Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Andrzej prawdopodobnie w sobotę rano jedzie po Miriam do Katowic. Mogę poprosić mame, żeby pojechała z nim na wizytę. To niedaleko. Tylko trzeba spytać sie, czy oboje będą w sobotę przed południem w domu.
  2. Rozmawialam wczoraj z panią i chce najpierw przyjechać go zobaczyć. To może poczekajcie z umawianiem wizyty na to spotkanie? Oczywiscie warto się już za kimś rozglądnąć. Chcialam ich dzis zaszczepić, ale w tej sytuacji nie wiem, co robić, bo po szczepieniu musiałby poczekać min 5 dni.
  3. o kurcze, to nie spiesza sie. Ja wczoraj w południe zamawiałam zakupy przez allegro i dzis rano juz kurierzy dotarli. To czekam cierpliwie na tabletki.
  4. Witamy Nic dziwnego, bo wszystkie sunie kochane. Dzis właśnie Pani Maszki umowila sie na jej odbiór. Masza jedzie do Warszawy 17.05. Juz podalam jej wymiary na zakup legowiska, szelek i obroży.
  5. Pomieszało mi się ze szczepieniami, a były tylko jedne u nas na koszt gminy. Przepraszam za zamieszanie. Mam pytanie, czy mam zaszczepić trzecia dawka Karolcię i Koszałka? Już ja powinny mieć podana, żeby zachować cykl
  6. Gdybyś w wolnej chwili znalazła jakies lepsze, to będę bardzo wdzięczna i opisz mi mniej więcej jej wielkość. Czasem na zdjęciach pies wydaje się rozmiarowo całkiem inny, jak to myslałam w przypadku cieżarnej Zoji.
  7. Melcia to moja ulubienica. Na razie mam komplet swoich psiaków i doszła świnka do utrzymania, więc tylko tyle mogłam. Fajnie, że i to coś dało. Widok rzeczywiście mało spotykany; psy, drób i prosiak razem. Babuć biega razem z psami i niejedna osoba mijając nas idzie zagapiona Młodsza kura mojej córki to nawet z innymi kurami nie chodzi, tylko trzyma sie psów, bo do nich od początku w domu przywykła, a kury ją dziobią.
  8. Ona odwrotnie, cudzych nie tknie, wyłącznie swoje. Drugi też zjadał swoje zaraz jak zrobił. Dziekuję.
  9. Zauważyłam, że Wena po operacji zaczęła zjadać własne kupy. Teraz są one dodatkowo luźne, ale nie ma się co dziwić, skoro regularnie dostarcza do żołądka bakterie kałowe. Nie bardzo wiem, co może być przyczyną. chciałam jej zrobić zdjęcia, żeby można ogłaszać, ale chyba trzeba najpierw rozwiązać ten problem. Potrafi kupę zjadac nawet przy mnie. Przez to, że załatwia się w nocy na wybiegu, ma dostęp do swoich odchodów i rano znajduję tylko ich część. U Drugiego pomogły tabletki i suszone żwacze, które kupiła mu Aska7. Tylko nie wiem, czy u Weny też się sprawdzą, skoro problem pojawił się nagle, po usunięciu śledziony. Jesteśmy bez auta, więc nawet nie mam jak jechać zbadać krew, żeby zobaczyc jak radzi sobie organizm po operacji. Może to tylko kwestia wyjałowienia przewodu pokarmowego po operacji i lekach? Limonko, moze dałabyś radę z zebranych środków też jej kupić jakiś preparat np. Coprovet i paczkę żwaczy? Drugi dostał Rumen tabs, ale na wielkośc Weny musiałaby dostawać 10-12 tabl. na dzien, wiec chyba lepiej kupić tamten, bo daje się 1-2 tabl. Może macie doświadczenie w temacie czy sprawdzony środek na ten problem? Coś musimy podziałać, bo jak się ociepli,to szybko może się to skończyć biegunką i odwodnieniem.
  10. To chyba rekompensata od losu za to, że tyle się naczekały na mozliwosć przyjazdu do nas. Najpierw musiały czekać, aż zostana wyadoptowane "świerzby", potem nie mogły zostać zaszczepione,bo miały glisty, a później dziewczyny szukały dla nich transportu. Dobrze, ze rodzinka dała radę dotrwać w komplecie i zdrowiu, a teraz znajdują kochających opiekunów.
  11. Myślałam, że on czeka na miejsce, ale potem doczytałam, na razie nie ma potwierdzenia, że będzie w ogóle miał hotelik. Myslałam o przetrzymaniu go do czasu, az pojedzie, bo niekiedy to trochę trwa, trzeba czekać na miejsce, a tak mógłby od razu opuścić schronisko. Niestety, nie jestem w stanie podjąć się opieki bezterminowo nad kolejnym dużym psem, o którym nic nie wiemy. I tak nie mam wolnej budy na taką sytuację.
  12. To, ze patrzą z daleka, to nie oznacza problemów, bo mogą być po prostu bardziej wrażliwe po kontaktach z obsługą. Pamiętasz, Freya dokładnie tak samo stała i nigdy nie podchodziła, a okazała się rewelacyjną, towarzyską sunią. Jej dom jest nią zachwycony. Ta piekna złotooka na każdym zdjeciu patrzy wprost na człowieka i jest zainteresowana. To szybciej chyba ta duża, w typie północniaka moze być płochliwa. Masz gdzieś zdjęcie tej całej czarnej, zrudziałej,chyba starszej ?
  13. Dzwonila Jo37, ktora była na wizycie u Maszy i dziewczyna bedzie mieć dom . Joasiu, bardzo Ci dziękuję za dzisiejszą wyprawę. Jeszcze tylko panstwo od Złotki czekają na wizytę. Jestem z Panem w kontakcie. W rozmowie sympatyczny młody człowiek.
  14. Biedny , mial być u nas Tak paskudnie sfilcowany. Wiem, ze Dylan juz nie żyłby, gdyby to on przyjechal wtedy, ale i tak jest mi bardzo przykro.
  15. Gdzie takie cudo w schronisku ???
  16. pierwsza sunia bardzo w moim typie, druga złotooka lilia jak moja Linda, ale jeszcze piekna i adopcyjnie umaszczona. Jedyna nadzieja, że ktoś wypatrzy takie cudo. Tolu, mam pytanie odnośnie tego czarnego pieska z tyłu na ostatnim ze zdjęć. Czy masz może jakieś jego zdjęcie? Kojarzę go i ostatnio nawet o niego pytałam, a okazało się, że to nie był cały czarny, ale ten podpalany, co mu kiedyś ślina zwisała. Mnie chodzilo o całego czarnego staruszka, a przynajmniej wymęczonego psiaka. i to chyba ten.
  17. O rany, ten bez oczka mnie rozwalił Jest taki sympatyczny i ładny, a tam bez szans przez kalectwo i bury kolor. Bialy obok cudny, ale to piracik mnie zachwycił. Może ktoś dalby radę mu pomóc? To jego cierpliwe czekanie i wpatrywanie się jedynym zdrowym oczkiem Tolu on ma małoocze czy go wcale nie ma?
  18. Lekarz juz zaznaczyl Toli, że bez regularnego podawania leków kilka razy dziennie oczka moga być nie do uratowania. Niestety, nie wiadomo czy wlasciciel będzie podawać. Podobno sam jest chory. Koty po wizycie w przychodni musiały tam wrócić. Na pewno Tola napisze więcej.
×
×
  • Create New...