Fuks już dziękuje. A Ja potwierdzę jak będą na koncie. Dziękujemy Czarodziejko.
Dziś u nas słońce więc chłopak szczęśliwy na dworze. Teraz odpuścił mrozek więc błotko nosi wszędzie. Bo przecież wycieranie łap równa się obdzieraniu ze skóry.I nawet szczekanie Lali w tym przypadku w tym przypadku w niczym ne pomaga.
Dziś (jeszcze) nie pada ale Lala jest przewidująca - kiedy wstawałam profilaktycznie czmychnęła do brata. No bo przecież chciałabym aby wyszła na dwór a to już niekoniecznie jej się podoba. Może później zmieni zdanie.