-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Nowe wiesci od Kati:multi::multi: "Dobry wieczór, przesyłam zdjęcia Kati,niestety ani ja ,ani mąż nie poradziliśmy sobie z wstawieniem zdjęć i tekstu na dogomanię.Na chwilę obecną u Kati wszystko w porządku ,zaprzyjazniła się z Sabą a nawet ją zdominowała,jest przywódcą w stadku;)My dwie pokochałyśmy się od pierwszego spotkania i tak już zostało,z mężem było trudniej bo obydwoje są nieufni, ale teraz łączy ich wielka przyjaźń oparta na wspólnych spacerach i potajemnych pogawędkach.Czasami jeszcze przypominam sobie jak leżała w kuchni bez sił (krwotoczne zapalenie jelit) i tylko odchodziła krok od legowiska żeby się wysikać ,wtedy myślałam ,że chociaż małą chwilę w swoim życiu miała szczęśliwą (na szczęście przetrwałyśmy to obydwie i nawet przez myśl mi nie przeszło ,żeby ją uśpić).Niestety to jeszcze nie koniec diagnostyki,ale poradzimy sobie.Pozdrowienia od ocalej rodzinki i dziękujemy za KATIE AGNIESZKA
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']Czaruś jest w hoteliku tak ? Widziałam go w programie Kundel bury, na zdjeciach jest śliczny ale na żywo tzn. w telewizji jeszcze cudniejszy. Nie wiem dlaczego nikt po niego nie dzwoni :shake:.[/QUOTE] Czarus w poniedzilaek byl w echu ,a wczoraj w dzienniku ,z echa byl jedn telefon nawet rodzinka przyjechala go zobaczy ale chyba jednak boja sie podjac ryzyka bo do tej pory nie dali znac jaka decyzja. z dziennika pani tez przez telefon wydaje sie byc fajna i odpowiedzilna ,przyjaciółka ma mi spoarwdzic domek bo to na jej osiedlu i jeszcze porozmawiac na miejscu i zobaczymy co z tego bedzie wiec prosze o kciuki;) -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB']Ale Pani zazdroszcze, tez bym wybrala sie z Maksiem na spacerek on jest przecudowny i przekochany, boski psiak! A mam pytanko, zalecili dalej Kreon?[/QUOTE] Paulinko ja tylko przez telefon rozmawialam z recepcjonistka ,zeby dowiedziec sie musialbym umowic sie na wizyte ,a na razie nie wyrabiam na zakrecie ale prosilam Bozenke zeby skonsultowala to z wetami w niepolomicach. ja odbiore wyniku przy okazji. Dzisiaj bylam w glogoczowie ,jutro odbieram na tymczas kota i znim musze jechac gdzies do weta umowic sie na zabieg usuniecia oczka :shake:nie wiem juz jak to wszystko ogarnac.:shake: -
[quote name='Ada-jeje']Pilny DS dla Dusi poszukiwany.:-o[/QUOTE] Wlasnie bedac dzisiaj w hotelu i widzac dusie zwatpilam ,byla swiecie przekinana ,ze Dusia juz w domku. :shake: Nie pamietam ale chyba ja nie oglaszlam w gazecie ,prosze o przeslanie jej zdjec oraz ladnego tekstu to ja wysle do krakowskiej. Niestety dzisiaj tak lalo ze nie bylo mowy o sesji zdjeciowej.Napewno bedziemy tez probowac znowu pokazc ja znowu w programie;)
-
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='ala']Cieszę się że z Maxiem już troche lepiej :multi: i trzymam kciuki za pomyślne wyniki badań.[/QUOTE] Wyniki sa dobre ,nie ma chorej trzustki:multi:a wczoraj po deszczu chodzilismy na spacerek ,Maxiu jak mnie zobaczyl zaczal podskakiwac z radosci w kojcu ,a potem zaczal mnie lizac i podskubywac ,jest cudowny:lol: -
Dzwonilam i wszytsko jest okey,wytlumaczylam pani ze sa w Polse prywatne schroniska gdzie nie prowadza sie ewidencji psow ,ze wolontariusze nie maja takich mozliwosci jak u nas ze moga wyjsc z psem na spacer i go poznac ,ze wolontarusze oglaszja te psy jak moga inne poswiecaja swoj czas na zawiezienie psa . Pani jest odpowiedzilna osoba dlatego nie chciala zrobic innym zwierzaka nie przewidzianych sytuacji .ale po rozmowie wie ze chce pomoc temu psu ,ze jest to mlody pies i jezeli osoby ktore robily zdjecia widzilay ze garnie sie do ludzi to nie jest on dziki.Wie juz ze psy nalezy zapoznac jak ten nowy bedzie mial kaganiec ,rowniez kotki trzeba w ten sam sposob z psem zapoznac ,a w razie czego oddzielic i dobrze sie sklada bo maja takie mozliwosci.Pani wziela odemnie telefon do Pati i bedzie z nia rozmawiac .;)
-
[quote name='Ewusek']w schronie pies jest ugodowy, ma wspolokatorow, ale to, ze sie z nimi dogaduje, to nie gwarantuje, ze dogada sie z innym psem czy suka. Kazdy pies ma swoje preferencje i nawet jak jest 100% pozytywny, to moze sie zdarzyc, ze to ten rezydent bedzie nieprzyjemny i bedzie zle... Co do kotow... roznie bywa... z doswiadczenia wiem, ze pies nawet jak na poczatku chce koty zjesc, to po kilku miesiacach jak je to kot sie do niego łasi :-) Jezeli pan chce byc prawie pewny, czy jego pies dogada sie z tym nowym i z kotami to proponuje, zeby sam przyjechal ze swoim dobytkiem do schronu, wybierzemy sie na spacer i zobaczymy. Psu nie mozna robic wody z mozgu, on tez ma uczucia... to nie jest pietruszka czy por w warzywniaku... Napisalam,, ze "prawie" bo jak to bedzie w prawdziwym domu nikt nie wie... w roznych domach ten sam pies moze sie inaczej zachowywac... Powiem szczerze, ze dziwie sie, ze ten pan powiedzial o swoich obawach dopiero pati-c...[/QUOTE] Zaraz do nich zadzwonie bo pyalam czy w razie jak pies sie nie dogada z kotami albobo z psem maja jakas alternatywe tz np. garaz wiec powiedzilei ze nie ma problemu bo jezeli nie bedzie teolerowal kotow to koty dadza na pietro ,a jezeli tez psa to wtedy maja mozliwosci i moze zamieszkac w garazu a teraz co ? :shake:
-
[quote name='emilia2280']Pati moze jechac juz jutro, ale ktos koniecznie musi zawiadomic schron i wlasciciela w Krakowie. Do wieczora mam czas zeby transport odwolac.[/QUOTE] Pati juz dzwonila do mnie wiec jej podalam nr.telefonu do panstwa .niestety nie czytalam wczesniej bo bym do nich zadzwonial ale i tak lepiej bo Pati umowi sie z panstwem bezposrednio;)
-
Kraków. Aresek [*][*][*]
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana ,szczesliwa mordka ;) -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Bylam dzisiaj u Martynki ,malutka zakopala sie po uszy w koluderkach. Jak weszlismy to byla kupka zrobiona ,a przy nas sie wysikla. Najpierw chodzila miedzy nami ,a potem stanela na srodku i zczela chodzic w kolko i nie pomogly wolania .:-( -
[quote name='ala']Nieaktualne,Pani sobie już kupiła pieska :angryy:[/QUOTE] na szczescie jamnisa juz w domku .:loveu:
-
[quote name='Soema']Ja się zgadzam z Panią, odnośnie usypiania :-( i też 2lata temu bym walczyła o ślepe mioty, dziś mam trochę inny stosunek do tego.. Poznałam schrony, poznałam ludzi :shake: w tym momencie to jest nie do opanowania. Na miejsce jednego wyadoptowanego szczeniaka, w tym momencie w schronie czeka już 10 innych. Dopilnuj później każdego domu :roll: a te starsze, czym sobie zasłużyły.. chyba latami wierności i wytrwałości przy człowieku..:-( i to niesprawiedliwe, że ludzie kochający zwierzęta muszą na to patrzeć i podejmować takie decyzję...[/QUOTE] na poczatku mojego wolontariatu tez nie przyjmowalam takich rzeczy do wiadomosc ,potem doszlam do takiego wniosku "zacytuje Rybke 39 z ktora sie w 100%zgadzam i mam nadzieje ze nie bedzie mi miala tego za zle " "Mówię TAK sterylce aborcyjnej, usypianiu ślepych miotów, mówię TAK zwalczaniu bezdomności. "
-
[quote name='Patia'] Foksia , mogę zadzwonić do tego pana z warsztatu samochodowego przy puszczy , do którego przybłąkała się Pepe , może tam ogłoszenie powiesić , nie wiem czy się zgodzi ale moża spróbować .[/QUOTE] Patiu nie wiem czy to cos da bo ten warsztat z tego co sobie przypominam jest na poczatku puszczy ,a ktos tego psiaka musial wywiesc do puszczy i on biegl w strone Tarnowa od wczorajszego ranka do godz. 16 przebyl ponad 20 km.:shake:
-
[quote name='malawaszka']no ty nie odebrałaś tak bo wiesz, że tak nie jest, ale kazdy kto nie wie własnie w ten sposób odbierze zdanie: zresztą sam tytuł nie najszczęśliwszy... ale może dzieki temu przestaną ludzie swoje psy oddawać? ehhh marzenia.[/QUOTE] malawaszka masz racje to jest tylko nasze marzenie bo ludzie maja to gdzies ,a jak schronisko nie przyjmje to poprostu wywala na ulice i wcale sie nie przejma co sie z ich pupilem stalo:angryy: A teraz napisze swoje zdanie na temat usypiania zwierzat i zeby mnie ktos zle nie zrozumial( ale i tak zaraz pewnie bedzie rzucane we mnie bloto) - do niedawan mialam zupelnie inny stosunek do sprawy usypiana psów ale patrzac co niedzile na cierpienie psiakow zastanawiam sie czy nie humanitarniej by bylo uspic np. takiego pieska ktory lezy na palecie ,jest slepy i gluchy i gryzie jak sie go chce dotknac bo nie wie co go czeka i sie nie rusza zeby sie nie narazic na gryzienie przez inne zdrowsze psy . Juz nieraz byly przypadki ze takie stare i slepe psy byly zagryzione przez swoich wspoltowrzyszy i na tym boksie wlasnie jakis czas temu zostaly zagryzione dwa pieski ,jeden slepy miedzy innym i czy w zwiazku z tym nie humanitarniej jest go uspic czy czekac na tragedie :shake:. A nie jest to w zadnym razie wina schroniska ze takie rzeczy sie zdarzja ,jest to wina ludzi ktorzy pozucaja bezkarnie swoje zwierzeta ,a schronisko peka w szwach. Jeszcze rok dwa lata temu wiedzilam ze duzej ilosci staruszkow jestesmy wstanie pomoc znalesc dom ,w obecnej sytuacji kiedy ogrom zwierzat wlasnie takich trafia do schroniska nie jestesmy pomoc , a moja bezsilnosc jak patrze na to wszystko jest najgorsza:-(Ale to trzeba widziec na wlasne oczy :shake: Sama nie wiem jak dlugo jeszcze zniose wedrowki do schroniska , bo potem nie sypiam po nocach ,wiem ze kilku moge pomoc ale jednak jest to kropla w morzu .:-(
-
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
za badanie kału w kierunku trzustki w krakvecie zaplacilam 30 zł. -
Dzisiaj w godzinach rannych probowalam łapac w Kłaju niewielkiego ,z pólduga sierscia ,bialo rudegop pieska ,Niestety psiak biegl ulica przed siebie ,nie reagowal ani na wolanie ani na karme ,kiedy zajechalm mu droge zaczal uciekac na druga strone ulicy i musialm odposcic bo istanialo niebespieczenstwo ze wpadnie pod pedzace samochody. Po godzinie 16 jadac z pracy zobaczylam tego samego psiaka w Krzeczawie czyli 20 km za Kłajem , pedzacego dalej przed siebie tak jak wczesniej w strone Brzesk lub tarnowa . Efekt ten sam bo jeszdze uciekl na zamknieta droge bo teraz zrobili mi objazd naokolo wsi bo prowadza roboty (rano jeszcze byla otwara) wiec mysle ze tego psa ktos wywiozl do puszczy niepolomickiej i on teraz szuka drogi powrotnej do domku i biegnie dokladnie tak jak przyjechal czyli teraz pod prad. Napisalm do kundla ,ze jezeli ktos zlapie tego psa dostanie nagrode ,a ja go wezme do hotelu . Czy ktos ma jeszcze jakis pomysl ,czy moze slyszal o jakis wolontariuszach w okolicy ,Brzeska lub tarnowa i moglby jakos pomoc go odnalesc.
-
[quote name='moana'][COLOR=DarkGreen]Andzia69 pisała kilka stron wcześniej : [I] "dzwoniła do mnie pani z Krakowa - szuka jamnika/jamnisiowatego - macie coś co można by pani pokazać? pani w zeszłym tyg. straciła swojego starszego psiaka... gdyby coś to podam na panią namiary - u nas na razie nic nie ma z jamnisiowatych"[/I] Może by te dwie informacje 'pożenić'?[/COLOR][/QUOTE] moana ,a czy to jeszcze jest aktualne i czy mozesz zdobyc te namiary?Bede wdzieczna ,szkoda suni.
-
Wczoraj do schroniska zostala przyprowadzona starsza jamniczka czarna podpalana po zmarlej pani,Corunie mieszkajace jedna gdzies zagranica ,druga gdzies w polsce nie mialy miejsca dla pupilki swojej matki. pani elegancko ubrana nie zainteresowala sie sugestia dyzurujacej ,ze sa takie miejsc jak hotele i mozna poprosic wolontariuszy o szukanie nowego domku ,poprostu ja tam zostawila:angryy: Zalamka ,widzialam tez wczoraj malutkiego i chyba starszego szpica na h2 ,na razie jest jeszcze bialy.:shake:i wogole schronisko peka w szwach.:shake:
-
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Martynka jest jednym z bardzo wielu biednych psow w schronisku ,ale slepe psy maja najgorzej :shake:,sa niedopuszczane do misek , i osaczane przez inne psy:-(. Martynka jak trafila do schroniska byla normalnie odkarmionym psem ,a w tej chwili to szkielecik .wczoraj widzilam tez slepego i gluchego psa na E1 ,lezal na palecie nie ruszajac sie jak by sie bal ze jego ruch moze spowodowac na niego atak. :-( Martynka jest teraz w dobrych rekach i bezpieczna -
KRK. Dwunastoletnia, cudowna jamnisia Pestka - MA DOM! :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka'][quote name='wellington']Jamnisia zostaje u pana Tomka, mysle. Pan Tomek huknął dzisiaj zawadiacko, że jest dobrze, więc pozwolę sobie mieć nadzieję, że przynajmniej będzie ;), tym bardziej, że Tamara uratowała dzisiaj od zagryzienia kolejne maleństwo - młodziutką roczną sunię, która zaczęła właśnie pierwszy dzień w boksie ogólnym od leżenia na palecie pod innymi psami:-(.[/QUOTE] malenstwo takie bardzo maleństwo ,sunia wazy z3 kg bo taka chudziutka (widocznie ludzi nie bylo stac dawac tak malemu psu jesc:angryy:) Na pomoc wezwala mnie Malgosia i jak to zobaczylam w te pedy do Tamary bo tylko ona teraz ma ocieplany boksik i serduszko litosciwe;), mala lezala skulona na palecie ,trzesla sie jak osiak ,a serce walilo jej jak mlotem ,dlugo potem nie mogla dojsc do siebie ale potem w samochodzie juz nawet zjadla siedzac w przenosce kocjej. Zdjec niestety nie zrobilam bo ogolnie bylo zamiszanie ,dosc poźno a dotego bylam zla jak cho... bo panstwo ktorzy umowili sie z Beatka na wizyte w srode do Iryska bo widzieli w tv , przyszli szukac psa bardziej podobnego do poprzedniego i bez defektow bo jak wszyscy wiedza Irysek kuleje.nie dosc ze wzieli zupelnie innego to jeszcze mlodego bo jak powiedzilei chca zdrowego ,a samoi maja defekt bo sa mocnao starsi.:shake: -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Na konto Maxia wiec wplynelo jak na razie 150 zl : 30 zl to zaplata za przewoz maxa ze schroniska ,poniewaz ja nie ma duzego samochodu i nie miala bym jak go sama przewiesc ,a po drugie musialby czekac jeszcze tydzien po we wszystkich swietych nie moglam pojechac. 30 zl kosztowaly leki na odrobaczenie maxiu do dzisiaj przebywa 10 dni w hotelu czyli 150 zl Razem wydatkow 210. Leki za 37,50 kupilam ze swoich ,za karme zalozylam ale jak dojdzie faktura ktora nie wlozyli razem z karma to zostana mi zawrocone prze KTOz . Dzisiaj jade zawiesc kupke do badania ,a w tygodniu maxiu bedzie mial usg.