-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='Jagienka'][B]Ali [/B]to prostu błaganie o godne odejście, on już idąc się przewraca, coraz więcej spacerów spędza na leżeniu. Nie wiem ile może jeszcze przeżyć pół roku ( i to w domu... w schronisku, może odejść dziś? jutro? mogą mu pomóc współtowarzysze?)? Nie wiem... ale nie ma dużo czasu... Wiele lat już jest w schronisku, dlaczego musi odejść tam... sam... ;( agamika, bardzo Ci dziękuję za pomoc!!!!! Wydaje mi się, że ktoś kiedyś zakładał wątek Aliemu, tylko ni hu hu nie moge go znaleźć.[/QUOTE] Chyba Ali nie mial watku ,ja go pare razy oglaszalm ,nawet byl w dzienniku u pani Hani ale nic z tego nie wyszlo:-( Dzisiaj dostalam maila i zacytuje go tutaj bo teraz nie umiem nic znalesc nawet zalozone niedawno ,a co dopiero dwa lata temu ale Zuzia miala swoj watek zalozoy przez Irenak, Chciala bym zeby wszystkie psiaki odchodzily tak jak odeszla Zuzia ,bo nie ma nic gorszego jak psy odchodza samotne w schronisku .ostatnio tez odeszla Barylka o ktorej nawet nie wiedzilam ze jest dopoki nie przyszla na szpital ,a na drugi tydzien juz jej nie bylo . 3 lata w schronisku , byla adoptowana i oddana z powodu raka i odeszla w samotnosci:-(:-(:-( [INDENT]Szanowna Pani,[/INDENT] Zapewne pamięta Pani Zuzię, która za Pani pośrednictwem trafiła do nas prawie dwa lata temu. Przeżyła ten czas w spokoju i dobrych warunkach, widać było po niej, że była szczęśliwa mając dom. Była też pod stałą opieką weterynaryjną. 6 grudnia b.r. jej życie dobiegło kresu, powodem śmierci były zmiany nowotworowe narządów wewnętrznych. Została uśpiona przez lekarza weterynarii, który ją prowadził. To dla nas duża strata, bo Zuzia była wspaniałym i wiernym psem. Pozdrowienia "
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='avii']No to kamień z serca mi spadł :razz: mam nadzieję że i Filipkowi te noce bez watachy nad głową dały trochę spokoju i oddechu , no i to ciepełko na tym .......duużym futrzaku :p ciotki odpiszcie czy czegos nie potrzeba ( pisałam wczesniej ) jakos mi sie nie chce wierzyc że niczego Filipkowi nie brakuje ....... Chętnie podesłałabym Karsivan --- to lek , taki Gieriavit dla starszych psiaków , dotlenia serce i mózg , to troche drogie , ale jak będe kupowac przydział dla mojej psicy to i Filipkowi pod ...choinke bysmy podesłali. daje on naprawde dobre efekty, moja psica po tym odzyskała wigor, szaleje jak młody psiak ... Filipkowi potrzeba czasu by przystosować sie do nowych warunków , to trochę potrwa , bo dla slepego psiaka wszystko co nowe to go stresuje .. Myślę że grudzień nam wszystkim na tym zejdzie Filipek i jedz , dużo jedz :lol: jak najwięcej :evil_lol: byś nabrał sił i wzmocnił organizm ....[/QUOTE] Karsivan jak najbardziej sie Filipkowi przyda ,nie zaszkodzi a moze pomoc . Znam lek bo sama podaje mojej suczce ale niestety ja nie moge mu zafundowac bo ona dostaje nie jeden lek oprocz karsivanu ,a dotego mam drugiego psa chorego na serce ktory bierze vetmedin tez bardzo drogi no i mam na utrzymaniu psy w hotelach. Ale nie o tym chcialm pisac tylko chcialm napisac ,ze filipek ma swoj artykul w gazecie krakowskiej (zeskanowalam i wyslalm do Kasi) Co prawda troche mija sie z prawda ale najwzaniejsze zeby ktos zadzwonil .zreszta mysle ze Filipek jak nabierze pewnosci ze nic mu nie grozi i jest bezpieczny bedzie garnal sie do ludzi tak jak napisalm z z pania redaktor . Wogole bardzo dziekuje pani Malgosi ze dluzszy artykul bo zreguly mam tylko anonse krotkie . pani Malgosia z wlasnej inicjatywy dala dluzszy tekst i znalazla jeszcze miejsce na ten tekst ,a wiem ze jest cizeko bo nieraz na wieksze miejsce czekalam dlugo ,a tutaj prosze tydzien i filipek ma ogloszenie.Napisalm podziekowania dla pani redaktor oraz jeszcze jedna prosbe zeby znalazla jeszcze raz miejsce dla Filipka z ogloszeniem nr, konta (musimy zlatwic w ktozie o uzyczenie ) i wtedy jak cos wplynie bedzie to bysmy zdjagnozowaly Filipka u okulisty .Co o tym myslicie. -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Foksia i Dżekuś replied to elik's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik'] Współczuję :-( Mam nadzieję, że to nic poważnego ?[/QUOTE] niestety bardzo powaznego:-( -
[quote name='Ank@']Dzwonił ktoś ? Kamelia, Rozti, i inne psiaki mają cały czas odnawiane ogłoszenie przez mnie .... ( nie zapomniałam o nich :) )[/QUOTE] Niestety nikt ,dzwonial co prawda pani z krakowskiej i prosilam zeby odwiedzila psiaka w hoteliku i zadecydowala czy chce jej pomoc ale niestety potem juz nie odbirerala telefonu. Ludzie dzwonia w przyplywie emocji po przeczytaniu artykulu ale potem emocje opadaja i juz nie szukaja zadnego kontakt zamiast poprostu zadzwonic i powiedziec ze jednak nie dadza rady czy cokolwiek .
-
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Foksia i Dżekuś replied to elik's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Będę u Brutuska w piątek i mogę zrobić lepsze fotki i krótki filmik ale nie potrafię wstawić go na yuoutube :oops: Chyba, że ktoś mi podpowie :p[/QUOTE] Elu to super podeslij mi wtedy na maila zdjecia <niestety nie bylam w tym tygodniu w niepolomicach ,a w czwartek jak przyjezdzam po psy do programu jest juz ciemno. niestety musze teraz odpuscici odwiedziny psow w hotelach bo mam chora Foksie . -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Szarotka']To dokad pojechal Filipek z Krakowa ??[/QUOTE] Niedaleko krakowa do glogoczowa ,tam przywozimy najgorsze przypadki ,bo maja tam miejsca cieplutkie .Najblizej mamy do niepolomic i tam tez trzyamy psiaki ale tam nie mamy pomieszczen ocieplanych ale tez bardzo dobry hotelik ,.psiaki dwa razy dziennie biegaja po wybiegu tak jak w glogoczowie i najwazniejsze nie ma tam zbyt duzo psow wiec wlasciciele moga poswiecic wiecej czasu na psiaki. W glogoczowie mamy juz jedego slepego psiaka Pikusia ,jest tam od 4 miesiecy i od dawna gowtowy jest do adopcji tylko domku brak .W czwartek na telewizji krakow w programie kundel bury ikocury pikus bedzie pokazany na filmiku bo jakies dwa tygodnie pani redaktor go nagrala poniewaz nie chcemy go przywozic tak jak inne psiaki do programu zeby go nie stresowac bo kazy wyjazd np. do weta jest dla niego stresem. -
Kraków - Zbieg po ponad 5 latach czekania MA DOM!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Kasiu wielkie dzieki za zdjecia . Zbieg przxywital mni z ogromna radoscia ,wylizal i wtulal sie jak wariat . Widac ze jest szczesliwy . Pani Ewa dba zeby im bylo ciplo bo spanko maja zrobione z takich pozadnych materacow pod schodami przy wyjsciu na pietro , tam maja szafki i kaloryfer ale caly dol maja do dyspozycji bo na gore wstep wzbroniony bo tam mieszkaja koty.Zbieg wpatrzony w swoja pancie okrutnie ,wszedzie zamna i pani ewa tylko musi uwazac zeby sie na nim nie przewrocic. -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Kasiu dzieki wielkie za wkleienie zdjec i podzucenie linku do watku bo zupelnie teraz nie wiem jak tego wszystkiego szukac . Max teraz pochapal sie z Omarem ale pani Joasia mowila ze to Omar zaczal i jak Max zaczal go przyduszac i krzyknela na maxa od razu go puscil ,a Omar w tym czasie znowu go zaatakowal. wiec nawet na wybiegu kudlacz jest z omarem ,a Maxiu na drugim wybiegu z sunia. Wogol;e max jest grzeczny i posluszny i bardzo chce podobac sie swojej pani wiec jak pani mowi cos ze nie wolno to Max jej slucha. Nawet przez dzien psy nie biegaja caly dzien po wybiegach tylko siedza w pomieszczeniach bo pani Joasia mowi ze jest zimno. -
Kraków - kupka kości spod krzaczka pilnie szuka domku - już w DS
Foksia i Dżekuś replied to elik's topic in Już w nowym domu
Psiak zostal nazwany prze Ele Czarus ale mysle ,ze trzeba nadac mu inne imie moze Laki bo mamy juz dwa czarne Czarusie w Glogoczowie i juz od dluzszego czasu mimo ogloszen i kundla nie znalazaly domku wiec moze lepiej inne imie -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To bardzo sie ciesze , a zmojej strony Ania dobrze wie ze na ile bede mogla to pomoge oczywiscie jezeli chodzi o szukanie domku. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozmawialam z Ania ,poprosi mame o zabranie Filipa ze schroniska i podpisania na nia umowy i mam nadzieje ze nie zostanie sama z probleme i oplatami bo tak jak napisalam wyzej ja niestety finansowo nie moge juz pomoc ani zlowtowki. ja mam zle doswiadczenia bo juz zostalm sama z psem na ktorego mnie nie bylo stac dlatego tez nie porywam sie na wiecej niz sama moge dac. -
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam , odpowiadam na informacje ktore dostalam na pw ogolnie na watku. Mozna podawac moje namiary na allegro i w ogloszeniach ,sama tez wyslalm Filipka juz do gazety. Moge pomoc w adopcji ale nie moge Filpka wyciagnac ze schroniska i podpisac umowe adopcyjna. Mam w tej chwili 4 psy na swoim koncie w hotelach ,kilka ktore sa u zaprzyjaznionych wolontariuszek ale ktorym musze pomoc w adopcjachh, oraz psy z interwencji tozu ktore tez sa pod moja opieka. Za dwa psy z 4 na ktore mam podpisana umowe placa dwie dziewczyny za Rozti moja kolezanka Becia ,za Slepego pikusia Kasia , a dwa sa na mojej glowie Zysiu z nowotworem odbytu oraz 11 lenia Kama ktora 8 lat spedzila w schronisku . Dlatego tez nie jestem juz wiecej wziasc na swoja glowe bo psychicznie nie dam rady ,mam jeszcze swoje dwa chore psy. Filipek oprocz oplat na hotel potrzebuje tez pieniedzy na diagnoze ,potrzebuje transportu do hotelu ,potem do programu i ewn,. do domku . Ja w tej masie zwierzat gdzie oprocz oplat za hotel sama za swoje pieniadze woze psy oraz oplacam przyjazd psow do hotelu lub programu gdy sam juz nie jestem wstanie przywiesc i nikt mi za to nie zwraca i poprostu mnie nie stac na kolejne wydatki . Zadzwonilam tez do glogoczowa i Martusia dla takiego bidaka znajdzie miejsce . -
[quote name='karusiap']Bardzo potrzebna pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Karolinko ,Elu niestety moge tylko zaproponowac anons do gazety krakowskiej i echa. ostatnio adopcjie rowne zeru ,psy nie ida ani ze schroniska ani z kundal ani z gazet . totalny przestuj,ludzie boja sie starazy miejskiej i wola nie brac psow niz potem sie z nimi uzerac ,ze pies bez kaganca itp.w schronisku 630 psow , w hotelach przepelnienie i brak pieniedzy na nastepne . Elu ,a czy dzwonilas do schroniska ,moze komus jednak zagina.? Mozna tez wyslac fotek do kundla bo na ten tydzien psy sa juz ustawione , i sa to psy ktore czekaja juz bardzo dlugo w psich hotelach. Ale juz dzisiaj mozna prosic o ustawienie w kolejce do programu. ja prosze opis i zdjecie psa na maila [email protected]
-
Sponiewierany przez życie Filip ZA TM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniu dla psa zagrozonego nawet kojec z buda jest lepszy niz gromada skaczacych po nim zwierzat.ale kojce tez zajete. W Glogoczowie Filip moglby mieszkac w tyle budynku gdzie jest kotlownia tam Martusia zrobila piekny wyflizowany kojec (bo zarono garaz jak i dom zapchany zwierzetami ) ale tam mieszka teraz Czarus z Radomska , a drugi jeszcze nie zrobiony . z tym ze Czarus idzie w czwartek do programu i byc moze zrobilo by sie miejsce i cena jest super bo Martusia za takie bidy liczy nam 10 zl ale jest jeszcze kwestia lecznia ,jego trzeba konieczni zdiagnozowac a to sa nie male kwoty . U Bozenki moglby mieszkac razem z niewidoma Martynka ,tutaj cena okolo 12 zl i tez koszty leczenia . Niestety ja nie moge wziasc Filipka poniewaz mam u Martusi Zysia z nowotworem ,a u Bozenki Kamelie ktorej trzeba zrobic badania i w razie czego wysterylizowac. Beatka z koleji ma na glowie Rozti i Czarusia ,a Kasia pikusia . Wiec oprocz deklaracji na hotel musialy by znalesc sie pieniazki na leczenie . -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Na pewno wyczuł słabosc tego kudlacza i dlatego.[/QUOTE] Dokladnie tak ,Tak powiedzila pani psycholog ,pozatym Max spi w domu ,a one w garazu ocieplanym .Pani Joasia nie mogla dac ich razem bo one dostaja wieczor jesc i jedza kiedy chca ,a max by im zjadl,a nie moze . I tutaj jest problem ,pani psycholog powiedzila ,ze max nie moze spac w domu bo czuje sie wyzej niz inne ,pozatym musi byc glaskany mniej niz one. Pani Joasia musiala posluchac rady i max musial opuscic kanape ,teraz bedzie mieszkal z sunia zeby mu nie bylo smutno ,a Omar i Hipcio razem .beda laczone tylko pod obecnosc panio joasi . -
[quote name='Jagienka']No to jak ciotki teraz Kamelie wezmą w obroty to powinno być z górki. Trzymam kciuki za ślicznotę![/QUOTE] Jagienko nie jestem juz taka optymistka , sama wiesz jak adoptuje sie stare i duze psy .Zbiega pol roku mialam w hotelu ,a byl sredniej wielkosci , i wogole adopcje slabo ida , no ale coż jak bym jej nie zabrala to napewno ze schroniska nie miala by zadnych szans.
-
Miniaturowa sunia sparaliżowana strachem ma dom!
Foksia i Dżekuś replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia']Tamb , napisz coś więcej , bo się boję cieszyć . Zgłosili się własciciele czy to nowy domek ?[/QUOTE] Nowy domek ,po mala bylo kilka telefonow do programu i kilka telefonow z dziennika .Po programie odebralam telefon gdzie pani kilka razy probiowala sie skontaktowac i okazlo sie ze o mala i mieszkla niedaleko wiec umowilam sie z nia ze przyjedziemy po programie.Miedzy czasie Tamara odebrala tez telefon z telewizji ,gdzie tez dom sie spodobal i tez okazlo sie ze nie daleko wiec tez sie umowila .pojechalysmy do domku z tv ,okej ale chcialysmy sparwdzic drugi i okazlo sie ze mala poczula sie od razu swobodniej ,zabrala kosteczke ktora byla na dywanie suni rezydence i nawet jak ta chcial podejsc zawarczala na nia . Panstwo maj ladny do ale nie przeszkadza im w razie zego zalatwianie sie malej w domu jak stwierdzili ten dywan jest rozlozony dla psow ,a drugi jest zwiniety . Mieli 3,5 roku adoptowana suczke ze schroniska tez z dziennika ,jak ja brali mjiala 8 lat ,niestety miala raka wiec zyla u nich 3,5 roku. Grubcia miala na imie ,moze ktos pamieta .Pokazywali jej zdjecie. nNiestety my zdjec nie zrobilismy bo nie mielismy aparatu przy sobie .tamara nawet nie miala ksiazeczki a ja umowy schroniskowej ,a ze pies jest na mnie musze jechac przepisac umowe i zawiesc ksiazeczke wiec zrobie zdjecia wtedy. -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='moana']Ależ tu dobre wiadomości! :) Powodzenia, Maxiu![/QUOTE] Dobre i złe ,Maxiu dzisiaj zaatakowal Hipcia:shake: tego kudlacza ,ktory jest przegrzecznym psem .Nie wiedomo dlaczego czyzby wyczul ze ten mu ustepuje czy walka moze o suczke ? Na razie pani Joasia musi je izolowac ,w nocy i tak max spi osobno bo dostaja osobno jedzenie , i tamte 3 jedza kiedy chca . Nie wiem co mu odbilo czyzby tak szybko poczul sie pewnie :shake: -
KRK - Wychudzony Maxiu - już w nowym DOMU!!
Foksia i Dżekuś replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']trzymam kciuki za diagnoze może jakimś cudem się okaże że da się je wyleczyć:thumbs::thumbs:[/QUOTE] Oczkazcałkiem sie nie da wyleczyc(ma 3 rozne rodzaje kropli) ale jest szansa ze nie trzeba bedzie mu amputowac ,gorzej wyglada grzyb ktory sie do niego przyczepil,od dzisiaj ma leki i mascie . Najpierw mail lapke i dwie ranki takie wylysiale nadz drowym oczkiem wiec myslalam ze to to od tego kataru al;e wczoraj i dzisiaj rany sie powiekszyly i okazalo sie ze to grzybek . Pobrany zostal tez wymaz ale leczenie zastosowano juz dzis bo wyniku beda za jakies dwa 3 tygodnie jaki rodzaj grzybka chodujemy:evil_lol: