-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Podnosimy sunię!
-
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
Czarodziejka replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Ech, Jaguś, żeby ci się udało....psia mordko :loveu: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Czarodziejka replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
20.02 blisko..... -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Czarodziejka replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Jak tam zdrówko rekonwalescenta? -
Bazarek dla Saby: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3402511#post3402511 Loozy, ten obrazek wystawiam na koszty jej utrzymania - weź to pod uwagę przy swoich comiesięcznych obliczeniach :lol: Myślę, że w sytuacji, gdy AFN potrzebuje faktur, których ja niestety nie wystawię, lepiej byłoby wpłaty dokonać bezpośrednio na moje konto. Co o tym sądzisz?
-
A pomyśl Loozy, co ob by czuł, gdyby się nagle znalazł w schronisku...Tragedia :-( Na szczęście Gangster jest w dobrych rękach ;) A sabiszon napędził mi strasznego strachu :mad: Tak, jak wczoraj ok. 18.00 jejmość poszła na spacer, tak przywlokła się dziś o 8.00 ( punkt). Całą noc myślałam, gdzie jest. Co chwila robiłam rundę po wsi do 1.00 w nocy. Podgrzewałam gar z kolacją, zeby miała ciepłe jedzonko. Saba lubi się szwędać po polach, ale kolacji nigdy nie odpuściła. U nas wczoraj lał deszcz, ale było ok. 8 stopni. Myślałam, że może się utopiła w którymś ze stawów, że ją ktoś ukradł....Potem postawiłam karty i wyszło, że teraz odpoczywa... :mad: Przywlokła się rano calusieńka przemoczona. Teraz leży z "przepraszam za wszystko" na pysku i podaje łapę na zgodę. Kiedy jej tłumaczę, że się martwiłam - cała się trzęsie. Rozumie. Leży tak oto na powłoczce przy piecu i ocieka.... A tu wkrótce na bazarku pojawi się anioł dla Sabci. Od 30 zł.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Coraz weselej u ciebie, Dorothy :lol: Mamy tu jednak wszyscy nadzieję, że dla twojego tz miejsce pośród tej gromady jeszcze jest? Bo mój ostatnio się naburmuszył, że najpierw córcia, psy i kocica, a on na samym końcu. Kiedy się czasem zetrzemy, to idę się przytulić do któregoś pasa, albo miętolę kociczkę, a on mi wtedy zarzuca, że kiedy któryś pies mnie wkurzy, to nigdy się w niego wtulam tak jak w psy :diabloti: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Czarodziejka replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
[B]Wciąż potrzebne wsparcie finansowe![/B] -
Ratujmy, ratujmy....:placz:
-
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Czarodziejka replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
A co tam było w tej paczce, bo nie wiem...:roll: -
Schroniskowa weteranka Jaga znalazła swój DOM, przenosimy!!!
Czarodziejka replied to Masza4's topic in Już w nowym domu
Jak mnie paraliżują te psie castingi...pani obejrzy, pan się zastanowi...:placz: -
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Czarodziejka replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
No to czekamy na słodką Sonie:) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Klusek - fajnie, bo kluchowato się prezentuje, ale jak z owej kluskowatości wyrośnie? :diabloti: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Czarodziejka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mój dom jest stary, jeszcze do końca nie wyremontowany, więc każdy dodatkowy smród mnie pogrąża w rozpaczy...Nie znoszę brzydkich zapachów.:placz: -
[quote name='al-ka']DOT.postu 1460 o alkocholizmie właścicielki Jeśli p.Marzena jest alkocholiczką to jest to osoba powaznie chora i wymaga leczenia i pomocy.Alkocholizm nie pojawia się nagle tak jak grypa.To trwa.I nikt tego nie zauważył?Nie wierzę.Może wygodnie było nie widzieć i nie wiedzieć.W zaciszu komfortowego gabinetu lepiej popijać kawę i mieć święty spokój.Ta kobieta moim zdaniem nie potrafiła udżwignąć problemów i pewnie dlatego uciekała w alkochol.A teraz wszyscy współwinni spokojnie dalej funkcjonują i nic sobie z pewnością nie mają do zarzucenia.Szkoda tylko,ze wsystkie konsekwencje poniosły i ponoszą Bogu ducha winne zwierzaki.Nóż mi się w kieszeni otwiera...[/quote] To racja. Niestety, społeczeństwo i nieszczęsne zwierzeta nie są winne temu, że właścicielka schronu wpadła w alkoholizm. Fakt, jest to choroba i dotyczy słabej psychiki. Leczenie jest niezbędne, ciekawe, czy ta pani ma rodzinę, albo bliskich, którzy będą mogli się nią zająć....Sama z tego raczej nie wyjdzie.