen. Jak będę cos robić i dawać to wszystkim. Nie wiem, jak to załatwić. 3 maluszki są finansowo zaopiekowane, reszta chyba i tak na fundację będzie rozliczana? Mala sunia słodziutka, mam nadzieje, ze nie ma wodogłowia, bo glówka dziwnie szeroka i oczy szeroko rozstawione. Oby to taka uroda.