Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Sunia mama jest rewelacyjna. Kontaktowa, pcha sie na kolana żeby ją drapac pod paszkami. Najmniejsza beżowa sunia tez przylepna i delikacik. Piesek jest najbardziej dziki i histeryczny, najwieksza sunia od Poker tez nieufna. To był ostatni moment, żeby je zabrać do domu i normalnie oswajać. Przy maluchach z nory wyglądają nędznie. Sa brudne, maja zaniedbane, zmierzwione matowe futerka. No i nie powalaja urodą. Takie wymęczone straszki. -
tez mnie to dziwi, bo u nas była duszą towarzystwa i opiekunką szczeniat Gajki. Zreszta była też z moimi cavalierkami. Razem jadly, razem spały. Czasem reakcje psa zmieniają się w nowych warunkach, bo skoro wolno, to czemu nie No i u nas nie mogła rządzić, była mloda, krotko wiec nisko w hierarchii stada, co jak widać jej służyło.
-
Smutne, bo każdy inny staruszek cieszy się z głasków, podrapania za uszkiem, nowego życia. Drugi nie dość, że tego wszystkiego sie boi i nie chce, to ma problemy zdrowotne, których definitywnie nie jesteśmy z stanie rozwiązać. Jego radością jest jedzenie i najwiekszą glimdanie żwaczy. Tak mnie już z nimi kojarzy, ze jak słyszy ze podchodzę, to niucha czy mam żwacz w dłoni. Było zimno, wiec nawet nie miał przyjemności z pobytu w ogrodzie. Na szczęście dzis juz jest słonecznie i może idzie ku lepszemu, wiec będzie mógł sobie podreptać po trawie jak lubi.
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Wcale nie dziwię się decyzji, mała wyglada bardzo tyćkowato. Teraz Dorota potwierdziła, że biora na siebie mamę. Od Helli mam na koncie ponad 500 zl ze zgoda na przeznaczenie na profilaktykę i sterylke mamy. -
Wczoraj zadzwoniła Ola z bardzo smutną wiadomością. Koteczka nie doczekała pomocy, zmarła Tak mi przykro, wszystko było gotowe. Gdyby transport byl kilka dni wcześniej, przed wybuchem wojny, byłaby żywa u nas. Powiedzialam Oli, żeby Alesya dala jakiegokolwiek kota, który jest po testach i w dużej potrzebie: bez łapy, bez oka, o niechodliwym umaszczeniu. Żeby dostal szanse na wyrwanie się z tego piekła. Mam nadzieje, ze jednak się uda.
-
To Tola powinna koniecznie zaznaczyć w ogłoszeniu, ze żadnych pawi w aucie Na poważnie, w swoim dodam, że lubi jazdę samochodem i nie ma choroby lokomocyjnej. Sporo ludzi przy odbiorze szczeniaka mnie o to pyta. Kolejny plusik. I podam imię Misiek. Dla nas oklepane, ale to popularne imię, ludziom moze sie dobrze kojarzyć z ich poprzednim psem i juz moze zawieszą oko. Ja do dzis mam słabość do Sar. Miałam 3 sunie, które trafiły do mnie o tym imieniu i czwarta była Sara/Sali.
-
Pisalam, ze najszybciej tydzień po szczepieniu. Tylko wtedy wypadają święta. Najlepiej byłoby 2 tyg, kiedy nabierze pelna odporność po szczepieniu, bo po zabiegu musi dostawać antybiotyk. Potem tydzień do zdjęcia szewkow i może jechać. Jest tak śliczny, ze na pewno się nie zasiedzi. Tez mysle, że już go można ogłaszać. Limonka80 zadecydowała, że jednak poczeka na inny dom dla Karolci, gdzie będzie krócej sama, żeby nie miala problemów behawioralnych.
-
Teraz taki czas, ludzie siedza masowo w sklepach i myslą już o świętach. Kaprys bedzie mieć super dom i jak się okazało u chrześnicy naszej znajomej wetki ( specjalistki od zabiegów). Wczoraj już dzwoniła do mnie, maluchowi zrobi przepuklinkę już na miejscu. Jesteśmy umówieni na czwartek. Życzę całej piątce takich domów. Zadzwoniłam tez wczoraj do p. Karoliny, kóra jest zainteresowana Karolcią i wysłała Toli ankietę Jednak przed wizytą pani chciał wczesniej przyjechać zobaczyć małą, zeby stwierdzić czy to na pewno ten pies. Powiedziałam, że dziś zrobię filmiki, bo jadę do mamy i nie zostawię mężowi na głowie oprócz szczeniaków, to ich oglądaczy. Osobiście nie rozumiem, co w szczeniaczku może byc nie tak. Sama kupuję szczeniaki na podstawie paru zdjeć. Każdy babel jest fajny, słodki, rozczulający i kazdego nauczy się wszystkiego. Zdjecia stojącej Kapri
-
Zmieniłam na Toruń, Dorota jest z Torunia i zna lokalne organizacje, jakby coś na pewno pomoze w znalezieniu kogos do wizyty. Jednak ogłoszenie nadal jest niewyróznione, więc zmiany nic nie dadzą, bo jest daleko w tyle. Tolu, rób wyróznienia na fakturę na fundację. Inaczej nikt go nie dostrzeże, a ja nie mam niestety czasu usuwac i robić od nowa ogłoszeń. Zrobiłam zdjecie typu wzruszające i dałam w swoim jako pierwsze.
-
Jeszcze tu nie pisałam,ale Barbie jest do adopcji. P. Małgosia, która ja miała adoptowac miała zawał w nocy i zrezygnowała z adopcji Barbie. Jej dzieci wybiły jej z głowy adopcję trzeciego psa. Jest to sytuacja, której zazwyczaj nie przewidują starsze, samotne panie i obrażają się, gdy je zapytac, co stałoby sie z psem w takim przypadku. P. Małgosia nie jest starszą osobą, jest wulkanem energii, zarządza kilkoma hotelami, jest aktywna, a jednak ją spotkała taka sytuacja. Żal mi było, ale i tak lepiej teraz, niż gdyby Barbie miała tam pojechać za 2 tyg. Zrobiłam malenkiej post na FB, bede wdzięczna za udostepnianie.