Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19328
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tez tak uważam. Wlasnie rozmawialam z Tolą i dziwiłam się, że taki slodziaczek cudniasty nie ma jeszcze domu. Brzuszek już zagojony i maly gotowy na dom. Chyba że jeszcze czeka, żeby siostrze samej nie było smutno
  2. Andżela na dzisiejszej wyprawie. Mam też prośbę o zakup dla Andżeli obroży Foresto lub tabletek Bravecto na sezon. Ona z nami czesto chodzi i jeździ do lasu i obawiam się o kleszcze.
  3. Wstawię jutro rozliczenie, ale nic nie płacisz. Opłaca fundacja ZEA. Mam wielką prośbę o ogłoszenia dla Maszy, czyli mamy szczeniaczków. Byłyby z telefonem do Toli. Masz jutro ma sterylkę. Postaram się jakiś tekst podstawowy napisać. 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8.
  4. Tez to Pani powiedzialam, ale mowila ze miala dwie jamniczki i były łagodne. Dla mnie zacięty norowiec nie jest za dobrym pomysłem do kotów, królików czy gryzoni.
  5. Również dziękuję w imieniu zapomnianej przez większosć Gajki. Chciałam potwierdzić, że wpłata z dogo od Limonka80 na nia dotarła juz na konto i dziękuję. Postaram się Gajce zrobić nowe zdjecia, choc niedawno miała sesję i zdjęcia są chyba fajne. Tylko już nie mam pomysłu na znalezienie domu. Gaja jest trudnym psem. Z jednej strony wykazuje agresję, a z drugiej bardzo boi sie obcych. Kilka dni temu córka wróciła się z auta na drodze,bo czegoś zapomniała, a Gaja była w ogrodzie. Natychmiast rzuciła się na drzwi z przerażeniem, że to ktoś obcy i ją zabierze. Mało się na nich nie rozbiła. Nie sprawdzila zapachu, tyko od razu uznała sytuację za zagrożenie. Jak wiekszość pewnie wie, rozważałam nawet zostawienie Gajki u nas, ale w gorszej sytuacji jest dzika Mela. No i zakładałam, że będziemy musieli pożegnać Barytona, który nie chodził 1,5 mies. Jednak chłopak dał radę, wiec nie ma mowy o eutanacji i adopcji innego psiaka, czy to Meli czy Gajki.
  6. Tez myślę, ze dobrze :) Już jej mówiłam, że szkoda, że nie może dać Dylanowi trochę swojego tłuszczyku, bo obojgu taka wymiana wyszłaby na lepsze Chciałam potwierdzic, że wpłata dotarła na konto, dziękuję.
  7. Trafil sie jej super dom. Pani właśnie dala mi znać kilka dni temu, ze pisze maila do fundacji z informacjami. Poprzysylala sporo zdjęć.
  8. Gdzie dokładnie? Slask jest duży i co miasto to schronisko i organizacje Gdyby chodzilo np. o Katowice, to mogę podać tel do Iwony koordynującej koci wolontariat w Katowicach.
  9. Weszłam na swój olx a tu wiadomość dotycząca Karolci od tego Ukraińca, co chce szczeniaka na próbę, bo nie wie, czy dzieck bedzie się nim opiekować. Musiałam głęboko kilka razy odetchnąć, zanim usunęłam wiadomość bez odpowiedzenia na nią.
  10. Niestety, nie da się przewieźć już kota bez miareczkowania, a to badanie było wykonywane tylko w Kijowie. Z pieniędzy szczeniakówych z tego wątku wydałałm 18, 50 zł na profilaktykę malutkiej Barbie - szczeniaczka z lisiej nory. Pozostaje więc 139, 69 zł. Na razie nie rozdysponuję tych pieniędzy, bo powiedziałam Oli, że jesli tylko uda się transport jakiegos kota, to niech przysyła. Zostawiam więc te pieniądze.
  11. Jutro koniec miesiąca, więc chciałam wstwić rozliczenie szczeniaków. Tolu, daj mi znać, po ile ZEA wpłaci na każdego. 18, 50 za Barbie odliczę sobie z wątku szczeniąt z Ukrainy bo tam zostało troszkę środków. 5 szczeniąt tutaj bedzie do łatwiego rachunku. Kimbo: 26 dni po 8 zł=208 zł 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Szczepienie 30 zł -( na koszt gminy) Razem :226,50 zł Barbie: 30 zł szczepienie (na koszt gminy) 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Razem: 18,50 zł Kapri: 17 dni po 8 zł=136 zł 30 zł szczepienie (na koszt gminy) 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Razem: 154,50 zł Kaprys: 18 dni po 8 zł=144 zł 30 zł szczepienie (na koszt gminy) 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Razem: 162, 50 zł Karolcia: 34 dni po 8 zł= 272 zł 30 zł szczepienie (na koszt gminy) 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Razem: 290, 50 zł Koszałek: 34 dni po 8 zł= 272 zł 30 zł szczepienie (na koszt gminy) 18,50 zł - odrobaczenie, zbiorowy test giardia, chip Razem: 290, 50 zł
  12. Dziękuję w imieniu Gajki. Panie ze stowarzysznia podały do mnie telefon zainteresowanej adopcją pani. Pani zadzwoniła, jednak jak sama się określiła jest seniorką posiadajacą dwa niepełnosprawne koty i czeka na kolejnego niepełnosprawnego kotka ze schroniska. Szuka łagodnej, sprawdzonej suczki, która nie zrobi krzywdy kotom, które nie potrafią uciec.
  13. Dziękuję bardzo. Tolu, potwierdzisz wpłatę? Ja z kolei chciałam potwierdzić wpływ 45 zł zł z bazarku Nadziejki. Ślicznie dziękuję. Juz dopisuję w rozliczeniach.
  14. Na poziomie aktualnych zainteresowanych. Tolu, przestań się przejmować zjebami. Starają się psychicznie obciażac opiekunów psich, zeby się dowartościwac i pokazac, że oni przecież chcą dać dom, a zła fundacja ma wszystko w d..., bo psa nie chce wydac byle gdzie. Jesli ktoś jest upierdliwy, to pytam, czy zatracił zdolność czytania ze zrozumieniem, bo wszystko jest zawarte w tekście ogoszenia, również to, że wymagany jest kontakt telefoniczny. Kilka dni temu zadzwoniła do mnie o sunię yorka pani prawnik. Dostałam piany,bo mówi, ze ma juz rocznego samca. Zapytałam więc, jak widzi trzymanie suni z cieczkami przy niewykastrwany psie. Sunia mała, po zabiegu przepuklin,tylko jako domowy pupil. Typowa gadka, ze chce miec TYLKO RAZ bez uprawnień szczeniaki, których nie będzie sprzedawć, bo zostawi tylko sobie. Już widzicie wypasiony dom prawniczki, zalewany moczem np. 4 psów, bo też może się tak trafić, że będą same chłopaki. Zaczęłam uświadamiać i pani mi wtedy powiedziała, ze mam nie krzyczeć na nią, bo jest prawnikiem. Miałam ochotę odpowiedziec, że ona z kolei ma nie mówic głupot, bo ja jestem socjologiem i poziom intelektualny społeczeństwa mnie przeraża. Pani wyznała, że dzwoni,bo ma co prawda sukę w tej samej hodowli, co pies, ale jej wet odradził zakup. Sunia i pies mają "tylko" tego samego ojca i hodowczyni powiedziała, że to zaden problem, żeby mieli dzieci. Cena każdego z psów jest dwukrotnie wyższa, niż średnia w kraju, bo to "renomowana hodowla", i pyta czy moja suczka za tą cenę to aby na pewno rodowodowa? Po tym, jak mnie wyćwiczyły moje dzieci i moje psy, to większość takich rozmów przyjmuję ze stoickim spokojem.
×
×
  • Create New...