Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Podnosimy sunię!
  2. Ech, Jaguś, żeby ci się udało....psia mordko :loveu:
  3. Są weterynarze i konowały. Moją Frocię ze schronu w Łodzi też jeden chciał sterylizować. Drugi ze współczuciem patrząc na psi szkielet odmówił. Miejmy nadzieję, że Malinka przetrzyma...Biedactwo :-(
  4. Poszusować :razz: ? Babka z werwą jesteś:lol: Ja niestety 0 kontaktu z nartami i nie sądzę, żebym się nadawała....
  5. Bazarek dla Saby: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3402511#post3402511 Loozy, ten obrazek wystawiam na koszty jej utrzymania - weź to pod uwagę przy swoich comiesięcznych obliczeniach :lol: Myślę, że w sytuacji, gdy AFN potrzebuje faktur, których ja niestety nie wystawię, lepiej byłoby wpłaty dokonać bezpośrednio na moje konto. Co o tym sądzisz?
  6. A pomyśl Loozy, co ob by czuł, gdyby się nagle znalazł w schronisku...Tragedia :-( Na szczęście Gangster jest w dobrych rękach ;) A sabiszon napędził mi strasznego strachu :mad: Tak, jak wczoraj ok. 18.00 jejmość poszła na spacer, tak przywlokła się dziś o 8.00 ( punkt). Całą noc myślałam, gdzie jest. Co chwila robiłam rundę po wsi do 1.00 w nocy. Podgrzewałam gar z kolacją, zeby miała ciepłe jedzonko. Saba lubi się szwędać po polach, ale kolacji nigdy nie odpuściła. U nas wczoraj lał deszcz, ale było ok. 8 stopni. Myślałam, że może się utopiła w którymś ze stawów, że ją ktoś ukradł....Potem postawiłam karty i wyszło, że teraz odpoczywa... :mad: Przywlokła się rano calusieńka przemoczona. Teraz leży z "przepraszam za wszystko" na pysku i podaje łapę na zgodę. Kiedy jej tłumaczę, że się martwiłam - cała się trzęsie. Rozumie. Leży tak oto na powłoczce przy piecu i ocieka.... A tu wkrótce na bazarku pojawi się anioł dla Sabci. Od 30 zł.
  7. Coraz weselej u ciebie, Dorothy :lol: Mamy tu jednak wszyscy nadzieję, że dla twojego tz miejsce pośród tej gromady jeszcze jest? Bo mój ostatnio się naburmuszył, że najpierw córcia, psy i kocica, a on na samym końcu. Kiedy się czasem zetrzemy, to idę się przytulić do któregoś pasa, albo miętolę kociczkę, a on mi wtedy zarzuca, że kiedy któryś pies mnie wkurzy, to nigdy się w niego wtulam tak jak w psy :diabloti:
  8. [B]Wciąż potrzebne wsparcie finansowe![/B]
  9. Ratujmy, ratujmy....:placz:
  10. A co tam było w tej paczce, bo nie wiem...:roll:
  11. Jak mnie paraliżują te psie castingi...pani obejrzy, pan się zastanowi...:placz:
  12. Bo tak poza tym, to Greeny świetnie ra****e ;)
  13. No to czekamy na słodką Sonie:)
  14. W różowych majtach na łbie :diabloti: Noszonych ...
  15. Klusek - fajnie, bo kluchowato się prezentuje, ale jak z owej kluskowatości wyrośnie? :diabloti:
  16. Aby zachować resztki godności Vutz powinna zwrócić wszystkie pieniądze, które dziewczyny jej przelewały na konto 8) Skoro chce formalnie zalegalizować swoje odstąpienie od adopcji. Nad Malinką czuwa Opatrzność - gdzieś tam czeka prawdziwy dom. Nie ma co żałować.
  17. Jakie to żałosne...To całe zamieszanie z pazerną Vutz...
  18. Dziewczynki, jak ktoś chce zrezygnować, to i suchy nos przedstawi jako żelazny argument. Przykre.
  19. Mój dom jest stary, jeszcze do końca nie wyremontowany, więc każdy dodatkowy smród mnie pogrąża w rozpaczy...Nie znoszę brzydkich zapachów.:placz:
  20. [quote name='al-ka']DOT.postu 1460 o alkocholizmie właścicielki Jeśli p.Marzena jest alkocholiczką to jest to osoba powaznie chora i wymaga leczenia i pomocy.Alkocholizm nie pojawia się nagle tak jak grypa.To trwa.I nikt tego nie zauważył?Nie wierzę.Może wygodnie było nie widzieć i nie wiedzieć.W zaciszu komfortowego gabinetu lepiej popijać kawę i mieć święty spokój.Ta kobieta moim zdaniem nie potrafiła udżwignąć problemów i pewnie dlatego uciekała w alkochol.A teraz wszyscy współwinni spokojnie dalej funkcjonują i nic sobie z pewnością nie mają do zarzucenia.Szkoda tylko,ze wsystkie konsekwencje poniosły i ponoszą Bogu ducha winne zwierzaki.Nóż mi się w kieszeni otwiera...[/quote] To racja. Niestety, społeczeństwo i nieszczęsne zwierzeta nie są winne temu, że właścicielka schronu wpadła w alkoholizm. Fakt, jest to choroba i dotyczy słabej psychiki. Leczenie jest niezbędne, ciekawe, czy ta pani ma rodzinę, albo bliskich, którzy będą mogli się nią zająć....Sama z tego raczej nie wyjdzie.
×
×
  • Create New...