Rex miał być dziś kastrowany, niestety z przyczyn technicznych nie dojechaliśmy :mad: Złapaliśmy gumę przy samochodzie...Zdjecie sprzed 3 dni w wiosennej csenerii, a u nas teraz zima i mróz, wszystko zasypane, a opontego samochodu do zimowych raczej nie należą.
Następny termin to wtorek. Będzie fakturka i zastrzyk z bonharenu.
Bo Sabi już zakończyła kurację.