Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19328
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Mysle, że za kilka dni będzie ok. Koszałek tak samo reagował na pierwsze wyjście na spacer, potem już było fajnie. Boi się zmian. Ale za to jako jeden z nielicznych szczeniaków bez protestu kapal się i dal suszyć. Zazwyczaj maluchy są przerażone suszarka, a Koszalek nie. Na pewno będzie zagubiony, bo nie ma Karolci. Dotąd robil to, co ona. Teraz musi sam podejmować decyzje. Nie zsiusial się wczoraj jak go dalam nowej panci a rece, a to juz cos, bo wcześniej sikał od razu. Gdybym nie miala ich wszystkich od malutkich bąbli, to nigdy nie uwierzyłabym, że chowane w tych samych warunkach szczeniaki tak bardzo moga się różnić. Koszalek przyjął i utrzymał zachowania przekazane przez matkę, a Karolcia od początku jest taka, jakby była wychowywana przez ludzi na butelce, a nie urodzona przez dzika suke w lisiej norze.
  2. Nie zdziwiła lekarza tak niska glukoza? Z taką hipoglikemią to cud, ze poruszała się na własnych łapach. Dobrze byłoby mieć dla niej glukozę w żelu w tubce i podawać, kiedy robi się ospała czy słaba. Z wyższym wynikiem psy leżały już bezwładnie i nie kontaktowały. Może zaburzyć się akcja serca i pies umiera z objawami sercowymi. Po wyleczeniu wątroby powinno być lepiej, ale teraz trzeba uważać. Sama często się odcukrzam i zawsze musze mieć ze sobą cos do jedzenia. Po odcukrzeniu bola wszystkie mięśnie jak po dużym wysiłku fizycznym.
  3. Tez na to liczę, że jak ktoś Babucia poznaje, to kiedy będzie mieć następnym razem mięso na talerzu, to mu będzie głupio. Ludzie ją ogladaja, robią zdjęcia, dziwią się ze z psami prosiak lata i wita z ciekawością wszystkich. Mam nadzieje, ze ten obraz im utkwi w głowach. Ma idealny porządek w budzie, nic w niej nie rozgrzebuje i nie brudzi, piorę jej co jakiś czas kocyki, z którymi zasypia, zalatwia się w jedno miejsce, bawi się piłką, ciągnie psy za ogony. To ludzie tak upodlili te zwierzęta. Normalnie niczym nie rozni się od psów w zachowaniu. Jest bardziej nieufna, ale to przez warunki w jakich żyła i brak kontaktu ze światem.
  4. Dyżurny żebrak Borynio ma dużą konkurencję (i jeszcze ona rośnie) Pretensje moze mieć jednak tylko do siebie, bo sam pokazał i nauczył.
  5. Jaka klata, jak pitbull jeden z nielicznych. Zazwyczaj przyjezdzaja chude badyle.
  6. Limonka80, za zgodą helli pozostałe po Maszy 138 zł zapisz prosze dla Szymusia. Helli bardzo dziękuję.
  7. To może być jego sposób na radzenie sobie. Oko może stracił już w schronisku w konflikcie z jakims psem.
  8. Nie wiemy nawet w jakim jest wieku, ile lat żyje w schronisku i czy, jak pisała powyżej Limonka80 jest wykastrowany. Każdy pies po opuszczeniu schroniska może się różnie zachowywać. Startowaniem z zębami do psów nie martwię się, bo moje psy nie nakłaniają do kontaktu innych, które tego nie chcą. Mniej optymistycznie podchodzę do kłapania na ludzi. Chodzi o adopcyjność. Jednak może po opuszczeniu schroniskowego boksu przestanie się czuć zagrozony i przestanie tak reagować. Tylko Szymusiowi brakuje jeszcze 90 zł deklaracji do opuszczenia schroniska.
  9. Najpierw spała tylko w legowiskach, ale w ostatnim czasie wyrobiła sie i spała z yorką Manilą nad głową mojego męża. Legowisko poszło w odstawkę. Dziwiłam się, że nie potrafi wskakiwać do spania, ale nadrobila to jednak z nawiązką.
  10. To super Elu, zrozumiałam, że to jednorazowa wpłata. To w takim razie brakuje 230 zł.
  11. Zagladam do Szymusia. Może ktoś jeszcze dorzuci dyszkę deklaracji? Na razie ma 110 zł stałych deklaracji i 20 zl od Elik . Brakuje jeszcze 250 zl, a to sporo
  12. Witam Pani Olu, cieszę się ze wszystko dobrze i ze Pani tu napisała. Mam nadzieje, że dziewczynka szybko zaaklimatyzuje się u Pani. Była dzielna na spacerkach,więc myślę, ze przyzwyczai się do życia w mieście.
  13. Trzymam kciuki za miejsce, bo pies jakby na Was czekał w schronisku. Ledwo zobaczyłam pierwsze jego zdjęcie, to pomyślałam, że jak Cudna. Na pewno szybciutko tez znalazłby dom, bo jest bardzo urodziwy.
  14. Bazarek przydałby się jak najbardziej, ale chyba juz nie imienny. Dla mnie Szymuś to już tylko Szymuś. Tak, jak Andżela byla dla mnie od razu Andżelą, mimo że mąż malo nie zemdlał jak usłyszał i powiedział, że nie będzie tak mowil przy ludziach do owczarka Mam nadzieję, ze Dorocie z fb uda się zebrać jutro jakieś deklaracje na niego wśród dotychczasowych deklarowiczek Maszy. I moze jakis wspólnie go wypchniemy ze schroniska na wakacje ☺
  15. To oby miala wolne miejsce Gdyby tak było, to miej prosze Szymusia na uwadze.
  16. Asiu, a nie będziesz kiedyś wiozła jakiegoś w stronę Śląska? Organizujemy pomoc dla jednookiego Szymusia. Znajomy mial za niedlugo jechać, ale okazało się że przyjechał już dzis do Katowic. Pies został wiec bez transportu
×
×
  • Create New...