Podziwiam zaangażowanie:)
Jesteście perfekcyjne i naprawdę chylę czoła.
Jak cudownie ,że wszyscy martwią się o Kaję, interesują jej stanem zdrowia, pytają o potrzeby.
A tak na marginesie to Kaja została zabrana ze schroniska przez Makilę , ja zabieram ze schronu wiele psów i to mnie wpisuje się jako właściciela.
Dla schronu nie ma znaczenia czy pies idzie do hoteliku czy do dt czy ds -zawsze wymagana jest umowa adopcyjna.
Każdy kto wyciąga psy ze schronu wie ,że tak to działa.
Poza tym wet najczęściej tworzy w systemie kartoteki psów , które podlegają jednej osobie i jak jestem z bezdomniakiem to zawsze jestem wpisywana jako właściciel , nawet jeśli jest to wizyta jednorazowa.
No cóż ciągnijcie dalej te dywagacje, pozdrawiam i dziękuję w imieniu Kai.