-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='ala']Beatko a Pączek nie potrzebuje jakiejś karmy specjalistycznej jak jest w tak złym stanie fizycznym?Może niech p.Marta zapyta weterynarza .Nie wiem jaki jest stan jego zębów,ale suchą karmę można moczyć albo kupimy puszki.Może przydałyby się dla niego jakieś preparaty witaminowe?[/QUOTE] Dobry pomysl z ta karma specjalistyczna ale wstrzymam sie do poniedzialku i jak domek nie wypali to wtedy mu kupimy chodzby karme dla stauszkow .Martusia karmi psiaki mieskiem z ryzem ale cos dla staruszkow moze kupimy ale poczekamy ,a teraz prosze o kciuki. -
[quote name='kyra']Gdzie się wszyscy podziali?? Psiska same tu siedzą, a wątek leci w dół:shake: Widziałyście tego psa uratowanego z kry na morzu 15 mil od brzegu? Aż trudno uwierzyć! Dobrze, że wytrzymał taką niską temperaturę...[/QUOTE] Powiem szczerze ,ze licze na wasza pomoc w podbijaniu watkow bo Misa ktorej nie ma w tytule bo anai nie moze zmienic nadal czeka ,8 lat w schronisku i drugi miesiac w hotelu. Niestety ja teraz duzo jezdze i wracam pozno ,w piatek bylam sparwdzac psa w niepolomicach okazalo sie ze piesek z naszego schroniska ma super ,za to obok na posesji jest wilk na lancuchu bez budy ,musialm interweniowac ,wezwalam tez gmine ,warunki zostaly poprawione ,psiak zamieszkal w drewbudzie. W poniedzilaek dostalam zglosenie do Sulkowa ,tam piesek u ktorego juz na wiosna robilam kontrole poprawil warunki ,natomiast druga pani u ktorej byla niestety nie i nie chcial ze mna rozmawiac ,wezwalam Straz miejska co poskutkowalo ,a wczoraj zawiadomilam gmine i tez mieli jeszcze pojechac i zobaczyc co i jak. Wczoraj znowu bylam z kotkla wylapana w sobote na szczepieniu i spowrotem zawiozlam do dt u pani od Zbiegusia
-
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']Wellington moze nawet beda i moze to jest najgorsze! Przyjda do schroniska, beda szukac nowego, eksponujac rozpacz - bo swojego stracili. I to jest najgorsze - bo oczywiscie wnioskow zadnych nie wyciagna. Nie zamkna bramy, bo przeciez pies musi miec wolnosc, albo tez z innych powodow. To samo kastracja.[/QUOTE] Paczek tez mial wypadek ale na szczescioe widzilei to ludzie i przywieźli go do schroniska ,a tym samym sta sie bezdomny. Mialm juz taki przypadek ,ze odkrylam ze ludzie ktorzy przywiezli psa do schroniska po wypadku powiedzilei ze znalexli tego biednego pieska ,po dwoch tygodniach znoau ich zobaczylam w schronisku ,teraz przyszli z mama zeby jej wziasc jakiegos pieska bo jest smotna .pieska wzieli ale potem jak odkrylam ze tam,ten przywieziony to byl ich bo zaczelam wypytywac starsza pania czy mial juz pieska i dlaczego na psa Jazona wola misia okazalo sie ,ze kolizja ktorej musieli amputowac nozek żebyla od niej a dzieci jej powiedzilei ze zginela w wypadku.Natychmiast zawiadomilam Toz i poprosilam o zabranie psa ,piesek ten znalazl nowy dom ,a ja wyslalm sms to kochanej coreczki .:diabloti: A teraz na temat Paczusia ,Martusia byla wczoraj z nim u okulisty ,niestety to jest stara sprawa z tym oczkiem ,polowe sie mu wylalo ,a reszta sie zasklepila ,paczek do konca zycia bedzie mial kropeli ale wet powiedzila ze lepiej mu tego oczka nie operowac tym bardziej ze on ma okolo 12-14 lat ,jest wychudzony ,a nic takiego sie z tym oczkiem nie dzieje zeby go usypiac. Musimy tez zrobic krew ale gdzies za miesiac jak sie troszke odkarmi bo wiadomo ze i tak beda zle bo jest starsznie wychudzony.:shake: -
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Paczus jest dzisiaj w gazecie -
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Toska nam robila przedtem bazarki ale jakos jej wogole nie widze na forum ,Kasiu jak bys ja gdzies widziala na dogo to podeslij mi to do njej napisze. -
[quote name='wellington']No to przypuszczalnie od jesieni rudy Paczus szuka domu. Co z jego oczkiem ? Lepiej ? Jak z trzymaniem czystosci ? A tak na oko, ile moze wazyc ?[/QUOTE] paczek przyszedl do schroniska 18 wrzesnia, wazy moze z 7 kg nie wiecej bo jest starsznie chudy, ma okolo 10 lat .z oczkiem bedziemy wiedziec co sie dzieje dopiero po wizycie u doktora komendy ale na razie musimy dac mu chwilke odsapnac ,odkarmic i pod koniec miesiaca pojedzie na wizyte. Nie dzieje sie nic takiego pilnego ,juz z takim oczkiem przyszedl do schroniska , Utrzymuje czystosc.
-
[quote name='wellington']Camaro kto to jest Niepieska ? A przy wchodzeniu do domu mozeby ruda pchelke wziac na raczki ? Jak ona musiala byc katowana jesli ma taka panike wejsc do ciepla :([/QUOTE] Camara ma bana wiec sie nie da rady wpisac , Daisy byla wczoraj w karkowskiej ,byl jeden telefon ,zobaczymy co z tego wyniknie.
-
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
Foksia i Dżekuś replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='hop!'][B]Przypominam, że potrzebne są fundusze na kojec...[/B] [B]Grall wizualnie podobny jest do psów północy. Może stąd jego upodobania do kopania, rozwinięty instynkt łowiecki i tendencja do ucieczek. Nie można wspinania się po ogrodzeniu tłumaczyć tęsknotą. W tej sytuacji nowi właściciele mają problemy, z którymi się nie liczyli. Kojec to najlepsze rozwiązanie. [/B][B]Nie można zostawić ludzi bez pomocy. To oni są wspaniali, że zgodzili się przyjąć pod swój dach Gralla i mimo trudności nie planują go oddać. [/B][/QUOTE] Przekaze na ten cel 50 zł ,przekaze pieniazki tamarce w kundlu -
[quote name='kyra']Widzę, że na ostatniej stronie krakowskiego Gumtree Pączuś jest aż 3 razy:lol: Oby komuś rzucił się w oczy:crazyeye: Dodam go jeszcze na Wrocławiu. To też niedaleko, sama mu chętnie załtwię transport, oby tylko go ktoś wypatrzył...Szkoda, żeby marniał...[/QUOTE] I jeszcze raz dziekuje bo teraz dopiero skojarzylam ,ze to ty kyra oferujesz pomoc w transporcie za co tez bardzo dziękuje i napewno sie bedziemy usmiechac .
-
[quote name='kyra']Widzę, że na ostatniej stronie krakowskiego Gumtree Pączuś jest aż 3 razy:lol: Oby komuś rzucił się w oczy:crazyeye: Dodam go jeszcze na Wrocławiu. To też niedaleko, sama mu chętnie załtwię transport, oby tylko go ktoś wypatrzył...Szkoda, żeby marniał...[/QUOTE] Bardzo dziekuje za pomoc w oglaszaniu
-
[quote name='PaulinaB']cudowne wiesci:D a Pokemon to musi sie naprzytulac, biedak tyle czasu go nikt nie przytulal to teraz wykorzystuje ile moze, troche mu to przejdzie z czasem tak mysle;) chociaz przytulanką bedzie zawsze! chlopak nie moze sie nadziwic jakie szczescie go spotkalo, marzenia sie spelniają prawda Romek:P;)[/QUOTE] Paulinko on jest juz taka wilka przytulanka ,a ja co prawda raz na tydzien ale zawsze jak bylam w niepolomicach to go przytulalam i na rekach nosilam
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Koszmar Paczusia się skończył. Robisz ogrom, Beata, ogrom DOBREGO. Gdzie go szukać - będzie miał osobny wątek, czy dołączy do tego zbiorowego?[/QUOTE] Aniu ,a ty to nie ? Tutaj wkleila go kasia [url]http://www.dogomania.pl/threads/143407-Kamelia-Rozti-Zajawka-i-Salem-psiaki-z-boksu-B1-z-utAE-sknieniem-wypatrujAE-domu/page12[/url] -
[quote name='j3nny']tutaj tez wklejam z prosba o oglaszanie [b]Pączek[/b] Pączek był kiedyś pięknym, puszystym szczeniakiem. Miło było dotykać jego miękką, biszkoptową sierść, na spacerach słuchać komplementów, obserwować jego radosne zabawy. Ten mały piesek zawsze był grzeczny, zupełnie bezproblemowy. Lata mijały i kiedy pyszczek Pączka zaczął siwieć, piesek przestał zachwycać swoich właścicieli. Kiedy miał dziesięć lat, na oczach pojawiła się zaćma i został wyrzucony na ulicę jak stary, zużyty przedmiot. Potrącił go samochod i tylko dzięki dobrym ludziom, którzy to widzieli, trafił do schroniska. Niestety tam zupełnie sobie nie radził. Pączek całe dnie leżał skulony na zimnym betonie. Kiedy na boksach nie było jego opiekunki, która go karmiła - po prostu nie jadł. Bardzo zmizerniał, a pod futrem można było wyczuć tylko kosteczki. Jedynym ratunkiem okazało się zabranie go do hoteliku dla zwierząt. Pączek musi też zostać zdiagnozowany przez okulistę, ponieważ jego jedno oczko jest mniejsze i cały czas ropieje. Jeżeli ktoś chciałby przygarnąć i otoczyć opieką Pączusia, proszony jest o kontakt: 504470635 lub 509632808 Jeżeli ktoś chciałby pomóc w utrzymaniu Pączusia w hotelu lub w leczeniu, może wpałacać na konto: Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami 31-019 Kraków ul. Floriańska 53 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000 Kredyt Bank z dopiskiem "na Pączusia z krakowskiego schroniska" [URL=http://img42.imageshack.us/i/paczus.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9867/paczus.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kasiu wielkie dzieki ,to zdjecie robione jeszcze jesienia wiec paczek jakos wygladal. mam nowe zdjecia ,jak go bralam wczoraj chociaz jego chudosci nie widac pod futerkiem ale wystarczy dotknac i od razu czuc wystajace kosteczki.
-
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
Foksia i Dżekuś replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='ockhama'][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/172/9cc4bb701c7c7a19med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/172/8279db66792c10a3med.jpg[/IMG][/URL] Pani Malgosiu czy to pani jest pod nikiem ockhama? Ale szczescie ,ze Gralik i moja kolizyjka maja taki wspanialy domek , Dzieki takim ludzia dalej chce sie zyc i dalej robic to co sie robi dla zwierzat mimo wielu niepowodzen. -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Nie wie. Dobrze, że nie wie. Dobrze, że psy tego nie wiedzą. Wyzdrowieje i znajdzie dom stały, taki, jakiego potrzebuje. Grallik dzisiaj idzie do domku :) - to daje tyle radości i wiary w powodzenie dla innych. Beatko, no i z kim wyszłaś dzisiaj ze schronu?[/QUOTE] Z paczusiem ,psiakiem ktory trafil po wypadku we wrzesniu ,ma okolo 10 lat ,zacme na obu oczkach z tym ze na jedno widzi ,a drugie jest uszkodzone ale dopiero skonsultuje go u okulisty jak troszke sie odkarmi ,bo paczkiem byl w momencie przyjscia do schroniska .Ten pies caly czas lezal na betonie na zewnatrz, do srodka wkladano go na sile na noc .Jadl tylko jak go pani Malgosia nakarmila ale miesiac byla na chorym wiec chyba niewiel bo ma pod sierscia kosteczki ,dobrze ze ma dluga taka jak Martynka i tego nie widac ale jak poszlam po niego faktycznie lezal skulony na zewnatrz. jak go zabralam zaraz mial ogonek w gore ,co prawda zygal po drodze ale ladnie jechal z glowka na kolankach u Beatki.U Martusi zjadl cieple jedzonko i poszedl spac w ciepelku . -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']Poddałam się z Hillsem :(, po wyłączeniu dodatków, kupa rozwolnieniowa, apetyt mierny. Wczoraj kupiłam Ipakitine, dzisiaj już kupa bardziej zwarta a Martynia je. Nastrój mamy śpiąco - tuląco - drepczący (okresowo żwawy ;)). A po kilkukrotnym poznaiu uroków jazdy samochodem, Martynia stwierdziła, że lubi... Wspina się przednimi łapkami i opiera o drzwi, jakby chciała wejść, zajrzeć. Obchodzi dookoła, wchodzi pod i wychodzi spod ;), próbowała też załadować się raz na hak holowniczy ;). Uspokoiła się nieco z zakopywaniem misek. Mam wrażenie, że poprostu czuje się bezpieczniej, nabrała pewności, że jedzenie nie zniknie. To dobrze, bo używała do tego noska i już pojawiły się ślady. Ładnie załatwia potrzeby na zewnątrz z małymi wyjątkami - czasem (ale rzadko) coś się Martysi pomyli, skojarzy.[/QUOTE] Czyli wszystko idzie w dobrym kierunku tylko domku dalej brak ale najwazniejsze ze jest u Ciebie Aniu bo Ty jej dajesz cieplo rodzinne ,a ona przeciez nie wie ze to dom tymczasowy. -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
Foksia i Dżekuś replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota1']To znaczy, że Grallik czysty i pachnący czeka na najważniejszą podróż swojego życia, tą do tego lepszego świata:lol: Czekamy Tamarko na relację.;)[/QUOTE] czekamy z niecierpliwoscia. niestety nie jestem na bierzaca bo nie mam czasu siedziec na dogo bo ratuje inne psy. ;) -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
Foksia i Dżekuś replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Napewno bedzie trzeba pomoc , ci ludzie maja jeszcze koty z tego co pamietam i 3 mala suczke tez adoptowana ze schroniska. A co do kolizji to chyba jest w gorszym stanie niz grall bo nie ma jednej nozki i tutaj trzeba tez zadbac o to zeby sie jej rani nie robily. Pani Malgosia mowila ,ze na poczatku musiala godzine poswiecic zeby pomoc kolizji w zachowaniu higeny ,a teraz doszla juz do takiej wprawy ,ze 15 min jej to zajmuje .Musze tez napisac ze w rodzinie tez jest od niedawna dzidzius ,a mimo to zdecydowali sie na adopcje Gralal. jak uslyszalam ,ze rodzina sie powiekszyla to myslam ,ze nie ma o czym marzyc zeby zaadoptowali Grala. Ale pani Malgosia oddzwonila i wypytala o wszystko co zwiazane z Grallem i powiedzila ze musi porozmawiac z mezem .Prsilam tez zeby ogladneli program z gralikiem i zeby doTamary zadzwonili jak bedzie podjeta decyzja w sparwie gralal zeby niepotrzebie jej nie robic nadzieji. Tamara poprostu miala nosa ,ze kto jak kto ale tylko tacy ludzie moga go adoptowac i poprosila mnie o odszukanie do nich telefonu. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzwonilam dzisiaj do Ktozu z prosba o sparwdzenie czy na konto Filipka cos wplynelo. Ogloszenie Filipka z kontem KTOzu ukazalo sie 04/01/2010 ,wyciagi na dzien dzisiejszy sa do polowy tamtego tygodnia i nie wplynela ani jedna zlotowka. W ktozie obiecano ,ze popoludniu zostana zabrane wyciagi do dnia dzisiejszego i jutro bede miec odpowiedz. W momencie kiedy Pani Magda adoptuje Filipka poprosze o zamkniecie subkonta. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chciec wplacic ,a wplacic to dwie rozne zeczy mjak by wplynely jakies pieniazki to Martusia dala by znac. Do programu pani Magdy dzwonilo swego czsu pare osob ktore chcialy pomoc pani Tosia ale tylko na obietnicach sie skonczylo. Jedyna osoba ktora wtedy pomagla byla pani Malgosia z harbutwic ,ktorej maz zawiozl do pani tosi karme. Ogloszenie Filipka z kontem tozu ukazalo sie w poniedzilaek 04/01/2009 roku i jezeli nawet cos wplynelo to zostana wypalcone tylko i wylacznie za fakture od weta. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ivette znowu wypisujesz swoje teorie zrodzone z nikad.Po pierwsze ja ani nie pomagalam zalozyc watku poniewaz tego nie umiem i nie mam czasu sie uczyc bo ja pomagam psa w rzeczywistosci ,a nie na dogo ,>moim psa watki zakladaja wolontariuszki i to tym co znaja ,a wiele wyciagam psow ze schroniska i nie maja watkow bo nie chodzi o to zeby sie tym chwalic tylko zeby pomoc psa . Pozatym jak czytals watek to chyba powinnas wiedziec ,ze napisalm ze ja nie podejme sie wyciagniecia tego psa ze schroniska ,zrobila to Ania mimo swojego mlodego wieku odwazyla sie i naleza sie jej slowa uznania ,a nie bluzgania , a to ze chcialam pomoc psu jak i Ani to nie nowosc bo pomagam w adopcjach kazdemu psu ktorego znam czy to jest od Ania ,czy od kasi ,czy od Beci czy tez z fundacji to nie ma znaczenia ,jezeli moge pomoc w jakis sposob to to robie ,a wiadomo ze jak odwiedzam hotel w niepolomicach czy glogoczowie to poznaje psy i latwie mi jest szukac im domow ,nie umiem bowiem pomagac psa ktorych nie znam w rzeczywistosci. Czasem zdarzaja sie takie adopcje ale to zadkosc. mam pare zdjec Filipka z dzisiejszej wizyty i jak bede miala czas to wysle. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ivette znowu wypisujesz swoje teorie zrodzone z nikad.Po pierwsze ja ani nie pomagalam zalozyc watku poniewaz tego nie umiem i nie mam czasu sie uczyc bo ja pomagam psa w rzeczywistosci ,a nie na dogo ,>moim psa watki zakladaja wolontariuszki i to tym co znaja ,a wiele wyciagam psow ze schroniska i nie maja watkow bo nie chodzi o to zeby sie tym chwalic tylko zeby pomoc psa . Pozatym jak czytals watek to chyba powinnas wiedziec ,ze napisalm ze ja nie podejme sie wyciagniecia tego psa ze schroniska ,zrobila to Ania mimo swojego mlodego wieku odwazyla sie i naleza sie jej slowa uznania ,a nie bluzgania , a to ze chcialam pomoc psu jak i Ani to nie nowosc bo pomagam w adopcjach kazdemu psu ktorego znam czy to jest od Ania ,czy od kasi ,czy od Beci czy tez z fundacji to nie ma znaczenia ,jezeli moge pomoc w jakis sposob to to robie ,a wiadomo ze jak odwiedzam hotel w niepolomicach czy glogoczowie to poznaje psy i latwie mi jest szukac im domow ,nie umiem bowiem pomagac psa ktorych nie znam w rzeczywistosci. Czasem zdarzaja sie takie adopcje ale to zadkosc. mam pare zdjec Filipka z dzisiejszej wizyty i jak bede miala czas to wysle. -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Foksia i Dżekuś replied to elik's topic in Już w nowym domu
Cisze sie ,ze Brutusek w domku i ze ogloszenie w krakowskiej mimo ze miedzy swietami przynioslo Brutuskowi nadzieje na lepsze jutro. -
[quote name='kyra']Jestem na tej stronie całkiem zielona, ale chciałabym choć trochę uczestniczyć w tym co robicie dla psów... Napiszcie mi proszę jak udaje Wam się opłacać hoteliki "Waszych psów"? Czy po prostu si ę składacie? Na innych forach widziałam mnóstwo wyliczeń finansów- kto ile dał itp. A tu nic...Jak to robicie?[/QUOTE] tak na innych forach sie skaladja ale tez na innych forach przez to ze ktos da 10 zl na utrzymanie psa w hotelu rosci sopbie prawo do decydowania gdzie ma przebywac pies. My wysiagamy ze schroniska placimy ze swoich lub z tego co nam podaruja nasi znajomi ,a ktorzy sie ciesza ze kazdy psiak wyciagniety ma szanse na dom i nie wtraca sie bo widza ile wydajemy psow ,i weikszowsc naszych wyciagnietych psow nawet nie ma watkow bo chodzi o to zeby znalesc dom ,a nie o to zeby sie tym chwalic. Sa tez takie osoby jak Becia 222 ,ktora przedtem deklarowala na hotel dla psow ,a teraz sam oplaca jednego lub dwa ,a my may im tylko znalesc domki. z tego watku Teos ,lusia i koksik maja domy ,na zadnego od dogomaniakow nie dostalismy na utrzymanie psow w hotelu ale sami decydowalismy w ktorym hotelu ma byc pies i jezeli dajemy i placimy za hotel to jest oczywiste ze ufamy tym hotela i wiemy ze psiaki maja dobrze.